Moja historia

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
hary125
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 10 lis 2015, 00:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg

Moja historia

Post autor: hary125 » 15 sty 2017, 23:02

Witam
Oto pokrótce moja historia..
Zaczęło się od bólów przy wypróżnieniu. Żaden lekarz proktolog nie potrafił mi pomóc. Usunięcie hemoroidów nie przyniosło efektów. Wraz z brakiem postępu leczenia rośnie stres i wpadam w nerwice. Zaczynają się pojawiać problemy z jelitami.... Ciągłe gazy i wzdęcia, nieregularne wypróżnienia. Raz obfite luźne stolce, raz twarde zbite bobki. W końcu postanowiłem zrobić sobie kolonoskopie prywatnie. Kilka dni przed badaniem nagle wypróżnienia z krwią i śluzem.
Wyniki kolonoskopi:
Makroskopowo lekarz stwierdza proctitis ulcerosa
Mikroskopowo Przewlekłe zapalenie śluzówki jelita grubego o miernym nasileniu

Potem weszło leczenie 3 miesiące Salofalk 1g w czopkach, Debutir, Debridat.
W trakcie leczenie żadnej krwi w stolcu ale bóle przy wypróżnieniu ciągle występują

Po około 1-2 miesiącach po zakończeniu leczenia znowu pojawia się krew ze śluzem...
Ponowne badanie tym razem rektoskopia...3 wycinki żadnych zmian.

Lekarze twierdzą że jestem zdrowy. I tak sobie żyje do dzisiaj...od czasu do czasu krew ze śluzem w stolcu, gazy i wzdęcia, luźne i obfite stolce oraz bóle przy wypróżnieniu.

Jakieś pomysły? Co dalej?

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Moja historia

Post autor: Tubisia » 16 sty 2017, 00:12

Zmiana lekarza ! Krew w stolcu sygnalizuje chorobę, którą trzeba diagnozować i leczyć. Powtórzyć kolonoskopię z wycinkami, morfologię, badania kału na krew utajoną i bakterie, kalpotektynę.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

karl88
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:55
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Moja historia

Post autor: karl88 » 20 sty 2017, 14:04

Może masz szczelinę odbytu? Ja na swoim odbycie rok nic nie widziałem, tylko straszny ból podczas wypróżnienia i po nim, który utrzymywał się czasem do jednego dnia. Proktolog stwierdził, że mój odbyt jest zdrowy i nic tam nie mam. No to sobie tak żyłem kilka miesięcy dalej z nadzieją, że to się skończy aż wyszły mi 3 fałdy na odbycie, które mam do dzisiaj więc udałem się znów do specjalisty od szczelin i okazało się, że mam szczelinę odbytu wywołaną przez crhona. Krew i śluz z jelit, chociaż i ze szczeliny też była. Podobnie jak ty zdiagnozowana nerwica. Co do tej szczeliny pomogła mi maść Dilitiazem po kilku tygodniach w końcu normalnie się wysra... :P Ponadto na szczelinę pomógł mi steryd oraz antybiotyk cipronex. Więc radzę się zbadać pod tym względem. 1,5 roku żyłem ze szczeliną, gdzie bóle były tak ogromne, że wyłączyło mnie to z jakiekolwiek życia. Sam crhon i biegunki przy tym to mały pryszcz chociaż i to strasznie dokucza i komplikuje życie.

hary125
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 10 lis 2015, 00:50
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg

Re: Moja historia

Post autor: hary125 » 20 sty 2017, 14:55

karl88 pisze:Może masz szczelinę odbytu? Ja na swoim odbycie rok nic nie widziałem, tylko straszny ból podczas wypróżnienia i po nim, który utrzymywał się czasem do jednego dnia. Proktolog stwierdził, że mój odbyt jest zdrowy i nic tam nie mam. No to sobie tak żyłem kilka miesięcy dalej z nadzieją, że to się skończy aż wyszły mi 3 fałdy na odbycie, które mam do dzisiaj więc udałem się znów do specjalisty od szczelin i okazało się, że mam szczelinę odbytu wywołaną przez crhona. Krew i śluz z jelit, chociaż i ze szczeliny też była. Podobnie jak ty zdiagnozowana nerwica. Co do tej szczeliny pomogła mi maść Dilitiazem po kilku tygodniach w końcu normalnie się wysra... :P Ponadto na szczelinę pomógł mi steryd oraz antybiotyk cipronex. Więc radzę się zbadać pod tym względem. 1,5 roku żyłem ze szczeliną, gdzie bóle były tak ogromne, że wyłączyło mnie to z jakiekolwiek życia. Sam crhon i biegunki przy tym to mały pryszcz chociaż i to strasznie dokucza i komplikuje życie.
Byłem u wielu proktologów oraz gastrologów. Wiele badań od wiadomej strony. Żadnej szczeliny...

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Moja historia

Post autor: Tubisia » 20 sty 2017, 21:44

karl88, oj tak szczelina to potrafi umęczyć :( Ja dostałam recepty na maści robione, m,.in. taką z miejscowym znieczuleniem.

hary125 pisze: Byłem u wielu proktologów oraz gastrologów. Wiele badań od wiadomej strony. Żadnej szczeliny...
No wiesz, spec specowi nie równy :wink: Na serio radzę wyjechać do innego miasta diagnozować się.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
alate
Moderator
Posty: 861
Rejestracja: 23 wrz 2014, 18:28
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Starachowice

Re: Moja historia

Post autor: alate » 21 sty 2017, 15:10

Ja tez bym Ci polecała z mienić diagnostę, a w szczególności pobrać wycinki gdzie indziej, bardzo ważna w diagnozie jest fachowość histopatologa
Crohn ? Z tym da się żyć !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”