Strona 1 z 2

co zaważyło o operacji

: 17 lut 2014, 19:42
autor: ulka1986
Witajcie. Opiszcie co zaważyło o waszych operacjach, czyli ropnie zwezenia, przetoki, poszerzenia, a może nagla potrzeba taka nastała... Może nie skuteczne leczenie. Jakie są wskazania do operacji?

Re: co zaważyło o operacji

: 17 lut 2014, 19:45
autor: Robertos
Ja miałem przetokę jelitowo-pępkową i sama by się nie zamknęła, tak więc to była konieczność.

Nie żałuję, ale stres był. Dziś mijają dwa miesiące od zabiegu i jest coraz lepiej :)

Re: co zaważyło o operacji

: 17 lut 2014, 21:39
autor: Natuśka
Uciążliwe dolegliwości bólowe i chyba jednak nie do końca skuteczne leczenie...

Re: co zaważyło o operacji

: 18 lut 2014, 13:01
autor: sylunia80
U mnie nieskuteczne leczenie oraz ryzyko nowotworu w przyszłości

Re: co zaważyło o operacji

: 18 lut 2014, 17:03
autor: kasia38
perforacja jelita i zapalenie otrzewnej

Re: co zaważyło o operacji

: 18 lut 2014, 17:18
autor: atabe
Zamknięcie odźwiernika w żołądku

Re: co zaważyło o operacji

: 18 lut 2014, 18:24
autor: blazej109
U mnie:
Operacja 1. Ostre zapalenie otrzewnej
Operacja 2. Przetoka jelitowo-skórna (remicade nie do końca działał( oraz przewężenie. Teraz jest git...

Re: co zaważyło o operacji

: 18 lut 2014, 23:28
autor: Orzelek
Trochę tego było: ropień, przetoka, zapalenie otrzewnej, usunięcie zrostów, założenie i usunięcie stomii.

Re: co zaważyło o operacji

: 20 lut 2014, 13:49
autor: JOANNA86
guz zapalny

Re: co zaważyło o operacji

: 23 lut 2014, 20:53
autor: MPgdynia
u mnie było już za późno na jakiekolwiek leczenie, za późna diagnoza, nie było żadnych objaw. Skutek: przetoka i przewężenie jelita cieknkiego, oraz owrzodzenie jelita grubego. Skutek: Resekcja 50cm jelita cienkiego i resekcja kątnicy w jelicie grubym

Teraz biorę tylko Debutir 1/0/1 i Asamax 2/2/2 czy to nie za mało po takiej operacji przy CD?

Re: co zaważyło o operacji

: 23 lut 2014, 21:36
autor: gabriella
nieskuteczne leczenie, a spróbowałam dosłownie wszystkich dostępnych leków.

Re: co zaważyło o operacji

: 13 kwie 2014, 20:57
autor: cart00n
ropień + perforacja + guz zapalny w kątnicy, usunięto 25cm cienkiego i 10cm grubasa

ok. 9 m-cy dochodziłem do siebie, problemy z gojeniem się rany + nowy stan zapalny w odbytnicy

dodam że dalej nie jest tak jakbym sobie tego życzył, ale już da się prawie normalnie żyć

Re: co zaważyło o operacji

: 20 lip 2014, 21:34
autor: dorota83
Zaczęłam od operacji 3 lata temu (było ich cztery: ropnie, zrosty, przewężenie, stomia, usunięcie j.krętego) a miesiąc temu w końcu postawiono diagnozę! Nie było charakterystycznych objawów i żaden lekarz nie chciał drążyć mojej utraty masy ciała, niedoboru żelaza, zawsze wmawiali mi anoreksję, a inne objawy - tak musi być. :neutral:

Re: co zaważyło o operacji

: 20 lip 2014, 22:13
autor: Mamcia
Czasem trudno zdiagnozować CD, ale brak rozpoznania po operacji (nie mówiąc o 4) wydaje się dość dziwny. Jakie były wyniki histopatologiczne materiału śródopercyjnego??
Teraz jak masz diagnozę będzie już lepiej bo dostaniesz leczenie.

Re: co zaważyło o operacji

: 23 lip 2014, 18:14
autor: dorota83
Właściwie to od kiedy wdrożyli mi żywienie pozajelitowe zaczęłam odżywać i wracać powoli do sił i wagi jaką staram się teraz utrzymać. Teraz jak już nie mam stomii i żywienia to czyje taką swobodę i że nareszcie nie mam żadnych ograniczeń( choć poprzedni stan też zaakceptowałam i starałam się nie ograniczać- to teraz czuję tą różnice na początku było dziwnie tak bez worka, czasami się łapałam na tym ,że przecież już go nie mam) Badanie histopatologiczne nie potwierdziło choroby w 100%, były jakieś cech świadczące o chorobie ale chyba nie do końca bo nie dali w wyniku potwierdzenia choroby. Cały obraz mojej choroby i ostatni wynik przeciwciał ( który potwierdził podejrzenia) i postawili dopiero diagnozę. Wprowadzili leczenie i zobaczymy ! Może nikomu nie chciało się zlecać badań bo nigdy nie miałam typowych objawów, łatwiej było im mnie zbywać tym że się odchudzam i wmawiać mi że mam anoreksję.!!!!
Zawsze jak szłam z jakimś dolegliwościami do lekarza to miałam takie odczucie , że traktują mnie jak bym wymyślała sobie coś. Jak kolejny raz trafiłam na oddział to jedn lekarz wypalił takim tekstem że nie mi się odechciało ... Teraz od dłuższego czasu jest git i nareszcie świetnie się czuję. :roll: