Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Jac » 01 wrz 2013, 12:56

Jeśli chodzi o pomoc w pogodzeniu się z chorobą, czy radzeniu sobie z problemami życiowymi, jakie stwarza choroba, to całkowicie się z Tobą zgadzam. W takim przypadku psycholog (a nie psychiatra, bo ten najczęściej ogranicza się do zapisania leków przeciwdepresyjnych) może rzeczywiście pomóc.

Jednak często spotykanym błędem jest kierowanie do psychologa osób z chorobami jelit, aby ten wyleczył chorobę. A to jest niemożliwe.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: obyty.z.cu » 01 wrz 2013, 14:31

Jac pisze:Jednak często spotykanym błędem jest kierowanie do psychologa osób z chorobami jelit, aby ten wyleczył chorobę. A to jest niemożliwe.
pytanie :
skąd wiesz że lekarze wysyłają tam wyleczyć chorobę, a nie "uzdrowić" sytuację życiową,zaakceptować chorobę itp. ?
Piszesz tak,bo takie masz wrażenie,czy lekarz tobie tak powiedział ?
Powtarzanie takich poglądów nie stanowi że to prawda ..
Psychologia to nie szarlataneria,prawienie morałów itd,to nauka taka jak inne.
A to że ktoś dostaje biegunke na samą myśl o czymś tam,np. ważnym egzaminie itp.
to inna sprawa.
Diagnozowanie nieraz trwa długo,a psycholog/psychiatra może pomagać doraźnie,niezależnie od leczenia jelita.
Czasem też odpowiedni lek przeciwlękowy,potrafi naprawdę pomóc w codziennym życiu,choćby w normalnym wyjściu do ludzi,a wierz mi,niektórzy maja ten problem.
I tyle,
reszta to bicie piany.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 631
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Dżordż » 01 wrz 2013, 22:41

Psycholog wystarczy. Od psychiatry mozna dostac takie leki że nigdy juz zadnych snów miec nie bedziesz miec i nikt nie uprzedzi ciebie o takim skutku ubocznym. Takze lepiej tych panow w bieli unikac..

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Jac » 02 wrz 2013, 14:17

obyty.z.cu pisze:
Jac pisze:Jednak często spotykanym błędem jest kierowanie do psychologa osób z chorobami jelit, aby ten wyleczył chorobę. A to jest niemożliwe.
pytanie :
skąd wiesz że lekarze wysyłają tam wyleczyć chorobę, a nie "uzdrowić" sytuację życiową,zaakceptować chorobę itp. ?
Piszesz tak,bo takie masz wrażenie,czy lekarz tobie tak powiedział ?
Poczytaj sobie tematy na forach poświęconych IBS. Zobaczysz wtedy jak wielu ludzi z problemami jelitowymi jest wysyłanych do psychologa/ psychiatry "bo to sprawa psychiki".
Sugerujesz, ze oni wszyscy kłamią, albo sobie to wymyślili ?

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: obyty.z.cu » 02 wrz 2013, 15:56

Jac pisze:Sugerujesz, ze oni wszyscy kłamią, albo sobie to wymyślili ?
nie,tego nie mówię,powiedziałem tylko,że pomoc psychologa i psychiatry może być bardzo pomocna.

Zupełnie nie rozumiem,czemu wmawiacie takie podejście,tak jakby psychiatra był jakimś
..nawet nie wiem jak nazwać...
Każdy chory powinien korzystać z pomocy specjalisty.
Jeśli specjalista gastrolog u niego nie stwierdził choroby i zlecał inne badania,a przy tym wysyłał na konsultacje do psychiatry ,to co w tym złego ?
Wysyłanie np. do ortopedy czy..laryngologa albo proktologa jest ok, a psychiatra już nie, dlaczego ?
Bo panuje jakaś mania "lekarza od czubków" czy jak ?
Ja korzystam z każdej formy pomocy bez uprzedzeń i chyba tak powinno być ?
Jeśli nie mogę spać przez kilka nocy ,to biorę lek nasenny przepisany przez lekarza,to chyba normalne ?
Organizm musi się kiedyś zregenerować,nawet na tabletkach jeśli trzeba.
Jeśli ktoś ma problemy ze swoimi lękami i dlatego nie może wyjść z domu,to bierze lek przepisany przez specjalistę,czyli psychiatrę i to mu pomaga,więc w czym problem ?
Nikt nie chce "zamulać" chorego,to nie te czasy i nie te leki.
Działają na to na co mają i nie przeszkadzają w codziennym życiu,a wręcz odwrotnie,bardzo pomagają.

To zupełnie nie jest lekceważenie chorych z IBS tylko szukanie dla nich innych form pomocy.

Specjaliści nie mogą mi pomóc w wielu bólach,więc wysłano mnie do Poradni Leczenia Bólu,
ale to wcale nie znaczy że traktują moje bóle jako zmyślone,tylko że chcą mi dorażnie pomóc, i stąd te skierowanie do specjalisty od bólu.
On potrafi ten ból w różny sposób znieczulić,a do tego odpowiednie leki.

Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
Trzeba być otwartym na leczenie i nie traktować wszystkich nie po myśli zaleceń lekarskich jako lekceważenie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
cupapa
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 22 lip 2013, 13:49
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

WC maraton

Post autor: cupapa » 02 wrz 2013, 19:50

Jak dobrze, że jest to forum i człowiek czuje, że nie jest sam ze swoimi problemami podczas choroby:) Mnie często łapie na zakupach - nie mam pojęcia czemu. A dziś musiałam lecieć do restauracji i prosić o skorzystanie z kibelka. Jechałam właśnie do gastrologa :)))))) Myślę, że trzeba mieć do wizyt w różnych kibelkach dystans. Jak ma się do wyboru gatki albo gdziekolwiek, nie wiem jak Wy ale ja wybieram gdziekolwiek :)
Informacje o colitis ulcerosa (CU) i mojej walce z tą chorobą na blogu:
www.cupapa.pl

Carpe diem - Chwytaj każdy dzień, jakby miał być Twoim ostatnim

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Raysha » 02 wrz 2013, 20:52

obyty.z.cu, chwała Ci za ten post. Też korzystam z wszelkiej formy pomocy i się tego nie wstydzę.

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Jac » 03 wrz 2013, 14:49

Widzę, że się nie rozumiemy...

Ja nie kwestionuję w ogóle idei korzystania z psychologów czy psychiatrów. Jeśli ktoś ma problemy natury psychologicznej, to niech korzysta z tych specjalistów.

Natomiast kwestionuję sytuacje w których psycholog czy psychiatra próbuje przekonać pacjenta, że może wyleczyć chorobę jelit, co nie jest możliwe, bo przekracza jego kompetencje.
Również niektórzy gastrolodzy, aby pozbyć się pacjenta, próbują mu wmówić, że jego problemy to sprawa psychiki i powinien szukać pomocy u psychologa czy, co gorsza, psychiatry. I takie postępowanie jest naganne.

Nie mogę zgodzić się również z argumentem, że "w każdej chorobie przewleklej pacjent powinien otrzymać wsparcie psychologa a czasem leczenie psychiatryczne."
Jeśli jest taka potrzeba, to powinien otrzymać takie wsparcie, a jeśli nie ma takiej potrzeby to po co z góry zakładać, że powinien słuchać rad psychologa typu: "musisz pogodzić się z Twoją chorobą", "powinieneś nauczyć się z tym żyć", "choroba jest tylko w Twojej głowie" itp.

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: WC maraton

Post autor: hrm » 03 wrz 2013, 18:57

Tak naprawdę (a co sam sobie uświadomiłem dopiero po pewnym, dość długim i trudnym czasie) o ile poruszamy się po mieście, to toalety mamy dostępne co chwila, no ewentualnie co 3-4 przystanki. Wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć po obu stronach ulicy jaką się poruszamy! Pozornie niby nic, a tu co chwila dworzec, jakiś market, urząd czy przychodnia. Sam kiedyś uważałem, że po drodze mam góra 1-2 "przybytki ulgi", a jednak po rozeznaniu sprawy okazało się, że na 40 minut jazdy autobusem takowy brak mam dopiero za 4-5 końcowych przystankach. Naprawdę polecam bardzo dobrze rozejrzeć się po szerszym otoczeniu drogi jaką pokonujemy, po pewnym czasie wyrobimy sobie taki radar, że odnajdziemy się prawie wszędzie. To naprawdę pomaga zmniejszyć w sobie takie lęki!

cupapa pisze:Jak dobrze, że jest to forum i człowiek czuje, że nie jest sam ze swoimi problemami podczas choroby:) Mnie często łapie na zakupach - nie mam pojęcia czemu. A dziś musiałam lecieć do restauracji i prosić o skorzystanie z kibelka. Jechałam właśnie do gastrologa :)))))) Myślę, że trzeba mieć do wizyt w różnych kibelkach dystans. Jak ma się do wyboru gatki albo gdziekolwiek, nie wiem jak Wy ale ja wybieram gdziekolwiek :)
Jak widać bardzo często daje się złapać takowe miejsce, nawet jeżeli na pierwszy rzut oka jedynym wyborem są gatki :wink:

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Jac » 04 wrz 2013, 14:13

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Moja historia z psychologiem wygląda tak: skierowano mnie do pani doktor od "umiarowienia motoryki jelit". Ponieważ zabrzmiało to mądrze, to postanowiłem spróbować. Pani okazała się psychologiem i zaczęła od próby przekonania mnie, że IBS nie grozi rozwojem nowotworu. Kiedy odpowiedziałem, że faktycznie, według badań zachorowalność na nowotwory jelit u pacjentów z IBS jest taka sama, jak u pacjentów bez IBS, pani psycholog bardzo się zdziwiła, że wiem o tym, a mimo to nie potrafię sobie poradzić ze swoją chorobą, która "jest tylko w mojej głowie i ode mnie samego zależy czy ją pokonam". Jako przykład podała siebie, ponieważ według własnej opinii "chorowała na IBS i z niego wyszła".
Po dłuższej rozmowie okazało się, że pani psycholog miała przewlekłe biegunki podczas sprawy rozwodowej ze swoim mężem. Biegunki minęły wraz z końcem tej sprawy. Czy to był IBS w sensie medycznym ? Oczywiście, że nie. Problem polega na tym, że ta pani opowiada takie rzeczy pacjentom i jakaś część z nich może uwierzyć, że da się wyjść z IBS, czyli (jak wskazuje na to wiele badań) choroby o podłożu genetycznym, w której mogą występować stany zapalne, a z pewnością występują zaburzenia flory bakteryjnej, za pomocą silnej woli, pracy nad psychiką itp., co oczywiście nie jest możliwe.

Na koniec dowiedziałem się, że widocznie jestem zadowolony ze swojego życia i uciekam w chorobę, skoro nic nie chcę z tym zrobić.

Myślę, że to wyjaśnia mój krytyczny stosunek do psychologów "leczących"choroby jelit. To był tylko jeden przypadek. Kiedy jednak rozmawiam z ludźmi chorującymi, podobnie jak ja, na IBS, dowiaduję się, że mój przypadek nie był wcale odosobniony...


[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Tu całkowicie się z Tobą zgadzam. Ale to temat - rzeka.
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Ja wychodzę z założenia, że psycholog nie powinien być przydzielany z automatu, bo nie zawsze jest taka potrzeba. Każdy z nas musi i tak sam pogodzić się ze swoją chorobą. A kiedy psycholog zacznie opowiadać bzdury, to narobi więcej szkody niż pożytku.
Moja mama kilkanaście lat temu poszła do szpitala na dość poważną operację. Już na samym początku przyczepiła się do niej szpitalna pani psycholog i zaczęła opowiadać o śmierci itp. Trzeba było ją pogonić...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: obyty.z.cu » 04 wrz 2013, 23:14

Jac pisze:Na koniec dowiedziałem się, że widocznie jestem zadowolony ze swojego życia i uciekam w chorobę, skoro nic nie chcę z tym zrobić.

Myślę, że to wyjaśnia mój krytyczny stosunek do psychologów "leczących"choroby jelit. To był tylko jeden przypadek. Kiedy jednak rozmawiam z ludźmi chorującymi, podobnie jak ja, na IBS, dowiaduję się, że mój przypadek nie był wcale odosobniony...
masz złe doswiadczenia,i to rozumiem.
Z drugiej strony,jesli trafia się na "złego lekarza",np. gastrologa,to sami często doradzamy,żeby zmienić lekarza..
Zły psycholog ,czy gastrolog to to samo.
Jesli nie może ktos pomóc,to szukam nastepnego.
Umarł mój naczyniowiec,super lekarz,bardzo doświadczony,także wiekowo :wink: ,
ale był SPECJALISTĄ,jakich mało.
Byłem już u 2 naczyniowców i żaden mnie nie przekonał,szukam dalej.
W prywatnej klinice u nas przyjmuje neurolog,profesor ,bardzo ceniony w Poznaniu,a tu ,w tej klinice przyjmuje na NFZ 30 pacjentów w 3 godziny,Podobnie zreszta w sąsiedniej miejscowości,o czym dowiedziałem sie też niedawno.
Powiedzcie mi,czy on w tym czasie może być "dobrym" lekarzem dla pacjentów ?
Moi neurolodzy maja zawsze dla pacjentów min 20,czy 30 minut i zawsze podstawowe badania plus wywiad itd.
To wszystko świadczy tylko o tym,że są źli i dobrzy,kompetentni albo nie,gdzieś uznani za fachowców,a gdzieś indziej "dorabiający i traktujący pacjentów ... nieodpowiednio.

TRZEBA SZUKAĆ SWOICH lekarzy,specjalistów i nie zniechęcać sie,pomoc nam się należy.
Nigdy też nie namawiam nikogo do rezygnacji z pomocy,bo coś mi sie nie udało w podobnym przypadku.
Komuś innemu może się udać ....
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Jac » 05 wrz 2013, 13:41

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Zależy, co nazywamy fobią przed brakiem WC. Moja sytuacja wygląda tak - potrzeba skorzystania z toalety pojawia się nagle i w sposób losowy. Po prostu pojawia się skurcz, bez względu na to czy jestem w domu, czy poza domem, czy mam obok wolną toaletę czy nie. Mogę jeszcze próbować wybronić się Meteospasmylem i w połowie przypadków mi się tu udaje. Ale w drugiej połowie przypadków skurcze narastają i mam ok. 10 minut na skorzystanie z toalety. I choćby 100 psychologów próbowało mnie w tym momencie przekonać, że mam myśleć pozytywnie, to i tak tego nie zmienią.

Dlatego, kiedy wychodzę z domu, muszę brać pod uwagę nagłą konieczność skorzystania z WC, zwłaszcza, kiedy od kilku dni mam fazę zaparciową. Przejście do fazy biegunkowej odbywa się wtedy dość gwałtownie.
Nie nazywałbym tego fobią, a po prostu przezornością. Mój układ pokarmowy zachowuje się nieprzewidywalnie i muszę liczyć się z konsekwencjami. Oczywiście są lepsze dni i gorsze.

Awatar użytkownika
Golem
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 11 lis 2012, 13:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: z krainy golemów

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Golem » 05 lis 2013, 21:07

Niedługo wizyta u psychologa - zobaczymy jak będzie. Przynajmniej się wygadam. Za dzieciaka jak zdiagnozowano chorobę byłem przewożony, prześwietlany, kuty itp itd ale dawałem sobie z tym radę. Byłem z siebie zadowolony. Teraz jak autobus dłużej postoi na światłach to gadam do kierowcy żeby otwierał. Panikuję. Nie mogę pójść na rezonans bo nie wyleżę tych parudziesięciu minut. Nie czuję potrzeby skorzystania z wc. Tylko i wyłącznie lęk przed czymś nieokreślonym. Po prostu panika. Może lęk przed tym, że MOŻE się zaraz gorzej poczuję? Sytuacje które zmuszają mnie do bezruchu - zebrania w pracy, kolejki w sklepie, komunikacja miejska - wywołują lekki niepokój. Panika zaczyna się gdy tramwaj/autobus stoi (np. na światłach z zamkniętymi drzwiami). Na szczęście od czasu kiedy mam lęki nie trafiłem na korek - nie wiem co by się działo.

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: hrm » 11 lis 2013, 00:21

A taka mała chwila refleksji w temacie (i nawiązanie do "przynajmniej się wygadam" :-))
Pocieszę Cię, że co jak co, ale lęk przed korkiem to mam do tej pory, nawet gdy czuję się bardzo dobrze. Po prostu ze względu na niemiłe wspomnienia gdzieś podświadomie to we mnie drzemie.
Bo tak naprawdę czego się boimy lub co może być w tym wszystkim najgorsze? To, co przychodzi mi do głowy to zawalenie terminów ze względu na przymusowy powrót lub reakcja otoczenia na napotkaną sytuację.
Pierwsza sytuacja - wiadomo, człowiek zawsze gdzieś się spieszy, zawsze gdzieś musi być. A to praca, a to spotkanie, zakupy i tak dalej. O ile rzeczy luźniejsze możemy w miarę bezkonfliktowo przełożyć, o tyle w sprawach służbowych grozi nam uszczerbek na wizerunku, relacjach z szefem i tak dalej. Niestety jest to bardzo trudne do przeskoczenia, ale chyba nie jest to najgorsze.
To, co może być chyba najgorsze w tym, to reakcja ludzi i to tych, których najczęściej nie znamy i najpewniej już nigdy nie poznamy. Mimo to najbardziej się chyba jej boimy. No dobra, piszę w liczbie mnogiej, choć to oparte na moim przykładzie, ale czytając część postów widzę podobne refleksje. Mimo, że nie jesteśmy "żulami", "pijakami" i chyba oczywistym jest to, że przykra sytuacja wynika z naszego stanu zdrowia jednak czarno widzę obojętność ludzi na takie coś. Niestety w naszym społeczeństwie tego typu osoby szybko awansują do roli chwilowej atrakcji, zupełnie niepotrzebnie. Kompletnie nie wiem czemu tak jest :smutny:

andromeda91
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 03 gru 2013, 22:17
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: andromeda91 » 04 gru 2013, 09:23

Ja żadnej fobii nie mam, ale w dużym mieście problemu z brakiem toalet nie powinien istnieć. Przynajmniej w Poznaniu czegoś takiego nie ma. Pełno galerii handlowych, poza tym jak muszę iść do toalety, to idę na jakiś wydział. :D Akurat jestem studentką, więc czuję się jak u siebie, ale dla innych to nie powinien być problem, akurat na uczelnię każdy może wejść. :D No i taki strach to musi być coś strasznego.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2013, 09:29 przez andromeda91, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”