Strona 4 z 4

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 15:13
autor: Jarczyslaw
Wiem, że minęło już trochę czasu od daty samej audycji, ale aż wróciłem się do tego tematu, żeby ją pobrać i ponownie odsłuchać. Po raz pierwszy od niepamiętnego czasu użyłem radia :wink:

Sama audycja to świetny pomysł ale to już zostało powiedziane tutaj ze 100 razy. Najbardziej podobała mi się opowieść o "Alienie" oraz telefon pewnego mężczyzny, który powiedział coś ważnego - jeśli, są w otoczeniu chorego osoby, które działają na niego toksycznie, należy je ze swojego naturalnego środowiska wykluczać.

I mimo tego, że sama audycja miała bardzo poważny wydźwięk to i tak wydaje mi się, że dla chorych to kolejny "mały" dowód tego, że nie są sami :) A ludzie zdrowi pewnie słuchali audycji z przerażeniem :twisted:

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 20:45
autor: mgiełkaa
Toksyczne otoczenie? Powinnam w takim razie wyprowadzić się (w mojej sytuacji byłabym raczej bezdomna), rozwieść z mężem, odciąć się od rodziny... .To nie jest takie proste...

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 20:48
autor: Mamcia
A może mam z twoją rodziną porozmawiać??? Szczególnie z mężem. Może on nie wie, ze kobiet należy się bać.

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 21:14
autor: Alfea
Jak można ściągnąć tę audycję?

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 21:27
autor: Alfea
Dzięki!! :)

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 21 lis 2012, 21:28
autor: mgiełkaa
Mamciu ...problem w tym, że on boi się kobiet :wink: Jakos tak wyssał ten strach z mlekiem matki. A tak na poważnie to nie mam zamiaru być ofiarą i dam mu jeszcze popalić.Wszystko w odpowiednim miejscu i czasie :wink:

Re: 15.11 - Program 1 Polskiego Radia

: 24 lis 2012, 13:59
autor: Natuśka
Ja jeszcze nawiążę...

Niedługo przed audycją rozesłałam SMS-y do moich "najmądrzejszych" cioć z info o takiej audycji.
Wysłuchały... i rozdzwoniły się telefony, ale nie do mnie, lecz do mojej mamy. W jakiej sprawie? One nie widziały, że to taka ciężka choroba! :o
Moja mama w szoku, bo co one niepowiedzą :zastanawia:

Gdy moja mama mówi, że ma chorą córkę na CD, a ktoś dopytuje o objawy tej choroby i kiwa głową słuchając ich, to mama z góry zaznacza, że jeśli myśli, że to rozumie, to jemu się tylko tak wydaje, bo to trzeba przeżyć, to trzeba widzieć i poczuć, żeby zrozumieć...