Kalprotektyna 426 - co dalej?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: magdag » 25 sty 2020, 14:33

Dzień dobry wszystkim,
Jestem mamą 16 latka.

Pierwszy raz piszę na forum i jeszcze się w nim dobrze nie orientuję, czytałam Wasze posty ale nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.

Mój syn ma od urodzenia okresowo hmmm ... brzydkie stolce.

Kiedy był dzieckiem stolce były ze śluzem, często skwaśniałe, niestrawione i obfite. Czasem cuchnące czasem nie, czasem wodniste. Maksymalnie dwa razy dziennie. Tak jest mniej więcej do teraz, ale też częściej stolec jest prawidłowy.
Zdarzają się napadowe potrzeby skorzystania z toalety. Sporadyczne pobolewania w okolicy pępka. Często gazy i brzydki zapach z ust.
Ostatnio raz zgłosił że na papierze ma krew... ?

BADANIA:
Miał badania w kierunku celiakii trzykrotnie. Nic nie wykazały, usg brzucha ok, wątroba trzustki z krwi ok, ustabilizowana niedoczynność tarczycy którą pojawiła się po leczeniu chemioterapią z powodu chłoniaka migdałka zakończonej w 2014 r. / 0.25 euthyrox/ .
Ma przewlekłe zapalenie zatok.

Test Sibo wykazał przerost flory bakteryjnej, brał metrodinazol 10dni. Stolce się poprawiły na ok. Miesiąc.
Miesiąc po terapii metrodinazolem test wodorowy na nietolerancję fruktozy. Wynik dodatni.

Kalproteina 426... i to mnie martwi.
Na dzień przed badaniem miał zaparcia i ból brzucha. Po teście na fruktozę dostał okropnej biegunki. Miał podwyrzszone crp 35 i ob 25.

Lekarka mówi żeby powtórzyć badanie na kalprotektynę... czy to możliwe że ten wynik to przypadek?

Z góry dziękuję wszystkim którzy przebrnęli przez mój post i zechcieli podzielić się swoimi opiniami.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 26 sty 2020, 17:43 przez Noelia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiłam tytuł

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalproteina 426 co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 25 sty 2020, 14:51

magdag pisze:
25 sty 2020, 14:33
Dzień dobry wszystkim,
Jestem mamą 16 latka.

Pierwszy raz piszę na forum i jeszcze się w nim dobrze nie orientuję, czytałam Wasze posty ale nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.

Mój syn ma od urodzenia okresowo hmmm ... brzydkie stolce.

Kiedy był dzieckiem stolce były ze śluzem, często skwaśniałe, niestrawione i obfite. Czasem cuchnące czasem nie, czasem wodniste. Maksymalnie dwa razy dziennie. Tak jest mniej więcej do teraz, ale też częściej stolec jest prawidłowy.
Zdarzają się napadowe potrzeby skorzystania z toalety. Sporadyczne pobolewania w okolicy pępka. Często gazy i brzydki zapach z ust.
Ostatnio raz zgłosił że na papierze ma krew... ?

BADANIA:
Miał badania w kierunku celiakii trzykrotnie. Nic nie wykazały, usg brzucha ok, wątroba trzustki z krwi ok, ustabilizowana niedoczynność tarczycy którą pojawiła się po leczeniu chemioterapią z powodu chłoniaka migdałka zakończonej w 2014 r. / 0.25 euthyrox/ .
Ma przewlekłe zapalenie zatok.

Test Sibo wykazał przerost flory bakteryjnej, brał metrodinazol 10dni. Stolce się poprawiły na ok. Miesiąc.
Miesiąc po terapii metrodinazolem test wodorowy na nietolerancję fruktozy. Wynik dodatni.

Kalproteina 426... i to mnie martwi.
Na dzień przed badaniem miał zaparcia i ból brzucha. Po teście na fruktozę dostał okropnej biegunki. Miał podwyrzszone crp 35 i ob 25.

Lekarka mówi żeby powtórzyć badanie na kalprotektynę... czy to możliwe że ten wynik to przypadek?

Z góry dziękuję wszystkim którzy przebrnęli przez mój post i zechcieli podzielić się swoimi opiniami.
Pozdrawiam
Dzień dobry.
Ja również jestem mamą 16 latka.
Mój syn miał również podwyższoną kalprotektyne.
To świadczy o stanie zapalnym w jelicie i musicie to zdiagnozować.
Mój syn miał gastro i kolonoskopię. Zdiagnozowano u niego chorobę leśniowskiego crohna. Oczywiście u was może być zupełnie co innego ale jest to sygnał stanu zapalnego.
Musisz się spotkać z gastroenterologiem.
Pozdrawiam

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalproteina 426 co dalej?

Post autor: magdag » 25 sty 2020, 22:35

Dorota1973
Dziękuję za odpowiedź. Badania syn miał wykonywane w Prokocimiu w szpitalu. Gastrolog się w ogóle nie przejęła.
Powiedziała, żeby powtórzyć badanie i jeśli wyjdzie też podobnie to wrócić jeśli niżej to nie.
Syn ma objawy od małego. W 2015 roku też miał badanie kalprotektyna i było <100. Odesłano nas wtedy do domu...
Stolce brzydkie ma tak średnio raz na tydzień.

Jakie objawy miał twój syn i jakie badanie potwierdziło chorobę?

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalproteina 426 co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 26 sty 2020, 09:58

magdag pisze:
25 sty 2020, 22:35
Dorota1973
Dziękuję za odpowiedź. Badania syn miał wykonywane w Prokocimiu w szpitalu. Gastrolog się w ogóle nie przejęła.
Powiedziała, żeby powtórzyć badanie i jeśli wyjdzie też podobnie to wrócić jeśli niżej to nie.
Syn ma objawy od małego. W 2015 roku też miał badanie kalprotektyna i było <100. Odesłano nas wtedy do domu...
Stolce brzydkie ma tak średnio raz na tydzień.

Jakie objawy miał twój syn i jakie badanie potwierdziło chorobę?
Wojtek przez około rok miał podwyższone crp ale lekarz rodzinny zawsze znalazł inną przyczynę a to gardło albo ucho albo pryszcze na buzi.
Około lipca2018 w buzi zaczęły robić się afty. We wrześniu poleciało żelazo i schudł. Zaczął być mocno blady. Wtedy zrobiliśmy badanie w kierunku krwi utajonej. Wynik był trzy razy pozytywny. Dostał skierowanie do szpitala. Oczywiście nie został przyjęty bo objawy słabe. Dotarłam do prywatnego gabinetu gastroenterologa z tego samego szpitala i po dodatkowych badaniach w tym poziomu kalprotektyny trafił na oddział. To był grudzień 2018. Miała gastro i kolonoskopię i te badania plus histopatologia potwierdziły chorobę. Taka jest historia.
Ziemia się nam zawaliła. Ale już jest dużo lepiej.
Zabrakło pomocy psychologa ale pozbieraliśmy się.

Napisałaś że syn miał badania w Prokocimiu. Wojtek po rozpoznaniu był jeszcze na konsultacji w centrum zdrowia dziecka u prof. Kierkusia. To chyba nie jest mocno daleko od Was.
Może warto.

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalproteina 426 co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 26 sty 2020, 11:33

magdag pisze:
25 sty 2020, 22:35
Dorota1973
Dziękuję za odpowiedź. Badania syn miał wykonywane w Prokocimiu w szpitalu. Gastrolog się w ogóle nie przejęła.
Powiedziała, żeby powtórzyć badanie i jeśli wyjdzie też podobnie to wrócić jeśli niżej to nie.
Syn ma objawy od małego. W 2015 roku też miał badanie kalprotektyna i było <100. Odesłano nas wtedy do domu...
Stolce brzydkie ma tak średnio raz na tydzień.

Jakie objawy miał twój syn i jakie badanie potwierdziło chorobę?
Mała pomyłka. Myślałam że prokocim to niedaleko warszawy a to przecież Kraków.
Mój syn jest leczony w Olsztynie.

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalproteina 426 co dalej?

Post autor: magdag » 26 sty 2020, 16:30

Dorota1973 pisze: Wojtek przez około rok miał podwyższone crp ale lekarz rodzinny zawsze znalazł inną przyczynę a to gardło albo ucho albo pryszcze na buzi.
Około lipca2018 w buzi zaczęły robić się afty. We wrześniu poleciało żelazo i schudł. Zaczął być mocno blady. Wtedy zrobiliśmy badanie w kierunku krwi utajonej. Wynik był trzy razy pozytywny. Dostał skierowanie do szpitala. Oczywiście nie został przyjęty bo objawy słabe. Dotarłam do prywatnego gabinetu gastroenterologa z tego samego szpitala i po dodatkowych badaniach w tym poziomu kalprotektyny trafił na oddział. To był grudzień 2018. Miała gastro i kolonoskopię i te badania plus histopatologia potwierdziły chorobę. Taka jest historia.
Ziemia się nam zawaliła. Ale już jest dużo lepiej.
Zabrakło pomocy psychologa ale pozbieraliśmy się.

Napisałaś że syn miał badania w Prokocimiu. Wojtek po rozpoznaniu był jeszcze na konsultacji w centrum zdrowia dziecka u prof. Kierkusia. To chyba nie jest mocno daleko od Was.
Może warto.
Wiadomo, po diagnozie trzeba przejść okres adaptacji... A potem zakasać rękawy i żyć dalej...

Jak wysoki poziom kalprotektyny miał Twój Wojtek i jakie objawy jelitowe występowały w tym czasie?

U nas były a to chore migdałki, a to choroba nowotworowa, potem zatoki, niedoczynność tarczycy i w zasadzie to w pierwszym rzędzie brano pod uwagę.
Wiadomo po nowotworze non stop kontrole i co rusz coś wychodzi... a ja mam coraz mniejszą odporność na złe diagnozy :/

Liczę, że nie może nas los ciągle czymś złym zaskakiwać, ale z drugiej strony przy kalprotektynie 426 spokój lekarki bardziej mnie martwi niż uspokaja...
Ostatnio zmieniony 27 sty 2020, 05:29 przez Noelia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiłam cytowanie

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 26 sty 2020, 17:27

Pierwszy wynik kalprotektyny po którym była dalszą diagnostyka to coś koło 600. Potem po pierwszym leczeniu zeszło do 200. Latem skoczyła ponownie do 1000.
We środę mamy badanie kontrolne po kolejnej zmianie leków i zobaczymy.
a objawy jelitowe żadne dlatego ten crohn mnie zaskoczył. Ale histopatologia potwierdziła crona. Dlatego tak ciężko było to zaakceptować bo on nigdy chory się nie czuł a okazało się że to choroba na całe życie.

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: magdag » 26 sty 2020, 20:56

Dorota1973 pisze:
26 sty 2020, 17:27
Pierwszy wynik kalprotektyny po którym była dalszą diagnostyka to coś koło 600. Potem po pierwszym leczeniu zeszło do 200. Latem skoczyła ponownie do 1000.
We środę mamy badanie kontrolne po kolejnej zmianie leków i zobaczymy.
a objawy jelitowe żadne dlatego ten crohn mnie zaskoczył. Ale histopatologia potwierdziła crona. Dlatego tak ciężko było to zaakceptować bo on nigdy chory się nie czuł a okazało się że to choroba na całe życie.
O rany, to niski ten poziom kalprotektyny... Nam lekarka powiedziała że osoby z crohnem mają zazwyczaj wynik w tysiącach.

Czy to znaczy że Twój syn ma łagodną postać którą być może nigdy nie wpłynie na jego jakość życia?

Inaczej rzecz ujmując jaka jest korelacja objawy - poziom kalprotektyny- poziom zniszczeń w jelitach?
Jak to Twój syn znosi psychicznie? Czy ma jakieś ograniczenia na codzień ?

Przepraszam za ilość pytań, ale mam ich mnóstwo w głowie... i się kotłują.
Najchętniej już bym zrobiła wyjaśniającą kolonoskopie lub enterografię /które jest bardziej komfortowym badaniem?/, ale nie chcę działać na własną rękę...

romek
Początkujący ✽✽
Posty: 191
Rejestracja: 28 sie 2018, 15:51
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
miasto: warszawa

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: romek » 27 sty 2020, 11:44

Zupełnie inaczej się interpretuje poziom kalprotektyny u zdrowego człowieka niż u nas. Wynik powyżej 50 u "zdrowych" oznacza stan zapalny w jelicie. Ale u nas to wynik do 200 nie jest zły. 426 oznacza na pewno jakiś stan zapalny, ale chyba nie za duży - stąd spokój lekarki. Ale radziłbym jednak zrobić jak najszybciej kolonoskopię - tylko ona dokładnie powie co jest w jelicie

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: magdag » 27 sty 2020, 13:56

romek pisze:
27 sty 2020, 11:44
Zupełnie inaczej się interpretuje poziom kalprotektyny u zdrowego człowieka niż u nas. Wynik powyżej 50 u "zdrowych" oznacza stan zapalny w jelicie. Ale u nas to wynik do 200 nie jest zły. 426 oznacza na pewno jakiś stan zapalny, ale chyba nie za duży - stąd spokój lekarki. Ale radziłbym jednak zrobić jak najszybciej kolonoskopię - tylko ona dokładnie powie co jest w jelicie
Dziękuję Ci za pomoc :)

Powtórzę tą kalprotektynę, udam się do lekarki i poproszę o kolonoskopię...

Pozdrawiam serdecznie

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 27 sty 2020, 16:35

magdag pisze:
26 sty 2020, 20:56
Dorota1973 pisze:
26 sty 2020, 17:27
Pierwszy wynik kalprotektyny po którym była dalszą diagnostyka to coś koło 600. Potem po pierwszym leczeniu zeszło do 200. Latem skoczyła ponownie do 1000.
We środę mamy badanie kontrolne po kolejnej zmianie leków i zobaczymy.
a objawy jelitowe żadne dlatego ten crohn mnie zaskoczył. Ale histopatologia potwierdziła crona. Dlatego tak ciężko było to zaakceptować bo on nigdy chory się nie czuł a okazało się że to choroba na całe życie.
O rany, to niski ten poziom kalprotektyny... Nam lekarka powiedziała że osoby z crohnem mają zazwyczaj wynik w tysiącach.

Czy to znaczy że Twój syn ma łagodną postać którą być może nigdy nie wpłynie na jego jakość życia?

Inaczej rzecz ujmując jaka jest korelacja objawy - poziom kalprotektyny- poziom zniszczeń w jelitach?
Jak to Twój syn znosi psychicznie? Czy ma jakieś ograniczenia na codzień ?

Przepraszam za ilość pytań, ale mam ich mnóstwo w głowie... i się kotłują.
Najchętniej już bym zrobiła wyjaśniającą kolonoskopie lub enterografię /które jest bardziej komfortowym badaniem?/, ale nie chcę działać na własną rękę...
Zaostrzeń jeszcze nie było. Czy to łagodna postać to tego nie wiem. Nikt mi tego przecież nie powie bo to choroba podstępna.
Ograniczeń na dzień dzisiejszy żadnych. Aktywny nastolatek. Na żadne pokarmy nie reaguje.
A psychicznie? początek był ciężki bo sama Wiesz. Nastolatek nagle dowiedział się że jest chory.
Przez pierwsze osiem tygodni był na leczeniu żywieniowym. Pił tylko takie mleko o nazwie modulen które całkowicie zastąpiło inny rodzaj jedzenia. Po tym właśnie kalprotektyna zeszła do dwustu. Myślałam że nie da rady i nie przetrwa tych ośmiu tygodni. Przetrwał. Zatem musimy dać radę i żyć z tym. Oswojony juz jest. Raczej jednak się nie pogodził.
Okoliczności te nie wpłynęły na szczęście na wyniki w nauce. Trwam w tej myśli że szybkie rozpoznanie pozwoli jak najdłużej utrzymać dobry stan jego zdrowia.
Dla Was wytrwałości życzę

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 27 sty 2020, 16:38

Zróbcie te kolonoskopię żebyś później jak coś żalu do samej siebie nie miała. I żeby syn pretensji nie miał. Powodzenia. I napisz jak coś będziesz wiedziała więcej

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: magdag » 28 sty 2020, 20:29

Dorota1973 pisze:
27 sty 2020, 16:35
magdag pisze:
26 sty 2020, 20:56
Dorota1973 pisze:
26 sty 2020, 17:27
Pierwszy wynik kalprotektyny po którym była dalszą diagnostyka to coś koło 600. Potem po pierwszym leczeniu zeszło do 200. Latem skoczyła ponownie do 1000.
We środę mamy badanie kontrolne po kolejnej zmianie leków i zobaczymy.
a objawy jelitowe żadne dlatego ten crohn mnie zaskoczył. Ale histopatologia potwierdziła crona. Dlatego tak ciężko było to zaakceptować bo on nigdy chory się nie czuł a okazało się że to choroba na całe życie.
Zaostrzeń jeszcze nie było. Czy to łagodna postać to tego nie wiem. Nikt mi tego przecież nie powie bo to choroba podstępna.
Ograniczeń na dzień dzisiejszy żadnych. Aktywny nastolatek. Na żadne pokarmy nie reaguje.
A psychicznie? początek był ciężki bo sama Wiesz. Nastolatek nagle dowiedział się że jest chory.
Przez pierwsze osiem tygodni był na leczeniu żywieniowym. Pił tylko takie mleko o nazwie modulen które całkowicie zastąpiło inny rodzaj jedzenia. Po tym właśnie kalprotektyna zeszła do dwustu. Myślałam że nie da rady i nie przetrwa tych ośmiu tygodni. Przetrwał. Zatem musimy dać radę i żyć z tym. Oswojony juz jest. Raczej jednak się nie pogodził.
Okoliczności te nie wpłynęły na szczęście na wyniki w nauce. Trwam w tej myśli że szybkie rozpoznanie pozwoli jak najdłużej utrzymać dobry stan jego zdrowia.
Dla Was wytrwałości życzę
Czy dobrze rozumiem, że nasilenie objawów lub ich brak nie koreluje z aktywnością choroby? Jak to monitorować zatem? No i gdzie problem jeśli nie ma objawów?

Mój syn ma objawy jakby nie patrzeć od czternastu lat, więc albo to nie Crohn tylko crohnek, albo w ogóle nie to...
Mam nadzieję że u Was skoro już jest 😔 to raczej ten mały, najmniejszy 😉

magdag
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 24 sty 2020, 08:33
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: magdag » 28 sty 2020, 20:40

Dorota1973 pisze:
27 sty 2020, 16:38
Zróbcie te kolonoskopię żebyś później jak coś żalu do samej siebie nie miała. I żeby syn pretensji nie miał. Powodzenia. I napisz jak coś będziesz wiedziała więcej
Tak zamierzam, ale bez polecenia lekarza nie chcę narażać syna na takie badanie... on ma już tyle różnych procedur szpitalnych i miesięcy spędzonych w szpitalach za sobą że muszę ważyć mu takie wiadomości bo boję się o jego psychikę.

Fakt dziwi mnie odmienne podejście lekarza w stosunku do tego co czytam na stronach laboratorium, ale muszę założyć lekarz to osoba kompetentna...

Czy może tak być że pięć lat temu miał wynik kalprotektyna <100 przy takich samych objawach jak teraz kiedy ma 426 ?

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 102
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Kalprotektyna 426 - co dalej?

Post autor: Dorota1973 » 28 sty 2020, 20:50

magdag pisze:
28 sty 2020, 20:29
Dorota1973 pisze:
27 sty 2020, 16:35
magdag pisze:
26 sty 2020, 20:56

Zaostrzeń jeszcze nie było. Czy to łagodna postać to tego nie wiem. Nikt mi tego przecież nie powie bo to choroba podstępna.
Ograniczeń na dzień dzisiejszy żadnych. Aktywny nastolatek. Na żadne pokarmy nie reaguje.
A psychicznie? początek był ciężki bo sama Wiesz. Nastolatek nagle dowiedział się że jest chory.
Przez pierwsze osiem tygodni był na leczeniu żywieniowym. Pił tylko takie mleko o nazwie modulen które całkowicie zastąpiło inny rodzaj jedzenia. Po tym właśnie kalprotektyna zeszła do dwustu. Myślałam że nie da rady i nie przetrwa tych ośmiu tygodni. Przetrwał. Zatem musimy dać radę i żyć z tym. Oswojony juz jest. Raczej jednak się nie pogodził.
Okoliczności te nie wpłynęły na szczęście na wyniki w nauce. Trwam w tej myśli że szybkie rozpoznanie pozwoli jak najdłużej utrzymać dobry stan jego zdrowia.
Dla Was wytrwałości życzę
Czy dobrze rozumiem, że nasilenie objawów lub ich brak nie koreluje z aktywnością choroby? Jak to monitorować zatem? No i gdzie problem jeśli nie ma objawów?

Mój syn ma objawy jakby nie patrzeć od czternastu lat, więc albo to nie Crohn tylko crohnek, albo w ogóle nie to...
Mam nadzieję że u Was skoro już jest 😔 to raczej ten mały, najmniejszy 😉
Sama się dziwię tej chorobie przy braku objawów.
Wg lekarza i wyniku histopatologii to właśnie crohn.
Dlatego jest wdrożone leczenie i monitorowany poziom crp i kalprotektyny . Mam nadzieje że to mały crohn jak go ładnie nazwałaś

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”