Strona 4 z 4

Re: strajk lekarzy

: 28 maja 2007, 08:25
autor: Mama Juleczki
Nasze państwo ciągle naszpikowane jest monopolem pod względem medycznym( i nie tylko).
Prywatne kliniki, to rzadkość i luksus dostępny tylko dla "grubszych rybek" :wink:
W demokratycznym państwie, w którym podstawą ekonomi jest wolny rynek - OBYWATELE POSIADAJĄ min PRAWO WYBORU Z CZYICH USŁUG CHCĄ KORZYSTAĆ i za ile. Nam jednak wyciągają z portfela czy chcemy czy nie i każą stać w kilometrowych kolejkach do lekarza pierwszego kontaktu, że o reszcie nie wspomnę.
Nie ma na co czekać i reformę tego szalonego, feudalnego układu należy rozpocząć NATYCHMIAST , bo i tak jest już bardzo późno!!!

Lekarze, jako pełnoprawna część tego "wolnego społeczeństwa" :neutral: mają prawo do godziwych wynagrodzeń i wolności! Mogą to głośno manifestować czy się to komu podoba czy nie. Walczą o swoje jak wcześniej: górnicy, kolejarze i inni.
A zatem, mają prawo starać się pozyskać środki finansowe z innych źródeł ( aniżeli szpital, przychodnia państwowa ) i nie dziwmy się że migrują po Europie jak inne grupy zawodowe.

Uważam, że tylko hipokryci nie są w stanie tego pojąć.

Jestem przekonana, że nikomu mimo strajku nie odmówią pomocy w razie zagrożenia życia i mam nadzieję, że dopną swego, bo kibicuję im ze szczerego serca.

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam ale takie jest moje stanowisko.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.












:neutral:

Re: strajk lekarzy

: 28 maja 2007, 10:05
autor: Aniijjaa
Mama Juleczki pisze:Jestem przekonana, że nikomu mimo strajku nie odmówią pomocy w razie zagrożenia życia i mam nadzieję, że dopną swego, bo kibicuję im ze szczerego serca.
Niestety jest to niemożliwe aby ktos nie zapłacił wysokiej ceny za strajki lekarzy.W nagłej sytuacji zagrożenia życia pewnie otrzyma pomoc ale są bardziej utrudnione wizyty przez co są bagatelizowane objawy, które są zapowiedźią poważnej choroby.
Często są to te "złote minuty" które zlekceważone kończą się tragicznie.
Jednak nie może nadal funkcjonować tak służba zdrowia jak do tej pory i muszą walczyć o swoją godność.Jesteśmy narodem gdzie nie można niczego zmienić bez ofiar.

Skoro mowa o tej pomocy w chwilach zagrożenia życia i aby bardziej było jasne to co z boku wygląda na nieskazietelne dopisze pewne zdażenie czy jak kolwiek inaczej mozna to nazwać.Pewien starszy lekarz, po latach pracy w walce o człowieka, z dziada pradziada miłosnik medycyny nie mógł odprawic z kwitkiem pacjenta do domu bo nie nadawał się na powrót do domu. Jednak jego koledzy po fachu naświetlili jak wygląda obecna sytuacja szpitala i na pomoc temu człowiekowi nie zezwolili. Ale jak łatwo sie domyslec Pan Doktor był uparty i zebrał od księgowej papiery, siedział nocami, przeliczał, składał w jedna całość.Poskładał. Natychmiast zwołano zebranie ale solidarność kolegów lekarzy była okrutna.Ostrzegali go aby nie doszukiwał się niczego i zajmował się tym co do niego należy.Profesor z zebrania nie wyszedł o włsanych siłach. Swoją działalność przypłacił zawałem. W rozmowie, kiedy o tym mówił miał łzy w oczach. Zakończył rozmowę tym, że na szczęscie nie ma już nic wspólnego ze służbą zdrowia.To wszystko działo się w jenym ze szpitali jaki jest wymianiany wielokrotnie na forum.
Więc nasuwa się pytanie, jak naprawdę wygląda solidarnośc lekarzy, co kryje się pod płaszczem godziwej zapłaty a która też powinna istnieć, na ile w sytuacjach zagrożenia życia i każdej innej pomocy człowiekowi jest udzielana pomoc, jaki jest główny cel zmian tych?skoro miejsce miało cos takiego w tak duzym szpitalu jak wygląda sytuacja i ta solidarnośc w innych miejscach?
Owszem są lekarze z powołania ale jak długo mozna wytrzymać skoro z każdej strony jest manipulacja, nędza, złodziejstwo w małych, dużych szpitalach?

Re: strajk lekarzy

: 28 maja 2007, 21:21
autor: Karaoke
Aniijjaa pisze:Niestety jest to niemożliwe aby ktos nie zapłacił wysokiej ceny za strajki lekarzy.W nagłej sytuacji zagrożenia życia pewnie otrzyma pomoc ale są bardziej utrudnione wizyty przez co są bagatelizowane objawy, które są zapowiedźią poważnej choroby.
:arrow: No to rząd będzie miał argument przeciwko lekarzom. Zresztą już robi co może, żeby podzielić środowisko no i oczywiście skłócić z pacjentami :!:
Mama Juleczki pisze:Nam jednak wyciągają z portfela czy chcemy czy nie i każą stać w kilometrowych kolejkach do lekarza pierwszego kontaktu, że o reszcie nie wspomnę.
Tak jak piszesz potrzebna jest natychmiastowa reforma, tylko ten rząd nie ma woli realizacji tego :!: Jest za bardzo prospołeczny - nie dopuści do upadku setek zakładów zdrowotnych. Pozatym to są ogromne środki reformy, potężna logistyka i zawsze coś może niewyjść :arrow: patrz przykład ZUS :lol: Przeczekają jeszcze z 2latka, rzucą ochłapy, obsadzą stołki i wpuszczą SLD czy PO niech się pomęczą

Re: strajk lekarzy

: 29 maja 2007, 19:15
autor: exa
od tego jest demokracja.....że każdy sie ma prawo domagac się wszystkiego....a jakże....to poza dyskusją..... :wink:

nie zgdzam sie tylko z ostatnia wypowiedzią Karaoke :wink: ...
rząd może jeszcze nie byc prospołeczny :wink:
zart oczywiście.....
ja też chcę świadczeń za kase i bez stania w kolejce.......
ale mnie teraz stac.....
a ile osób stac? a ile nie?
i co zrobic z tymi co placili cale zycie na ubezpieczenie i chca teraz sie leczyc?
kto im powie: won....moi mili, wyciągac jeszcze raz kasę.....ta z ostatnich 40 lat zaginęła w boju :lol:

i wszystko bedzie pięknie....tych co nie stac a płacili powymierają...jak w naturze.....w końcu słabi giną :roll:

zmartwie Cię Karaoke.... :wink:
temu prospołecznemu kurka rzadowi sie szykuje druga kadencja :mrgreen:
rany....a jak będzie jeszcze bardziej prospolecznie? :oops:
masakra...

Re: strajk lekarzy

: 29 maja 2007, 22:40
autor: Karaoke
exa pisze:temu prospołecznemu kurka rzadowi sie szykuje druga kadencja
:mrgreen: niewierzę w to
Nie jestem zwolennikiem teorii "im gorzej tym lepiej" ale pokazali już co potrafią i czego można się spodziewać później :lol:
Wolałbym, żeby temu rządowi wszystko się udało, bo w przeciwnym wypadku to zawsze strata czasu, ale bajka skończyła się 3h temu :mrgreen: