Czas zachorowania a psychika

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: tom-as » 01 paź 2006, 20:26

Mikrusia pisze:hmmm mam pytanie jak sie nazywa gośc który tworzy jakieś reklamy?
reklamotwór?

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Shima » 01 paź 2006, 20:29

Farelka pisze:Teraz na dzien przed poznaniem diagnozy zaczelam wlasnie laczyc pojawienie sie krwi i sluzu w stolcu oraz boli brzucha z moja nerwica lekowa po trzech pogrzebach w rodzinie
brawo!!
wlasnie to od jakiegos czasu usilujemy Ci przekazać :idea:
Farelka pisze:Czy Bog nie ma sumienia,ze jeszcze odbiera radosc zycia ludziom chorym?
Nie mieszaj w to Boga moja droga.
To nie Bog odbiera ludzxiom chorym radość życia tylko oni sami sobie tę radość odbieraja bezustannie sie zadreczajac :!:
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 02 paź 2006, 07:06

tom-as pisze:Mikrusia napisał/a:
hmmm mam pytanie jak sie nazywa gośc który tworzy jakieś reklamy?

reklamotwór?
Chyba nie :lol:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 02 paź 2006, 14:00

A jaka szkoła na reklamatora jest? :razz: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Patryśka » 02 paź 2006, 20:36

Co do kwestii plci i zwiazanych z nia kompleksow to my kobiety chyba zbytnio panikujemy o jakies tam walory lub ich brak w naszym wygladzie a to ze nie spodobamy sie a to ze inna jest lepszaa u sie okazuje ze chlopcy tez zyja w stresie :lol:

palkafarm
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:20
Choroba: CU
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: palkafarm » 03 paź 2006, 08:05

Mikrusia pisze:
funia pisze:a odnosnie pracy, to nei wiem, jakie sa "lepsze" i gorsze prace dla nas
mama mówi ze farmaceuta bo to spokojna praca :razz: nie wiem..
A czy Twoja mama jest farmaceutką? :roll:
Bo jesli jest tylko pacjentem apteki, to widzi tylko to co na zewnątrz-spokój, ład,porządek, brak pośpiechu. Tak naprawde wiele spraw wykonuje sie poza zasiegiem oka pacjenta.
Muszę jeszcze przyznac ze niestety najwięcej nerwów kosztowaly mnie własnie te studia. To po skonczeniu farmacji zaczelo sie u mnie dziac cos niedobrego z jelitami. :cry:
Dla mnie była to potworna nerwówa. To tyle. Takie jest moje zdanie.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 03 paź 2006, 08:15

palkafarm pisze:Bo jesli jest tylko pacjentem apteki, to widzi tylko to co na zewnątrz-spokój, ład,porządek, brak pośpiechu
Tak jest pacjentem,czyli mówisz że wbrew pozorom to jednak nerwówka? :neutral:
Jakie są studia lub szkoła pogimnazjalna na gościa który tworzy reklamę? :razz:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 03 paź 2006, 17:35

Nie wiem...a chciałabym wiedziec jaka jest mało stresująca, może ktos w hotelu? nie wiem...jakie wy macie pracę i jak twierdzicie jaka jest stresująca czy nie??

Sorry za malutki OT :twisted:

Awatar użytkownika
kabran
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 14 gru 2005, 11:38
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: kabran » 03 paź 2006, 19:35

Praca to nie tylko zawód, ale też ludzie z jakimi przyjdzie nam pracować. Moja praca raczej nie należy do bardzo stresujących i z tego powodu mogłabym ją polecic - a pracuję w laboratorium, zajmuję się badaniem zdrowotności roślin. Praktycznie żadnych ludzi, jedyny stres (przynajmniej teoretycznie) jest taki, czy się dane badanie dobrze wykonało, jak wyjdą wyniki, no i terminy (zróbcie to na wczoraj... :wink: ). Niestety, tę sielankę zakłócają straszliwie napięte stosunki tzw. międzyludzkie.... A na to nie ma się wpływu, wybierając zawód.... :neutral:
Prawie wszystko o celiakii i diecie bezglutenowej: www.forum.celiakia.pl ;-)
Biorę: Asamax 500 mg (2/2/2), Metypred 4 mg(2/0/2), Gasprid 10 mg (1/1/1)
Stan: hemikolektomia, do remisji daaaleko...

palkafarm
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 17 lip 2006, 11:20
Choroba: CU
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: palkafarm » 06 paź 2006, 20:24

Niestety, tę sielankę zakłócają straszliwie napięte stosunki tzw. międzyludzkie.... A na to nie ma się wpływu, wybierając zawód....

Święta racja! :wink:

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Patryśka » 07 paź 2006, 14:57

jedni sa tolerancyjni a drudzy niestety do celu i szczytu kariery daza po trupach wiec w kazdej pracy spotkamy sie zarowno z pierwszymi jak i drugimi...

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 07 paź 2006, 20:12

A co porabiasz w tej firmie??

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: Raysha » 07 paź 2006, 20:30

Czyli głównie informatyka, no cóż odpada nie znoszę przedmiotów ścisłych :wink:

Awatar użytkownika
wjt2004
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: wjt2004 » 15 paź 2006, 17:36

Temat byl czas zachorowania a psychika, prawda? Mam nadzieje ze trafie z tym postem.
Opisze krotko poczatki choroby, moze ktos mial podobnie.

Diagnoze mialem 5 stycznia 2005 roku. Pierwsze objawy pojawily sie w czerwcu (wakacje poczatek) 2004.
-Na poczatku wakacji 2004 roku (czyli mniej wiecej tak jak zaczely sie objawy - wtedy max delikatnie, troche czestsze biegunki itd.)) zostalem podlaczony do :razz: Internetu
- W pazdzierniku 2004 zaczalem studiowac Filologie Angielska

Cale dnie przed Internetem, do szkoly na rano (czesto spalem po 3- 4 godziny). Bylem rozdrazniony, negatywnie nastawiony do ludzi (a to bylo o tyle dziwne, ze przec cale zycie bylem max wyluzowany i pozytywnie nastawiony, ale wtedy nie dostrzegalem zmiany). Zaczelismy sie czesto klocic z dziewczyna, opuszcalem zajecia, caly czas napiecie. Wsciekalem sie na PKP, na wykladowcw, na kierowcow autobusow, no na wszystkich kogo sie dalo :mad:
Od zawsze jadlem tez duzo hamburgerow, hot-dogow, kebabow i innych swinstw. Jadlem duzo i szybko przewaznie.

Zajelo mi to troche czasu zanim zaczalem laczyc chorobe z brakiem snu, duzym napieciem i wielogodzinnym siedzeniem przed monitorem.
Moim prywatnym i skromnym zdaniem - to wlasnie bylo przyczyna pojawinia sie choroby.
Po wyjsciu ze szpitala - calkiem zmienilem tryb zycia, wysypialem sie, lagodne nastawienie itd. I bylo bardzo dobrze...
Zaostrzenie przyszlo przy okazji sesji na drugim roku (moja klekarka mowi, ze ma 3 razy wiecej pacjentow w gabinecie w okresach sesji)
Dobrze jest poznac techniki relaksacyjne, duzo ze soba rozmawiac :razz: , zagladac do wnetrza i nie kumulowac w sobie zlosci.
Wczoraj mialem stresujaca sytuacje na miesice - mianowice poszarpalem sie z jednym gosicem na ulicy (byl starszy i wiekszy :razz: ). Mimo ze wygralem bezsprzecznie, to dzisaj mam zaostrzenie.
NIE UNIKAJMY STRESU - nauczmy sie opanowac go totalnie.
pozdrawiam
Świat zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Problemem jest tylko to, że my nie znamy pytań.

Awatar użytkownika
niunia
Początkujący ✽✽
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Gostyń (Poznan)
Kontakt:

Re: Czas zachorowania a psychika

Post autor: niunia » 15 paź 2006, 18:06

hehe też bym chciała się nauczyć nie wściekać, nie kłócić i po cichu radzić z nieprzyjemnymi emocjami ale jestem złośnicą i sama sobie wynajduję różne problemy, wiem że choroba to przez moja głupotę mnie dopadła ale teraz już za późno...

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”