Strona 1 z 1

co mi jest? :(

: 21 lip 2011, 16:43
autor: inkaa
Moim problemem są poranne biegunki (chociaż nie tylko). Z drugiej strony nie wiem czy biegunka to dobre słowo. Budzę się rano, czuję mega potrzebę (taką właśnie jak przy biegunkach, że nie idzie tego powstrzymać), ląduję na wc i tam, w zależności od dnia załatwiam się na "papkowato" bądź luźnie, czasami zdarza się cienki stolec. Rzadko zdarzają się twardsze stolce. Historia czasami powtarza się jeszcze raz, góra dwa razy. Te kolejne już są rzadsze. W ciągu dnia, raz na jakiś czas również problem się pojawia, ale 90% tego problemu zdarza się rano.

Trwa to już od marca. Strasznie męczy. Dodatkowe objawy to czasami wzdęcia (ale naprawdę rzadko, tak z 1-3 w miesiącu) i ostatnio pojawiły się zgagi; dzisiaj także dziwny przezroczysty śluz na papierze toaletowym. Ważne jest też chyba to, że przez ten cały czas mam stan podgorączkowy - tak do 37,4.

Brałam nifuroksazyd, polprazol, zastrzyki na bakterie, tribux - nie pomogło nic. Nie polepszyło i nie pogorszyło się. Zjadłam też parę opakówań różnych probiotyków, czosnek w tabletkach, piłam siemie lniane. Kiedy muszę gdzieś wyjść a łapie biegunka, pomagają leki z loperamidem. Po dwóch tabletkach 2-3 dni mam spokoju.

Badań szczególnie robionych nie miałam. Jedynie morfologia no i niedawno mocz (gdzie wyszły b.liczne bakterie, które po kuracji furaginum zmniejszyły się do ilości mało liczne). Udało mi się wyprosić skierowanie na badanie kału na obecność jaj pasożytów, tylko jedno - wyszło negatywnie. Krew utajoną zrobiłam prywatnie - na szczęście nie wykryto.
Dzisiaj dostałam skierowanie do szpitala, jutro się zgłoszę (nie wiem, czy przyjmują od razu czy jak?).

Macie jakieś pomysły co to może być? Pomóżcie.

Pozdrawiam.

Re: co mi jest? :(

: 21 lip 2011, 16:53
autor: Natalka
inkaa pisze:Macie jakieś pomysły co to może być?
możliwości może być wiele, ale my tu diagnoz przez internet nie stawiamy.
inkaa pisze:Dzisiaj dostałam skierowanie do szpitala, jutro się zgłoszę
na jaki oddział? pewnie wewnętrzny?
byłaś u gastrologa, czy rodzinny Cię leczy?

Re: co mi jest? :(

: 21 lip 2011, 16:57
autor: inkaa
oddział chirurgii

leczę się u rodzinnego. gastrologa w mojej mieścinie nie ma ;|

sama podejrzewam lambliozę i bardzo chciałabym żeby okazało się, że to to.

Re: co mi jest? :(

: 25 lip 2011, 19:11
autor: atabe
radzę jednak poszukać gastrologa

Re: co mi jest? :(

: 25 lip 2011, 23:06
autor: maggie0278
inkaa pisze:gastrologa w mojej mieścinie nie ma
też jestem zdania, że potrzebna jest konsultacja gastroenterologiczna. Warto jechać do większego miasta, a wcale nie jest powiedziane, że będziesz musiała się tam leczyć.
Jednak musisz się zdiagnozować, a chirurg z internistą to niewystarczający duet.

Jestem z P-nia, napisz gdzie mieszkasz, może podrzucić Ci jakiś namiar ?
Albo poszukaj w grupie Wlkp lekarzy.

Re: co mi jest? :(

: 28 lip 2011, 23:07
autor: inkaa
Kolonoskopia zamówiona na wrzesień. Może to już a może dopiero. W każdym bądź razie to bardzo dobrze, bo niepewność jest beznadziejna.
Zrobiłam też USG - wyszło prawidłowo wszystko.
Gdyby nie ten stan podgoraczkowy to pewnie pomyślałabym, że to faktycznie jelito drażliwe, ale z tego co wiem to się z tym nie łączy.
Dziękuję za odpowiedzi :)

Re: co mi jest? :(

: 28 lip 2011, 23:12
autor: Natalka
inkaa pisze:Kolonoskopia zamówiona na wrzesień.
no to trza poczekać, tylko nie zapomnij o tym, żeby pobrali Ci wycinki do badania histopatologicznego, bo niestety zdarza się, że lekarz "zapomina", gdy widzi na badaniu jelito w dobrym stanie :neutral:

Re: co mi jest? :(

: 11 sie 2011, 09:47
autor: Ala57
Może ktoś miał coś podobnego i coś mi doradzi.Od kilku m-cy(3-4)po wysiłku typy mycie okien,marszu z kijkami a ostatnio moim ulubionym łażeniu po lesie za grzybkami
pojawia się krew przy odbycie, nie jest jej dużo,czasem jest ślad na bieliźnie a czasem tylko pieczenie i po podtarciu krew na papierze.Zaznaczam,,ze należę do tych szczęśliwców co to końcowy odcinek jelita mają wolny od choroby i ostatnie wyniki bardzo dobre.

Re: co mi jest? :(

: 11 sie 2011, 10:34
autor: -Ania-
Mam coś podobnego - zawsze po większym wysiłku jest krew. Więcej niż u Ciebie,
myślę, że wynika to z tego, że jelita nie lubią nadmiernego ruchu, czy wielkiej aktywności
przy spokojnym trybie życia - po prostu buntują się.

Mycie okien, długie spacery, u mnie też dłuższe stanie bez oparcia (szczególnie po mszy w kościele jak muszę stać), wyczerpujący spacer z dzieckiem (szczególnie gdy jedziemy autobusem), noszenie ciężkich zakupów - to w 99% przypadkach daje krwawy efekt.

ania

Re: co mi jest? :(

: 11 sie 2011, 12:50
autor: simon
nie mogę się zgodzić z ruchem i jego negatywnym wpływem na stan jelit. To musi być coś innego. Na jelita bardziej szkodzi długie siedzenie w miejscu niż ruch. Wprawdzie perystaltyka jest pobudzona po wysiłku, co może być przyczyną wypróżnień zaraz po nim, ale nie jest to przyczyną krwawień. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Re: co mi jest? :(

: 11 sie 2011, 12:58
autor: Ala57
simon,chyba masz rację,bo w końcu choruję kilka lat a takie objawy mam pierwszy raz,ale ostatnio ma problemy z żyłami i może to słabe naczynka nie wytrzymują wysilku?

Re: co mi jest? :(

: 11 sie 2011, 13:12
autor: simon
osoba z mojej rodziny niedawno przyjmowała leki na rozrzedzenie krwi. Poskutkowało to tym że do tej pory zdrowa kobieta dostała krwawień przy wypróżnieniach.

Może to być bardziej problem słabych naczynek, żylaków odbytu, za rzadkiej krwi lub/i nadciśnienia... naprawdę bardzo ciężko powiedzieć. Najlepiej po prostu idź do lekarza, powinien przepisać Ci czopki które na pewno pomogą. Albo po prostu lecz się swoimi sposobami, tak jak zawsze radziłaś sobie z zaostrzeniami. 3/4 miesiące to trochę za długi okres żeby to bagatelizować

Re: co mi jest? :(

: 13 sie 2011, 17:41
autor: obyty.z.cu
simon pisze:nie mogę się zgodzić z ruchem i jego negatywnym wpływem na stan jelit
cóż,życie pokazuje,że im dłużej się choruje,tym ...mniej ciekawie.
W moim przypadku,mam zakaz jakichkolwiek prac,wysiłku.
Właśnie ze względu na negatywny "odzwięk" jelit ,sprawdzone więc .... :smutny: