Strona 1 z 1

A,co z Podkarpaciem?!

: 20 lis 2010, 17:47
autor: doelli
Okazuje się, że od czasu kiedy zamieszkałam w Rzeszowie prawie nie bywam na forum,tylko czasami zerknę poczytać... czyżby na Podkarpaciu nic się w nie działo...?

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 21 lis 2010, 20:11
autor: Mamcia
Bo dziać się musi kimś. Samo się nic nie zrobi. Więc do dzieła.

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 23 lis 2010, 22:00
autor: doelli
Przecież są ludzie, co pokazało zeszłoroczne spotkanie...więć z czym problem...

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 24 lis 2010, 20:31
autor: Szaraja
Doelli na cztery spotkania na podkarpaciu o ile pamiętam byłąś na jednym. Jak Magdalenen pisze- każde spotkanie jest prze kogoś robione. Jesli je zorganizujesz, ja chętnie pomogę, podam kontakty podpowiem jak to zrobić. Nie dam jednak rady po raz kolejny wszystkiego organizować.
Zapraszam do pogadania na pw, myslę, że są osoby na podkarpaciu które włączą się w organizacje spotkania. Na dzień dzisiejszy zapraszamy do Krakowa na Dzień Edukacji 4 grudnia, jest równeiż planowane spotkanie w styczniu w Krakowie

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 28 lis 2010, 17:45
autor: doelli
Byłam z moją "Trójeczką", bo ja na prawdę nie mam ich z kim zostawiać,po przeprowadzce we wrześniu nie miałam jak, a w grudniu wszystkich dopadła ospa. Niestety nie mam możliwości przemieszczania się autem, obecnie robię prawo jazdy, idzie mi to opornie, bo się strasznie stresuję, mam za sobą 5 prób... płaczę, złoszczę się, ale nic, dopóki nie będę mogła jeździć autem nie jestem w stanie zorganizować sobie kogoś do opieki, mam nadzieję, że kiedyś w końcu zdam i będę na tyle mobilna, zapakuje przynajmniej najmniejszego i będę mogła gdzieś podjechać i pomóc. W następnym roku szkolnym najmłodszy pójdzie do zerówki i nie będę tak uwiązana. We wrześniu znowu zaliczyłam przeprowadzkę, mam już tego z lekka dość, ale nie zdecydowaliśmy się jeszcze na zakup domu, a umowa wynajmu wygasła, właściciel nie przedłużył nam, bo miał inne plan, co do mieszkania. Nie jest mi lekko, bo wciąż mamy różne problemy zdrowotne dzieci i męża - w ciągu tych dwóch lat w Rzeszowie zaliczyli trzy operacje, o sobie nawet nie myślę... mam już tego z lekka dość, pomogłabym, ale z lekka brakuje mi sił, żeby to wszystko ogarnąć, bo sama jestem po przejściach...

A tak w ogóle, to co się dzieje z nataly?!

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 28 lis 2010, 19:43
autor: LaStella81
Nie odwiedzałam kilka dni forum a tu taka sprawa wyszła.
Pytanie jest łatwo zadać, dlaczego nic się nie dzieje na Podkarpaciu.
Dzieje się, niedawno przeciez były XVI Rzeszowskie Dni Gastroenterologiczne i część ekipy nawet z poza Podkarpacia było w Ostoii gdzi było całe spotkanie i reprezentowało CUD-aki.
Mnie nie było przyznaję, ale obstawiałam te dni od drugiej strony jako asystentka endoskopowa do badań, które były robione w szpitalu i transmitowane do Ostoii.
O tym wie część ludzi bo była ze mną wtedy w kontakcie (dzięki Grzesiek) i doskonale wiedziało o mojej roli tam.
Można zarzucić mi że mogłam pomóc w sobotę ,niestety ale po 14 godzinach stania na nogach dzień wcześniej też byście padali, w szczególności gdy patrzy na was 500 osób zgromadzonych i obserwuje każdy ruch asysty.
Poza tym w sobotę należało się rozliczyć ze sprzętu co tez należało do moich obowiązków.

Ponieważ poczułam dotknięta się pytaniem że nic się nie dzieje wyjaśniam że z mojej stony nie jest mi tez łatwo coś zorganizować.
Ci co znają aktualną sytuację wiedzą na jakim życiowym zakręcie siedzę i w tym momencie jest to sprawa priorytetowa i nikomu z tej sytuacji nie mam zamiaru się tłumaczyć.
doelli pisze:Przecież są ludzie, co pokazało zeszłoroczne spotkanie...więć z czym problem...
Napisze tak...
Pamiętam przygotowania w zeszłym roku, gdy okazało się na kilka dni przed spotkaniem że mamy bardzo duże braki w organizacji i zostałam zmobilizowana do załatwienia spraw bo mam najbliżej by wszystko zrobić.
Tylko dzięki pomocy Marleny ( dzięki za to kochana bo wiesz że wtedy nas uratowałaś) i tym że po własnej kolonoskopii na żywca po wstaniu z leżanki i doprowadzeniu się do jakiegoś składu latałam jak opętana po całym szpitalu głodna i zmęczona przygotowaniem do badań by wszystko dopiąć na ostatni guzik i by nie było afery w sobotni poranek.
Poświęciłam wtedy sobotnie zajęcia i zaliczenie na studiach by być na spotkaniu i by jakoś to wszystko dopiąć, kosztem tego musiałam sama poprawkę zdawać i to jechać aż do Warszawy bo takie wymaganie miał profesor, bo za to że mnie nie było w Rzeszowie to ja musiałam drałować do stolicy kilka dni później by zdawać i otrzymać zaliczenie.
Pewnie brzmi to dziwnie ale pracując ja nie mam teraz tak wiele czasu na to co mogłam zrobić rok temu, albowiem wtedy mogłam urwać się z pracy i załatwiać te sprawy organizacyjne bo było nas w 4 etaty , teraz jest tylko 2 a pracy jest tyle samo i musimy sobie radzić.

A co z Nataly?

Nie wiem, od marca na forum się nie logowała i nie mam z nią tez żadnego kontaktu, bo jestem zajęta teraz czymś innym.

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 28 lis 2010, 19:52
autor: Szaraja
La Stella, rozumiem Cię. Mam nadzieję, ze uda się coś zrobić dla Podkarpacia. Zresztą każdy jest mile widziany na Dniu Edukacji w Krakowie 4 grudnia. Wydaej mi się, ze nie jest tak daleko do Krakowa z Rzeszowa lub okolic, tym bardziej , że połączenie jest świetne. Ja mogę zabrać ze sobą 2 osoby. Pewnie z powrotem będę miała już 4 miejsca. Zapraszam.

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 28 lis 2010, 20:01
autor: LaStella81
Szaraja pisze:La Stella, rozumiem Cię.
Dzięki kochana, wiedziałam że kto jak kto ale ty zrozumiesz

Szaraja pisze:Mam nadzieję, ze uda się coś zrobić dla Podkarpacia. Zresztą każdy jest mile widziany na Dniu Edukacji w Krakowie 4 grudnia. Wydaej mi się, ze nie jest tak daleko do Krakowa z Rzeszowa lub okolic, tym bardziej , że połączenie jest świetne. Ja mogę zabrać ze sobą 2 osoby. Pewnie z powrotem będę miała już 4 miejsca. Zapraszam.
30.11. no tak a mnie choróbsko dopada z kaszlem na czele więc wyjazd pod znakiem zapytania :(

Re: A,co z Podkarpaciem?!

: 28 lis 2010, 22:49
autor: doelli
LaStella81 pisze:Ponieważ poczułam dotknięta się pytaniem że nic się nie dzieje
Ja tylko zapytałam w tym sensie, żeby dowiedzieć się, co słychać, bo dłuższy czas nie byłam w temacie, nie było to pytanie-pretensja, tylko chęć uzyskania info, co słychać na naszym terenie...

Szaraja,
Może ja bym się w końcu wybrała...