Strona 1 z 1

Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

: 04 mar 2020, 16:35
autor: Clare
Dzień dobry,

jestem w bardzo złej, zagrażającej życiu sytuacji spowodowanej chorobą jelit, której lekarze nie potrafią rozpoznać. Mój stan jest tak poważny, że wyglądam porównywalnie do człowieka po dwóch zawałach, z rakiem i skrzeplinami w sercu, którego niedawno poznałam-jest to ocena tego człowieka, nie moja. Wizyty na SORach nic nie dają. We krwi są tylko minimalne odbiegi od normy. Natomiast czuję się i wyglądam jakbym była o krok od wylewu.

Problem nie poddaje się standardowym procedurom. Wyniki badań nie przypominają nic, co lekarze znają. Standardowe procedury terapeutyczne, jak kroplówki rozkurczowe, które dostaję na SORach pogarszają mój stan. Czego lekarze nie chcą przyjąć do wiadomości.

Z racji tego, że problem trwa długo, a ja jestem naukowce, myślę, że udało mi się go rozpracować. Czy ktoś z Was, kto miał silne owrzodzenie jelita cienkiego i/lub wysoką częściową niedrożność może to przeczytać i ocenić, czy ma to sens?

http://clareworkspace.000webhostapp.com ... horoby.pdf

8'ego idę na Wołoską i zweryfikowanie tej diagnozy może być ważne w dyskusji z lekarzami. Bardzo często wysunięcie jednej nietrafionej albo budzącej wątpliwości hipotezy zamyka dyskusję.

Dziękuję i pozdrawiam

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

: 10 mar 2020, 16:44
autor: Clare
Nikt nie jest w stanie porównać tych objawów do swojej choroby, czy nikomu nie chce się przeczytać 4'ech stron, żeby uratować drugiemu człowiekowi życie?

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

: 11 mar 2020, 17:07
autor: atabe
Nie no, co Ty , czytamy . Ale zrozum nam też trudno coś doradzić konkretnie, jeśli sytuacja jest skomplikowana. Objawy masz ciężkie i mam nadzieję ,że w końcu uzyskasz pomoc . Nie można nie jeść , bo to do niczego nie prowadzi , osłabia tylko bardziej . Powiesz, żę łatwo powiedzieć . Trudno .
przeczytałam Twoją historię i powiem , że mnie zmroziło . Mam nadzieję ,że w końcu trafisz na mądrych lekarzy ,którzy Ci pomogą

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

: 18 mar 2020, 21:09
autor: Clare
Nie trafię. Nie mam już czasu na trafianie. Nie mam już oszczędności, pracy, domu ani rodziny i jestem wyniszczona.

Człowiek, którego jedną operacją można by uratować za chwilę umrze, bo któryś z lekarzy musiałby nadstawić za jego życie karku.

Jedna operacja!

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

: 19 mar 2020, 19:31
autor: atabe
Spróbuj skontaktować się z ludźmi z j-elity ,może z p.Mossakowską/mamcia/. Na ich stronie jest w kontaktach . Wiem ,że zna wielu lekarzy z tej dziedziny i pomogła nie raz . Kiedyś była bardzo aktywna na forum , teraz niestety nie. Spróbuj , nie poddawaj się