niedrożność jelit

Różne zagadnienia związane z metodą leczenia żywieniowego

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jagoda
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 09 sie 2007, 20:40
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Pruszków

niedrożność jelit

Post autor: jagoda » 21 sie 2007, 10:06

moja mama ma 77 lat, ma raka jelita grubego. 10 miesięcy temu wycięli jej guz na jelicie i założyli sztuczny odbyt. Przeszła 11 chemii i czuła się po nich bardzo dobrze. Ostatnio dostała niedrożności jelit, była w szpitalu, dali kroplówki rozkurczające, wzmacniające i ścisłą dietę. Po czym lekarze wypisali do domu z wyrokiem, że nie powinna nic jeść, bo znowu się zapcha, ale nie dali żadnej alternatywy. Pan docent powiedział, że musi umrzeć z głodu, bo nie ma na to rady. Podajemy jej głównie płyny, ale znowu boli ją brzuch i nie ma siły wstać z łóżka. Jesteśmy zapisani do poradni żywienia pozajelitowego, ale nie wiem czy się zakwalifikuje, bo lekarze twierdzą, że to rozwój choroby i nie ma dla takich osób, bo nie rokują wyzdrowienia. Kolejka w poradni trwa ok.miesiąca czasu. Poza tym lekarze w szpitalu nie bardzo chcieli zrobić badania i podjąć się leczenia. Powiedzieli, że to już koniec i nie ma sensu, a ona żyje i bardzo cierpi i naprawdę nie wiem już co robić. Jeśli ktoś miał podobny przypadek i mógłby podzielić się ze mną doświadczeniami, to byłabym bardzo wdzięczna. Jaga.

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: niedrożność jelit

Post autor: aleksandra12 » 21 sie 2007, 10:18

Zadzwoń do Mamci, sprawa poważna, a Ona jest zorientowana w Warszawie i okolicach, numery na stronie J-elity http://nzj.iimcb.gov.pl

Mamciu wybacz, że tak Ci naganiam, ale się przejęłam.
Pozdrawiam, Aleksandra

Misia

Re: niedrożność jelit

Post autor: Misia » 21 sie 2007, 14:11

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: niedrożność jelit

Post autor: ranka » 21 sie 2007, 15:06

operacja byla paliatywna,prawdopodobnie.
Obrazek

Misia

Re: niedrożność jelit

Post autor: Misia » 21 sie 2007, 15:26

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

jagoda
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 09 sie 2007, 20:40
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Pruszków

niedrożność jelit

Post autor: jagoda » 21 sie 2007, 23:22

Dzięki za pomoc, widzę że jesteście zorientowane w temacie lepiej niż lekarze. Jesteśmy w kolejce do dr Petrkiewicza, ale boję się, że jej nie zakwalifikuje. I dlatego czuję się bezsilna. Bardzo proszę napiszcie, jeśli orientujecie się w chorobie, czego można się spodziewać, bo ja nie wiem, czy jeszcze szukać gdzieś pomocy, czy zostawić i czekać co będzie dalej. Jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi i pomoc. Jagoda.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: niedrożność jelit

Post autor: ranka » 22 sie 2007, 15:32

Temat zbyt osobisty i tak naprawde dotkliwy dla Ciebie.Nie wiem czy forum jest dobrym miejscem do udzielenia porad tego typu.Pozdrawiam:)
Obrazek

Misia

Re: niedrożność jelit

Post autor: Misia » 22 sie 2007, 23:48

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

bananarama
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 05 cze 2012, 04:52
Choroba: inna choroba jelita
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Haiti

Re: niedrożność jelit

Post autor: bananarama » 03 cze 2014, 11:55

na zwezenia jelit powodujące trudności z przesuwem mas pokarmowych/kałowych jest podobno taki sposób: od kilku ziaren do nawet dwóch garści suchej fasoli(piekny jas karłowy) przełknąc popijając koktajlem mleczno-bananowym(zmiksowac banana ze szklanką mleka) na noc(można dolać troche soku z rokitnika i odrobine oleju z rokitnika).Takie suche ziarna fasoli nie ulegają strawieniu, troche pecznieją i rozmiękaja w jelitach, wzmagają ruchy perystaltyczne i "na siłe" przepychane są nawet przez niewielkie zrosty(te najmniejsze moze nawet rozerwą) i inne "przewężenia".Przy dłuższym stosowaniu byćmoże wzmacniają mieśniówkę jelit i poprawiają ich ogolny stan, znoszą nadwrażliwość na stany spastyczne, rozszezaja przewężenia.Zauważalnie jeszcze lepszy efekt daje dodanie lyżeczki suchego grochu, ale zjedzenie większej ilosci suchego grochu samego moze spowodowac jego sklejanie w wieksze bryły(niebezpieczne!) dlatego jedynie jako dodatek do fasoli.Suchy groch najlepiej sprawdza sie zapity gorzką zieloną herbatą.Mozna do każdego posiłku ze 2 łyzeczki suchego grochu i też działa dosc dobrze.Oczywiście jesli przewęzenia są znaczne takie "ciała obce" mogą zupełnie zablokować przesuw mas pokarmowych i spowodować niedrożnośc jelit(zagrożenie życia!) ale przy mniejszych problemach być moze jest to "jakas" metoda podobna zresztą do stosowania łupin babki płesznik czy sproszkowanego korzenia prawoślazu ale w tym sensie lepsza, że ziarna fasoli nie stają się masą/pulpą pokarmową która na zasadzie plasteliny zapycha przewęzenia tylko jako ciała obce twarde i obłe(mają lepszy kształt penetracyjny niż kapsułki) na siłe się cisną do przodu i tu moze nawet lepiej garść takiej fasoli zadziałać bo jedna czy dwie(sztuki) mogą sie zakleszczyć a znaczna ich ilość mieć wystarczającą siłę do przepchania, chociaz cokolwiek brzmi to drastycznie i ryzykownie. Kiedys w prymitywnym lecznictwie magiczno-ludowym istniało pojęcie leczniczych bezoarów czyli ciał obcych(np kamieni złóciowych(?) wydobywanych ze zwierząt) połykanych przez delikwenta np czymś zatrutego w celu "magicznego" odtrucia i wyleczenia....być może to odtrucie rzeczywiście miało czasami miejsce a to dlatego, ze po połknieciu takiego bezoara, przewód pokarmowy starał się go za wszelką cenę przepchać w wiedomym kierunku co powodowało wzmożoną defekację i tym samym wydalenie jeszcze nie do końca wchłoniętej z pożywienia trucizny....Ten post jest jedynie informacją nie instrukcją do stosowania,a cokolwiek zechcesz z tego zrobić skonsultuj z lekarzem.

[ Dodano: 03-06-2014 ]
osoba testująca na sobie terapie fasolowo bezoarową odkryła, że zamiast koktajlu mleczno-bananowego może jeszcze skuteczniejsza okazać się herbata z kurkumy z miętą, zieloną herbatą, mlekiem i bananem

kurkuma-od tysiacleci znana w Indiach jako środek leczniczy i przeciwzapalny, poprawiający trawienie, ostatnio odkryto podobno ze ma rowniez własciwosci przeciwrakowe w szczególnosci z połaczeniem z pepeweryną czyli z dodatkiem pieprzu(świeżo mielonego).

herbata zielona z miętą-popularna metoda picia zielonej herbaty w krajach arabskich, gdzie panuje powszechne przekonanie o jej własciwosciach poprawiajacych stan jelit i trawienie, wazne zeby była tez mocno posłodzona.

kurkume podobno najlepiej pic w postaci wywaru, który otrzymuje sie poprzez 10 minutowe gotowanie w litrze wody łyżeczki kurkumy(przyprawa dostepna w kazdym sklepie), ale można też zalać pół łyżeczki szklanką wrzątku i po 10 min pić jak herbate, można zmielić troche pieprzu ale on może drażnić jelita więc z tym ostrożnie

przepis/informacja:
łyżeczke kurkumy z torebką herbaty zielonej i mięty zalać dwiema szklankami wrzątku, po chwili 2-3min wyciągnąc herbatki i wrzucić banana, zmiksować, najlepiej w tym samym pojemniku w którym sie pazyło zeby nie ostygło zbytnio, gdyż jedynie zmiksowany z wrzątkiem banan jakby koaguluje do postaci papki serko podobnej, a w takiej postaci zdaje się być skuteczniejszy. Po zmiksowaniu dodać troche mleka(bezlaktozowego jesli ktos nietoleruje laktozy) powiedzmy 1/3 szklanki(jedna trzecia) znów zmiksowac, . Jak troche ostygnie i zgęstnieje można posłodzić być może najlepiej miodem rzepakowym. Wypić mieszając co chwila(będzie sie rozwarstwiać) przełykając co 2-3 łyki łyżeczkę ziaren suchej fasoli z dodatkiem suchych ziaren grochu(ważne żeby to były ziarna całe nie połówki) w dodatku łyżeczka grochu na prawie szklanke fasoli(piękny jaś karłowy). Można wszystko zmniejszyć o połowe czyli szklanka paskudnego koktajlu z tego wyjdzie.

w wersji bardziej pracochłonnej, należy najpierw gotować kurkume 7 min(oryginalnie łyżeczkę w litrze), dodać banana(na litr ze 2 i pół) w kawałkach gotowac jeszcze 3-4 min, potem wrzucić miete z zieloną ,miksowac, potem mleko. wmielic troche pieprzu jesli jelita nie zaprotestują.

albo zwyczajnie bez mięty i zielonej zalac łyzeczke kurkumy 1.5 szklanki wrzatku, wrzucić banana, zmiksować, dodać troche mleka, zmiksować.

te dziwne przepisy zdaja sie przepychac zdeformowane owrzodziałe jelita i niezaostrzac stanu zapalnego, jednak sa one podane jedynie jako informacja nie przepis do stosowania, ktokolwiek zdecydowałby się to stosowac powinien wcześniej skonsultowac z lekarzem, a robi to na własne ryzyko.
Ostatnio zmieniony 04 lip 2014, 03:05 przez bananarama, łącznie zmieniany 2 razy.
but u r wrong

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: niedrożność jelit

Post autor: obyty.z.cu » 03 cze 2014, 15:40

bananarama pisze:te dziwne przepisy zdaja sie przepychac zdeformowane owrzodziałe jelita i niezaostrzac stanu zapalnego, jednak sa one podane jedynie jako informacja nie przepis do stosowania, ktokolwiek zdecydowałby się to stosowac powinien wcześniej skonsultowac z lekarzem, a robi to na własne ryzyko.
bananarama pisze:Jak troche ostygnie i zgęstnieje można posłodzić być może najlepiej miodem rzepakowym. Wypić mieszając co chwila(będzie sie rozwarstwiać) przełykając co 2-3 łyki łyżeczkę ziaren suchej fasoli z dodatkiem suchych ziaren grochu(ważne żeby to były ziarna całe nie połówki) w dodatku łyżeczka grochu na prawie szklanke fasoli(piękny jaś karłowy). Można wszystko zmniejszyć o połowe czyli szklanka paskudnego koktajlu z tego wyjdzie.
bananarama pisze:Ten post jest jedynie informacją nie instrukcją do stosowania,a cokolwiek zechcesz z tego zrobić skonsultuj z lekarzem.
bananarama pisze:Oczywiście jesli przewęzenia są znaczne takie "ciała obce" mogą zupełnie zablokować przesuw mas pokarmowych i spowodować niedrożnośc jelit(zagrożenie życia!) ale przy mniejszych problemach być moze jest to "jakas" metoda
wiesz ,ja dowiedziałem sie po operacji usunięcia jelita grubego,że miałem przewężenie do 1 cm (a mi sie wydało że mocno podleczyłem).
Bóle wielkie,kolonoskopi sie nie dało zrobić.
W takim stanie gdybym "zaserwował" sobie takie "leczenie" byłoby tragicznie.
Tak więc ,kiedy piszesz ostrzeżenie,żeby tego nie robić w stanie ostrym,ma się to nijak do świadomości osoby zainteresowanej.
Nie wie przecież w jakim stanie jest to przewężęnie,czyli ryzykuje życiem.
Wniosek: może to być ciekawostka ,ale nie powinno się tego polecać nikomu !!

Inna sprawa,że po długim okresie chorowania,w jelicie robią się zwłókniałe odcinki jelita,a tych już nie da się rozszerzyć,zanika haustracja,jelito działa,ale jeśli w takim stanie pójdzie takie "przetykanie,to tylko operacja na ostro może pomóc.

Strach się bać.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne Tematy Bezpośrednio Związane z Leczeniem Żywieniowym”