wlewki doodbytnicze

Miejsce na tematy wielowątkowe oraz niepowiązane z konkretnymi lekami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Patryśka » 13 gru 2006, 18:14

Ja mialam wlewki z sulfasalazin+dexaven hm z samym wlewaniem nie bylo zle robilam sobie sama tylko ze zostalo to we mnie gora 10 min :lol: a potem do :wc: i okazalo sie ze wlewki spowodowaly u mnie pogorszenie a kobiecie w sali obok wywolaly natychmiastowa poprawe ale mna sie nie sugerujcie bo ja jestem wyjatek jakis :razz:

Awatar użytkownika
BeataM
Początkujący ✽✽
Posty: 67
Rejestracja: 14 paź 2006, 10:55
Choroba: CU
Lokalizacja: Krzyż Wlkp

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: BeataM » 13 gru 2006, 19:30

Ja miałam wlewki z Hydrokortyzonu. Przez 11 lat to była ostatnia deska ratunku i zawsze działało ale ostatnio cuś nie chce . Podłączone miałam jak kropówki i tak sobie leżałam nawet 2 godz. i pomaleńku leciało i się wchłaniało.Karzdy inny sposób podania wlewki kończł się natychmiastowym :wc: Gdy wchodziłam ze szpitala poprosiłam o taki zestaw na wszelki wypadek.Trochę jest przy tym kombinacji bo nie wszystkie części do siebie pasują ale od czego jest pomysłowy Dobromir :wink:
Czym jesteśmy wobec wieczności?
zajrzyj tu
Witaj [you]!

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: ranka » 13 gru 2006, 20:18

tak tak..po zaaplikowaniu wlewki najlepiej lezec na lewym boku gdyz wtedy dotrze ona do zstepnicy.
Obrazek

Awatar użytkownika
K8
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 19 sie 2006, 14:01
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: K8 » 14 gru 2006, 18:55

Ja też mam wlewki z Hydrokortyzonu. nie wiem wsumie czemu bo jak się doczytałam są one dobre na zmiany w końcu jelita... No ale skoro mam sobie je robić to zrobie... Mam pytanie czy musze sobie tą wlewke rozcieńczać z rumiankiem czy moge po prostu wlać to co jest w buteleczce??? czy może ta wlewka bez rumianku albo soli jakoś podrażnić jelito??
Hakuna Matata ;)

Awatar użytkownika
Agata17
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 02 gru 2006, 18:58
Choroba: CU
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Agata17 » 14 gru 2006, 19:23

ja mam robione wlewki z hydrokortyzonu praktycznie za kazdym razem kiedy jestem w szpitalu. i szczerze mowiac nie nawidze ich. kiedys tez mialam robione wlewki z pentasy. ludzie ile oni tego we mnie lali to sie w glowie nie miesci no i we mnie tez sie nie miescilo bo od razu musialam biec do :wc: ale potem zmniejszyli dawke i jakos dawalam rade. ale i tak ich nie lubilam nie lubie i nie polubie.

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Patryśka » 14 gru 2006, 20:47

Agata17 pisze:we mnie tez sie nie miescilo bo od razu musialam biec do :wc:
Hm skad ja to znam i te mysli "isc czy moze jeszcze potrzymac na chwile...nie no raczej isc...ba! BIEC!!!" :lol:

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: -Ania- » 14 gru 2006, 20:55

hydrokortyzon mi kazali zawsze rozcieńczać w roztworze soli fizj.
tj 100 ml
na rumianek jestem uczulona, wiec odpada

podobnie jak Agata17 wlewki traktuje jako "zło konieczne"

nie wiem czy mozna wlac tylko to, co jest w buteleczce...
chyba tu chodzi o to, żeby wieksza ilość objela wiekszy fragment jelita,
wiecej sie tam "rozlało" i dotarlo do wszystkich "zakamarków"


pzdr
ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

eMJot
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 10 lip 2006, 12:57
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg/Olsztyn

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: eMJot » 14 gru 2006, 21:57

-Ania- pisze:hydrokortyzon mi kazali zawsze rozcieńczać w roztworze soli fizj.
tj 100 ml
Moje zalecenia były takie same. Sporządzić roztwór 100ml soli i do tego wstrzyknąć ampułkę hydrokortyzolu. Ja z kolei nie traktowałem tego jako 'zło konieczne' z prostej przyczyny - uważam że znacznie mi pomogły. Mijało to dość szybko, przyzwyczaiłem się do tego faktu: wieczorem po pracy, po kolacji przed snem - obowiązkowo kilka- kilkanaście minut leżenia bokiem z - tak jak to któs już wcześniej napisał - odpowiednikiem kroplówki w ... :wink: cienka rureczka plus aparatura stricte kroplówkowa. Jeden u mnie podstawowy mankament - bardzo się po tych wlewkach pociłem, bardzo specyficznym i intesywnie przy tym. :neutral:

Awatar użytkownika
BeataM
Początkujący ✽✽
Posty: 67
Rejestracja: 14 paź 2006, 10:55
Choroba: CU
Lokalizacja: Krzyż Wlkp

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: BeataM » 14 gru 2006, 23:55

To podawanie przez rurkę od kroplówki bardzo pomaga utrzymać ją w sobie bo można regulować szybkość podawania leku a czym wolniej to mniejsze parcie na WC.
Czym jesteśmy wobec wieczności?
zajrzyj tu
Witaj [you]!

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: manka » 15 gru 2006, 16:35

BeataM pisze:To podawanie przez rurkę od kroplówki bardzo pomaga utrzymać ją w sobie bo można regulować szybkość podawania leku a czym wolniej to mniejsze parcie na WC.
z całą pewnością. im wolniej leci tym lepiej (oczywiście za wolno też nie dobrze :) ) a co do pozycji to dla mnie tylko i wyłącznie na plecach bez najmniejszego ruchu :( bo inaczej :wc: (miałam hydrokortyzon )
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Patryśka » 15 gru 2006, 18:04

manka pisze:a co do pozycji to dla mnie tylko i wyłącznie na plecach bez najmniejszego ruchu :( bo inaczej :wc:

Ech dla mnie nie bylo dobrej pozycji :razz: Nawet jakbym na glowie stanela to kibelek bylby nieunikniony :lol: Trzeba miec uparte jelito :lol:

Karla
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 06 sty 2004, 13:24
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Karla » 05 mar 2007, 10:40

A czy jakies ogromne znaczenie ma robienie wlewek wieczorem przed snem? Od 3 dni robię wlewki z Pentasy i niestety wczoraj wieczorem z przyczyn obiektywnych nie mogłam zaaplikować sobie dawki. Zastanawiam sie więc czy czekać do wieczorka czy zrobić teraz. Będę wdzięczna za radę :-)
Pzdr

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Tomy » 05 mar 2007, 11:09

Myślę, że robienie wlewek zaleca się szczególnie wieczorem przed snem, aby jak najdłużej lek mógł działać. A warunki do tego stwarza właśnie pozycja leżąca, no i brak jakiejkolwiek aktywności, która by mogła spowodować szybkie wydalenie wlewki. Dlatego myślę, że jeżeli możesz poleżeć sobie spokojnie z godzinkę rano, to "awaryjnie" możesz zrobić wlewkę juz teraz. Jeżeli nie, to też znowu jakaś wielka szkoda się nie stała, wlewki z Pentasy, to nie są sterydy, gdzie jest wskazane, aby nie przerywać nagle ich przyjmowania.

Pozdrawiam
Tomy

Jus_tysia
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 20 lis 2009, 18:44
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Jus_tysia » 20 lis 2009, 18:57

Hmm.. Wlewki się powinno robic wieczorem no bo celem wlewek nie jest wlanie leku i od razu wydalenie go do wc tylko przytrzymanie go jak najdłuej w jelicie.
Więc radzę Ci je robic wieczorem bo jak sobie zrobisz ja rano i zaczniesz sprzątac w kuchni to nic z tego nie będzie i może sie zdażyc tak ,że nie zdążysz do toalety :lol:

Ja miałam wlewki z hydrokortisonu i efektu żadnego [nawet jeszcze gorzej] . Potem z Salofalku [efekt nie znany] no i potem z Pentasy i było cudownie. Efekt - po drugiej dawce krwawienie ustało. :wink:
Niepogodzona.

Awatar użytkownika
Enzo
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: wlewki doodbytnicze

Post autor: Enzo » 31 gru 2009, 12:24

Witam,

chwalicie bardzo metodę "kroplówkową" stosowania wlewek. Czy ktoś doświadczony w stosowaniu tej metody w domu mógłby udzielić kilku wskazówek technicznych co do przygotowania i samodzielnego zastosowania takiego zestawu?

Kupiłem sól fizjologiczną do kroplówek oraz zestaw kroplówkowy (profesjonalnie nazywa się to przyrząd do przetaczania płynów infuzyjnych). Wylałem z butelki całą zawartość soli fizjologicznej, podłączyłem zestaw kroplówkowy, wstrzyknąłem (dziurką w butelce do podawania leków) roztwór corhydronu, dopełniłem wodą do 40 ml (takie mam zalecenie) i... nic. Nie leci. Roztwór był powyżej "spustu" zestawu, a przed opróżnieniem butelki z soli zestaw pięknie działał.

Awaryjnie zastosowałem butelkę po Enemie. Ona też dozuje kropelkowo, ale jest bardzo niewygodna do samodzielnego zastosowania (i przecieka przy ściskaniu, a bez ściskania nie dozuje). Pół godziny aplikowałem te 40 ml...

Zastanawiałem się jeszcze nad zastosowaniem skrzykawki i zestawu kroplówkowego (w sumie tej cienkiej, długiej rureczki), dla wygody aplikacji. Ktoś to może ćwiczył?
Na CU: Asamax 3x1000mg od N i 2x500mg od S + Corhydron 100 mg od S.
Na GERD: Helicid 1x20mg
Na HA i SVT: Tritace 1x5mg, Bisocard 1x5mg
Na AB: Seretide 2x250+50 ug, Xyzal 1x5mg
;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”