Hej Wam :-)

Wszystkie "dobry" i "czeście" piszcie tutaj (i tylko tutaj). Prosimy o krótkie przedstawienie się.
Jesli macie diagnozę lub jesteście bez diagnozy zapraszamy do działu "Ogólnie o chorobach NZJ".
Jeśli masz mniej niż 18 lat zapraszamy Cię do Forum Junior - w celu uzyskania dostępu napisz do -Ania-.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 13 gru 2017, 12:00

Jac pisze:Witaj Nie wiedziałem, że jesteś fanką DM
Oooo! :smile:
Czy to Ty Jacku, mój najlepszy doradca w kwestii jeżdżącej toalety? :jupi:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 14 gru 2017, 14:13

Tak, to ja :) Gdy rejestrowałem się tutaj, moje imię było już zajęte, więc musiałem zdecydować się na skrót.
Nawiasem mówiąc, zdecydowałem się na dość radykalne zmiany w kwestii jeżdżącej toalety :) Do tej pory używałem busa, aby zapewnić sobie możliwie najlepszy komfort korzystania z "łazienki". Jednak przez prawie pięć lat użytkowania tego samochodu, musiałem skorzystać z "zaplecza" dwa razy. Postanowiłem zatem przesiąść się na coś mniejszego i wygodniejszego w jeżdżeniu, kosztem komfortu korzystania z toalety (bez umywalki można się przecież obejść - od czego woda w butelce) , dlatego wspominałem Ci już, że do tych celów wystarczy SUV czy minivan z przyciemnionymi szybami.
Zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce :)

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 14 gru 2017, 16:04

:drunk: no to heeeeej! Teraz to już jak w domu jestem, mały ten internet :lol:

Zmiany mówisz :) ważne, że w dalszym ciągu "w razie co" będzie można skorzystać, a mniejsze auto ma też swoje plusy :)
Nadal to jednak przenośna toaleta - wszelkie wypady nad jezioro, pod namiot = brak problemów. Fuj jak sobie przypomnę, że muszę iść do lasu, uważać na: kleszcze, komary, pająki, pajęczyny pająków, to aż się robię niespokojna :roll:

Jak ja przeżyłam 2 dni na Woodstocku bez takiego cuda? :razz:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Hej Wam :-)

Post autor: S_Gosia » 14 gru 2017, 21:29

Witaj :)
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 15 gru 2017, 14:32

stripped pisze::drunk: no to heeeeej! Teraz to już jak w domu jestem, mały ten internet :lol:
No to witaj w domu :) Zawsze miło Cię widzieć :)
stripped pisze:Zmiany mówisz :) ważne, że w dalszym ciągu "w razie co" będzie można skorzystać, a mniejsze auto ma też swoje plusy :)
Kiedyś lubiłem jeżdżenie samochodem. Jednak przez ostanie lata poświęciłem radość z prowadzenia, na rzecz wygody korzystania z toalety. Teraz chcę spróbować wrócić do czegoś, co da uciechę z jeżdżenia :)
stripped pisze:Nadal to jednak przenośna toaleta - wszelkie wypady nad jezioro, pod namiot = brak problemów. Fuj jak sobie przypomnę, że muszę iść do lasu, uważać na: kleszcze, komary, pająki, pajęczyny pająków, to aż się robię niespokojna :roll:
Taka jest właśnie moja oficjalna wersja, gdy ktoś obcy zobaczy przy jakiejś okazji wnętrze mojego samochodu, a ja nie chcę podać prawdziwych przyczyn, dla których mam tą całą zabudowę z tyłu, to mówię, że jest to zaplecze do wyjazdów pod namiot.
Nawiasem mówiąc, nienawidzę pająków i pajęczyn. To taki mój słaby punkt :)
stripped pisze:Jak ja przeżyłam 2 dni na Woodstocku bez takiego cuda? :razz:
Widocznie byłaś w lepszej formie, a może zadziałała magia Woodstock :)
Mi z kolei "zaplecze" pomagało utrzymać lepsze samopoczucie, gdy wybrałem się na wyścig Formuły 1 na Hungaroring trzy lata temu. Pierwszego dnia, w czwartek wybrałem się obejrzeć tor i ze zgrozą stwierdziłem, że w pobliżu mojej trybuny są tylko dwa ToiToi-e, do których non-stop jest kolejka. Na szczęście parking był w takiej odległości, że w razie "W" powinienem zdążyć. Jednak od piątku do niedzieli było już otwarte zaplecze pod trybuną z kilkoma WC męskimi i kilkoma damskimi, więc problem zniknął

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 15 gru 2017, 16:09

Jac pisze: i ze zgrozą stwierdziłem
zgroza - bardzo adekwatne słowo :roll:

Z tymi toaletami... w teorii mężczyźni mają lepiej, w teorii :roll:
Jak jeździmy na wakacje to zawsze mam problem czy na oblężonej stacji przypadkiem nie będzie ogromnej kolejki do damskiego.
Zdarzyło mi się to niedawno, mama mówi : "pakuj się do męskiego". No to się wpakowałam :roll:
I udawałam, że mnie tam nie ma :lol: facet, który akurat sikał do pisuaru, prawdopodobnie by do niego wpadł, gdybym ot tak wyszła :lol:
Jac pisze:Nawiasem mówiąc, nienawidzę pająków i pajęczyn. To taki mój słaby punkt
To wyobraź sobie, jak u mnie wygląda zbieranie grzybów :mrgreen:
Podpowiem - rzadko kiedy coś znajduję :mrgreen:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 16 gru 2017, 14:17

stripped pisze:Z tymi toaletami... w teorii mężczyźni mają lepiej, w teorii :roll:
Jak jeździmy na wakacje to zawsze mam problem czy na oblężonej stacji przypadkiem nie będzie ogromnej kolejki do damskiego.
Zdarzyło mi się na Orlenie, że kolejka była wspólna i tak długa, że wystawała na zewnątrz pomieszczenia z toaletami. W tym przypadku płeć nie miała znaczenia bo i tak trzeba było odstać swoje.
stripped pisze:Zdarzyło mi się to niedawno, mama mówi : "pakuj się do męskiego". No to się wpakowałam :roll:
I udawałam, że mnie tam nie ma :lol: facet, który akurat sikał do pisuaru, prawdopodobnie by do niego wpadł, gdybym ot tak wyszła :lol:
Inny przypadek miałem w centrum handlowym. Okazało się, że toaleta męska jest "zamknięta na 15 minut z powodu sprzątania". Pani, która sprzątała stwierdziła, że przecież mogę wejść do damskiej. Nie byłem jednak na tyle zdesperowany, aby się na to zdobyć. Oczywiście w sytuacji przymusowej, nie miałbym żadnych dylematów :)
stripped pisze:
Jac pisze:Nawiasem mówiąc, nienawidzę pająków i pajęczyn. To taki mój słaby punkt
To wyobraź sobie, jak u mnie wygląda zbieranie grzybów :mrgreen:
Podpowiem - rzadko kiedy coś znajduję :mrgreen:
Pewnym rozwiązaniem może być czapka z daszkiem i bluza z postawionym kołnierzem oraz unikanie gęstszych zagajników :)
Nawiasem mówiąc rzeczywiście wyobraziłem sobie zbieranie grzybów: Ten zapach wilgotnego lasu, kolorowe liście na drzewach, delikatna mgiełka, słońce przebijające się nieśmiało przez chmury, a później zapach grzybów w domu... Szkoda, że w ostatnich latach jesień najczęściej jest zimna i ponura i zniechęca do grzybobrań.

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 16 gru 2017, 21:36

Jac pisze:Pewnym rozwiązaniem może być czapka z daszkiem i bluza z postawionym kołnierzem oraz unikanie gęstszych zagajników
Sam fakt, że mogę wejść w pajęczynę z ogromnym pająkiem jest dla mnie wystarczająco... łeee.
Ja po prostu puszczam inne ofiary przed sobą, aby mi oczyściły drogę :devil2: grzybów z tego nie ma... niestety :mrgreen:
Jac pisze:Szkoda, że w ostatnich latach jesień najczęściej jest zimna i ponura i zniechęca do grzybobrań.
W tym roku zebrałam trochę kurek, zaczęły się pojawiać, jak było jeszcze dość ciepło :smile:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 17 gru 2017, 13:27

Moja mama robiła bardzo dobre kurki w śmietanie, a właściwie robi je nadal, tylko od kilku lat nie mogę już ich jeść, ze względu na śmietanę :(
Za to w Wigilię zjadam trochę suszonych grzybów w pierogach z kapustą. W ogóle Święta, to czas, kiedy pozwalam sobie na trochę "zakazanych" potraw, wiedząc, że potem będę musiał to odpokutować. Trochę próbuję złagodzić negatywne skutki takiego jedzenia suplementem z enzymami trawiennymi, ale nigdy nie wiem, czy on cokolwiek pomaga, czy tylko poprawia mi samopoczucie :)

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 18 gru 2017, 21:46

Grzyby są cudowne :) ale no... właśnie, ciężkostrawne. Ja w sumie nie wiem czy mi szkodzą, przez ten cały okres chorowania na IBS się pewnych rzeczy nie dowiedziałam to teraz też mnie nagle nie olśni :) ale na święta też sobie pozwolę, powybieram to, co lubię.
W zeszłym roku to o jeny, :oops: ile ja zeżarłam :!:
Poza wagą (oj poszła w górę) nie było tragedii na szczęście :mrgreen:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 19 gru 2017, 14:17

Waga z reguły trochę idzie w górę przez Święta. Po przedświątecznej gonitwie przychodzi czas na przeżycie tych dni w nieco zwolnionym tempie. W dodatku przy stole siedzi się nieco dłużej i częściej niż na co dzień, a to przekłada się na dodatkowe kilogramy :)
Nie wyobrażam sobie Wigilii bez barszczu, za to nigdy nie lubiłem karpia. Tak się składa, że na karpia mam uczulenie (potwierdzone badaniami, zresztą reakcja, sprawdzana kilkakrotnie, następowała w ciągu kilkunastu minut) i jest to jedna z niewielu potraw, których nie mogę jeść, ale za którymi w ogóle nie tęsknię.
Do barszczu trochę pierogów z kapustą i grzybami. Za to w dni świąteczne moim podstawowym pożywieniem jest szynka z sosem tatarskim, który w niezbyt wielkich ilościach mi nie szkodzi :)

Online
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7722
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Hej Wam :-)

Post autor: obyty.z.cu » 19 gru 2017, 22:27

wczoraj miałem żurek z "plasterkami" grzybów..żona ich nie pokruszyła, zostały takie większe. I jak to z zupami, źle pogryzione ( a grzyby akurat źle się gryzie)..połknięte i...było mocne bóle, bo zablokowały się przy stomii, zresztą wspomagały je w tym bakalie z piernika , ból jak chol..ra.
W związku z tym, na wigilie nie będzie dla mnie uszek z grzybami, będą uszka z rybami ...zamiast kapusty z grzybami, będzie mocno poszatkowana kapusta kiszona gotowana z fasolą ..
Karp musi być ;) sam go oporządzałem i ...oczywiście zupa rybna..i jak znam życie, tylko ja ją będę jadł, a pozostali pozostaną przy wersji barszczu z uszkami z grzybami.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Hej Wam :-)

Post autor: stripped » 20 gru 2017, 23:58

Jac pisze:Tak się składa, że na karpia mam uczulenie
O, a to chyba dość specyficzne uczulenie :-)
Ja za tą rybą nie przepadam, ale zaczęliśmy robić (tak od 3 lat) i nawet wychodzi nam całkiem przyjemny w smaku.
No i bardzo kaloryczny, bo w śmietanie.
obyty.z.cu pisze:wczoraj miałem żurek z "plasterkami" grzybów..żona ich nie pokruszyła, zostały takie większe. I jak to z zupami, źle pogryzione ( a grzyby akurat źle się gryzie)..połknięte i...było mocne bóle, bo zablokowały się przy stomii, zresztą wspomagały je w tym bakalie z piernika , ból jak chol..ra.
Tak człowiek sobie trochę nagrzeszy, a później cierpi... :smutny: ale chyba było warto? Choć przez chwilę, oczywiście dopóki nie zaczęło boleć.
Przy stomii może pokarm się zblokować? Czy to kwestia braku dobrego strawienia tych produktów?
obyty.z.cu pisze:oczywiście zupa rybna
My jakoś nie jemy, nie wiem, nie przyjęło się jeszcze, ale może muszę trafić na dobry przepis :wink:

Ale z takich potraw, które przyjęłam "z wiekiem"... mmm kutia. Nie znosiłam - za słodkość, za miód, za bakalie, za mak, za całokształt. Teraz sobie nie wyobrażam, żeby nie zrobić i nie skosztować, mimo że później sama to jem :mrgreen: ale mrożę, więc nie muszę zjadać wszystkiego na raz :roll: mam nadzieję, że jelita przeboleją te grzeszki.

Aż mi świątecznie teraz, mimo że z kuchennych spraw nic nie zrobiłam, a jeszcze w sobotę do pracy 8-O
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 167
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Hej Wam :-)

Post autor: Jac » 21 gru 2017, 13:38

stripped pisze:
Jac pisze:Tak się składa, że na karpia mam uczulenie
O, a to chyba dość specyficzne uczulenie :-)
Wspomniałem tylko o karpiu ze względu na okres świąteczny, ale takie samo uczulenie mam na dorsza i łososia (sprawdzone w praktyce, na szczęście zdążyłem ;) )
stripped pisze:Aż mi świątecznie teraz, mimo że z kuchennych spraw nic nie zrobiłam, a jeszcze w sobotę do pracy 8-O
Ja jestem właśnie na etapie ubierania choinki. Prezenty już kupiłem, więc nie muszę stać teraz w kolejkach po wszystko. Kartki z życzeniami też już wysłałem :) Jeszcze tylko jutro ostatnie zakupy spożywcze i koniec z chodzeniem po centrach handlowych.
Szkoda tylko, że chyba znów nie będzie białych Świąt. Nie lubię zimna, ale wolałbym mieć 2 stopnie mrozu i śnieg, niż +2 stopnie i padający deszcz.

Online
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7722
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Hej Wam :-)

Post autor: obyty.z.cu » 21 gru 2017, 16:24

stripped pisze:Ale z takich potraw, które przyjęłam "z wiekiem"... mmm kutia. Nie znosiłam - za słodkość, za miód, za bakalie, za mak, za całokształt. Teraz sobie nie wyobrażam, żeby nie zrobić i nie skosztować, mimo że później sama to jem
no tak, następny smakołyk. Ja dawno dawno temu odstawiłem wszystko to co ma małe pestki, a o makowcu to mogłem tylko pomarzyć. Zawsze te pesteczki czy mak robiły za "papier ścierny" w jelicie, czyli kończyło sie krwią.
I tak mi już zostało..czyli bez owoców drobno pestkowych, ale i tez bez pomarańczy i mandarynek...banany zdecydowanie zawsze pasowały, choć te mniej dojrzałe (mniej cukru).
Tu warto przypomnieć o zawartości cukru w owocach, one dają szybki strzał cukru co dla cukrzyka jest niedobre, ale tez cukier dla wszystkich , a w szczególności dla jelitowców to wzdęcia, fermentacje, gazy i bóle..warto o tym pamiętać !

A co do przytkania jelita przy stomii to właśnie efekt niedokładnego pogryzienia plus duża ilość błonnika nierozpuszczalnego czyli włóknika, celulozy itp..zresztą tak mają i ci z przewężeniami w jelicie.Tyle że przy stomii można sobie samemu przetkać ;)
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Centrum Powitań dla Nowych Użytkowników”