Strona 1 z 1

brak diagnozy

: 24 lis 2018, 19:07
autor: bk2018
Witajcie
Pozwoliłem sobie przeczytać kilkanaście postów o dolegliwościach jakie spotykają WAS ( a może nas) przy chorobach typu WZJG czy w chorobie Crohna.
Niestety ja również borykam się, z problemami jelitowymi, które skutecznie wykończyły mnie już psychicznie i zrujnowały dużą część życia towarzyskiego i zawodowego Od 15 lat cierpię na niezdiagnozowane chorobę, która objawia się biegunkami w postaci wodnistych, śluzowatych i tłuszczowy stolców, które występują do 6 razy dziennie. Najczęściej są to nagłe parcia na stolec, które z trudem pozwalają zdążyć do toalety. Niestety mimo licznych badań krwi, kału i 3-krotnej kolon skopi nie udało się stwierdzić, co mi jest i zastosować leczenia, które dałoby jakiekolwiek zmiany.
Trafiłem na to forum z nadzieją, że może uda mi się zrobić jakiś krok do przodku, który pozwoli mi jakoś normalniej funkcjonować. Po wpisach na forum widzę ze wiele osób ma podobne objawy w czasie progresji choroby.
Chciałbym się dowiedzieć czy takie objawy jak widoczna krew w stolcu, częste wstawanie w nocy do toalety aby oddać stolec, ilość stolca powyżej 15 dziennie to jest jakieś kryterium chorób typu WZJG , Crohna. Czy może być tak, że te jest się na to chorym, ale nie występują tak ciężkie objawy i nie ma zmian w obrazie endoskopowym jelita?
Niestety lekarze już nie mają na mnie pomysłu a tak nie da się żyć. Chciałem namówić lekarza do zastosowania jakieś próbnej terapii sterydami lub jakimiś silnymi lekami przeciwzapalnymi ale nie widząc zmian chorobowych w jelicie żaden lekarz nie chciał się tego podjąć
Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedz

Re: brak diagnozy

: 25 lis 2018, 18:07
autor: atabe
A czy przy kolonoskopii pobierano wycinki ? Czy miałeś badane jelito cienkie? Widoczna krew w stolcu i liczne biegunki to nie jest normalna sytuacja i muszą mieć jakieś przyczyny.

Re: brak diagnozy

: 28 lis 2018, 03:26
autor: Noelia
bk2018 pisze:
24 lis 2018, 19:07
Niestety mimo licznych badań krwi, kału i 3-krotnej kolon skopi nie udało się stwierdzić, co mi jest
A kalprotektyna z kału ilościowo :?:
I te wycinki hist-pat z kolonoskopii :?: (o co wyżej atabe pytała)
Wycinki są mega istotne, bo nie każdą chorobę widać gołym okiem w trakcie endoskopii.
Czasami dopiero pod mikroskopem, np. w przypadku mikroskopowego zapalenia jelita grubego.
bk2018 pisze:
24 lis 2018, 19:07
Chciałbym się dowiedzieć czy takie objawy jak widoczna krew w stolcu, częste wstawanie w nocy do toalety aby oddać stolec, ilość stolca powyżej 15 dziennie to jest jakieś kryterium chorób typu WZJG , Crohna. Czy może być tak, że te jest się na to chorym, ale nie występują tak ciężkie objawy i nie ma zmian w obrazie endoskopowym jelita?
Nie, to absolutnie nie jest żadne kryterium NZJ.
Każdy z NZJ ma inne objawy.
Niektórzy mają bardzo łagodny przebieg choroby (niemal bezobjawowy), inni mają zaostrzenia o wręcz piorunującym przebiegu (np. krwotok, megacolon, niedrożność itp. = nagła operacja).
Nie wszyscy chorzy widzą krew w stolcu, nie wszyscy mają biegunki, nie wszyscy wstają w nocy do WC.
Itp. itd.
Po prostu każdy choruje inaczej.
bk2018 pisze:
24 lis 2018, 19:07
Niestety lekarze już nie mają na mnie pomysłu a tak nie da się żyć. Chciałem namówić lekarza do zastosowania jakieś próbnej terapii sterydami lub jakimiś silnymi lekami przeciwzapalnymi ale nie widząc zmian chorobowych w jelicie żaden lekarz nie chciał się tego podjąć
Zakładając ten brak diagnozy mimo kolejnych badań, to na początek pytaj lekarzy o mesalazynę, a nie od razu o sterydy ogólnoustrojowe, które jednak mają dużo skutków ubocznych, więc nic dziwnego, że "nikt się nie chce tego podjąć".
Mesalazyna to też lek przeciwzapalny - takie leczenie "pierwszego rzutu" w NZJ (zazwyczaj).

Re: brak diagnozy

: 03 gru 2018, 15:11
autor: bk2018
Nie miałem badanego jelita cienkiego. Miałem natomiast robioną kolonoskopię i pobierane wycinki jelita grubego jednak nic nie wskazuje na jakąkolwiek choroby czy zmian chorobowych. Brałem już kilkanaście leków na różne choroby jelit ( tak na próbę) ale niestety nic nie pomogło. W końcu nawet poszedłem szukać pomocy u psychiatry ale i on po przeprowadzeniu półrocznej kuracji się poddał i stwierdził, że nie wie co mi jest ale można wykluczyć chorobę psychosomatyczną.
Chciałbym spróbować sterydów ponieważ nigdy tego nie brałem. Nie obchodzą mnie żadne skutki uboczne ponieważ moje dotychczasowe dolegliwości i tak praktycznie nie pozwalają mi wyjść z domu rujnując moje życie więc w sumie jeżeli miałoby to pomóc na te biegunki a zaszkodzić na coś innego to dla mnie niewielka różnica a może nawet sukces.

Jeżeli chodzi mesalazynę to brał coś takiego jak ASSAMAX - to prawdopodobnie ta sama grupa leków ...niestety bez żadnej poprawy.

Tak jak napisałaś " Noelia " lekarze boją się mi dać sterydów - nie rozumieją jednak , że tak jak ja teraz żyję to nie da się żyć...a raczej nie ma to większego sensu