Strona 1 z 1

pomocy!

: 25 mar 2006, 14:23
autor: diablo
Mój ojciec jest chory na chorobę crohna od 6 lat.
Rok temu był w szpitalu zrobiono mu kolonoskopię ale że nie mieli odpowiednio
długiego urządzenia zbadali mu tylko jelito grube z którym było wszystko
wporządku.
Problem był w jelicie cienkim.
Podleczyli go i przez 10 miesięcy było ok.
Tydzień temu podczas kolonoskopii wykryto bardzo duże ognisko zapalne w
jelicie grubym.
Minął tydzień a stan zdrowia się nie poprawia.
Nadal jest stolec z krwią a tata jest już tym wyczerpany.
Schudł od półtora miesiąca 7kg.
Jest leczony salofalkiem, azathropiną, encortonem, metronidazolem, controloc,
plus kroplówki typu potas, nospa, osocze.
O podejściu służby zdrowia nie będę pisał.
Jeżeli wiecie cokolwiek o lekarstwie które mogło by pomóc i jest na tyle
skuteczne że poradzi sobie z poważnym ogniskiem zapalnym to proszę napiszcie.
Wierzę że jest taki lek, wierzę że tata wyzdrowieje.
Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia.

Re: pomocy!

: 25 mar 2006, 14:46
autor: _Adamo_
Mam zaostrzenie w chorobie Crohna od 1,5 roku i nic mi nie wiadomo, żeby był jakiś lek, który by w krótkim czasie pomógł. Ta choroba ma to do siebie, że zaostrzenia mogą trwać naprawdę długo, mimo stosowania leków. Sam bym chciał wiedzieć o takim leku, który pomógłby zupełnie, szybko i na dodatek niewiele by kosztował, ale nie robię sobie takich nadziei.
Przykro mi, ale jeśli chodzi o przypadek Twojego taty, to dalej powinien on stosować leki, które już bierze i liczyć na to, że zaostrzenie szybko ustąpi.

Jeśli gdzieś się mylę lub jestem niedoinformowany w sprawie leków, to naprostujcie proszę.

Generalnie postarajcie się za bardzo nie martwić i kontynuujcie leczenie. Ja przez pierwszy miesiąc zaostrzenia straciłem ok. 10 kg i byłem bardzo osłabiony, ale potem - w miarę stosowania leków - poprawiło się przynajmniej na tyle, że zacząłem przybierać na wadze i mieć więcej siły.
Życzę zdrowia Twojemu tacie, a całej rodzinie wytrwałości.
Pozdrawiam.

Re: pomocy!

: 25 mar 2006, 15:53
autor: aleksandra12
Skoro dostaje kroplówki, to wnioskuję, że Tata jest w szpitalu. Tam powinni się Nim dobrze zająć, ja spędziłam prawie trzy tygodnie przy zaostrzeniu, ale przez ten czas bardzo mi pomogli i doprowadzili mnie do porządnego stanu. Myślę, że musicie uzbroić się w cierpliwość. Dużo zdrowia życzę :)

Re: pomocy!

: 25 mar 2006, 16:01
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika