zastanawialiście się kiedyś nad...

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
basiakrk
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 30 paź 2007, 17:04
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: basiakrk » 31 paź 2007, 23:30

może to nie jest najodpowiedniejsze miejsce, ale chyba bardziej z psychiką związane, niż z samym stanem fiz; mnie dość często gnębią pytania retoryczne i wyrzuty w stylu "co by było gdyby"

więc pytanie: zastanawialiście się kiedyś skąd się u was wzięła ta choroba? cu czy cd?
macie jakieś przypuszczenia odnośnie powodów dla których dopadła was właśnie?

jak będzie odzew, to wyleję swoje smutki :) na razie mam colitis cogitis czyli s*anie w mózgu :D
basia
listopadówka 2009 :)))))

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Natalka » 31 paź 2007, 23:54

Hej Basia!
Ja wiele razy myślałam nad tym skąd u mnie wziął się Crohn. W rodzinie bliskiej i dalszej nie było przypadków jakichkolwiek problemów z jelitkami ani też chorób na tle autoimmunologicznym więc tym bardziej dziwiło mnie dlaczego ja :cry: I doszłam do wniosku, że powodem obecnego stanu rzeczy są antybiotyki. Przed chorobą "brałam je garściami", jedna antybiotykoterapia za drugą, później okazało się że zupełnie niepotrzebnie łykałam te świństwa, jedna taka pani doktor ogólna uroiła sobie że mam anginę a potem laryngolog stwierdził że to żadna angina nie jest, no ale wtedy było już za późno, bo Crohn już mnie dopadł :zalamany: Nie wiem czy rzeczywiście te antybiotyki były przyczyną, ale tak mi wychodzi, gdy się nad tym zastanawiam, bo przecież one niszczą florę bakteryjną w jelitach i układ odpornościowy chyba też. Więc może gdybym w porę zmieniła lekarza ogólnego, to uniknęłabym tych wszystkich sensacji Crohnowych i nie byłoby mnie tu :niepewny: Ale znając moje szczęście jak nie Crohn to coś innego by mnie dopadło :wink: A tak przynajmniej mogę sobie poczytać i popisać tu na forum, a tutaj mi się na prawdę podoba :mrgreen: ale wywód...kto to będzie chciał czytać :zawstydzony:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Krzycho » 01 lis 2007, 21:55

Byłem na kilku wykładach organizowanych przez Towarzystwo gdzie wypowiadali się naukowcy, rozmawiałem z ludźmi, którzy sporo o tym wiedzą i wniosek jest jeden - nie wiadomo skąd się bierze choroba. Moje prywatne zdanie na ten temat jest takie, że mam błąd genetyczny, który powoduje pewne predyspozycje do zachorowania. Nie oznacza to jednak, iż muszę koniecznie zachorować. Tutaj trzeba jeszcze sprzyjających warunków żeby taka choroba wystąpiła. Nie wiadomo także jakie to są sprzyjające warunki, ale u mnie pewnie takie wystąpiły skoro zachorowałem. Krótko mówiąc człowiek rodzi się z predyspozycją i jak napotka w czasie swojego życia na odpowiednie okoliczności, to choruje, jeżeli nie, to nie choruje. Do tych okoliczności zaliczam takie rzeczy jak stres, środowisko, jedzenie, może jakieś bakterie, albo drobnoustroje, może jakieś zaburzenia w organizmie, bo mamy przecież jakieś tam hormony itd. Wymieniać można by dużo i właściwie wszystko może mieć wpływ. Chciałem jednak zaznaczyć, że to moje prywatne zdanie i mogę się mylić.
Może to mieć także duchowy wymiar. Zawsze się bowiem zastanawiam nad takimi dziwnymi rzeczami jak: skąd się wziąłem? Po co jestem? Dokąd idę? Zastanawiam się także dlaczego zachorowałem. Sprawa się tutaj trochę komplikuje i nie będę tego rozwijał, bo by miejsca na serwerze zabrakło, jakbym chciał to opisać, ale chcę powiedzieć, że moje myślenie idzie tutaj w kilku kierunkach. Może to być zupełnie przypadkowe, ale może być to także jakoś zdeterminowane. Być może było mi to przeznaczone, może mam jakąś rolę do spełnienia, może los chce żebym kogoś spotkał, czegoś dokonał, albo jestem elementem jakiegoś większego planu. Zastanowiło mnie kiedyś takie czyjeś stwierdzenie: "to dobrze, że zachorowałam, bo teraz jestem tutaj z wami". Może właśnie trzeba choroby żeby pewne rzeczy zrozumieć i może właśnie ja mam to zrozumieć. No dobra, już dłużej nie marudzę. Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Mania
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:44
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Miklesz
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Mania » 02 lis 2007, 20:35

Ja się często zastanawiam skąt akurat u mnie :mrgreen: no bo tak nitk wcześniej nie miał żadych problemów z flaczkami :lol: w rodzinie, wychodzi na to że jestem wyjątkiem. Również zastanawiałm się dlaczego ja jedyna w rodzinie jestem leworęczna :lol:, rozwiązanie które mi przychodzi często do głowy to że mnie chyba zamienili w szpitalu :lol:
A co do atybiotyków to nie wiem bo nigdy ich zawiele nie brałam, zawszy wszyscy znajomi mi zazdrościli mojego zdrowia w szkole bo zawsze ich grypka łapała a u mnie kończyło się na niewielkim przeziębieniu tj. mały katarek i to wszystko a tu masz do pewnego czasu "czar prysł"
Ale się zastanawiem czy u mnie to nie zdziałał sters tzn. zawsze jak szłam na egzamin lub mocno coś przeżywałam to zaczynał mnie boleć brzuszek i latałam na okrągło do :wc: także podejżewam że to przez to ale nigdy tak do końca to się niewie takich rzeczy także coraz mniej o tym myślę chyba już mi ten mój Cron nie przeszkadza, często z siostrą żartuję że to jest jedyny "przyjaciel" który nigdy w życju mnie nie opuści :lol: i że zawsze będziemy razem na dobre i na złe. Pozdrawiam.
Szczęście to jedna rzecz jaka się mnoży gdy się ją dzieli

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Raysha » 02 lis 2007, 20:37

Ja choruje od 7 roku zycia na poczatku to traktowałam jako zwykły ból który zaraz przejdzie potem zastanawiałam się za jakie grzechy mam tak cierpieć, czemu ja a nie ktos inny cierpi ? A skąd się wzieła ? To podejrzewam że od salmonelli która była nie leczona rok ... ;] No cóż.. ;]

Awatar użytkownika
Izunia
Początkujący ✽✽
Posty: 154
Rejestracja: 23 wrz 2004, 22:43
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Września
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Izunia » 02 lis 2007, 23:44

Mania chyba mamy coś wspólnego, też jestem osobą leworęczną i nie mam w rodzinie nikogo chorującego na jelita :)
Wczoraj minęło 5 lat kiedy straciłam swoje jelito, myślę, że wiele pozytywnego się przez to we mnie zmieniło. Ale ciągle za bardzo się wszystkim przejmuję, z tym niestety nie mogę sobie poradzić, choć i tak z większym dystansem do tego podchodzę niż kiedyś.
Nie wiem skąd moje CU, bo i skąd mogę wiedzieć jeśli nawet lekarze nie wiedzą :).
Ja sobie to tłumaczę ogromnym stresem z jakim musiałam się borykać przed długi czas.

Wiola
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 18 mar 2007, 20:38
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Wiola » 03 lis 2007, 02:44

Zawsze się cieszyłam dobrym zdrowiem. Nie chorowałam na grypę, przeziębienia, nigdy nie miałam żadnych problemów z jelitami, mogłam jeść wszystko, nawet nieregularnie, objadać się przed spaniem, wcinać słodycze itp. itd. Nigdy nie miewałam biegunek i zatruć pokarmowych. Moje zdrowie zaczęło szwankować po pewnym czasie od podjęcia pracy. Praca była dla mnie dużym wyzwaniem i wiązała się ze sporym stresem, zmieniłam tryb życia, stałam się spięta i nerwowa, bardzo chciałam się sprawdzić za wszelką cenę (taki perfidny perfekcjonizm), zaczęłam odżywiać się nieregularnie, czasem wrcałam do domu bardzo wygłodniała bo prawie nic nie jadłam cały dzień, i do tego ciągły stres. Taki tryb życia wiodłam mniej więcej przez 1,5 roku. Nagle zaczęłam chorować, najpierw na grypę, potem anginę, dostałam antybiotyki. 2 tygodnie później zachorowałam na CU. Hmm, czyżby reakcja organizmu na przewlekły stres i przemęczenie? Moja babcia chorowała na jakieś zapalenie jelita grubego, nie wiem czy nieswoiste, bo teraz nie bierze żadnych leków i czuje się dobrze. Być może miałam tą poddatność po babci. Ale myślę, że istotne znaczenie miał tryb życia, myślę że nie przypadkiem się to zbiegło z trudnym okresem w moim życiu. Czasem zadaję sobie pytanie, czy jeśli bardziej dbałabym o siebie, nie spotkałoby mnie to. Ale potem myślę, że to pytanie nie ma sensu bo tego się nigdy nie dowiem...Ale jedno jest pewne - zrozumiałam że trzeba dbać o siebie, bo życie ma się niestety tylko jedno. Praca jest ważna, ale nie tak ważna jak zdrowie.
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Alishia » 03 lis 2007, 12:23

A ja prawdę mówiąc nie zastanawiałam się nigdy.Pozatym nie lubię gdybać.Mam taką chorobę,a nie inną i nie chce tracić czasu na mędrkowanie czemu ja,czemu to:)Mam i tyle i wolę się zająć walką z chorobą:)

Rudi
Początkujący ✽✽
Posty: 122
Rejestracja: 19 maja 2006, 13:17
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Chodzież

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Rudi » 03 lis 2007, 14:03

Ja nie mam co gdybać...raczej wiem na pewno. Zła dieta, zły tryb życia, zarywanie nocek, za dużo stresu, nieracjonalne odżywianie...no i prędzej czy później to wszystko musiało "wyjść"...Dzisiaj już o siebie dbam, nie przesadnie,ale uważac cały czas trzeba...

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Alishia » 04 lis 2007, 11:59

Czuje się gorzej..bo jestem chora,albo coś się stało takiego w moim życiu i dlatego czuję się gorzej.A żeby zmienić coś na lepsze wcale nie muszę gdybać..poprostu muszę obmyślić nowy plan.Myślenie co by było gdyby mi nie pomaga:)Może innym:)

Wiola
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 18 mar 2007, 20:38
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Wiola » 04 lis 2007, 16:24

Alishia pisze:A ja prawdę mówiąc nie zastanawiałam się nigdy.Pozatym nie lubię gdybać.Mam taką chorobę,a nie inną i nie chce tracić czasu na mędrkowanie czemu ja,czemu to:)Mam i tyle i wolę się zająć walką z chorobą:)
Zastanawianie się dlaczego coś się stało i gdybanie to są dwie różne sprawy.
Alishia pisze:poprostu muszę obmyślić nowy plan
Ale żeby obmyślic nowy plan, trzeba sięgnąc do tego co było i dlaczego tak się stało, żeby nie potwarzac rzeczy które były niewłaściwe, wtedy można uniknąc powtarzania błędów.
Tak czy inaczej rozumiem że różniste typy ludzi są i różnie sposoby na życie :wink:
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

basiakrk
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 30 paź 2007, 17:04
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: basiakrk » 05 lis 2007, 16:29

widzę, że jest jakieś zainteresowanie i odzew; najs :)
wiem, że grzebanie w przeszłości jest często bez sensu, prowadzi do niepotrzebnych dołów, ale czasem pozwala na jakieś konstruktywne przemyślenia;
widzę, że albo wszyscy co się odezwali naprawdę grzeczni i z czystymi sumieniami, albo nie walą z grubej rury...
zaczęłam wątek, bo czasem sobie wyrzucam, że niezależnie od tego czy miałam jakieś genetyczne predyspozycje czy nie, sama zawaliłam i z własnej winy mogę być chora; gdybym ja to wtedy wiedziała...nie wiem czy postąpiłabym inaczej bo dopóki sam się nie sparzysz, to jesteś odważny nie?
w moim przypadku mogło zawinić niewłaściwe odżywianie, tak oczywiście; i byłoby super, gdyby to była tego typu przyczyna... zanim miałam 1 atak choroby, przez ponad rok żyłam w wielkim stresie; powody raczej trywialne: ot, facet... a nawet 2... ciągła dawka skrajnych emocji i wymiękłam...normalnie wcześniej tego nie robiłam, ale pewnego dnia sięgnęłam z rozpaczy po butelkę..i tak zaczęła się moja przygoda z tanimi winami...piłam przez ok 8 m-cy; po 1szym ostrzeżeniu ze strony jelit spuściłam z tonu; nie piłam przez 2 tyg szpitala i potem przez 3 po wyjściu; a potem wytłumaczyłam sobie, że już nigdy jaboli, ale...piwo to co innego, albo lepszej klasy winko...i tak upłynęło następne 8 m-cy; w tym czasie dalej stresy; razem zebrałoby się tego ok 2 lata picia, palenia, niezdrowego trybu zycia w og, stresów, jazd psych z myślami samob. włącznie.... jest też druga opcja; na ok rok przed 1 rzutem cu miałam mononukleoze; długo jej konowały nie mogły zdiagnozować, wyszło dopiero w krwi ( a badanie zasugerowała mi ...mama, która lekarzem nie jest); a że miałam taki czas w życiu jaki miałam to i nie dziwne, że....no nie wiedząc jeszcze ze to mononukleoza, byłam przekonana, że to hiv; po prostu jeden facet za późno powiedział mi, że korzystał z usług panienek...rewelacja; no i jak lekarka dała mi antybiotyk, diagnozując bez zadnych podstaw jakąś chlamydie ( dzis wiem ze w og nie miałam jej objawów, nikt mi badan nie zrobił, tylko od razu antybiotyk) to wzięłabym wszystko, jadłabym końską kupę, żeby tylko to było coś innego, wszystko tylko nie hiv...i nie bralam nic osłonowo, jakoś nikt mnie nie uświadomił, ze trzeba, a w zyciu antybiotyków prawie nie brałam;
no i tak to wygląda u mnie;
dopiero gdy w moim życiu pojawił się mój obecny mąż zaczęło się przejaśniać; a kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży przestałam pić w momencie; nic więcej nie trzeba było; z nałogów mam jeszcze tylko papierosy :)
na początku 8 m-ca ciąży zdiagnozowano mi cu

co tu więcej komentować...wiem co powiecie, że sama sobie jestem winna... gryzie mnie to do dziś, stąd zaczęłam wątek;
basia
listopadówka 2009 :)))))

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Krzycho » 05 lis 2007, 19:10

Bardzo ciekawe są Twoje przeżycia Basiu, ale nie mogę się zgodzić, że są one przyczyną choroby. Stres to nic nadzwyczajnego w naszych czasach i każdy na to jest narażony. Stres jest związany z jelitami, ale nie może być przyczyną choroby, bo inaczej miliony ludzi na całym świecie by chorowały. Są zawody, gdzie praca jest szczególnie stresująca, są rodziny, gdzie kobiety są maltretowane (również mężczyźni), są takie wydarzenia jak wojny, kataklizmy, wszystko to powinno powodować wzrost zachorowań, a tak się nie dzieje. Alkohol tym bardziej nie może być przyczyną, chociaż też ma wpływ na jelita. Znam takich co od 10 lat nie trzeźwieją i jakoś nie chorują i co najwyżej grozi im marskość wątroby. Zastanawiające jest także, że nawet bardzo małe dzieci chorują, które są otoczone prawidłową opieką. Moim zdaniem musi być predyspozycja do choroby i później jakieś czynniki tą chorobę wywołują, ale Wszechmogący raczy wiedzieć jakie są to czynniki. Domyślam się, że może to być stres, dieta, tryb życia, ale są to tylko domysły, bo gdyby sam stres, dieta i tryb życia wystarczyły do zachorowania, to chorowałyby miliony ludzi. Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

basiakrk
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 30 paź 2007, 17:04
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: basiakrk » 05 lis 2007, 19:19

wiesz to jest kwestia indywidualnej odporności organizmu; po prostu miałam pecha; piszesz o stresie, a ja stres tak na dokładkę tylko; głównie obstawiam siarkofruty i antybiotyk;
do dziś trudno mi przyjąć, że stres może wpływac na cu - zawsze to obsmiewałam;
a propos pecha - myślę, że mam go w każdej kwestii i palenie tez powinnam odstawić, bo na 1000 zdrowych pewnie będę tym 1 wyjątkiem co mu wytną płuco albo coś... ale taka motywacja ponoć niekorzystną jest, bo przecież niesie w sobie negatywna energię :P
Ostatnio zmieniony 05 lis 2007, 19:58 przez basiakrk, łącznie zmieniany 1 raz.
basia
listopadówka 2009 :)))))

Awatar użytkownika
Izunia
Początkujący ✽✽
Posty: 154
Rejestracja: 23 wrz 2004, 22:43
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Września
Kontakt:

Re: zastanawialiście się kiedyś nad...

Post autor: Izunia » 06 lis 2007, 09:59

Też zgadam się z Krzycho, że mamy predyspozycje do tych chorób, może jakiś nieprawidłowy gen.
Przez to nasze organizmy są bardziej narażone na skutki uboczne stresu, jedzenia, czy leków. A tak przy okazji to ja jako dziecko też brałam dużo antybiotyków, ale nie przypominam sobie żebym dostawała coś osłonowego. :neutral:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”