wszystkiemu winna psychika

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Raysha » 25 sty 2010, 22:34

Alishia pisze:Hm,widzę,że jestem w mniejszości...nie mam w ogóle żadnego zboczenia na tle mycia rąk;)Prawdę mówiąc często o tym zapominam...
Jejku, a juz myślałam, że tylko ja taki dziwoląg.
Mam to samo...

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Natuśka » 26 sty 2010, 09:44

Nie chcę nic mówić, ale... takie natręctwa są jednym z objawów nerwicy :wink:
Nie sądzę, że wszyscy ją mamy, ale to na pewno ma początki w naszej psychice.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Misia

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Misia » 26 sty 2010, 09:50

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Raysha » 26 sty 2010, 10:26

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Poczułam się wyróżniona XD
Ja mogę się podzielić z mydłem dezynfekcyjnym, bo mam nadmiar.

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: CzarnaMamba » 26 sty 2010, 10:35

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Tu Cie Misia popieram... I nigdy nie wiadomo, co za bakteria nam sie przyczepi do reki, a pozniej na jedzenie i z jedzenia do naszego organizmu? A pozniej placz :P bo przychodzi nam opryszczka, zapalenia jamy ustnej i pomine gorsze chorobska brudnych rak :)
Obrazek

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Unknown » 26 sty 2010, 10:44

Natuśka pisze:Nie chcę nic mówić, ale... takie natręctwa są jednym z objawów nerwicy
http://portalwiedzy.onet.pl/1336,,,,abl ... haslo.html
Ablutomania, kolejne ładne słowo.

Ja wewnętrznego przymusu nie odczuwam, po prostu myję ręce po skorzystaniu z toalety, ale to przecież oczywiste i zaraz po powrocie do domu, zanim zabiorę się za przygotowywanie jedzenia. Niestety, mróz daje moim dłoniom... popalić :P
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Miska Ryżu » 27 sty 2010, 08:04

takie mycie rąk o jakim pisze Unknown to bardziej pod wyuczone nawyki mi podchodzi niż pod psychike ;]

Niemniej nie mozna wyjaławiac organizmu i pozbawiac go wszelkich mozliwosci wejscia w posiadanie nowych bakterii. Wszystko w nadmiarze szkodzi.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Misia

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Misia » 27 sty 2010, 19:08

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Słonko » 04 lut 2010, 00:48

Mnie psycholog powiedziała, że to tłumione emocje kumulują się w organizmie i źle działają na jelito. Cała energia zamiast wyjść na zewnątrz zaczyna atakować nas od środka. Coś w tym jest.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: maggie0278 » 04 lut 2010, 11:24

No tak, nie od dziś mówi się , że jelita to drugi mózg człowieka, tam zapisują się wszystkie emocje i pozytywne i te negatywne też.

Większość z ludzi, reaguje właśnie od "strony jelitek" na każdy rodzaj stresu, czy to będzie pozytywny eustres, np.z racji zakochania, pierwszej randki (tzw. motyle w brzuchu) czy to będzie dystres np. lęk przed egzaminem, gdzie niejednego może popędzić do :wc:
Zapewniam, że zdrowi ludzie też tak reagują... :wink:
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: maggie0278 » 04 lut 2010, 11:58

moje dziewczę jest skrajnym ekstrawertykiem, odkąd się mówić nauczyła :wink:
to co ma w myślach, to od razu na języku a jednak nie uchroniło jej to przed zachorowaniem...

czyli tak jak u Was Żabusiu :

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Jednak jest przy tym bardzo wrażliwa, dużo bierze do siebie, zamiast puścić mimo uszu i wszystko nadmiernie przeżywa
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Słonko » 04 lut 2010, 12:00

Bo tu chyba nie do końca o stres chodzi, tylko o pewne zahamowania, brak aktywności choć potencjał jest ogromny, frustracje, złość itp.

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Słonko » 08 lut 2010, 18:59

Pandzia, Ty chyba żartujesz?? O matko, dopiero się teraz zmartwiłam...

doro73
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 22 gru 2009, 21:46
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: doro73 » 08 lut 2010, 19:50

Moja Natalka to typowy wrażliwiec. Na wszystko co wywołuje emocje czy to te złe czy wręcz przeciwnie reaguje złością lub płaczem i wcale jej to z wiekiem nie przechodzi.
Wczoraj na przykład częściej biegała do kibelka tylko dlatego, że mieliśmy jechać do wujostwa na wieś na kulig. Aż się boje co to będzie gdy wróci do szkoły po tej długiej nieobecności spowodowanej chorobą.

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: CzarnaMamba » 08 lut 2010, 21:51

Powiem (napiszę) tak: psychika ma bardzo duży wpływ na nasz stan i rozwój choroby. Otóż moje zaostrzenia zawsze nadchodziły po stresie, byłam w złym stanie, ciągłe bóle, brak apetytu- mogłam całych kilka dni nic nie jeść i na nic nie miałam ochoty. Po wszystkich moich przejściach nastał spokój; stwierdziłam, że muszę sobie dać trochę na luz, bo ileż można... W tym tez okresie przestałam brać leki ( z innego powodu oczywiście), miałam kilka małych zaostrzeń, ale przyjmowałam wszystko na spokojnie i żyłam jakoś z myślą, że jestem chora. To trwało od czerwca do dziś i mam nadzieję, że nadal trwać będzie. Ostatnio miałam robioną kolonoskopię, wyobraźcie sobie, że nie zażywając leków weszłam w remisje- choćby taką, że obraz endoskopowy jest prawidłowy, nie ma nic, leków dalej nie będę brać, unikam tylko mleka odkąd mi zakazano. Życzę Wam wszystkim, abyście tez pomyśleli, ze nie warto jest się przejmować (ja wiem, ze łatwo nie jest), a zostanie Wam to wynagrodzone. Stres i zmartwienia bardzo dużo robią w naszym życiu, a tym bardziej w organizmie... Wiem, rozpisałam się, bo chciałabym podzielić się z Wami moim entuzjazmem jaki panuje teraz we mnie, czuje się szczęśliwa i nie mam zamiaru się dołować drobnostkami :) Myśląc o tym,że coś mam w jelitach cały czas mnie one bolały, a teraz, jak wiem, że one są czyste nie odczuwam zupełnie nic... Popatrzcie jak działa nasza psychika i świadomość... Powodzenia :)
Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”