Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 10:18

Alla84, a czy nie pomyslalas o prawdopodobienstwie dziedziczenia CU/CD?
Myslenie typu "Ja chce miec dziecko" wydaje mi sie bardzo egoistycznym
A co bedzie jesli zafundujesz dziecku chorobe, cierpienie ,operacje ,stomie, kalectwo. Niestety szansa na takie "atrakcje" jest dosc duza, znamy kilka takich przypadkow na forum.
Dlatego warto sie zastanowic czy w ogole w naszym wypadku powinnismy miec dzieci,a nie jakby tu sobie zafundowac dziecko w zaostrzeniu!

wydzieliłam z tematu "Chcę mieć dziecko"
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2011, 14:49 przez Iceman, łącznie zmieniany 1 raz.
Live fast, die young !

Awatar użytkownika
Carl
Doświadczony ❃
Posty: 1016
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:35
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Carl » 18 kwie 2011, 11:11

Iceman, rozumiem, że zważywszy na prawdopodobieństwo dziedziczenia wolałbyś aby Twoi rodzice nie mieli dzieci? ;-)

Bo ja tam się cieszę, że zostałem urodzony mimo "gadzetu" który dostałem :-)

Pozdrawiam,
Wpi**** budyń jak Miska każe :-P

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Gottii » 18 kwie 2011, 11:20

Carl pisze:Iceman, rozumiem, że zważywszy na prawdopodobieństwo dziedziczenia wolałbyś aby Twoi rodzice nie mieli dzieci? ;-)

Bo ja tam się cieszę, że zostałem urodzony mimo "gadzetu" który dostałem :-)

Pozdrawiam,
zgadzam się ja mam córcie 5 latek i dopiero teraz dowiedziałem się o swojej chorobie, choroba nie oznacza również tego iż mam pozbawić jej rodzeństwo i sprawić by była sama w trudnych sytuacjach życiowych by na wigilie spotykała się ze znajomymi a nie w gronie rodziny rodzeństwa, zawsze istnieje ryzyko taka cena cywilizacji i postępu technicznego, u mnie okazuje się iż dziedziczę ja i moje rodzeństwo choroby w 2 pokoleniu czyli po dziadkach więc skoro moi rodzice są w miarę zdrowi moje dzieci tez będą zdrowe:)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 14:18

-Mamo, mamo! A dlaczego jestem chora?
-Jestes chora bo mamusia jest egoistka i chciala sobie zafundowac zabawke,mimo ze wiedziala ze bedziesz cierpiec!!!

Napewno chcecie przezyc taka sytuacje?
Live fast, die young !

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Gottii » 18 kwie 2011, 14:28

sorki nie mi oceniać Iceman twoje wypowiedzi ale powiem tyle jak masz tak pisać gdy ktoś prosi o pomoc lepiej nic nie pisz bo jak to czytam to mi ziemniaki w piwnicy kiełkują. Powiedziałeś swoje odpuść, dziękujemy, choroby były, są i będą takie jest życie.
Jestem ciekaw jak się czują twoi rodzice skoro tak z nimi rozmawiasz. Już im współczuję.
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 14:35

A za dwa lata bedzie zakladac temat:" CU/CD u rocznego dziecka, prosze o pomoc".
To chyba lepiej Jej teraz pomoc i odradzic glupi pomysl niz potam sie litowac jak juz bedzie za pozno (urodzi sie chore dziecko)

A argument ze chore dzieci rodza sie tez u zdrowych rodzicow jest w stylu ze moge zap...lac ile sie da po publicznych drogach bo wypadki zdazaja sie rowniez jezdzacym przepisowo
Live fast, die young !

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Gottii » 18 kwie 2011, 14:46

każdy ma swą racje nie potrafię, nie umiem komuś odradzić jest to decyzja indywidualna, dwojga dorosłych osób, jedni zdecydują się na urodzenie inni na adopcję, ale mega drastycznie podchodzisz do tematu myślę że i tak to jest trudna decyzja zatem staraj się pomagać ... traktuj temat tak jakbyś chciał by twój był potraktowany i omawiany ...
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

gregtech

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: gregtech » 18 kwie 2011, 15:00

Iceman pisze:Myslenie typu "Ja chce miec dziecko" wydaje mi sie bardzo egoistycznym
A co bedzie jesli zafundujesz dziecku chorobe, cierpienie
Popieram kwestię nieodpowiedzialności matek.
Według mnie bardzo dużo matek nawet zdrowych ma podejście "ja chce mieć dziecko" i już !!. A w ciąży jedna z drugą pali, pije, jak urodzi dziecko i nawet będzie karmiła piersią to i tak pali papierochy i niszczy komórki małego dziecka fundując mu tysiące substancji rakotwórczych niszczących układ odpornościowy, a w konsekwencji organy malutkiego dziecka. A potem biorą się różne dziwne choróbska.

Tutaj jest podobnie może nie palisz, może odżywiasz sie zdrowo i nie będziesz fundować substancji chemicznych i kancerogennych dziecku z używek i chemicznej żywności, ale jak jesteś w zaostrzeniu i bierzesz leki typu steryd, immunosupresant i inne leki to fundujesz mu bardzo dużą dawkę substancji chemicznych z "leków", które będą podstępnie niszczyć jego układ odpornościowy, nawet małe dawki dla takiego dziecka mogą w przyszłości jak będzie nieco starsze wywołać różne dziwne choroby, które potem "nie wiadomo skąd się wzięły" i jak je leczyć. Nie niszczmy dzieciom układu odpornościowego, nie niszczmy ich życia bo taką mamy ochotę na dziecko.

Czasami może lekarz powiedzieć niech Pani rodzi, ale to nie on zajdzie w ciąże, to nie jego dziecko, a jak zachoruje, nawet nie będzie potrafił go wyleczyć, bo nie ma lekarstwa na taką czy inną chorobę bo to są choroby układu odpornościowego który jest nieustannie niszczony przez wszelką chemię.

Poczekaj do momentu jak będziesz miała taki stan że będziesz się czuła w miarę dobrze, nie będziesz brała silnych leków, będziesz w remisji, będziesz się zdrowo odżywiać, dużo spać i wypoczywać, żebyś TY się dobrze czuła i z DZIECKIEM było wszystko w porządku.
Chodzi o to żebyś zrobiła wszystko jak należy żeby potem nie mieć wyrzutów sumienia i nie żałować i żeby dziecko jak będzie starsze nie wypomniało Ci kiedyś że zatruwałaś go będąc w ciąży. Żeby Twój syn czy córka nie miała żalu.... żalu do Ciebie....do własnej matki.

Życzę powodzenia i mądrej decyzji w odpowiednim momencie
Pozdrawiam, trzymaj się ciepło
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2011, 15:13 przez gregtech, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: deth » 18 kwie 2011, 15:13

Iceman pisze:Jestes chora bo mamusia jest egoistka i chciala sobie zafundowac zabawke,mimo ze wiedziala ze bedziesz cierpiec!!!
chęć posiadania potomstwa to nie jest egoizm - a wręcz cos odwrotnego - to chęć ofiarowania potomstwu siebie, swojego doswiadczenia, miłosci, opieki, pomocy i wielu innych dobrych rzeczy. własnie po to czlowiek decyduje sie na dzieci, by nie zyć jedynie dla siebie
zafundowanie sobie zabawki - to tez określenie nie godne chęci posiadania potomstwa, małego człowieczka - ba nawet sam wyraz posiadanie nie jest własciwy, ale utarło sie takiego używać, choć do życia kogoś nie można sobie rościć prawa posiadania

ryzyko choroby istnieje - ale jest to ryzyko własnie - podejmuje sie je lub nie. moja mama wprawdzie nie choruje na CD - ale ale układ pokarmowy jest jej słabą strona - także odziedziczona po swojej mamie, od strony ojca - problemy z nadcisnieniem i ogolnie krążeniem - także po swojej mamie
także jest możliwość przewidzenia, ze na to czy ów uwagę trzeba zwrócić baczną - mi padło na układ pokarmowy - ale z krążenie jest wszystko ok :D mimo przypadłości ciesze sie, ze jestem :D i mimo, ze choruję - mam synka :) cudowne stworzenie :) i jestem niezmiernie zadowolony, ze go mam :)

Awatar użytkownika
Carl
Doświadczony ❃
Posty: 1016
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:35
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Carl » 18 kwie 2011, 15:21

Iceman, nie odpowiedziałeś mi na pytanie. Czy wolałbyś aby Cię mama nie urodziła? :-)
Wpi**** budyń jak Miska każe :-P

Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 15:26

Nie odpowiedzialem poniewaz taka sytuacja nie miala u mnie miejsca, tzn moi rodzice nigdy nie chorowali na NZJ, wiec nie moge ich winic.
Jednak gdyby byli chorzy i swiadomie zdecydowli sie na potomstwo, NIGDY bym im tego nie wybaczyl.

Jaka macie pewnosc ze Wasze dzieci nie pomysla podobnie w obliczu choroby???
Live fast, die young !

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Ala57 » 18 kwie 2011, 15:56

Jakbyśmy(pozwalam sobie tak mowić ogólnie o ludziach)wszyscy myśleli tak jak Ty to wyginęlibysmy dość szybko.W rodzinach trafiają sie różne choroby.Czy jeżeli moja babcia zmarła na raka piersi to ja nie powinnam urodzic dziecka bo może okazać sie dziewczynką i też zachoruje na raka piersi?Iceman, dla mnie to co mowisz jest dopiero chore i z tego co widzę tak samo trudne do wyleczenia jak nasze choroby.

Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 16:48

Ala57 pisze:Jakbyśmy(pozwalam sobie tak mowić ogólnie o ludziach)wszyscy myśleli tak jak Ty to wyginęlibysmy dość szybko.
Jak na razie to widze swiat borykajacy sie z przeludnieniem i glodem wiec chyba wyginiecie nam nie grozi.
A patrzac obiektywnie to zdrowi podatnicy placa za Wasze fanaberie w postaci leczenia
Waszych swiadomie poczetych chorych dzieci.

I to jest dopiero CHORE !!
Live fast, die young !

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: deth » 18 kwie 2011, 16:54

Iceman, to co piszesz - to nawet nie wiadomo jak skomentować..... :cry:
eugenika jakaś czy coś - straszne jest to co piszesz.... brak słow.....

Iceman
Początkujący ✽✽
Posty: 165
Rejestracja: 11 paź 2009, 23:42
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wro/UK

Re: Rozważania na temat dziedziczenia CU/CD -wydzielone z wątku&

Post autor: Iceman » 18 kwie 2011, 17:32

Sorry za Ot ale forum przegladam codziennie, niezalogowany. (sprawdzcie sobie po IP zanim cos takiego napiszecie) a loguje sie jedynie gdy mam potrzebe wypowiedzi w danym temacie.dziekuje
Live fast, die young !

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”