Nie wiem co to może być ale boję się

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
przerażony234
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 16 paź 2020, 19:47
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: przerażony234 » 22 paź 2020, 15:34

Dzięki Romek chyba masz racje za dużo już może sobie wmawiam po prostu te ślady krwi na kale mnie wtedy przeraziły. Z drugiej jednak strony badania krwi i teraz ta kalprotektyna powinny mnie były chyba nieco uspokoić bo jakby się coś działo poważnego w moim układzie pokarmowym to ta kalprotektyna nie była by chyba tak niska. Martwią mnie jednak te uczucie niepełnego wypróżnienia te stolce teraz osłabienie i stany podgorączkowe. Trochę już fiksuje po tej pokrzywce i nastawiam się na jakieś pasożyty zwłaszcza że mam dwa koty.

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 736
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: atabe » 22 paź 2020, 17:05

Moim zdaniem powinieneś się uspokoić ,przestać diagnozować w internecie. Te wszystkie objawy mogą być wynikiem permanentnego stresu w który się wprowadziłeś . Nawet wysypka . Stres osłabia odporność . Doradzam psychologa , koniecznie, bo widzę,że szukasz choroby na siłę. A jak uda Ci się wyciszyć ,objawy pewnie ustąpią z czasem . Jeśli nie lub się nasilą, zawsze można powtórzyć badania, ewentualnie pogłębić diagnozę. Ale najpierw spróbuj uspokoić głowę. powodzenia

przerażony234
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 16 paź 2020, 19:47
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: przerażony234 » 22 paź 2020, 17:31

Powiem ci że możesz mieć racje. To już trwa od września zaczęło się z tym językiem i gdzie mnie to doprowadziło ehhh chyba serio się uspokoję i zobaczymy co z tego wyjdzie. Nawet osoby z mojego otoczenia mówią że to już objawy nerwicy i stresu. A skoro badania wychodzą okej to raczej mam nerwobóle i ibs.
Przyznaje że przy kalprotektynie myślałem że wyjdzie ona z 3000 a wyszła 13.20 czyli tak jak mówił mi ojciec że wyjdzie dobrze.
A teraz z kolei po prostu dorwało mnie jakieś przeziębienie a nie śmiertelny pasożyt czy wirus a ja świruje ....

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 162
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: Dorota1973 » 22 paź 2020, 19:22

No właśnie człowieku młody. Ty chyba już świrujesz. Jak czytam Twoje wpisy to odnoszę wrażenie że wręcz słuchasz czy i gdzie Cię boli. Nie chcę się tu mądrzyć ale Twoje nastawienie to jest jak droga która nigdzie nie prowadzi.

przerażony234
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 16 paź 2020, 19:47
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: przerażony234 » 22 paź 2020, 19:30

To jest akurat w 100% prawda bo dosłownie analizuje każdy swój ból, każdy objaw i od razu sprawdzam w internecie co może być jego przyczyną. Zaczęło się jak powiedziałem od tego języka i wyroków że to pewnie grzyb od jakiejś wenery czy coś oczywiście wszystko w normie. Aż do tych problemów gastrycznych ale krwi już nie widzę w sumie z objawów które teraz mam to:
-ból po lewej stronie od czasu do czasu , często jeśli leżę na prawym boku i mocniej ściskam się pod żebrami palcami to czuje kłucia ale nie jakieś wielkie. Brzuch potrafię macać co chwile
- rano zawsze mam parcie na stolec ale ostatnio nie jest go dużo i czuje że nie wypróżniania się w 100% a stolec Trochę poszarpany jasny w wodzie.
Nie widzę już w nim krwi (a oglądam go codziennie rano)
I to w sumie tyle jeśli chodzi o układ pokarmowy czasem mam jakąś zgagę ale szybko przechodzi , po jedzeniu potrafię mieć uczucie szybkiej piękności pod mostkiem z lewej strony.
No ale badania jak widzicie wychodzą dobrze wiec chyba nie mam aż tak się czego bać i wmawiać sobie że każdy ból wysypka jest już oznaką śmiertelnej albo przewlekłej choroby. Także chyba na prawdę muszę się uspokoić bo oszaleje i przestać szukać uporczywie jakiejś choroby.

przerażony234
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 16 paź 2020, 19:47
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Nie wiem co to może być ale boję się

Post autor: przerażony234 » 27 paź 2020, 10:17

Hej trochę się już uspokoiłem staram się też nie wchodzić na żadne fora ale niestety dzisiaj rano znowu w kale zaobserbowałem trochę takich czerwonych elementów które niestety wyglądają jak krew. Czerwona jaśniejsza nie ciemna. Kał był w takich kawałkach jak co rano. Parcie oczywiście znowu było też już jak co rano. Stolec był uformowany i jaśniejszy w wodzie w niektórych miejscach miał takie ciemniejsze jakby grudki. W każdym razie najbardziej przeraziły mnie te czerwone ślady które miał na sobie. Poza tym czuje się dobrze nie mam stanu podgorączkowego a kał oddaje co rano o tej samej porze czyli po wstaniu. Trochę się znowu martwię co to może być. Ten dyskomfort w boku dalej występuje co jakiś czas. Nie jest jednak jakoś mega uciążliwy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”