Strona 1 z 1

osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 14:07
autor: pecja
Witajcie!

To właściwie nie jest prośba o radę, bo mąż jest pod opieką lekarzy, a bardziej prośba o wsparcie i poklepanie po ramieniu, bo od 3 tygodni przeżywamy ciężki okres i na razie końca nie widać:(

Ale od początku, mój mąż po 2 tyg. gorączki i leczenia przez lekarzy zapalenia pęcherza wylądował w końcu na oddz. Gastroenterologicznym gdzie zrobiono Mu Tomografię. Wynikiem tomografii było podejrzenie ropnia i to rozlanego. Zapadła decyzja o operacji i jeszcze tego samego dnia mąż miał usuniętego ropnia z jelita, oraz usuniętą część jelita cienkiego i grubego - ok 30 cm.

Operacja była w piątek, początkowo wszystko się bez problemu goiło, lekarze wspominali coś że może w piątek a może w poniedziałek dadzą wypis. Wczoraj miał dostać pierwsze płynne posiłki, ale poczuł się gorzej, zaczął mocno wymiotować i założyli Mu sondę + dieta 0.
Lekarzy niepokoi słaba perystaltyka jelit, dzisiaj dostał przez sondę lekarstwo które ma zmusić jelita do pracy. Generalnie chirurg daje 2 dni na to żeby się jelita zebrały, jeśli stan się utrzyma będzie kolejna operacja :( :( Nic o tym mężowi nie wspominałam żeby Go nie denerwować, bo i tak wystarczająco cierpi.

Czy miał ktoś podobną sytuację? Duże jest ryzyko ponownej operacji? Lekarze nie chcą się jasno wypowiedzieć, pewnie zresztą sami nie wiedzą:(

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 15:33
autor: megi_25
Moja Droga,mogę tylko trzymać kciuki za to,żebyś była silna i trzymała się w tych ciężkich chwilach. Musicie je przejść i na pewno będzie wszystko dobrze. Wiem jak ciężko jest w takich chwilach,ale trzeba wierzyć,że będzie dobrze i nie dopuszczać myśli,że mogłoby coś być źle.

Jeśli chodzi o lekarzy to oni często tacy są.Mówią raczej jak może być źle,a nie wspominają,że powinno być dobrze i nie należy się przejmować.Oni traktują choroby inaczej,bo dla nich to chleb powszedni. Zazwyczaj zakładają chyba gorszy scenariusz,mimo,że najczęściej jest dobrze.

Trzymam za Was mocno kciuki i czekam na dobre informacje.Pewnie niedługo odpiszą Ci osoby,które mają jakąś wiedzę w tym konkretnym temacie :*

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 19:14
autor: -Ania-
Skoro mąż dostal lek na przyspieszenie pracy jelit, to oby tylko zadziałał.
Jedyne co moge Ci doradzic, to jesli dasz rade skonsultowac decyzje o ponownej operacji z kims waznym - moze z ordynatorem uda Ci sie porozmawiac.

Jestem przy Tobie
pamietaj, ze po burzy wychodzi slonce :)

ania

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 21:09
autor: pecja
Dostałam przed chwilą smsa od męża, że przez cały dzień niewiele zebrało się płynu z sądy, więc być może coś drgnęło w temacie. Oby! Zobaczymy co jutro lekarze wysłuchają w brzuchu, czy wreszcie jelita zabrały się do pracy.

Dziękuję za wsparcie i pocieszenie.

Mam nadzieję że kolejna operacja nie będzie konieczna, a w razie czego na pewno będziemy konsultowali z innymi lekarzami. Mój mąż jest bardzo słaby, nie wyobrażam sobie że musiałby przejść kolejny zabieg:(

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 21:18
autor: Joanna505
Trzymamy kciuki...
Wszyscy mamy za mało informacji, żeby gdybać. Nie wiadomo co się stało, że przy wprowadzeniu pokarmu wystąpiły tak gwałtowne, przykre objawy.
Moim zdaniem jest jednak duża szansa, że Mąż uniknie drugiego zabiegu, a jelita zaczną pracować. Z każdym dniem powinno być lepiej. Pewnie Go jednak czeka jeszcza parę ładnych dni bez jedzonka. Pozdrowienia dla WAS!

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 21:19
autor: Mamcia
Mojemu Tacie jelita ruszyły prawie po tygodniu, gdy stało nad nim konsylium. szyscy bardzosię cieszyli, że pacjent zrobił kupę. Czego i Wam życzę.

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 26 lis 2008, 22:32
autor: dymek
u mnie tez po wycieciu chorego odcinka j. cienkiego nie chcialo nic ruszyc a brzuch mi rozsadzalo ze masakra w nocy przyszedl lekarz i powiedzial ze jak moj stan sie nie zmieni to z powrotem na sale operacyjna :cry: ale cale szczescie ze na nastepny dzien cos tam po malu zaczelo pracowac pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 27 lis 2008, 08:55
autor: Renata2
pecja, życzę by mąż wracał do zdrowia, trzymam kciuki. Napisz czy wszystko w porządku. Czy rozmawiałaś z ordynatorem :?: Zawsze to lekarz z największym doświadczeniem na danym oddziale. Mąż leży w Krakowie :?: W szpitalu wojskowym na wrocławskiej (oddz. internistyczno-gastrologiczny) cronowcami zajmuje się dr . Hebzda, w rydygierze w hucie- dr Gniady (kobieta) - pracuje tam przy wykonywaniu kolonek i gastro, ale prywatnie opiekuje się ludźmi z CD i CU a w szpitalu ustala dawkowanie leków i dietę, tam ją poznałam. Powodzenia, oby wszystko było jak najlepiej. :roll:

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 27 lis 2008, 17:01
autor: pecja
Właśnie wróciłam ze szpitala. Wygląda na to że jest lepiej. Wyjęto sondę, wprawdzie na wyraźną prośbę męża, lekarz podobno kręcił nosem i mówił że nie wyklucza potrzeby ponownego założenia.
Poza tym mąż kilka razy odwiedził toaletę, co chyba jest dobrym objawem? Zresztą wydaje mi się że słyszałam jak Mu w brzuchu burczy, ale może to jakieś omamy słuchowe:) Na razie utrzymany jest szlaban na jedzenie i picie, a dzisiaj był bardzo głodny i cały czas o jedzeniu mówił, co by to chciał zjeść. Zobaczymy jak będzie jutro - decydujący dzień.

Renato, mąż leży na Kopernika na białej chirurgii.

Martita,trzymam kciuki za Twojego tatę!

Re: osłabiona praca jelit - po operacji

: 28 lis 2008, 19:15
autor: pecja
Martita cieszę się że u taty jest postęp!

U męża sytuacja bez większych zmian. Jelita pracują, ale bardzo leniwie. Dzisiejsze USG potwierdziło słabą perystaltykę, na szczęście nie ma już zalegań. Wypatrzyli za toobrzęk jelita w miejscu gdzie był wycinany ropień, mają powtarzać USG, żeby sprawdzić czy obrzęk się zmniejsza.
Leków na poprawę perystaltyki już żadnych nie podadzą, bo cytuję: "co mogliśmy to już daliśmy, a teraz jelita same muszą się zabrać do roboty" Zdaniem lekarza po weekendzie powinna być poprawa. Bardzo na nią czekamy...