jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Mutti » 04 mar 2006, 16:44

Pytanie do wszystkich chorujących na CD.
Czy u was zaostrzenia przebiegaja zawsze ( lub z reguły ) w podobny sposób? Czy objawy są w miare podobne bądź nawet identyczne?
Może to głupie pytania ale ja, jako matka wciąż sie uczę obserwować... Marze o tym aby wyczuwać , identyfikowac nawet najwczesniejsze objawy zaostrzeń i szybko reagować. Jak na razie nie udaje mi sie to. Do tej pory zaostrzenia u mojego dziecka przebiegały w miarę podobnie i zawsze wiązały sie ze skokiem temperatury. Od kilku dni moja pociecha znów jest w szpitalu, przyjeta na oddział chirurgiczny z bardzo silnymi , skurczowymi bólami brzucha i żołądka. Dopiero po kilkunastu godzinach od pierwszych bóli wystąpiła biegunka. Wstepna diagnoza brzmiała : podejrzenie niedrozności jelit ( puste zdjecie rtg wykazało kilka poziomów płynu) ale po dwóch dniach zmieniono ją na: prawdopodobnie zaostrzenie choroby L-C. Na początku zupełnie nie było gorączki, na drugi dzien pojawił się na krótko stan podgoraczkowy. A bole były nietypowe o charakterze gwałtownych bardzo bolesnych skurczów ( tak silnych, ze moje nie znoszące szpitali dziecko samo zdecydowało o konieczności nocnej wizyty na szpitalnym oddziale ratunkowym). Jesli to zaostrzenie to wystąpiło nagle, bez wczesniejszego okresu gorszego samopoczucia. No owszem, była infekcja wirusowa ( katar, ból gardła). A może to ta infekcja spowodowała zaostrzenie?
Jak u was przebiegają zaostrzenia ?

Gośka
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 05 mar 2004, 11:38
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Brzeźnica/Kraków
Kontakt:

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Gośka » 04 mar 2006, 17:12

Takie historie jak u Twojej córki zdarzają się i u mnie, kiedy -jak już gdzieś pisałam na tym forum- zjem coś, co mi się jak to określam gdzieś się tam przyklei.Zdarza sie to np. w przypadku zjedzenia krupniku czy zupy jarzynowej z marchewką pokrojoną w kostkę, lub np. rodzynki z babki drożdzowej które potrafią tak napęczniec w jelitach, ze po wydaleniu wyglądają jak/ dosłownie/ oliwki.Takie sytuacje u mnie to już normalka i od czasu do czasu się zdarzają.Początkowo o dziwo , też weekendy .Lądowałam w szpitalu -normalnie ze strachu, bo ten dołaczał się zwykle i potegował objawy skurczów, a często wymiotów.Teraz nauczyłam się, ze to nie zaostrzenie tylko w moim przypadku to normalna dla nas niestrawność.Coś zalega i dotąd boli dokąd nie zejdzie albo górą albo dołem.Ja nawet często wkładam dwa palce aby szybciej to nastąpiło.A już jestem szczęsliwa jak pojawia się porządna biegunka, bo wiem ze to szybko zejdzie.Poobserwujcie, co schodzi na końcu.I przekonacie się ze to to, co wam zaszkodziło.Ciekawe jest tez, ze przed takimi sensacjami ja, która mam zwykle bieganie,wtedy akurat mnie zapiera i jak na złość ostre bóle brzucha, skurczowe stawianie się jelit i zero biegunki. Temp. też się zdarza, zreszta jak zwykle tez u zdrowych przy jakimś zatruciu pokarmowym.Mówi się potocznie coś stanęło na żołądku.Wówczas stosuję jednodniową głodówkę i wraca wszystko do normy.Ale ważne, zeby zeszło z jelit.Od czasu jak zaczęłam to u siebie poznawać przestałam panikować i latać po szpitalach.Mój dr mówi ze lepiej jak to zejdzie i wtedy jest biegunka.A najważniejsze to wszystko dobrze pogryżć, rozdrobnić bo wtedy tym naszym chorym jelitkom jest łatwiej to przepchać.Nie wiem taka jest moja jak narazie teoria i ona sie sprawdza.Oczywiscie ten dzień, dwa jest ciężki, oj ciężki- ale mija i wraca wszystko do normy. Pozdrawiam, zycząc jak mniej takich dni.

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Mutti » 05 mar 2006, 10:07

Ale co robić jesli bóle sa bardzo silne ? Moje dziecko jest dość wytrzymałe , więc jesli ono już nie jęczy z bolu ale krzyczy to znaczy, że ból jest nie do wytrzymania. No- spa nie działa, zresztą poprzednio do bólów dołączały sie chlustajace wymioty, więc branie jakichkolwiek srodkow doustnych mija sie z celem.
Do tej pory zawsze to ja raczej wpadałam w panikę i zawoziłam je do szpitala, gdzie podane dozylnie srodki rozkurczowe i przeciwwymiotne hamowały niepożądane reakcje. Ostatnio było inaczej - to ono samo zdecydowało o konieczności konsultacji lekarskiej.
Najgorsze jest to, że nie umiem mu w żaden sposób pomóc w takiej sytuacji.

Anulka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 13 wrz 2005, 20:25
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Tychy

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Anulka » 05 mar 2006, 11:23

:D
Mi, jeśli dostanę silne bóle pomaga ciepły prysznic i delikatny masaż brzucha. Nospa też nie zawsze działa. A jeżeli ból utrzymuje się dłużej niż dwa dni i jest naprawdę silny to trzeciego dnia niestety też zgłaszam się do szpitala na oddział chirurgiczny to jedyne wyjście.
pozdrawiam Anulka

Misia

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Misia » 05 mar 2006, 11:50

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Gośka
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 05 mar 2004, 11:38
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Brzeźnica/Kraków
Kontakt:

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Gośka » 05 mar 2006, 16:55

Zgadzam się, ze przy wymiotach trudno cokolwiek przyjąc.Nawet gorzka herbata z pastylką czy krople,czy cos na uspokojenie nie przechodzi ,tylko jest zwracane.Oczywiscie byłam już i w takiej sytuacji ,ze wymioty były tak silne ze nie bylo szansy aby przeszly.Nawet po zastrzyku rozkurczowym i uspokajającym podanym przez lekarza z pogotowia nie przeszło. A ja słabłam i nie bylam w stanie się ubrać aby mnie zawieziono do szpitala.Oczywiscie nie ma co czekać w takich przypadkach.No niestety.
Ja mówię o takich bólach nawet mocnych, które są do wytrzymania. U mnie wymioty nastepują głównie po no-spa. Widocznie nastepuje rozkurczenie przewodu i wylatuje to co zalega. Nie powiem , ze są niewielkie ale w moim przypadku tak jak pisałam wcześniej to dobry objaw tzn ze mój organizm własnie w ten sposób radzi sobie z czymś co mu nie pasuje. Aby się nie odwodnić, a herbata i inne napoje nie przechodzą ja piję małymi łyczkami letnia przegotowaną wode lub wodę mineralną Wielka Pieniawa którą naprawdę polecam wszystkim jelitowcom do codziennego picia.Mnie super pomaga.

A więc takie sytuacje trzeba oceniać spokojnie i na zimno.Wydaje mi się jako laikowi ze w przypadku niedrożności nie ma biegunek ,jest zatrzymanie stolca natomiast wymioty są fusowate bo treści pokarmowe nie przechodzą dalej.Natomiast jeśli jest biegunka a wymioty nawet mocne ale głównie żółciowe takie wodniste bo przecież nic nie jemy to chyba nie niedrożność.Tak mi się wydaje, ale może się mylę.

I zgadzam się z Misią ze zawsze w takich sytuacjach należy konsultować się z lekarzem prowadzącym.Ale bardzo ważne jest pomyślenie wcześniej co mi mogło zaszkodzić.A może niestety trochę różnych rzeczy włókna pomarańczy czy mandarynki, np zielony groszek czy kukurydza z sałatki, mnie czasem nawet makaron czy kawałek ciasta z pieroga, a czasem żólty ser źle pogryziony - wszystko to co niestety nasze jelitka nie są w stanie strawić co się może "przykleic" Może to wszystko trochę brzmi jak "porady Babci Aliny" ale co tu dużo mówić te babcie czasem miały duuuzo racji.

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: jak rozpoznac czy to znów zaostrzenie ?

Post autor: Mutti » 07 mar 2006, 11:04

Piszesz Gosiu o konsultacji z lekarzem prowadzącym. Ja się w zasadzie z Toba zgadzam ale najczęściej jest tak, że lekarz prowadzący jest mało uchwytny albo w ogóle nieuchwytny a czekać nie można. Zostaje wtedy tylko SOR ( szczerze go nie cierpię ale na bezrybiu i rak ryba). Mimo wszystko każdy lekarz ma większą wiedzę medyczną niż ja no i dostęp do aparatury, srodków itp. Ja przecież nawet nie umiem zrobić domięśniowego zastrzyku !
A tak na marginesie: po raz pierwszy w życiu żałuję, że nie dałam się rodzinie namówić na studiowanie medycyny. Może teraz miałabym zdrowszy stosunek do problemów mojego dziecka i skuteczniej umiałabym reagować.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”