Co o tym myśleć?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 13 lis 2010, 16:48

No dobra, faktycznie temat się troszkę rozrósł.
Dziękuję wszystkim którzy się zaangażowali. Jak już będę wiedział że jest dobrze, tak jak mówiliście, to dam znać :)

Awatar użytkownika
Megs
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2010, 13:56
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Świebodzin/ Poznań

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Megs » 13 lis 2010, 19:11

Jak zaczęłam mieć objawy NZJ, to też naczytałam się w internecie różnych rzeczy i potem ryczałam w poduszkę całymi dniami. Dopiero diagnoza wykazała, że to nie rak, że nie umieram, tylko że to Cu.
Na szczęście spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy uświadomili mi, że choroba to nie koniec świata. :)
Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Nie łam się ; )
Salofalk 3x2, kwas foliowy - chyba remisja ;)

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Grzyb333 » 14 lis 2010, 20:53

Kiedy wklepie się w Google objawy swojej choroby zawsze wychodzi, że to rak. Kiedy zauważyłem krew w stolcu i poradziłem się doktora Googla, to ten za pomocą linków do stron przeróżnych oznajmił mi, że niechybnie lada dzień wykituję. Pomylił się i już mu nie wierzę.
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

xentrix
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 04 sie 2009, 21:57
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: xentrix » 14 lis 2010, 23:22

słuchaj kolego rad innych uzytkowników tutaj i nie panikuj wymyslając najgorsze scenariusze....

zachowaj spokój , porób badania i zobaczysz , ze nie ma tragedii....

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Coralie » 14 lis 2010, 23:38

Grzyb333, wg googla to ja już miałam z 50 nowotworów, w tym kilka mózgu, no i od dawna powinnam nie żyć ;)
New beginning :)

taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 14 lis 2010, 23:45

Życie bez internetu dla ludzi z takim podejściem jak moje, byłoby chyba łatwiejsze, wszedzie tylko guzy i niebezpieczeństwa :)
Wujek Google lubi po prostu grozić:P

Jutro wizyta u gastrologa w przychodni na Waryńskiego w Warszawie, zobaczymy czy sie trafi jakiś przyzwoity specjalista :) Pewnie Wam tu coś skrobnę jak już będę coś wiedział.

A co do moich objawików to zastanawiam się czy mówić doktorowi o wściekłym nalocie na języku i kwaśnym smaku w ustach, podobno to też może wskazywać na coś jelitkowego więc może. Może jestem po prostu zagrzybiony (chyba za bardzo lubię słodycze) :)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Natalka » 15 lis 2010, 00:10

mów lekarzowi o wszystkich objawach! nie wiem nad czym tu się zastanawiać :neutral:

no i oczywiście napisz co tam na wizycie było :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 15 lis 2010, 00:12

No w sumie racja, tylko nie byłem z początku pewny czy to może być powiązane, a mnie to w życiu ciągle coś boli i dolega :) niektórych objawów nawet nie potrafię nazwać :)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Coralie » 15 lis 2010, 00:27

Ja jak szłam do nowego lekarza, to całą historię choroby i objawy zapisałam na kartce a4 i uprzedziłam, że będę się nią posiłkować, bo już nie ogarniam tego co mnie kiedy bolało, co brałam za leki, czy pomogły i co potem było. Pani doktor była zadowolona i sobie to wczepiła w kartę ;)

Aha i czytając Twoje posty, zwróciłam uwagę na jedną rzecz: biegunka jest wtedy, kiedy występuje luźny stolec co najmniej kilka razy dziennie. Jednorazową akcję nazywamy po prostu luźnym stolcem.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2010, 00:32 przez Coralie, łącznie zmieniany 1 raz.

taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 15 lis 2010, 00:32

Bardzo fajny pomysł :) Tylko musiałbym sobie takie coś wydrukować bo bazgrzę "jak kura pazurem" i sam miewam problemy z rozczytaniem siebie :P
W sumie to taki miałem plan, że sobie jakoś rozpiszę moją "prezentację" przed panem doktorem.

Awatar użytkownika
Megs
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2010, 13:56
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Świebodzin/ Poznań

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Megs » 15 lis 2010, 14:24

napisz koniecznie co Ci powiedział lekarz! i głowa do góry. Będziesz wiedział na czym stoisz (siedzisz ;p) ;))
Salofalk 3x2, kwas foliowy - chyba remisja ;)

taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 15 lis 2010, 17:31

No więc wizyta była... bez szaleństw. Pan doktor przyjemny, wsłuchiwał się dobrze w to co mówiłem, ale wcale mnie nie przebadał palcem (wiecie gdzie :P). Zdziwiło mnie to. Pougniatał brzuszek, zapytał czy miewam zgagę, ocenił mój nalot na języku jako raczej nie grzybiczny. Co do wyników morfologii to stwierdził że zmiana mojej morfologii nie odgrywa tu raczej wielkiego znaczenia. No i powiedział że raczej jak na niego to nic bardzo złego się nie dzieje, może trzeba mi układ pokarmowy po prostu ustabilizować. Mam się zapisać na kolonoskopię, co też zrobiłem.
Badanie odbędzie się za tydzień we wtorek,więc w poniedziałek tylko ja i fortrans :) i mam nadzieję, że wtorkowe popołudnie będzie czasem gdy zacznę się na dobre uspokajać :) Badanie niestety sporo kosztuje, zwłaszcza ze znieczuleniem (chyba narkoza z tego co wiem).

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: tom-as » 15 lis 2010, 17:49

a forsowałeś teorie raka? bo teraz coś ani słowa o nim :P

tak czy tak. zapraszam niebawem do wątku Fortrans Drinkerów :tak:

taki_jeden
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 11 lis 2010, 18:43
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: taki_jeden » 15 lis 2010, 17:56

Nie forsowałem tej teorii, coś tam napomknąłem, że się tego boję i tyle.

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Co o tym myśleć?

Post autor: Coralie » 15 lis 2010, 18:11

No to teraz możesz zacząć się przejmować fortransem a nie rakiem :wink:
New beginning :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”