Spotkanie w Bieszczadach

Tutaj znajdziecie informacje i ogłoszenia o Turnusach Rehabilitacyjnych i Integracyjnych.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Raysha » 27 sie 2010, 14:04

Miska Ryżu pisze:Aż zazdrość bierze :cry:
dokładnie... :(
Jeszcze dodajcie jakies focie :D

PiEtRaS
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 12 paź 2008, 20:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: PiEtRaS » 27 sie 2010, 20:17

a kiedy będą jakieś zdjęcia??

Awatar użytkownika
Marky
Specjalista ds. Żywienia
Posty: 324
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Marky » 28 sie 2010, 04:33

Witajcie Drodzy Zazdrośnicy :)

Dzięki Elwirko za Twoje barwne opisy, które doskonale oddają klimat naszego wakacyjnego spotkania. Zgodnie z Waszymi prośbami by dopełnić relacji chciałbym wrzucić parę fotek, za które dziękuję Markowi Tylmanowi i mojej Żonce, którzy doskonale sprawdzają się w roli fotoreporterów.
Po powrocie do domku postaram się utworzyć znacznie większy album na Picasa, lecz tymczasem choć troszkę chciałbym zaspokoić Waszą ciekawość.

Dzień nr 2 Wspinaczka wysokogórska na Połoninę Caryńską i dzień nr 3 Wycieczka nad Solinę

Dzień nr 4 Rezerwat Sine Wiry i dzień nr 5 Plaża i ognisko
Załączniki
DSC_0220.jpg
Stawiam wniosek przesunięcia kolegi śpiewaka do sekcji gimnastycznej.
Po pierwsze. Nie będzie samotny
Będzie w kolektywie. Po drugie. Nabierze więcej optymizmu życiowego.
Jeszcze więcej. Jeszcze więcej bo przecież już ma.
Po trzecie, co jest tez ważne - p
IMGP2770.jpg
Parostatkiem piękny rejs, statkiem na parę piękny rejs
Przy wtórze klątw bosmana, głosnych krzyków az od rana
Tak śpiewnie dusza łka
DSC_0175.jpg
Hej ho, hej ho z córeczką by się szło :)
DSC_0166.jpg
Jesteśmy na wczasach w tych bieszczadzkich lasach,
w propieniach słonecznych opalamy się.
DSCF0249.jpg
Yes, yes, yes we did it ! Połonina Caryńska 1297 m n.p.m.
IMGP2676.jpg
Silna grupa pod wezwaniem, pełnosprawni inaczej :)
DSC_0073.jpg
A miało być łatwo, miło i przyjemnie...
DSC_0001.jpg
Miłe złego początki... w oczekiwaniu na rozkaz wymarszu
DSC_0487.jpg
Jeszcze tylko na moment do ogniska i kiełbaska będzie gotowa, mniam mniam
DSC_0477.jpg
Płonie ognisko w lesie, wiatr jelitową piosnkę niesie...
DSC_0472.jpg
Skład rowerku numer 2 wpływa na metę zawodów, jak widać na załączonym obrazku nie wszyscy jednakowo przyczynili się do tego doskonałego wyniku :)
DSC_0448.jpg
Regaty rozpoczęła - czwórka ze sternikiem, która musiała zarejestrować rzesze żegnających ją kibiców
DSC_0437.jpg
[Ilonka mówi] - Gosiu ! jak już się zarumienił to przewróć boczek ...!
IMGP2988.jpg
Loża szyderców - burza emocji podczas meczu Lech - Dnipro.
IMGP2929.jpg
Cóż za odpowiedzialność..., w końcu nasze spotkanie to kuźnia talentów plastycznych.
DSC_0422.jpg
Jak widać drwali też rąbią na stawkach ubezpieczeń. Nowoczesny wehikuł do transportu drewna.
DSC_0360.jpg
Cóż za woda, życia doda
DSC_0324.jpg
Cel osiągnięty "Sine Wiry" przed nami
W słowach jest magia, w czynach jest prawda.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: maggie0278 » 28 sie 2010, 12:15

Ale macie super w tych Bieszczadach :wink:

Jak tak widzę zdjęcia przy ognisku to mi się żywcem Niechorze przypomina ..... i pyszne piwko : Bossman niepasteryzowany :beer:
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
Lucynka2011
Początkujący ✽✽
Posty: 73
Rejestracja: 03 mar 2008, 19:35
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Sieradz
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Lucynka2011 » 28 sie 2010, 12:37

Zazdroszczę, może i ja się kiedys wybiorę :)
"Tylko życie poświęcone innym warte jest
przeżycia."

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Raysha » 28 sie 2010, 12:37

elwirka pisze:Po kolacji odbył się konkurs dla dzieci . Dzieciaki lepiły rozmaite rzeczy z masy solnej .Efekty pracy pokażemy w fotorelacji :)
Ja też dzisiaj otworzyłam mały warsztacik, tyle że ja projektowałam na sztalugach.
Ach, artyści :D Pozdrowienia dla artystów! :D
I dla reszty też ofc.

A zdjęcia bosssskie :D

Awatar użytkownika
langusta
Aktywny ✽✽✽
Posty: 593
Rejestracja: 18 lis 2006, 18:44
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: langusta » 28 sie 2010, 21:18

Fajnie tam u Was. Jutro już wracacie, pewnie szkoda Wam wyjechać - tak jak nam w Niechorzu.
Pozdrawiam Was.
langusta
dwie córki chore na CD

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: pistols30 » 29 sie 2010, 09:20

Hahaha widze,ze plyniecie na tym samym rowerku wodnym,z ktorego ja lowilem ryby:)))))). Wypozyczany w Wolkowyji.Poznaje,bo Pasternik mial tylko jeden rowerek rejestrowany(boczny numer),z ktorego mozna bylo lowic rybki....Ja spedzilem 3 tygodniowy urlop wlasnie w Wolkowyji.Wrocilem dzien przed Waszym przyjazdem do Cisnej... I takze jak Wy zaliczylem Poloniny,Sine Wiry itp...Pozdrawiam

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Szaraja » 29 sie 2010, 18:35

Hi, Hi, Hi oczywiście mówiłąm, że połonina Caryńska jest łatwa, ale w porónaniu z innymi podejściami. Podobnie o Sinych Wirach _ nie spodziewajcie się wielkich wodospadów. Widać jak kto słucha. :wink:
Odnośnie Małej Rawki, to przeszliśmy i Małą i Wielką, Wiktor nawet dwa razy był na tej drugiej w ciągu 20 minut.
Wg Wiktora, Majka - nie licząc Jego uzyskałą tytuł najlepszego piechura górskiego, trochę później był Robert- zwłaszcza z górki.
W sobotę zrobiliśmy już ostatnią wycieczkę wysokogórską- 6-cioro( Małgosia, Agnieszka, Marysia dr Albrecht i ja z Jackiem) poszliśmy na Tarnicę, a ja z moją drugą połową jeszcze Halicz i Rozsypaniec. To wszystko mimo niezbyt sprzyjającej pogody- mgły i wiatru. Całe szczęście deszcz złapał nas już w samochodzie.
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję wszystkim, którzy przyjechali za fantastyczną atmosferę
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Raysha » 29 sie 2010, 19:29

Scrabble to fantastyczna zabawa :D
Szkoda, że mnie tam nie było, pomogłabym Ci w drużynie elwirko! :D

Mam nadzieję, że za rok będę z wami, o ile zdrowie mi dopisze tak jak ostatnio :)

Gośka
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 05 mar 2004, 11:38
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Brzeźnica/Kraków
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Gośka » 29 sie 2010, 19:55

Nic dodać ,nic ująć!Elwirka opisała wszystko dokładnie.No i cóż - szkoda i żal, że to już koniec.Dziękujemy wszystkim i każdemu z osobna za wspaniały pobyt.Ale szczególnie Szaraji, która zorganizowała wszystko ekstra i najeździła się po tych górkach nieźle aby odpowiednio zorganizować nasze dość zróżnicowane trasy wędrówek.Jeszcze raz bardzo Ci Marlenko dziękujemy.

Artur rodzic
Aktywny ✽✽✽
Posty: 584
Rejestracja: 03 paź 2007, 21:16
Choroba: CD u dziecka
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Sandomierz

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Artur rodzic » 29 sie 2010, 20:42

Ja także w imieniu swoim, jak i reszty mojej rodzinki za organizację i umilanie nam pobytu. O tym, że było super chyba najlepiej świadczy fakt, że Adam który już pierwszego dnia chciał wracać do domu na zakończenie powiedział, że w przyszłym roku też na pewno pojedzie na turnus bo było bardzo fajnie.
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie na Forum.

Adam 18 lat, 63 kg, 176 cm, CD zdiagnozowane w 2005 roku Bierze Pentasa 1*2. Leczony w MSWiA kolejny rok z "Biologią".

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Raysha » 29 sie 2010, 21:39

majka83 pisze:Nieskromnie się pochwalę, że w ciągu czterech dni, gdy śmigałam na rowerze po Bieszczadach wykręciłam ponad 230km i mam nowy rekord prędkości na zjazdach :-)
Nie dostałaś od nich żadnego dyplomu najlepszego rowerowicza? :D
Jesteś hardcorem :mrgreen:

sonecznik
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 18 maja 2010, 17:12
Choroba: CD u dziecka
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: zachodniopom

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: sonecznik » 29 sie 2010, 22:07

Jeszcze podziękowania za mile spędzony czas za rozmowy których nigdy nie mało za urocze wieczory serdecznie wszystkich pozdrawiamy , wyjechaliśmy troche wcześniej ale przeszło 900 km z Naszymi bąkami woleliśmy zrobić nocką . Było warto :razz:

Awatar użytkownika
Marky
Specjalista ds. Żywienia
Posty: 324
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Spotkanie w Bieszczadach

Post autor: Marky » 29 sie 2010, 23:26

Mikrusia pisze:
majka83 pisze:Nieskromnie się pochwalę, że w ciągu czterech dni, gdy śmigałam na rowerze po Bieszczadach wykręciłam ponad 230km i mam nowy rekord prędkości na zjazdach :-)
Nie dostałaś od nich żadnego dyplomu najlepszego rowerowicza? :D
Jesteś hardcorem :mrgreen:
Mogę to jedynie skomentować tak jakby powiedziała moja córeczka.
"Tatuś ale jesteś gapciu"
Taki wyczyn niewątpliwie zasługuje na piękny dyplom i na nasze usprawiedliwienie chcielibyśmy dodać że za punkt wyjścia w przyznawaniu dyplomów przyjęliśmy głównie kryterium wieku (poza jednym wyjątkiem - który będzie śmieszną tajemnicą uczestników spotkania) :wink:
Błędy naprawimy i właściwe certyfikaty prześlemy pocztą. Myślę że w takiej sytuacji co najmniej jeszcze jedna osoba zasługuje na wyróżnienie - mam na myśli Wiktora i jego niesamowite wyczyny w śmiganiu po bieszczadzkich szlakach. W obu przypadkach oprócz dyplomu - Chapeau bas :!:

Cóż nie pozostaje nic innego, jak tylko dołączyć do grona szczęśliwych CuCrohnów, którzy długo będą wspominać tygodniowe spotkanie w Bieszczadach :wink:
Doskonała pogoda, piękna okolica, przyjemny ośrodek no i to co najważniejsze WSPANIALI LUDZIE, których miałem okazję bądź znów spotkać bądź poznać na nowo. A to co najlepsze obie te rzeczy jednakowo sprawiły mi wspaniałą przyjemność :!:

Również i ja chciałbym specjalnie podziękować Elwirce i Lastelli, które troskliwie opiekując się moją 4-letnią Perełką zyskały tytuł pełnoetatowych Cioci :friends:
Przemiłe towarzystwo Ilonki z Rodzinką oraz Gosi i Marka Tylmanów pozwoliło nam wypełnić po brzegi czas pobytu niezapomnianymi wycieczkami, które dały nam możliwość odkrycia piękna Bieszczad :spoko:

A dodatkowa motywacja do budowania kondycji na kolejne spotkania to niewątpliwa zasługa Majki i Wiktora, którzy przemierzając rowerem setki kilometrów czy biegając po górach niczym zaprawiony alpinista, udowodnili że sport to doskonałe lekarstwo na naszą chorobę :super:

Nie mógłbym zapomnieć o Marlence, która po raz kolejny udowodniła, że jest doskonałym organizatorem i każda impreza w jej Towarzystwie nabiera rumieńców :oops:

Reasumując dziękuję wszystkim którzy przybyli i mam nadzieję, że będąc na naszym turnusie mogli choć na chwilę zapomnieć o codziennych problemach i nabrać nowych sił do małych i większych potyczek z jelitową rzeczywistością :boks:

Szczerze współczuje Tym, którzy nie mogli się pojawić na naszym spotkaniu ze względu na aktualne problemy zdrowotne (tak jak Tobie Mikrusiu) i mam nadzieję zobaczyć Was przy następnej okazji w dobrej kondycji :wink: A jak wiecie - na temat zdrowotnej niedyspozycji podczas spotkań mogę coś powiedzieć... :roll: Mam jednak nadzieję że od teraz Bozia dopasuje mój chorobowy grafik do jelitowych spotkań :razz:

A tym którzy nie byli w Bieszczadach, zastanawiając się czy aby na pewno będą się dobrze bawić - powiem jedno - ŻAŁUJCIE :doh: Opisy, fotki i nasze wrażenia same się bronią a dodam tylko, że moje kubki smakowe do tej pory domagają się rozpływającej się w ustach, pachnącej jabłuszkami, domowej szarlotki upieczonej przez Mamę Elwirki :szczesliwy:

Napiszę tylko do rychłego zobaczenia, bo mam nadzieję, że na następne spotkanie nie będzie trzeba czekać cały rok.
Pisząc tego posta już świta mi w głowie wizja kolejnego spotkania i co wy na to by tym razem spotkać się również w śnieżnej, zimowej scenerii... Co Wy na to ? :snow:

P.S. Zgodnie z obietnica w najbliższym czasie postaram się utworzyć większy album na Picasa, a tymczasem parę zdjątek z ostatnich dni
Załączniki
IMGP3325.JPG
Czas pożegnań ...
IMGP3320.JPG
Mózg się lasuje, co to Scrabble robi z człowieka :)
IMGP3300.JPG
Bacówkowe ciasto czekoladowe, to będzie kosztować... wizytę w toalecie :) Łakomstwo zwycięża !
L1040874.JPG
Figurki z masy solnej absorbowały artystów do ciemnej nocy :)
Ostatnio zmieniony 30 sie 2010, 10:13 przez Marky, łącznie zmieniany 1 raz.
W słowach jest magia, w czynach jest prawda.

Zablokowany

Wróć do „Turnusy”