Mrowienie w jelitach

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 12 maja 2017, 18:17

http://forum.crohn.home.pl/forum/viewto ... 36&t=18127 to jest mój wątek. Gdybym była mądrzejsza to bym tego antybiotyku nie brała

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 13 maja 2017, 00:22

Jelitowcy ten antybiotyk nie jest dla nas bezpieczny...
https://bazalekow.mp.pl/lek/30028,Dalacin-C-kapsulki

bo klindamecyna a jest nią Dalacin C szkodzi jelitom :smutny:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Klindamycyna
https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=449

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 13 maja 2017, 08:12

Czyli jednak mam CU, przerąbane do końca życia :(

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 13 maja 2017, 18:49

caro_emerald pisze:Czyli jednak mam CU, przerąbane do końca życia :(
Dlaczego zaraz przerąbane...a może po prostu inne ?
a Hawking to co nie ma innego życia ?
Jest ono jednak wspaniałe ... totalnie zazdroszczę mu jego iskry bożej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
http://i0.kym-cdn.com/entries/icons/ori ... 387288.jpg

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 13 maja 2017, 20:30

Inne?? Dobrze wiem, co mnie czeka: prawdopodobnie renta :(

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 13 maja 2017, 20:39

caro_emerald pisze:Inne?? Dobrze wiem, co mnie czeka: prawdopodobnie renta :(
Przesadzasz sorry... dlaczego zaraz renta?

Poza tym renta w Polsce jest raczej niska to raz a poza tym by dostać rentę to musi prawie kawałek głowy uciąć ewentualnie nogi
bo na jelita to nie licz to dwa :smutny:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: obyty.z.cu » 21 maja 2017, 20:28

caro_emerald pisze:Ja nie mam zdiagnozowanego CU, szukam w necie i porównuje swoje objawy. Ogarnia mnie strach, bo nie wyobrażam sobie życia z tym... Nikt mnie nie rozumie, lekarze zbywają. Odizolowałam się od ludzi, od przyjaciół. Mam naprawdę dość. Mam 33 lata, robię karierę, nie chcę żeby ta choroba utrudniała mi życia. Nie mogę się na niczym skupić. Jak wy żyjecie w zaostrzeniu??
czasami te "szukanie w necie diagnozy" tak skutkuje.
Wszyscy są winni Twojej niedyspozycji, a może wystarczy tylko wyluzować, na spokojnie przeżyć , przemyśleć, odrzucić nerwy i stres, a okaże się , że ..to działa na wszystko.
Można się wypalić w tej realizacji swoich ambicji i kariery...i nabawić właśnie takich psychosomatycznych dolegliwosci, do tego jakieś niewłaściwy lek itd..i masz wszystko.
Nie wszyscy muszą od razu chorować przewlekle i mieć diagnozy.
Ty odrzucasz wszystkie rady od wszystkich, i tu z forum , i jak piszesz i w życiu, bo nie pasują do Twojej wizji.
Zamiast oskarżać może przemyśl..i nie diagnozuj się necie.
Google pokaże i zdiagnozuje Tobie każdą chorobę..więc po co forum i lekarze ??

A to też okazja dla piszących na forum... nie wszyscy odbierają Wasze posty pozytywnie, czasem lepiej nic nie pisać, niż doradzać ...



usunęłam cytat z postu caro_emerald, w którym były zawarte obraźliwe słowa
lorema
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Noelia » 22 maja 2017, 23:33

Jakoś nie po drodze mi było z tym tematem i nie wiem, co tu się wydarzyło dokładnie, skoro część postów jest w OT - przeczytałam dopiero teraz i w lekkim szoku jestem.
caro_emerald pisze:Ja nie mam zdiagnozowanego CU, szukam w necie i porównuje swoje objawy. Ogarnia mnie strach, bo nie wyobrażam sobie życia z tym... Nikt mnie nie rozumie, lekarze zbywają. Odizolowałam się od ludzi, od przyjaciół. Mam naprawdę dość. Mam 33 lata, robię karierę, nie chcę żeby ta choroba utrudniała mi życia. Nie mogę się na niczym skupić.
caro_emerald pisze:Płaczę prawie non stop
caro_emerald pisze:A mi po nocach śnię się stomie, szpitale (nie leżałam nigdy), żywienie pozajelitowe itd.
caro_emerald pisze:Dobrze wiem, co mnie czeka: prawdopodobnie renta
caro_emerald pisze:Jeśli się okaże, że to CU albo CD to ja już nie mam po co żyć. Dlaczego ja?
caro_emerald pisze:Już mam dosyć tego wszystkiego. Wolałabym chyba nie mieć rąk i nóg zamiast tego uciążliwego choróbska
caro_emerald pisze:U mnie w domu twierdzą, że panikuję, że nic mi nie jest. Jedyne co mogę mieć, to najwyżej IBS.
Albo specjalnie przesadzasz i ściemniasz dla zabawy (tylko po co?), albo masz na serio zaburzenia psychiczne - tak czy owak bez psychiatry się tu nie obejdzie.
I lepiej naprawdę się wybierz, zanim będzie za późno.
caro_emerald pisze:Moje objawy zaczęły się dokładnie rok temu. Kilka dni po zakończeniu kuracji antybiotykiem Dalacin C, który brałam profilaktycznie po usunięciu ósemki dostałam lekkiej biegunki bez krwi. Pojechałam na pogotowie, lekarka przepisała mi Nifuroksazyd, Stoperan i Smectę. Przeszła po kilku godzinach.
Nie wierzę, że istnieją ludzie, którzy z "lekką biegunką bez krwi" po antybiotyku jadą na pogotowie.
To jest najczęstsze działanie niepożądane każdego antybiotyku i jest to na ulotkach wyraźnie napisane.
Bo zaburzają florę bakteryjną - to chyba każdy wie - ciężko ją odbudować, a te "popularne" probiotyki nie zawsze dają radę.
Te leki sobie mogłaś bez recepty kupić, a nie potrzebującym prawdziwej pomocy na pogotowiu ludziom kolejkę zajęłaś!
Ja też się przesadnie zamartwiam i wpadam w panikę w związku z męża chorobą i jego badaniami - tyle że moja "histeria" nikomu nie szkodzi i nikogo nie krzywdzi.
Autentycznie mam nadzieję, że to jest żart.
caro_emerald pisze:Z badań robiłam morfologię, badanie na krew utajoną i dwa razy w kierunku candidy. Wszystko bez zarzutu.
caro_emerald pisze:Ja nie mam biegunek, z czego się bardzo cieszę. Nie muszę gnać nagle do kibelka. Tylko moja bujna wyobraźnia podsuwa mi koszmarne scenariusze,
caro_emerald pisze:Czyli jednak mam CU, przerąbane do końca życia
Diagnoza CU bez typowych dla CU objawów, bez histo-patu, w ogóle bez żadnej endoskopii, wyników CRP, kalprotektyny itd. :?:
caro_emerald pisze:W ciągu tego roku schudłam. Kiedyś ważyłam 53 kg a teraz niecałe 50 kg przy wzroście 157 cm.
Czyli chuda nie jesteś. I martwisz się, że 3 kg w ciągu ROKU schudłaś?
caro_emerald pisze:Jak wezmę Hydroksyzynę to niemal wszystkie objawy ustępują.
I to Ci właśnie powinno dać do myślenia...
caro_emerald pisze: Piję miętę
Zły pomysł - podrażnia. Miętę się pije dla ułatwienia trawienia, pobudzenia wydzielania soku żołądkowego itp.

Jeśli jakimś cudem to, co piszesz, to prawda, to bardzo Ci współczuję, ale bez psychiatry nie dasz rady.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 23 maja 2017, 16:12

Noelia pisze: ...
caro_emerald pisze:Moje objawy zaczęły się dokładnie rok temu. Kilka dni po zakończeniu kuracji antybiotykiem Dalacin C, który brałam profilaktycznie po usunięciu ósemki dostałam lekkiej biegunki bez krwi. Pojechałam na pogotowie, lekarka przepisała mi Nifuroksazyd, Stoperan i Smectę. Przeszła po kilku godzinach.
Nie wierzę, że istnieją ludzie, którzy z "lekką biegunką bez krwi" po antybiotyku jadą na pogotowie.
To jest najczęstsze działanie niepożądane każdego antybiotyku i jest to na ulotkach wyraźnie napisane.
Bo zaburzają florę bakteryjną - to chyba każdy wie - ciężko ją odbudować, a te "popularne" probiotyki nie zawsze dają radę.
Te leki sobie mogłaś bez recepty kupić, a nie potrzebującym prawdziwej pomocy na pogotowiu ludziom kolejkę zajęłaś!
Ja też się przesadnie zamartwiam i wpadam w panikę w związku z męża chorobą i jego badaniami - tyle że moja "histeria" nikomu nie szkodzi i nikogo nie krzywdzi.
...
caro_emerald pisze:Z badań robiłam morfologię, badanie na krew utajoną i dwa razy w kierunku candidy. Wszystko bez zarzutu.
... .
Noelia piszesz nie do końca prawdę bo ...
Klindamecyna - Dalacin C
cytat z linku z mojego postu
Powikłania
Najgroźniejszym powikłaniem w przypadku stosowania klindamycyny jest rzekomobłoniaste zapalenie jelit spowodowane rozsiewem Clostridium difficile. W przypadku jego wystąpienia konieczne jest przerwanie terapii i zastosowanie wankomycyny lub metronidazolu. Częstym powikłaniem jest biegunka związana z zaburzeniem składu naturalnej flory bakteryjnej jelit. Inne działania niepożądane to: zespół Stevensa-Johnsona, inne reakcje alergiczne, trombocytopenia i granulocytopenia. Klindamycyna hamuje przewodnictwo nerwowo-mięśniowe nasilając tym samym działanie środków kuraropodobnych (np. pankuronium, atrakurium, rokuronium).

Wykazuje pełną oporność krzyżową z linkomycyną. Osłabia działanie aminoglikozydów wobec pałeczek jelitowych. Wykazuje synergizm z ceftazidymem wobec bakterii beztlenowych.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Noelia » 23 maja 2017, 16:27

Rzekomobłoniaste zapalenie jelit ma dodatkowe objawy (ból brzucha, gorączka, często krew) i to nie jest "lekka biegunka".
Z "lekką biegunką bez krwi" i bez żadnych innych objawów nie jedzie się na pogotowie, bo to jest działanie na szkodę innym.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 23 maja 2017, 16:33

Noelia pisze:Rzekomobłoniaste zapalenie jelit ma dodatkowe objawy (ból brzucha, gorączka, często krew) i to nie jest "lekka biegunka".
Z "lekką biegunką bez krwi" i bez żadnych innych objawów nie jedzie się na pogotowie, bo to jest działanie na szkodę innym.
Czytasz nie bardzo dokładnie... Noelia zwróć uwagę co ona napisała poniżej caro_emerald a co ja zakreśliłem na niebiesko
caro_emerald pisze:Witajcie, śledzę to forum od niedawna. Moje objawy zaczęły się dokładnie rok temu. Kilka dni po zakończeniu kuracji antybiotykiem Dalacin C, który brałam profilaktycznie po usunięciu ósemki dostałam lekkiej biegunki bez krwi. Pojechałam na pogotowie, lekarka przepisała mi Nifuroksazyd, Stoperan i Smectę. Przeszła po kilku godzinach. Myślałam, że to tylko chwilowy problem. Po dwóch dniach obudziłam się z bólem brzucha i musiałam 3 razy iść do toalety w wiadomym celu. Jednak stolec był uformowany. Epizod biegunki nie powtórzył się. Jednak te poranne bóle brzucha są ze mną do dziś. Praktycznie codziennie zaraz po przebudzeniu muszę się załatwić. Jednak liczba stolców zmalała do jednego dziennie. Czasami jednak mam tak, że się wypróżnię a po godzinie znów mi się chce. Czasami nie wypróżniam się w ogóle. Niepokoi mnie jednak burczenie i przelewanie w brzuchu. Czasami skurcze. Mam też tak, że nie mogę się do końca załatwić. Ciągle mam wrażenie, że coś mi zalega w odbytnicy. Z badań robiłam morfologię, badanie na krew utajoną i dwa razy w kierunku candidy. Wszystko bez zarzutu. Kolonoskopię mam dopiero za miesiąc. Niepokoją mnie też ciągłe wzdęcia, praktycznie co wieczór. Jednak po bieganiu i odrobinie ruchu przechodzą. Wcześniej nie miałam problemów z wypróżnianiem. Dwa, trzy razy w ciągu tygodnia to była norma. W ciągu tego roku schudłam. Kiedyś ważyłam 53 kg a teraz niecałe 50 kg przy wzroście 157 cm. Jednak po tej wizycie u dentysty, kiedy usuwałam ósemkę, odstawiłam wszystkie słodycze, którymi zajadałam się przez całe życie. Składam chudnięcie na krab zmiany diety. Mam już dość tych codziennych wypróżnień i bólów brzucha. Każdego dnia modlę się o to, aby to był tylko jeden stolec. Żałuję, że wzięłam wtedy ten antybiotyk, bo gdzieś czytałam, że może on aktywować CU albo CD. Narazie nie mam biegunek, objawy nie wybudzają mnie w nocy, nie występują, kiedy coś robię, albo kiedy wychodzę z przyjaciółmi. ... Boję się, że to cholerstwo nie da mi żyć. Jeśli ciągle będą męczyły mnie biegunki to w końcu mnie zwolnią i z czego się utrzymam. Mam tylko rodziców. Są już na emeryturach. Jeśli się okaże, że to CU albo CD to ja już nie mam po co żyć. Dlaczego ja? Dodam, że bratanica ma CD.
Ostatnio zmieniony 23 maja 2017, 16:36 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Noelia » 23 maja 2017, 16:36

Jacekx pisze:Czytasz nie bardzo dokładnie... Noelia
Przecież to Ty czytasz niedokładnie :lol:
Pojechała na pogotowie z "lekką biegunką bez krwi" i w tamtej chwili nie miała żadnych innych objawów :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: Jacekx » 23 maja 2017, 16:40

Noelia pisze:
Jacekx pisze:Czytasz nie bardzo dokładnie... Noelia
Przecież to Ty czytasz niedokładnie :lol:
Pojechała na pogotowie z "lekką biegunką bez krwi" i w tamtej chwili nie miała żadnych innych objawów :roll:
Noelia masz rację co do pogotowia ...ale czytaj to co dalej czyli to co zakreśliłem na niebiesko
bo to może określać stan zapalny jelita...albo oznaczać IBS
Na dziś przerywam pisanie :friends: na spacer idę...10 km

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 23 maja 2017, 18:21

Nie bardzo chce mi się wierzyć w wypowiedź Jacka, chyba jednak mam zbyt łagodne objawy jak na CU lub CD. Nie jestem osłabiona, mam apetyt, nie mam biegunek, wypróżniam się raz dziennie. Profilaktycznie biorę węgiel. Jak byłam u lekarza na jesieni, to powiedziałam mu o tych objawach. Stwierdził, że to mu wygląda raczej na chorobę zrostową, bo moje objawy nasilają się w drugiej połowie cyklu miesiączkowego.

caro_emerald
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 27 lut 2016, 15:21
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock

Re: Mrowienie w jelitach

Post autor: caro_emerald » 23 maja 2017, 18:23

Jutro idę do gastrologa, zobaczę co mi powie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”