CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Post autor: Gosieńka » 21 lut 2012, 20:44

Witam,

Choruję na CU i jestem obecnie w stanie remisii. Mój stan zdrowia jest raczej dobry. Przyjmuję systematycznie leki (sulfasalazyna 2x3 + kwas foliowy + czopki na noc). Chodzę coraz rzadziej do toalety (wprawdzie nieraz kilka razy w niewielkich odstępach czasu, ale da się przeżyć) - głównie rano, czasem raz wieczorem ale jak się bardzo objem. Jest tylko jeden problem, podczas wizyty w toalecie mam bardzo silne parcie na stolec i dlatego dość często na papierku obserwuję obecnie niewielką ilość krwi. Dodam że kał jest normalny, dobrze uformowany, taki jak przed chorobą. Mam do Was pytanie, czy na razie jeszcze czekać i obserwować czy coś się nie zmieni czy jednak zgłosić się do lekarza jak najszybciej. Zastanawiam się czy krew się nie pojawia przez to, że tak szybko to wszystko ze mnie wylatuje. Dodam, że moja pani doktor przyjmuje raz w tygodniu, a ja pracuję i naprawdę nie mam możliwości się z nią zobaczyć. Musiałabym kombinować jak tu zwolnić się z pracy, a wiecie jak jest trudno z pracą w dzisiejszych czasach. Proszę o wyrozumiałość. Piszę bo naprawdę zaczynam się martwić, tak jak pisałam czuję się bardzo dobrze, w ciągu dnia nie myślę o mojej chorobie, bo nie odczuwam za bardzo tych moich dolegliwości. Nie wiem czy potrzebuję zmiany leków na coś silniejszego? Czy krew pojawia się tylko dlatego, że jelito nie zdążyło się jeszcze wygoić, a podczas wypróżniania zostaje podrażnione i stąd ta krew? Co sądzicie i radzicie?

Mam też drugie pytanie. Czy przy tej chorobie jest tak, że można doprowadzić organizm do tego, że będzie się chodziło naprawdę załóżmy tylko raz dziennie do toalety, czy jednak jesteśmy skazani na kilka wizyt dziennie w WC. I czy jak się powiedzmy zachce to da się to jakoś kontrolować bo jak na razie w moim przypadku jest tak, że jak czuję, że muszę do WC to muszę tam dotrzeć w miarę szybko. Jak jest u Was?

Przepraszam, zdaje sobie sprawę, że zadaję troszkę głupie pytania, ale bardzo mnie to interesuje, bo chcę wiedzieć na czym stoję, czy jest jakaś nadzieja na w miarę normalne życie.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3123
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Post autor: deth » 21 lut 2012, 21:33

....a ta krew, możliwe, że nie jest z jelit, a z odbytu - na skutek "uszkodzeń mechanicznych" tak czy inaczej, dobrze, ze Cię to niepokoi - bo może szybciej dotrzesz do lekarza ;)

Pytania - jak najbardziej normalne :)

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Post autor: Gosieńka » 23 lut 2012, 14:57

Dziękuję za odpowiedzi :)

Jednak spróbuję dostać się do mojej pani doktor, mam nadzieję, że jakoś uda się jej rozwiązać ten problem.

Ja choruję gdzieś ok. 1,5 roku i przez ten cały okres przyjmuję leki. Na samym początku moje jelito bardzo szalało, co naprawdę utrudniało życie. Dopiero stopniowo, z czasem jakoś to się wszystko uspokoiło i teraz jest w miarę normalnie (tylko ta krew niepokoi). Krew zaczęła się pojawiać od momentu, kiedy w pracy miałam taki okres, że musiałam dużo dźwigać (tylko przez kilka dni, ale to chyba wszystko zapoczątkowało, trudno powiedzieć). Nie za każdym razem krew się pojawia, ale i tak to trochę niepokoi. Możliwe że to też konsekwencja tego, że konsystencja stolca się zmieniła na bardziej normalny, uformowany, wcześniej była taka wodnista papka. Dziwne jest to, że obecnie coraz lepiej się czuję i z każdym tygodniem rzadziej chodzę do WC. Wczoraj rano to nawet tylko 2 razy byłam, a potem spokój cały dzień, co mnie miło zaskoczyło :D Jeszcze kilka miesięcy temu miałam zawsze bardzo wzdęty brzuch i odwiedzałam toaletę rano, czasem w południe i wieczorem. Teraz mój brzuch jest czasem wzdęty, ale nie aż tak jak kiedyś. Boję się, że moja lekarka może zlecić zrobienie mi kolanoskopii, a wtedy możliwe, że po badaniu przez jakiś okres czasu znów jelitko będzie szalało choć mogę się mylić. Nigdy tego badania nie miałam robionego, tylko sigmoidoskopię (2 razy) ze względu na silne dolegliwości bólowe podczas badania. Wtedy pamiętam, że po tych badaniach bardzo często biegałam do WC, ale wtedy miałam też zaostrzenie. Rany ta choroba jest bardzo męcząca, ale można się do niej jakoś przyzwyczaić, choć to jest trudne.

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi:)

Awatar użytkownika
Jelitko
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 27 paź 2011, 20:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Post autor: Jelitko » 24 lut 2012, 21:13

Zrób KOLONOskopię na śpiocha, ja nie wyobrażam sobie inaczej. Ze wszystkiego to najbardziej jest męczące przygotowanie, samo badanie to pestka, nic nie pamiętasz. No i wszystko zależy od speca, który badanie wykonuje, po kolo na waryńskiego przez miesiąc czułem kolki w różnych miejscach, jakby mnie toś poobijał w środku. Po Wołoskiej tylko w jeden wieczór miałem dolegliwości.

Co do krwi, też miałem takie okresy, było dobrze i ni z tego, ni z owego pojawiały się malutkie milimetrowe przekrwienia na stolcu, nawet nie na papierze. Najważniejsze to nie wpadać w panikę, brać proszki i nie szaleć z niezdrowym jedzeniem. Ja mam raz na pół roku jakieś dwa, trzy wypróżnienia gdy są minimalne zaczerwienienia, Ostatni raz może miesiąc temu, a na wczorajszej kolonoskopii wyszło, że grube jest w świetnym stanie od cienkiego po kuper. Jak zaczyna mi się coś dziać, to na przemian atakuję salofalkiem w czopkach i Posterisanem - jeden wieczór 'S' i w kolejny 'P'. Dolegliwości ustępują i jak widać po badaniu, jest dobrze.

Awatar użytkownika
Raoul_Duke
Początkujący ✽✽
Posty: 163
Rejestracja: 26 lut 2012, 02:29
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: CU - drobny problem dotyczący mojej osoby

Post autor: Raoul_Duke » 29 lut 2012, 17:44

Ja na początku miałem podobnie jak Ty. Ta krew się cały czas pojawiała, ale po pewnym czasie przeszło. Jak najbardziej jest szansa na normalne życie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego że w naszej chorobie bardzo ważna jest psychika. Jeżeli będziesz w dobrej kondycji psychicznej to choroba powinna mieć łagodny przebieg. Także głowa do góry :).
Tak samo chłodno spójrz
Na życie i na śmierć
Nie wstrzymuj konia, jedź!

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”