revers vs. nestle

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 07 gru 2012, 17:20

Przepraszam , z tą reklamą NESTLE to jakiś nowy żart. ???

[ Komentarz dodany przez: tom-as: 10-12-2012 ]
Temat ten zaczął się w tym wątku: viewtopic.php?t=13373

revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 09 gru 2012, 20:15

pawelhks pisze:
revers pisze:Przepraszam , z tą reklamą NESTLE to jakiś nowy żart. ???
to nie zart, ale uklon ze strony Nestle w nasza strone. Dali kupe (ponad 100) odzywek, wchodza z nami we wspolprace, by czlonkowie Towarzystwa mieli dostep do tanszych preparatow niz produkty konkurencji.

Bardzo fajne spotkanie i chyba przelamany zostal stereotyp, ze w Warszawie nie ma zainteresowania spotkaniami.
Qrcze , czy ktoś coś wie na temat działalności tej firmy ???
Czy google jest tylko dla wtajemniczonych ???
Czy firma MONSANTO działa podobnie jak NESTLE ???
Pewnie nie jestem stanie na to odpowiedzieć , ale jeśli masz chwilę , obejrzyj ten film.
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=ePhDyDbbO-M
Nie musisz komentować , MYŚL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: revers vs. nestle

Post autor: loczek » 09 gru 2012, 20:21

a co ma nestle do monsato ?

Calkiem inne branże i nestle na pewno nie będzie miało monopolu na nutridrinki.

I miło z ich strony, że dają chorym zniżkę na swoje produkty.

Analogia do monsato: kto raz zjadł produkt nestle, ten będzie musiał już caly czas je jeść inaczej będzie płacił kary :mad:


hmmm :E

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: revers vs. nestle

Post autor: Baby » 09 gru 2012, 20:37

revers pisze:
pawelhks pisze:
revers pisze:Przepraszam , z tą reklamą NESTLE to jakiś nowy żart. ???
to nie zart, ale uklon ze strony Nestle w nasza strone. Dali kupe (ponad 100) odzywek, wchodza z nami we wspolprace, by czlonkowie Towarzystwa mieli dostep do tanszych preparatow niz produkty konkurencji.

Bardzo fajne spotkanie i chyba przelamany zostal stereotyp, ze w Warszawie nie ma zainteresowania spotkaniami.
Qrcze , czy ktoś coś wie na temat działalności tej firmy ???
Czy google jest tylko dla wtajemniczonych ???
Czy firma MONSANTO działa podobnie jak NESTLE ???
Pewnie nie jestem stanie na to odpowiedzieć , ale jeśli masz chwilę , obejrzyj ten film.
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=ePhDyDbbO-M
Nie musisz komentować , MYŚL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie chcesz nie kupuj preparatów tej firmy i po problemie. Co ma znaczyć tekst " Nie musisz komentować , MYŚL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" Do kogo kierujesz swój apel?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 09 gru 2012, 21:17

Baby pisze:
revers pisze:
pawelhks pisze: To nie zart, ale uklon ze strony Nestle w nasza stronę. Dali kupe (ponad 100) odzywek, wchodza z nami we wspolprace, by czlonkowie Towarzystwa mieli dostep do tanszych preparatow niz produkty konkurencji.
Bardzo fajne spotkanie i chyba przelamany zostal stereotyp, ze w Warszawie nie ma zainteresowania spotkaniami.
Nie chcesz nie kupuj preparatów tej firmy i po problemie. Co ma znaczyć tekst " Nie musisz komentować , MYŚL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" Do kogo kierujesz swój apel?
Nie chcesz nie kupuj preparatów tej firmy i po problemie. Co ma znaczyć tekst " Nie musisz komentować , MYŚL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" Do kogo kierujesz swój apel?
Żaden APEL , i proszę nie stosować chwytów po niżej pasa.
"Nie chcesz , nie kupuj" to tekst osoby uzależnionej , i nie mi oceniać sposób uzależnienia.
Powiem więcej , ROZUMIEM , ale nie podejmuję się ocenie szkodliwości takiego stanowiska ,
bo po co mi to. Każda osoba pełnoletnia jest pełnoprawnym konsumentem , a konsument to osoba bezwolnie przyjmująca racje producenta , gwarantujące iż ich produkty nie są szkodliwe.
Zadam więc pytanie , czy ktoś ma gwarancję , braku szkodliwości produktów tej firmy dla organizmu ???
Zdrowie jest czynnikiem tak trudno ocenialnym jak siła wiatru , czy stężenie trucizn w powietrzu.
Każdy kto zawierzył w lecznicze działanie produktów NESTLE , ma czas ograniczony na własną subiektywną ocenę , i wdzięczny będę za wszystkie wpisy związane z poprawą stanu zdrowia.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: revers vs. nestle

Post autor: tom-as » 09 gru 2012, 21:56

revers pisze:Każdy kto zawierzył w lecznicze działanie produktów NESTLE , ma czas ograniczony na własną subiektywną ocenę , i wdzięczny będę za wszystkie wpisy związane z poprawą stanu zdrowia.
Mi tam kaszka od nestle bardzo po operacji pomogła. :-)

A z innej beczki... jesteś tak nastawiony do nestle czy też innych producentów czegokolwiek. PS. nie bronię tu nestle. jestem ciekaw czy jesteś na tyle świadomym "konsumentem" że wyłapałeś wszystkie takie 'nieczyste zagrania'. Chętnie się dowiem czegoś więcej na ten temat. Wiedzy nigdy nie za wiele :-)

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: revers vs. nestle

Post autor: Baby » 09 gru 2012, 22:17

revers pisze: Żaden APEL , i proszę nie stosować chwytów po niżej pasa.
"Nie chcesz , nie kupuj" to tekst osoby uzależnionej , i nie mi oceniać sposób uzależnienia.
Powiem więcej , ROZUMIEM , ale nie podejmuję się ocenie szkodliwości takiego stanowiska ,
bo po co mi to. Każda osoba pełnoletnia jest pełnoprawnym konsumentem , a konsument to osoba bezwolnie przyjmująca racje producenta , gwarantujące iż ich produkty nie są szkodliwe.
Zadam więc pytanie , czy ktoś ma gwarancję , braku szkodliwości produktów tej firmy dla organizmu ???
Zdrowie jest czynnikiem tak trudno ocenialnym jak siła wiatru , czy stężenie trucizn w powietrzu.
Każdy kto zawierzył w lecznicze działanie produktów NESTLE , ma czas ograniczony na własną subiektywną ocenę , i wdzięczny będę za wszystkie wpisy związane z poprawą stanu zdrowia.
Przykro mi nie jestem uzależniona. Po operacji te produkty dodawały mi energii i na pewno nie szkodziły. Teraz czuje się lepiej więc mogę jeść i wolę normalne posiłki o stałej konsystencji zamiast stosować dietę płynną. Nikt nie napisał że te produkty leczą bo tak nie jest. Czy Ty miałeś złe doświadczenia z preparatami Nestle lub z tą firmą? Może wiesz o czymś o czym my nie wiemy?
Ostatnio zmieniony 10 gru 2012, 18:25 przez Baby, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: revers vs. nestle

Post autor: loczek » 10 gru 2012, 17:47

a próbowaliście Nutridrink Juice Style ?

Wygląda jak sok jabłkowy, smakuje znakomicie, tylko że rujnuje nieźle kieszeń :lol:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: revers vs. nestle

Post autor: Mamcia » 10 gru 2012, 21:25

To są preparaty żywieniowe, bo nutridrinki to nawa własna firny Nuticia. Po wycofaniu się Abbotta, oferta Nestle jest konkurencja, bo Fresenius jakoś słabo wchodzi na rynek.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 17 gru 2012, 06:37

Nie wiem , czy to ma jakieś znaczenie , ale wdzięczny jestem , że mój wpis nie został umieszczony w śmietniku. Pierwsza całkowicie spontaniczna reakcja , po przeczytaniu komentujących wpisów , mogła zostać bez odpowiedzi z mojej strony.
Po co się narażać na uszczypliwości , i psuć sobie nastrój i dobre samopoczucie???
Tak się składa że choroba pozwoliła mi przejść na minimalnie wyższy poziom , rozumienia pewnych rzeczy.
Być może było to następstwem ogromnych "działek" sterydów , być może widok cierpienia w szpitalu , a może pewien wiek pozwala mieć bardziej racjonalne spojrzenie na współczesność. Faktem jest , że uczulenie moje na dilerkę firm farmaceutycznych , lub pseudo farmaceutycznych pozwala mi patrzeć przez inny pryzmat na wszelakie reklamy cudownych środków. Prawdopodobnie nikt z potencjalnych nabywców nie analizuje składu chemicznego tych specyfików , no bo i dla czego , skoro na forum napisali , smakuje , działa , puchnę w oczach , to musi to być zdrowe. Otóż nie do końca. Zrozumienie zagadnienia zdrowego odżywiania w przypadku CU i pokrewnych chorób , wymaga zmiany podejścia do samego odżywiana. Byłem świadkiem jak pewien "AA" , mój sąsiad z sali systematycznie przez cały tydzień , obsrywał całe pomieszczenie kibelka , bo nutri drinki zaleciła mu lekarka. Jako ogniwo końcowe , łańcucha żywieniowego , człowiek wytworzył pewne mechanizmy trawienne , które warunkują sposób przyswajania pokarmów. O ile białko było niezbędne do wytworzenia dużego mózgu , milion lub kilka lat więcej temu , białko w postaci mięsa spełniło swoją rolę , mózg mamy wypasiony , ale jelita świadczą o tym że po napchaniu się mięsiwem , żywiliśmy się posiłkami roślinnymi. Jeszcze pięćdziesiąt lat temu , miało to rację bytu. Niemowlakowi mogło co prawda zaszkodzić mleko od krowy , zesrał się w tetrę i wszystko było w normie. Niestety zachciało się matkom mleka z torebki , w następstwie czego natychmiast zaczęto sprowadzać z zachodu pampersy. Srało się bez powodu , bo kazeina miała szkodliwy wpływ na warstwę ochronną jelita , i być może w tym momencie powinien ktoś zareagować. Szkoda że był to głęboki komunizm , nowe pokolenia wychowywały się na niebieskich torebkach , bo matki zamiast karmić piersią , zap..... w fabrykach. Tak oto wyhodowało się współczesne pokolenie 50 - 40 latków. Potem było jeszcze gorzej , pampersy zalały rynek , gówniarze mogli srać do woli i bez kontroli po różnych zachodnich odżywkach. No bo oczywiście wraz z pampersami , pojawiły się KONCERNY które przejęły żywienie młodych Polaków. Obecni 30 i 20 latkowie mają jeszcze bardzie PRZESRANE , za ich jelita zabrały się koncerny które całkowicie zastępowały matkom zdrowe myślenie. Odżywki ze słoika , kaszki o różnych smakach , sranie do woli bo jeden pampers osiągnął wchłanialność "tony" tetry.
Tak oto wyhodowano chorych ludzi , ludzi którzy potrzebują kilka litrów płynów osłodzonych słodzikiem , rakotwórczym ale to przecież gówno przy konserwowanej żywności. Przykładowa zdrowa woda , może postać dwa lata w plastikowej butelce , gdy ta nalana z kranu , wykazuje rozwój bakterii po tygodniu. 98 % asortymentów sklepów to produkty głęboko przetworzone , zawierające substancje szkodliwe dla człowieka , tym bardziej spożywane na okrągło i bez umiaru. Co ciekawe , Polacy mają nadal przeświadczenie o istnieniu jakichś POLSKICH norm żywieniowych. Norm które niestety wygasły w roku 2004 , czyli wraz z przystąpieniem do UNII. Obecnie wszystkie sieci , koncerny i jak ich tam zwał , sprowadzają setki ton GÓWNIANEJ , bo taniej żywności dla oszczędnych Polaków. Stare , w miarę dobre Polskie marki , zostały przejęte przez zachodnie KONCERNY. Proszę nie sprawdzać na etykietach , nikt zdrowo myślący , nie podpisze się że jest trucicielem , pijesz Polskie piwo , odbija Ci się Włoską goryczką . . Żywność za grosze wyprodukowana setki kilometrów od naszego kraju , ze względu na same koszty transportu , powinna kosztować krocie. Dla czego więc nie kosztuje , to proste , jest to żywność dotowana przez kraj producenta , PODŁEJ jakości , bo zawierająca tony chemii.
Gdy by to były szmaty , pewnie po użyciu przez polaków , wylądowała by w "ciemniej" Afryce , niestety tylko Polacy łykają tą żywność. Czy ktoś patrzy na skład tego co jest w torebce ??? Ostatnio złapałem się na tym że moje oczy nie są w stanie rozczytać liter na opakowaniu. Myślę sobie zrypał mi się wzrok , i okulista mnie nie minie . Mój syn też miał problemy co zawiera ten keczup . Oczywiście bez konserwantów , lista zdrowych składników , białka , przyprawy , koncentrat pomidorowy , a po lewej stronie benzoesan sodu. Niby nie zabija , ale powoduje kruchość naczyń krwionośnych , tych w mózgu ale przy okazji w jelitach. Myślę sobie , nic tylko jadłem za duże tego świństwa na grillu stąd moja choroba. Szkoda tylko że sąsiad który miał wylew , tego nie doczytał , na prawdę szkoda , bo to był dusza człowiek. Tracimy bliskich , co gorsza chorują nasze dzieci , karmimy je zachodnim GÓWNEM i nie mamy wyrzutów sumienia. Nie sięgamy po wiedzę , bo tłamszą nas spamerzy na forach. Nie myślimy , mimo iż posiadamy największy mózg ze wszystkich ssaków , ktoś potrafi nam wmówić że płatki to jest najlepszy poranny posiłek. Produkt zawierający istną listę Mendelejewa , o ogromnej energii który może niszczyć zdrowie dzieci , staje się ich głównym posiłkiem. Rodzice stracili instynkt samoobronny , nie chronią swoich pociech , bo stawiają na tanią żywność , żywność której nie ruszy pies , którego zmysły potrafią rozróżnić po zapachu , kilkadziesiąt substancji. Wiem że moje przemyślenia i doświadczenia można zagłuszyć , prawdopodobnie przeczyta to kilka osób , jeśli jednak ktoś choć po części zrozumie zasady rządzące współczesnym kapitalizmem , może uda mu się wdrożyć zdrowe odżywianie w swoich rodzinach. Może dzięki temu mniej będzie chorych na choroby jelit , ludzi młodych którzy będą musieli całe swoje życie borykać się z chorobą przewlekłą.
Wdzięczny będę za kontynuowanie tematu.
Bez upier....... pod konkretną nazwa firmy , tylko bardziej ogólnie , by wielogłos ludzi z doświadczeniami , mógł stworzyć jakąś podstawę dla osób które nie dawno zachorowały , i myślą podobnie jak ja rok temu :co ja jadłem że mi zaszkodziło ????
Pozdrawiam wszystkich chorujących , życząc spokojnych i nie przes..... Świąt ,
niech tradycyjne Polskie posiłki , dadzą się strawić , a szampan w Nowy Rok niech nie będzie "owocem zakazanym"
revers

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: revers vs. nestle

Post autor: tom-as » 17 gru 2012, 07:45

revers pisze:prawdopodobnie przeczyta to kilka osób
przeczytałem :-)
revers pisze:Wdzięczny będę za kontynuowanie tematu.
Chętnie. Mam 2 pytania. I zdecydowanie bez uszczypliwości tylko faktycznie jestem ciekawy.

1. Mógłbyś opisać jak się odciąłeś od koncernów? Mam na myśli jak teraz wygląda u Ciebie jedzenie. (I nie chodzi mi, że "teraz jem zdrowe jedzenie" tylko jakieś konkretne przykłady, może nawet, jeśli Ci się chce, przykładowy jadłospis z kilku dni)

2. Oczywiście jeśli można jeść to dobrze jeść zdrowo. Co robić w sytuacji już dużego wyniszczenia organizmu? Czyli nic już 'nie wchodzi' ze stałych pokarmów i czym zastąpić korporacyjne preparaty żywieniowe. Wg Ciebie.

Za odpowiedzi będę wdzięczny :-)

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1204
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: revers vs. nestle

Post autor: Orzelek » 18 gru 2012, 00:10

Hmm. Jakieś ziarenko prawdy w tym jest.

W obecnych czasach jakość jedzenia jest naprawdę fatalna. Będąc w sklepie i przeglądając artykuły naprawdę ciężko wybrać taki, który jest pozbawiony chemicznego syfu. Te wszystkie konserwanty, barwniki, aspartany, E coś tam. Przecież z biegiem czasu kumulacja takowych odbije się negatywnie na ludzkim organiźmie.

Kiedyś mięso było mięsem. A teraz? Biorę do ręki konserwę, parówki i co widnieje w składzie na pierwszym miejscu? Mięso oddzielone mechanicznie, MOMem zwane. Smacznego :bleee:

Jak kupuję chleb, to tylko z piekarni mieszczących się w małych miejscowościach, bo ich pieczywo jest smaczne. A miejskie nadaje się tylko do zjedzenia przez jeden dzień, bo następnego dnia przypomina gumowego gniota.

Piwo kupuję tylko z browarów regionalnych. Koncerniaki odpadają, nawet gdybym miał je dostać za darmo.

Co powodem takiego stanu rzeczy? Maksymalny zysk producentów. Tak - nikt nie jest organizacją charytatywną, ale żeby dorabiać się kosztem ludzkiego zdrowia?
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 19 gru 2012, 17:12

Przepraszam za zwłokę , ale Święta za pasem , a więc "na głowie" inne rzeczy niż sieć.
Najważniejszą zasadą mojego odżywiania , było nie sama zmiana w codziennych zakupach , tylko przestawienie myślenia . Przestałem wierzyć producentom , z wiadomych powodów. Uznaliśmy z żoną że wszystko można zrobić samemu. Nie wierzycie ?? Wszystko jest do zrobienia ZDROWO i znacznie taniej. Czy jest to do przeliczenia , może i tak ale nigdy sobie tym nie zaprzątaliśmy głowy. O przepraszam skłamałem , jest produkt który ze względu na wielokrotne powielanie przepisu musiałem mieć policzony. Z chęcią zacytuję te obliczenia , a dotyczą one chleba. A więc 600 g zwykłego z piekarni to 2,00 zł. Mój waży ok. 1200 g , zużywam 450 g mąki pszennej tortowej (450) , 200 g razowej , 100 g żytniej , łyżeczkę soli i 500 ml wody. Tak więc jeśli policzymy mąkę po 2,00 zł , otrzymujemy koszt 1,50 zł , do tego energia konieczna do upieczenia ok 0,50 zł i mamy 2, 00 zł za sztukę o wadze 1200 g.
Podobnie ma się sytuacja z innymi produktami , które nie są tak popularne jak chleb , a więc nie zostały policzone. Rozumiem że są głosy przemawiające za kupowaniem "gotowców". Ale z doświadczenia wiem , że jest to tak jak z osobą uzależnioną od palenia papierosów. Nie widzi żadnych przeciwwskazań , dopóki pierwszy raz nie zakaszle. Może jest to zbyt brutalne porównanie , ale po ostatnio wyemitowanych reklamach , np serka bez konserwantów i zagęstników , producenci zaczynają dostrzegać potencjał oferowania klientom "zdrowej żywności". Nigdy nie będzie ona zdrowa , bo nie jest naturalna , ale reklamy ogłupiają , zwalniają od instynktów samoobronnych , i to my płacimy chorobami za własną głupotę a nie producenci. Chociaż przepraszam. W USA znani i dorobieni prawnicy , którzy wygrali dla palaczy milionowe odszkodowania za utratę zdrowia , zaginają parol na nieuczciwych producentów żywności. Znane również w Polsce firmy , mogą zostać oskarżone o tuczenie obywateli , w następstwie czego do powstawania chorób cywilizacyjnych , nadciśnienia , cukrzycy itp.
Dość długo zastanawiałem się , czy mogę przedstawić jakiś gotowy schemat odżywiania. Przyznaję , że nie ma takiej możliwości. Uwarunkowania kulturowe , rodzinne a w końcu coś tak przyziemnego jak region z którego się wywodzimy , podważą każdy gotowy jadłospis. Dla tego też , jedyny sposób by nie pogłębiać uzależnienia od substancji które mogą nam zagrażać , odżywiać się kuchnią tradycyjną. Jeśli pójdziemy dalej tym tokiem rozumowania , cofniemy się do przepisów lat 50 - 60 , gdy kuchnia była prosta i zdrowa. 90 % żywności , przyrządzana była na bieżąco i nikt nie konserwował żywności na zapas . Choć ie do końca. Pojawiały się głupie pomysły na peklowanie mięsa saletrą. Dopiero teraz stwierdzono że było to bardzo szkodliwe dla zdrowia. Musiało minąć 40 lat , by społeczeństwo się o tym dowiedziało. Czy w takim razie , w roku 2050 dowiemy się że konserwanty i polepszacze smaku były szkodliwe. Wolne żarty , nikt z nas nie dożyje tej daty. Większość umrze na choroby jelit i pokrewne , z jednoczesnym przeświadczeniem że jadło zdrowo. Dla czego , nie uświadomić sobie wcześniej zagrożenia ?? Czy chodzi tu o oszczędzenie czasu , czy kilku złotych ??

Dla czego zapytałem , czy reklama Nestle to jakiś żart ??
Temat dotyczył substancji , pomocnej przy odżywianiu wspomagającym.
Nikt nie użył w przypadku tego specyfiku , nazwy popularnej dla nierefundowanych pseudo medykamentów , zwanych inaczej suplementami diety. Sposób naganiania , kojarzyć się mógł ze zwykła dilerką , tak jak w przypadku miękkich narkotyków. Pierwszą działkę damy ci gratis , na drugą musisz zasłużyć , (np przyprowadzając kolejnych jeleni) , a za trzecią i kolejne zapłacisz. Jeśli nie dostrzegłeś zagrożenia , pewnie uznajesz to świństwo za lek ratujący życie. A czy znasz jego skład ?? Zapewne jest to 75% słodzików , substancje smakowe , zagęstniki i konserwanty. Cukry dają energię , ale tylko cukry proste , czyli te naturalne nie są szkodliwe. Słodziki jako substancje chemiczne , mogą być szkodliwe dla organów takich jak trzustka , wątroba i nerki.
Chcesz się o tym przekonać ??
Dla tego uważam że nie powinniśmy się dawać wkręcać , testowanie na sobie tego typu specyfików , mogą skutkować powikłaniami zdrowotnymi w przyszłości.
Czy nie lepiej być osobą , co prawda chorą , ale w pełni świadomą ??

Jeśli masz inne spostrzeżenia , nie twierdzę że nie masz racji , zapytam tylko ;
Czy możesz powiedzieć , że miałeś wpływ na swoje uleczenie.

Życzę wszystkim duuuuuużo zdrowia , spokojnych i rodzinnych Świąt.
Pozdrawiam , revers

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: revers vs. nestle

Post autor: Natuśka » 19 gru 2012, 18:29

revers pisze:Dla tego uważam że nie powinniśmy się dawać wkręcać , testowanie na sobie tego typu specyfików , mogą skutkować powikłaniami zdrowotnymi w przyszłości.
Nie sądzę, aby było to jakieś wkręcanie, testowanie, wciskanie ciemnoty. Każdy ma inne doświadczenia. Ty jesteś tego zdania- inni mają swoje i nie generalizujmy.

Poza tym, chemia i wszelakie inne świństwa są wszędzie- nawet w powietrzu, którym oddychasz :neutral:

Nawiązując do Nestle. Uważam, że miło z ich strony, że zaopatrzyli J-elitę w driny. Nie sądzę, aby odbierane było to jako reklamę- bynajmniej ja tego tak nie odbieram.

Wiemy, że wielu osobom to pomogło wyjść z największego, jelitowego dołka, inni stosują, aby przytyć, utrzymać wagę. W takim razie nie wiem, czy mam nie pić nutri i resourców i być chudym jak patyk, snuć się jak cień i rozesrać jak 150, czy napić się i funkcjonować w miarę jak normalny człowiek?

A co z tego, że będę jadła chleb wypieczony przez moją mamusię, będę jadła eko jak tylko mogę. Moi rodzice prowadzą gospodarstwo, właściwie wszystko jest tzw. swoje, ale o dziwo dużo rzeczy muszę kupować, spożywać "sklepowego", bo po swoich mam taką sraczkę, że świat nie widział! :neutral:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

revers

Re: revers vs. nestle

Post autor: revers » 19 gru 2012, 20:07

revers pisze:Cukry dają energię , ale tylko cukry proste , czyli te naturalne nie są szkodliwe.
stefanmalek pisze: Czyli cukry złożone nie są naturalne i ponadto są szkodliwe? Zewsząd słychać, iż najbardziej polecane do spożywania są cukry złożone a nie proste. Jak to wyjaśnić? Spisek? Zmowa koncernów farmaceutycznych? Może to te cholerne Nestle ma znowu jakiś złowieszczy plan?
Przepraszam jeśli źle zostałem zrozumiany.
Cukry , lub raczej węglowodany proste naturalne, czyli te które pozyskujemy z wszelkich owoców , dają nam energię w sposób dla nas nieszkodliwy jednocześnie krótkotrwały.
Nie pisałem nic o węglowodanach prostych używanych przez koncerny żywieniowe w celu osiągnięcia przez konsumenta szybkiego przyrostu masy. Dokładnie , moim zdaniem nie mylisz się , Nestle karmi swoich klientów , najbardziej szkodliwą prostą odmianą węglowodanu , czyli tą wytwarzaną sposobem przemysłowym
Nie użyłem też terminu cukry złożone , które też są pochodzenia naturalnego.
Jeśli podejmujesz polemikę "wierszykową" , proszę nie wkładaj nikomu tekstu w usta.

revers pisze:Z chęcią zacytuję te obliczenia , a dotyczą one chleba. A więc 600 g zwykłego z piekarni to 2,00 zł. Mój waży ok. 1200 g , zużywam 450 g mąki pszennej tortowej (450) , 200 g razowej , 100 g żytniej , łyżeczkę soli i 500 ml wody.
stefanmalek pisze: Kolejne pytanie. Jaką masz pewność, że produkty których używasz są zdrowe i nie wytwarzane z np. genetycznie modyfikowanych zbóż, lub nie zostały wytworzone z roślin opryskiwanych szkodliwymi substancjami? Nawet jak ktoś dysponuje swoim przydomowym ogródkiem, to nie ma żadnej gwarancji, że ziemia nie jest w nim zanieczyszczona metalami ciężkimi itp. Każdy kij ma dwa końce.
Tu się zgodzę , pewności nie mam.
Ze swojej strony zrobiłem wszystko by wykluczyć wpływ czynników o których piszesz.
Znalazłem mały młyn , na pewno nie przemysłowy , sama mąka jest bardzo dobrej jakości , więc nie ma konieczności jej ulepszania np vit C. Zjawisko dość częste przy słabym zbożu.
Co do modyfikacji genetycznych zbóż , potocznie zwanego GMO , mogę na razie spać spokojnie. Problem dotyczy na pewno kukurydzy , soi i rzepaku , o modyfikowanej pszenicy , nie słyszałem. Co do szkodliwych substancji użytych w czasie wzrostu zbóż , na pewno ulegają biodegradacji . Ich udział w gotowym produkcie , czyli mące stanowi za pewne setną część procenta , więc nie można tu mówić o szkodliwości. Podejrzewam że bardziej szkodliwa dla organizmu , jest ta łyżeczka soli , którą dodaję do wody.
Odnośnie ziemi skażonej metalami ciężkimi , zgadza się , ale kto o zdrowych zmysłach , uprawia na tych ziemiach cokolwiek.
Roztocze to region ekologiczny , może nie tak jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu , ale nadal bez przemysłu , a to daje gwarancję naprawdę zdrowej żywności.

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”