Strona 1 z 2

Silne krwawienie z odbytu...

: 24 paź 2012, 23:20
autor: Natuśka
No i stało się...

Dziś od rana źle czułam się , bolał mnie brzuch, był dziwnie wzdęty, nie mogłam usiedzieć, bo bolał brzuch i "w tyłku"... Nic nie jadłam, bo szczerze to nawet mi się nie chciało :/ Wróciłam po zajęciach, napiłam się herbaty. W pewnym momencie poczułam, potworne parcie na stolec :cry: Poszłam- stolec luźny i nic poza tym. Zdążyłam wrócić z toalety i znów to samo... Ale tym razem była już krew :neutral:
Gdy wróciłam do pokoju, stwierdziłam, że chce mi się spać i jestem zmęczona, więc się położyłam, z myślą, że sobie kimnę. Tylko tak myślałam... W dalszym ciągu bolał brzuch, był wzdęty i dosłownie ogień w tyłku... Po pół godziny poczułam znów pilną potrzebę :wc:

Poszłam i chlast: krew dosłownie ze mnie kapała :o W pierwszym momencie pomyślałam, że to okres, ale jak się okazało- jednak nie... :cry:

Pierwszy raz się zdarzyło mi coś takiego :o Masakra, nie mogę normalnie stać, a o siedzeniu już nie wspomnę i czuję się jak na kacu.. Zimno mi, niedobrze, głowa boli :cry:

Jestem w głupiej sytuacji, bo wiadomo jak jest jeśli chodzi o specjalistów, kasy na wizytę prywatną nie chcę wydawać, lekarz prowadzący z Poznania, który miał do mnie zadzwonić- nie zadzwonił, jestem bez leków i zaczęłam się zastanawiać, czy zwykłe czopki z metronidazolem dały by radę, choć troszkę?

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 00:23
autor: Osóbka
Miałam tak samo, trochę ponad rok temu. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. U mnie to było w nocy, rano zebrałam kuper w troki, zadzwoniłam do gastro, który mnie wówczas prowadził i wpakowałam mu się na oddział. Do asamaxu który brałam kazał dołożyć debutir i tyle.. bez sensu. Powiedział też, że gdyby nie przeszło mam się stawić na izbę przyjęć.. Na szczęście po kilku dniach przeszło. Na Twoim miejscu , gdyby teraz coś takiego mnie spotkało pojechałabym na jakiś mądry sor, no chyba, że to był tylko epizod jednorazowy.. no i chyba warto byłoby wrzucić jakieś leki.. ale może niech się mądrzejsi wypowiedzą.. w każdym razie trzymaj się Natuśka, będzie dobrze. :spoko: :spoko:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 11:04
autor: nataliak71
Natuśka, to na pewno nie świadczy o niczym dobrym więc może faktycznie powinnaś na jakiś sor się udać, może chociaż leki Ci wypiszą. Rozumiem też, że czasem szkoda kasy na specjalistę, ale jeśli Ci nie przejdzie to chyba zdrowie ważniejsze tym bardziej, że wiadomo jakie są kolejki na NFZ. Trzymam kciuki, że napiszesz nam tu dzisiaj, że wszystko przeszło i dobrze się czujesz :)

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 18:07
autor: Baby
Natuśka pisze: Dziś od rana źle czułam się , bolał mnie brzuch, był dziwnie wzdęty, nie mogłam usiedzieć, bo bolał brzuch. W pewnym momencie poczułam, potworne parcie na stolec :cry: Poszłam- stolec luźny i nic poza tym. Zdążyłam wrócić z toalety i znów to samo... Ale tym razem była już krew :neutral:
Opisałaś dokładnie mój dzisiejszy dzień. U mnie jeszcze wymioty były. Poczekam dwa dni jak nie przejdzie to pójdę do lekarza albo na SOR :( Łączę się z Tobą w bólu.

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 20:34
autor: Natuśka
Przemęczyłam jakoś dzisiejszy dzień.. Jutro muszę iść na chirurgię w sprawie pracy licencjackiej to może gdzieś się zahaczę, bo potem weekend... :cry:
Ale szczerze to jest tak, że muszę zabezpieczać bieliznę, ale nie chodzi o :wc: lecz o krew :oops:
Jak się psuje to po całości... :mad:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 21:03
autor: Baby
Natuśka, :przytul:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 25 paź 2012, 22:22
autor: nataliak71
Natuśka, nie możesz tak tego zostawić, po co się męczyć. Trzymaj się bidulko.

[ Dodano: 27-10-2012 ]
Natuśka, co z Tobą? lepiej?

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 27 paź 2012, 21:56
autor: Natuśka
Baby pisze: U mnie jeszcze wymioty były.
Noooo, u mnie się ubiegłej nocy rozkręciło...
nataliak71 pisze:Natuśka, co z Tobą? lepiej?
Myślałam, że w nocy zgona zaliczę i po którymś razie z kibla nie wyjdę :cry: Dobrze, że chociaż daleko chodzić nie muszę i do drzwi blisko :wink:
Po tym nocnym czuwaniu czułam się jakby po mnie kombajn przejechał :neutral: W ciągu dnia kimnęłam się na jakieś 2 godzinki i troszkę lepiej- ale głowa mnie boli bardzo... Pomijając wiadomy brzuch :neutral:

Wczoraj, gdy byłam na oddziale gastrologicznym u jednego z lekarzy (w sprawie bardziej naukowej) zagadałam, co mi się dzieje. Z racji, ze będąc we Wrocławiu czasem do niego chodzę na wizyty troszkę się poczuł, dał mi receptę na metronidazol w czopach i poprosił pielęgniarkę, żeby dała mi trochę jakiejś maści z oddziału...

No to tyle, że rany nie czuję w d**e, a w brzuchu... :neutral:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 27 paź 2012, 22:25
autor: nataliak71
może to jakaś grypa żołądkowa, tylko i tak ta krew martwi

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 28 paź 2012, 18:17
autor: Chudziakowa
Często tak mam ale lekarze mówią że to od szczeliny. Na jesień jest najgorzej ,też wybieram się do chirurga na zajrzy tam bo mam już dość. Jak jeden dzień jest lepiej na następne 3 dni kapie krew. Siedze na wc i słysze jak kapie krew. :cry:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 28 paź 2012, 19:30
autor: leila
a czym leczycie zylaki odbytu jakimi tabletkami i czopkami ?

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 28 paź 2012, 20:36
autor: Chudziakowa
WrednaTubisia pisze:Chudziakowa, bidulko, mi też szczelina daje się we znaki :/ Jak maść, którą teraz dostałam nie pomoże, to mają mnie ciachać :cry:
Mi też już przebąkują o stole operacyjnym ale jestem w terapii biologicznej więc boją się .
No i moja szczelinka troche przeszkadza przy zwieraczach i może być problem więc na razie krwawie i mam nadzieje że jakoś przetrwam do wiosny

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 07 lis 2012, 01:46
autor: Natuśka
I się zaczęło... :neutral:
Wczorajszy dzień przebiegałam truchtem (nie sprintem :wink:) do toalety. Około godziny 16tej zaczął mnie boleć brzucho i został taki niewyraźny do końca dnia...

Nie, tej nocy spania nie będzie...

Boli mnie brzuch, znów dziwnie wzdęty (szczególnie lewa strona), żadna pozycja nie przynosi ulgi, bardzo boli mnie w tyłku (w sensie tam w środku), pali, piecze, a cały brzuch niemalże pulsuje (bynajmniej tak to odczuwam :neutral:)... i mam mdłości... :smutny:

Byle do 18go... :cry:

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 07 lis 2012, 07:47
autor: leila
ja tez mam takie objawy i czekam do 19 listopada na wizyte ta krew co chlupie

Re: Silne krwawienie z odbytu...

: 07 lis 2012, 15:22
autor: Harry
I jak noc minęła?

Czytając jak macie problemy ze zdrowiem, żałuję, że nie mam mocy leczenia dotykiem bo bym was wszystkich uzdrowił :wink:

Mam nadzieję, że wszystkie bóle i mdłości Ci miną lub chociaż nie będą tak bardzo uciążliwe do tego 18.