Ciągłe problemy z jelitami

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Asiool
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 23 wrz 2016, 22:47
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo

Ciągłe problemy z jelitami

Post autor: Asiool » 23 wrz 2016, 23:15

Dobry wieczór,

bardzo proszę kogoś o pomoc, inaczej czuję, że mój mężczyzna może już tego nie wytrzymać... a rozchodzi się o .... GAZY.

Zacznę od początku:

12.08.2015 trafiłam do szpitala z powodu krwistych biegunek, bólów brzucha, gorączki do 40st z dreszczami. Byłam tam do 18.08.2015r.

Podczas przyjęcia w badaniu per rectum ślady krwi na palcu, w badaniach dodatkowych wysokie parametry zapalne. Zrobiono mi USG brzucha i przestrzeni zaotrzewnowej. Generalnie wszystko w normie, z wyjątkiem "okrężne pogrubienie ścian poprzecznicy, zachowana budowa warstwowa ścian - jak w zmianach zapalnych".

Podejrzenie salmonellozy/ wrzodziejącego zapalenia jelita grubego
W szpitalu oczywiście głodówka, zastosowane leczenie to : controloc, paracetamol, probiotyk, biseptol, płyny dożylnie.
Na koniec kolonoskopia, wypis do domu z zaleceniem kontroli w poradni POZ i Gastroenterologicznej - bez żadnych leków

Wynik kolonoskopii:

rozpoznanie: 0,3cm fragmenty szarej tkanki - 3c KB
mikroskopowo: wycinki błony śluzowej jelita grubego z niewielkim ogniskowym zaburzeniem architektoniki krypt oraz naciekiem zapalnym w blaszce właściwej z widocznymi drobnymi skupieniami granulocytów obojętnochłonnych. Obraz mikroskopowy zmian nie jest charakterystyczny dla nieswoistego zapalenia jelita grubego.

Po odebraniu wyników kolonoskopii udałam się do Gastroenterologia by dowiedzieć się co to znaczy, co mi jest i co robić dalej.

Od lekarza nie dowiedziałam się NIC... "Pani się nie martwi, jeść normalnie, jak coś będzie nie tak doraźnie brać Iberogast" Pytałam, próbowałam dowiedzieć się czegoś więcej - nic. Jedynie zaproponował zrobienie badań na celiakię - wyniki negatywne.

Pytanie - czy na prawdę nie mam się czym martwić?
Biegunki występują u mnie 2-3 razy tygodniowo, gazy cały czas takie że ledwo wytrzymać sama ze sobą w jednym pokoju mogę... Niezależnie od tego co zjem (robiłam już różne doświadczenia). Dość często męczą mnie skurcze jelit, tak że nie mogę się wyprostować.

Mam 25 lat, od dziesięciu lat niezmiennie ważę 51kg przy wzroście 163. Problemy z jelitami zaczęły się mniej więcej na rok przed trafieniem do szpitala.

Czy iść do innego lekarza i walczyć o leczenie? Czy wymyślam i tak powinno być?!

Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc co robić dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”