Strona 1 z 1

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 13:19
autor: -Ania-
ja wiem z pewnych źródeł, że lekarze są tu obecni - nie wszyscy zarejestrowani, czasem jako goście czytają to, co mogą. Podobnie w necie jest niepisane prawo, że lekarze nie wchodza na fora dla pacjentów i odwrotnie. Oczywiście są wyjątki od tego, i bardzo dobrze, że są.

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 13:37
autor: -Ania-
a to trzeba by się ich zapytać. Dobrze do tego nadają się ankiety :)

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 13:42
autor: ESka
Ja wiem, że lekarze tutaj zaglądają :wink: Nawet z jednym (ale nie powiem z kim) sobie o tym rozmawiałam :wink:

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 14:04
autor: ESka
Jak wykorzystuje to nie wiem powiedział tylko tyle, że przegląda forum by lepiej zrozumieć swoich pacjentów, zobaczyć jak to wszystko wygląda z drugiej strony. A cała rozmowa właściwie dotyczyła kwestii psychika a forum. Ten lekarz powiedział mi, że forum jest dla wielu osób wsparciem, ale w moim przypadku należałoby się zastanowić nad jego czytaniem bo jestem bardzo wrażliwa i strasznie się tym wszystkim przejmuję tzn. sytuacją innych chorych przez co zaczynam panikować, że mi też to czy tamto się stanie, a tak naprawdę te choroby mają bardzo różny przebieg od zupełnie łagodnej postaci do wręcz piorunującej.

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 16:27
autor: ranka
no ej ja tu zagladam a jestem lekarzem...tak przynajmniej bede miec na dyplomie.. :roll:

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 19 sie 2007, 18:10
autor: ranka
no wiem wiem :roll: to bylo chyba z przekory..

Re: Czemu nasi lekarze nie krzystają z naszych doświadzeń...

: 25 sie 2007, 14:19
autor: Rudi
Witam,

dobre pytanie. Chyba to ze względu na przekonanie, że lekarz ma zawsze rację i zawsze jest mądrzejszy od Ciebie...Doświadczenie mi mówi, że lekarz ma mniejszą wiedzę ode mnie. Irytujace bywa to, że np. co wizyta u gastrologa słyszę inne rzeczy na to samo pytanie...Może wyjdę na nierozsądnego,ale czasami wcale nie słucham lekarza tylko robię tak jak ja wiem, ze jest dobrze. To ja wiem co działa na mnie dobrze a co nie...szkoda, że konkakt z lekarzem jest czasem tylko jednostronny...

Pozdrawiam