Strona 1 z 2

Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 20:39
autor: maciejkostyszyn
Pora się przywitać!

Jestem Maciek, mam 25 lat. W zeszłe wakacje zdiagnozowano u mnie CU - miałem biegunki z krwią, po badaniu kolonoskopijnym okazało się, że to grubsza sprawa. Po kilku tygodniach wszystko przeszło i przyznam, że zbagatelizowałem sprawę, nie mając pojęcia jak poważna jest to choroba i nie stosowałem się do wszystkich zaleceń lekarskich (z regularnym łykaniem tabletek włącznie). Myślałem, że to jednorazowy problem - lekarz mnie nie poinformował, że to nieuleczalna choroba.

Żyłem w takiej nieświadomości przez pół roku, kiedy zaczęło się piekło. Znów krwiste biegunki - tym razem jeszcze mocniej nasilone - zgłosiłem się do Szpitala Wojskowego we Wrocławiu, gdzie po zaleczeniu zaostrzenia miałem wziąć udział w testowaniu leków biologicznych, niestety moje wyniki krwi były dalekie od normy, w związku z czym nie zostałem zakwalifikowany.

Biegunki wzmogły się na tyle (do 20 razy na dobę), że w końcu trafiłem do szpitala, gdzie leczono mnie sterydami. Niestety byłem bardzo oporny na leczenie. Biegunki nieco ustały, ale nie na tyle, bym poczuł się silny i zdrowy. Kilka razy zdarzyło się, że zemdlałem w łazience z wycieńczenia. Ponieważ moja dieta była zaostrzona (głównie płyny), w trakcie 4 tygodni schudłem ok. 30 kg.

Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. W dniu wyjścia ze szpitala, poprosiłem lekarza, by zbadali mi krew, ponieważ od dłuższego czasu miałem anemię (7-8 HGB). Okazało się, że nadal jest za niska i nie wypuszczą mnie w takim stanie do domu. A potem już się potoczyło... po południu dostałem ekstremalnie silnych bóli brzucha, które utrzymywały się przez kilka godzin i były nie do zniesienia. Do tego doszły wymioty. Było bardzo, bardzo źle...

Resztę mojej historii opisuję na Instagramie (nie chcę się tu powtarzać): www.instagram.com/maciejkostyszyn

Cieszę się, że trafiłem na to forum. Mam nadzieję - do pogadania! :roll:

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 20:42
autor: Maatylda
maciejkostyszyn, piąteczka! :beer:

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 20:49
autor: deth
Cześć :-)

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 20:50
autor: patkaas
Witaj. Zajrzałam na Twojego insta i to co przeszedłeś jest nie do opisania! Ale bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do tego wszystkiego, tak trzymaj brachu!!! Trzymam kciuki :)

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:00
autor: Karaoke
Witaj... doprawdy to co zobaczyłem to przechodzi ludzkie pojęcie. Trzymaj się i koniecznie z nami :smile:

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:03
autor: Kinia87
Siema mordeczko :wink:

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:04
autor: Gosieńka
Witaj :)

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:09
autor: obyty.z.cu
Witaj !
No to fakt,swoje już przeżyłeś i teraz miejmy nadzieję będziesz miał z górki :wink:
maciejkostyszyn pisze:zemdlałem w łazience z wycieńczenia. Ponieważ moja dieta była zaostrzona (głównie płyny), w trakcie 4 tygodni schudłem ok. 30 kg.
e no..tu to naprawde pojechałeś na całego...mogłeś rozłożyć to w czasie,taka dbałość o linie to ostra przesada :wink:
A ja myślałem że 5 kg w tydzien,a 15 w 3 tygodnie to dużo...
Dlatego ciągle utrzymuje nadwagę.
CU to wredna choroba.
Nie ma jelita- nie ma choroby !!
to z Twojej strony...niezupełnie tak jest.
Przed Tobą masz wiele do odrobienia,dojścia do siebie,a i operacje przywrócenia ciągłości.
Choć czytając Twoje przejścia masz te szczęście,że nie załapałeś po drodze przez lata chorowania skutków ubocznych,czyli teraz to już tylko szybko podnieść wagę i do przodu ..życie czeka !
A na forum na pewno znajdziesz wiele ciekawych tematów,a i podpowiedzi,czy odpowiedzi.
No i tu nie ma głupich pytań,wszystko co w życiu to tu normalka.

Szybkiego powrotu do zdrówka i pozytywnego nastawienia życzę.

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:26
autor: Mamcia
Hej,
a czy w szpitalu nie miałeś żywienia, że doprowadzili cię do stanu mumii?? Teraz powoli odkarm się i usprawnij. Nasza Panna na bliźnie pionowej też miała 28 szwów.

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:38
autor: maciejkostyszyn
Mumcia - dożywianie dali mi dopiero po usunięciu jelita i 5 tygodniach głodówki w szpitalu... Teraz już wiem, że powinno nastąpić to o wiele wcześniej.

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:47
autor: kalka_96
maciejkostyszyn, szacun!
jesteś niesamowity człowieku!

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 21:50
autor: obyty.z.cu
no to trzeba przyznać że to straszne.
W Poznaniu na Przybyszewskiego worek do żyły to standard w takich przypadkach.
Tak było i na oddziale Gastro i na oddziale chirurgicznym.

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 22:04
autor: Maatylda
maciejkostyszyn pisze:dożywianie dali mi dopiero po usunięciu jelita i 5 tygodniach głodówki w szpitalu
przeszły mnie ciarki. skandal :cenzura:

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 22:09
autor: chrzanovy
maciejkostyszyn, mega szacun jestes poprostu mega twardziel, !

tak sobie myslałem i postanowiłem 2 słowa dopisać. Ostra jazda jaką przeszedł kolega i pozytywny koniec tej historii daje do myślenia. Dziwne jest to ale dopiero jak się naprawde spadnie na glebe, nie tam że biegunke miałem 3 razy z rana itd.., ale jak jestes w takim stanie jak kolega opisał to wyostrza się perspektywa. Szpital i takie atrakcje jak operacja i męka pooperacyjna, cały ten nieopisany ból...wtedy tak naprawde doceniasz co ważne. Nie tam że prace mam kiepską czy zupa byla za słona, cały ten idiotyczny mozuł którym się żywimy na codzień znika. Jestem tylko ja i choroba, i wyzwanie rzucone samemu sobie, albo będę silny jak diabli i wyjde z tego, albo czasami jest blisko do przekrętu jak się poddam. i aż dziwi potem skąd miałem tyle siły, ale miałem! wygrałem stanąłem na nogi. I wyszedłem. I nawet że ze stomią to co wydaje się końcem świata dla wielu...dla tych mega przeczołganych i umęczonych ta stomia okazuje się nowym życiem, kolejną szansą i jest ona zupełnie nieważna po 4 dniach jest jak ręka czy noga. I cieszysz sie że jesz, że cie nie boli. Ale żeby to zrozumieć niestety droga prowadzi przez ekstra męczarnie. Nie chce uprawiać kombatanctwa i nie życze nikomu poznania tej prawdy. Ale głowe daje że zawsze mogło byc tak żeby było gorzej, a po upadku na twarz dostajesz ten zmysł doceniania prostych spraw i piękna życia,....:)

Re: Siema mordeczki!

: 19 maja 2015, 22:43
autor: mumik
Cześć,
mega szacun za wytrwalosc i wole walki. Jak dla mnie jestes turbo-kozakiem. :-) Powodzenia!