żle było, ale się skończyło :)

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

żle było, ale się skończyło :)

Post autor: maggie0278 » 03 lis 2011, 19:45

Hej wszystkim!

Zawsze dopisywalam się do wątków już istniejących lecz teraz postanowiłam napisać wszystko w jednym wątku, od początku do końca, by cala historia była w jednym miejscu.
Historia choroby Klaudusi rzecz jasna.

Historia zaczęła się w 2007r krwawieniem-krwawą biegunką.
Wykluczono pasożyty, cysty Lamblii, beztlenowce, toksynę Clostridium dif., Yerisinię ent., posiew kału na SS i EPEC też ujemmny.
Pierwsza koloskopia wrzesień 2007 :
" okolica odbytu z niewielkimi wyprzeniami. Zwieracz zewn.odbytu napięty prawidłowo. Błona śluzowa w bad.per rectum gładka. Endoskop wprowadzono do zagięcie wątrobowe. Na calym odcinku błona śluzowa z zachowanym rysunkiem naczyniowym. Na odcinku esiczo-prostniczym widoczne granulowanie błony śluzowej. Z miejsc zmienionych pobrano wycinki do bad.histopatologicznego."
gastroskopia :
"przelyk niezmieniony, wpust sprawny. Zołądek napiety, błona żołądka różowa, przekrwiona, w okolicy przedodżwiernikowej granulowana. Opuszka 12stnicy kształtna, błona śluzowa niezmieniona w części pozaopuszkowej 12stnicy dostępnej badaniu rozpulchniona. Wniosek : Gastroduodenitis chronica.

Wyniki histopatu :

Gastritis chronica
Lymphonoduloplasia
Zapalenie - 2
Aktywność - 1
Zanik - 0
Metaplazja jelitowa - 0
Helicobacter pylori - 1
Liczba limfocytów śródnabłonkowych w normie - wg.klasyfikacji Marsha typ.0
W podścielisku nieliczne komórki plazmatyczne i eozynofile (mat.II)
Colitis chronica nono classificata (mat.III-wstępnica, mat.IV-prostnica).
Leczenie : wlewy z Hydrocortisonu na oddziale a wlewy z Pentasy w domu, Salofalk 2+2, lacidofil, dieta ubogoresztkowa.

Leczenie nie przynosiło żadnej poprawy, krew była non-stop nawet z ropą, od Salofalku mdłości i wymioty (przeszliśmy na Asamax - wymioty otoczką z tegoż leku, czyli też nietolerancja) zmieniono na Pentasę doustną.

Kolejna koloskopia luty 2008r :
"W odbytnicy masywne zmiany zapalne w postaci zniesienia rys.naczyniowego, owrzodzeń, aft, nadżerek ze wzmożoną krwawliwością kontaktową. W dystalnym odcinku esicy osłabienie rys., wybroczyny śródścienne z nadżerkami i owrzodzeniami. Dalsze fragmenty j.grubego makroskopowo prawidłowe, zastawka B i j.końcowe też. Pobrano wycinki z ileum t., kątnicy, poprzecznicy, esicy odbytnicy.
Zmiany typowe dla CU".

Wyniki histopatu. Fragment błony śluzowej :
- j. cienkiego budowy prawidłowej, z dużymi, pobudzonymi grudkami chłonnymi, bez aktywnych zmian zapalnych (hiperplasia follicularis) (illeum terminale)
- j.grubego z zaburzoną budową krypt,z cechami aktywnego stanu zapalenie III stopnia (kątnica)
- j.grubego z cechami aktywnego zapalenia II i z zaznaczoną regeneracją krypt (poprzecznica)
- j.grubego z cechami aktywnego zapalenia III i z zaburzoną budową krypt (esica)
- j.grubego z cechami zapalenia III i z widoczną regeneracją krypt (odbytnica)
wykonał dr n.med. T. Dzik.

Włączono Metronidazol, Prednizon, utrzymano Pentasę.

Na Encortonie rzecz jasna było pięknie i cudownie, zero krwi, wypróżnienia prawidlowe.
Ale do czasu, po 9 miesiącach sterydowych pojawiła się krew a bylo to związane z zejściem z dawek Encortonu, każde 5mg w doł powodowało bóle brzucha i krew.
Utrzymano jeszcze w związku z tym Encorton kolejne 3 miesiące by dać czas zadziałać Azatioprynie, którą włączono we wrześniu 2008. Od tego czasu Klaudia bierze Imuran.

Mamy kwiecień, rok 2009.
Było dobrze 4 miesiące, a póżniej znowu krew i silne bóle brzucha, na Enterografii wyszły pogrubione i poszerzone ściany jelita cienkiego (illeum t.) co -jak to określił lekarz opisujący badanie-może sugerować CD. Badanie było w Poznaniu na Przybyszewskiego,w W-wie nie potwierdzono tego rozpoznania (była gastro-i kolonoskopia).
Z uwagi na zmiany w dystalnym odcinku j.grubego włączono czopki z mesalazyny - Salofalk i cały program eradykacji (Metronidazol, Amotaks, Helicid) Helicobactera, który wyszedł po gastroskopii.

Mamy luty 2010r.
Nadal walczymy z okresowym krwawieniem, próbujemy czopkami lub wlewami z Pentasy i jest minimalnie poprawa, choć szału nie ma.
Cały czas dokucza Helicobacter, kolejna eradykacja ( Klacid, Amoksycylina, Controloc).
Ale jest lepiej, pojawiają się zaparcia sporadyczne.

W kwietniu 2010 mieliśmy kolejną z rzędu koloskopię, która pokazała endoskopową remisję!!
" Błona śluzowa różowa z nieco zatartym rys.naczyniowym, bez owrzodzeń, wzmożonej krwawliwości. Obraz odpowiada remisji w przebiegu CU!!! - bad.wykonał prof.Ryżko.
Zaparcia się nasiliły i z diety ubogoresztkowej przeszła Klaudia na bogatoresztkową, Dicomann (błonnik). Zaparcia to jednak nie stan idealny, to też objaw choroby....
Zaparcia, zaparciami a Helicobacter dalej szalał dając objawy (odbijanie, mdłości, wymioty, uczucie duszenia w żołądku). Po teście oddechowym okazało się, że jeszcze siedzi i kolejna eradykacja (Doxycyclinum, Amoksycylina, Controloc).
Na jesień 2010 przyszło kolejne zaostrzenie, znowu czopki Salofalk, zwiększono Pentasę doustnie, powrót do diety ubogoresztkowej.

Parotygodniowy epizod w postaci leczenia żywieniowego - Nutridrinki, Ensure, Peptisorb - nie przyniósł efektu.
Nic się nie poprawia od tamtego czasu, włączono wlewy miejscowe z Hydrocortisonu, przewlekle na 3 miesiące, wlewy z Pentasy, przeplatanie -raz wlew z Pentasy, raz ze sterydu.
Piankę doodbytniczą Budenofalk, gdzie substancją czynną jest Budesonid.
Wszystkie wykonywane w międzyczasie sigmoidoskopie w histopacie pokazywałay aktywny proces zapalny (III stopnia). W obrazie makroskopowym - "ciągłe zmiany zapalne, śluzówka krwawiąca z wybroczynami krwotocznymi, bez rys.naczyniowego z obfitym wysiękiem włóknika, licznymi owrzodzeniami".
Jeszcze w lecie dowaliło nam Clostridium dif.(typu A i B ), gdzie musieliśmy się urwać z turnusu J-elitowego i nawet w klinice w Szczecinie Klaudia wylądowała.

Aktualnie jesteśmy po 3 tygodniowej hospitalizacji w CZD, gdzie ilość wypróżnień na dobę oscylowała w liczbie : 9-23 na dobę. I wszędzie żywa krew. Potrzeba była dwukrotna transfuzja krwi, uzyskano wreszcie dawkę terapeutycznę Cyklosporyny, po 10 dniach - co nie jest dobrym wynikiem, bo to lek do szybkiej indukcji remisji, więc jakby miał zadziałać to by zadziałał od razu.

Jak tak teraz sobie myślę, z perspektywy czasu to zaczęło się wszystko bardziej psuć w momencie gdy zaczęli badać poziom thioguaniny i zmniejszać Imuran.....
Na początku było 50mg+50mg, póżniej 50mg+25mg, 25+25mg a aktualnie 25mg, bo poziom thioguaniny wynosił na samej 50stce 1465 pmol/RBC (!)

Aktualnie sprawy się mają tak :
cyklosporyna nie działa, bo pomimo, że Klaudia bierze jej 100mg+100mg nadal jest krew, i to do 7-9 wypróżnień na dobę, dodatkowo stosujemy wlewy z Corhydronu co wieczór 25mg.
W środę będzie się zbierać komisja etyczna i dowiemy się, czy wyrażą zgodę na leczenie biologiczne. Myślę, że tak.
Pytanie czy ono zadziała....kieruję w eter, nikt mi na to nie odpowie.

Napisałam najdłuższego posta w życiu, ale wierzcie mi miałam taką potrzebę, w obliczu bezsilności, gdzie nie działa już nic, gdzie traci się nadzieję, jest taka silna potrzeba uzewnętrznienia się ale też ogarnięcia tego wszystkiego umysłem, ciągła analiza i synteza, analiza i synteza, it. w kółko.

Potrzebne mi jest Wasze wsparcie bo może ktoś coś podpowie, poradzi, pocieszy....
Ostatnio zmieniony 13 cze 2013, 00:18 przez maggie0278, łącznie zmieniany 1 raz.
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Mamcia » 03 lis 2011, 21:51

Miej nadzieję, że zadziała. Tylko trochę długo z tym czekali.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: maggie0278 » 03 lis 2011, 22:29

Egzi dziękuję bardzo, dobrze wiedzieć, że gdzieś ktoś pomysli cieplutko czasem.

Mamcia pisze:Miej nadzieję, że zadziała. Tylko trochę długo z tym czekali.
tylko ta nadzieja została. A co do opieszałości i innych takich - to opowieść na niejedną flaszkę wina Mamciu :wink:
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Alutka86 » 04 lis 2011, 08:25

maggie0278, trzymajcie się z Klaudusią. Wiem, że Klaudusia w końcu będzie miała remisję. Ja w to wierzę.. I przesyłam Wam troszkę mojej siły :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Linda123
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 30 kwie 2007, 15:54
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Linda123 » 04 lis 2011, 08:43

Ja też kochana trzymam kciuki, żeby biologia pokonała u Twojej córy CU (lub CD) i nastąpiła mega długa wieczna remisja.
biore: pentasa 2x2, sulfasalazyna 1x2
IBS u dziecka

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Natuśka » 04 lis 2011, 09:12

Napiszę tak:
Nie siła mięśni świadczy o sile kobiety- siła kobiet tkwi w ich emocjach, temperamencie, osobistym zaangażowaniu,
Takiej sile po prostu nie można się przeciwstawić!
I nie ma bata- żadne CD ani CU się postawią na swoim jeśli będą zmagać się z kobietą.

maggie0278, od Ciebie ta siła promieniuje! To wszystko leży w tych najdelikatniejszych cechach: gdybyś nie przejęła się chorobą, gdybyś się nie wzruszyła nie miałabyś determinacji, żeby walczyć, zaopiekować się Klaudią, żeby podjąć działania i zmienić aktualny stan.
Twoja siła powstaje nie gdy się boisz lecz, gdy Ci zależy i przejmujesz nawet największe wyzwania i rozwiązujesz problemy.

Nikomu na forum nie żałujesz dobrego słowa, rady.
Teraz wszyscy będziemy z Tobą walczyć! W kupie siła! :oops:

Nie chcę teraz wyjść na jakąś Matkę Polkę ale jeśli ktoś na forum (nie będę tu nickami rzucać) ma jakieś ciężkie chwile, nie może się pozbierać to czuję się jakbym to ja wszystko przechodziła. Mimo, że jakoś fizycznie pomóc nie mogłam, bo to nie dźwiganie ciężkiej siatki ze sklepu- mogłam tylko myśleć o tej osobie gorąco.

Tak więc maggie0278 jestem z Wami blisko myślami i jeśli mogłabym jakoś pomóc...
Mam szczerą nadzieję, że zakwalifikują do biologicznego, nie może być inaczej! :flowers:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Kaśka
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 21 paź 2011, 21:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Kaśka » 04 lis 2011, 12:34

maggie0278, podziwiam Twoją siłę, determinację... Myślę o Was w tej chwili bardzo cieplutko, :roll: Już wiem za co się dziś pomodlę, będę tak gorąco prosiła Pana Boga, że nie ma bata, musi być dobrze, a potem lepiej, a potem jeszcze lepiej i ... REMISJA.
I jeszcze jedno: Klaudusia ma W.S.P.A.N.I.A.Ł.Ą. mamę.

P.S. Mam dwójkę dzieci i boję się ogromnie, że odziedziczą po mnie to "dziadostwo"...

Awatar użytkownika
mjr
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 02 cze 2008, 11:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: mjr » 04 lis 2011, 14:23

Witaj.
Po pierwsze gratuluję takiej mamy!
Czytając to wszystko widać, że masz niesamowitą wytrwałość, a twoja córka to wspaniała dziewczynka.
Wierzą, że zostanie uzdrowiona.
Pomodlę się w jej intencji.

Teraz moje spostrzeżenia.
Będąc chorym od kilkunastu lat, rozumiem co czujesz.
Na dodatek obserwując historię rodziną, to też bardzo się boję, że mając trójkę dzieci, któreś z nich zachoruje.
U mnie na pewno chorował/choruje moja mam i jej tata.
Choruje na CU mój kuzyn.
Za to moja sistra jest zdrowa. Wygląda z tego, że genetycznie idzie to z ojca na córkę, z córki na syna ...... oby nie !!!

Co do porad, ja nie chcę by to zostało odebrane jako wymądrzanie.
Uważam, że w Polsce jest bardzo zła woda, która powoduje różne problemy "żołądkowe".
Spróbuj wprowadzić dietę (pewnie to już uczyniłaś), ale tak z mojego doświadczenia, to dużo buraczków i jagód, siemie lniane.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Krzysztof M.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: Natalka » 04 lis 2011, 14:52

maggie0278, trzymajcie się, będzie biologia i będzie remisja, bo musi być, jak to mówił mój chrześniak :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

sasia
Początkujący ✽✽
Posty: 118
Rejestracja: 19 lip 2011, 19:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: sasia » 04 lis 2011, 17:15

Wszystko będzie dobrze, bo w końcu musi być! :) Jestem z Tobą i Klaudusią, wszyscy jesteśmy!! I wierzę gorąco, że już niedługo Wam się poukłada :):)
Never a failure, always a lesson.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: maggie0278 » 04 lis 2011, 18:52

Jesteście wszyscy CUDowni, kochani :* :* prawdziwi przyjaciele!

Zaglądam tu teraz często i czytam po kilka razy co piszecie, to mi daje jeszcze więcej siły i wiary przede wszystkim.

Natuśka, Kaśka, mjr czytam...i czytam... i łzy się same cisną, baaardzo dziękuję :*
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: dariah4 » 04 lis 2011, 22:22

Klaudia ma naprawdę wspaniałą mamę. :) Podziwiam Was obie i życzę jeszcze więcej siły do walki z tym dziadostwem. Oby po biologicznym już odpuściło na bardzo, bardzo, bardzo długo. Trzymam za Was kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze :*
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: maggie0278 » 05 lis 2011, 01:21

Dzięki bardzo, bardzo...
martita pisze:wiem, że bardzo dużo przeszłyście
taaa to prawda i nie jeden raz mi się pewne sytuacje przypomniały....
martita pisze:zawsze możesz na mnie liczyć
wiem Kochana, wiem to bardzo dobrze. Prawdziwa z Ciebie Bestia :wink: (dobrze, że nie PittBullica :evil: )
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

miniamiki
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 03 lut 2008, 16:12
Choroba: CD u dziecka
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Edinburgh

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: miniamiki » 05 lis 2011, 14:33

Maggie 0278- nie zalamuj sie i mysl pozytywnie, nalezy trzymac sie tego, ze leczenie biologiczne zadziala i zatrzyma chorobe. Wiem przez co przechodzisz. Moja corka choruje na crohna od ponad 6 lat, byly momenty calkiem dobre, jak np 2 letnia remisja choroby po diagnozie i wdrozeniu leczenia, ale mielismy tez bardzo zle okresy, kiedy choroba powracala ze zdwojona sila , a leczenie nie przynosilo oczekiwanych rezultatow. Nie bede pisala o szczegolach, ale wiosna tego roku stan zdrowia mojej 14-latki byl juz naprawde nieciekawy i zapadla decyzja o leczeniu biologicznym. Reakcja na ten typ leczenia byla niemal natychmiastowa, organizm w koncu wrocil do rownowagi i choroba zostala uspiona / mam nadzieje, ze na bardzo dluuugo tym razem/. I takiego efektu zycze rowniez Twojej corci, trzymajcie sie!

Awatar użytkownika
zaranin
Aktywny ✽✽✽
Posty: 553
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:10
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Żary
Kontakt:

Re: żle było, ale się skończyło :)

Post autor: zaranin » 05 lis 2011, 21:14

Madziu, wszystko wyżej już powiedziano. Rozmawiamy o Was codziennie i z niecierpliwością czekamy na efekty leczenia. Ściskamy Was mocno - Piotruś, Gosia i Grzesiek.
- CD
- ileostomia 2010.06.07.-2011.04.01.
- subtotalna kolektomia 2010.11.17. (pozostawiono ostatnie 15cm jelita)
- przywrócenie ciągłości 2011.04.01. (usunięcie ostatnich 15cm jelita grubego i 12cm jelita cienkiego)
- 2010.04.12. niedrożność jelita, otwarcie powłok, brak jednoznacznego określenia przyczyny

Infliximab, Loperamid, witaminy, odżywki, stan po całkowitej kolektomii

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”