Colitis chronica non determinata

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 26 cze 2008, 21:34

Witam! Na tym forum jestem pierwszy raz.Od kilku lat leczyłam się na zapalenia zoładka i drażliwe jelito.Od niedawna zaczeły się bóle po prawej stronie brzucha ,których wcześniej nie miałam silne skórcze ,dreszcze.Następnie silna biegunka z temperaturą(2 dni) lekarz stwierdził że to wirus.Jednak nadal mam i duzo wcześniej miałam lużne papkowate,tłuste stolce z dużą ilością śluzu i niestrawionym pokarmem,więc zaczełam szukać w internecie czekoś na temat swoich dolegliwości.Natrafiłam na to forum i jak widzę ludzi,ktorzy niestety mają doświadczenie i dużą wiedzę na ten temat.Bardzo proszę o przetłumaczenie diagnozy,a raczej tego co ona dla mnie w praktyce oznacza.Lekarz do którego chodzę wie,że ze mnie histeryczka i nie był rozmowny specialnie.
Kolonoskopia:Kolonoskop założono do kątnicy,a następnie przez niezmienioną zastawkę Bauhina do prawidłowego makroskopowo ,końcowego odcinka jelita cienkiego.Dno kątnicy niezmienione.Błona śluzowa jelita grubego gładka,o prawidłowym rysunku naczyniowym.Z niezmienionej śluzuwki wstępnicy i odbytnicy pobrano wycinki.

Rozpoznanie histopatologiczne:wstępnica i odbytnica colitis chronica non determinata

Gastroskopia:Przełyk linia z wpust na wprost od strony przełyku oraz od strony żołądka w inwersji aparatu nie zmieniona.żołądek kaskadowy.Jeziorko śluzowe prawidłowe.Ściany żołądka podatne na rozdymanie.Błona śluzowa żoładka barwy prawidłowej.Odzwiernik okrągły.Opuszka iczęśc zstępująca(biopsja) niezmienione.Test urazowy ujemny.

Rozpoznanie histopatologiczne ;Duodenitis superrficialis.Laesio minimalis.Brak cech zaniku kosmków jelitowych.

Z góry serdecznie dziękuję i pozrawiam! D1

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: Mamcia » 26 cze 2008, 22:17

nieokreślone przewlekle obytnicy
powierzchowne zapalenie dwunastnicy, uszkodzenia minimalne.
A jakie masz inne wyniki, bo endoskopia wygląda nieżle
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 26 cze 2008, 22:38

Wyniki krwi i usg brzucha są w porządku,miałam też badanie na pasożyty ,lamblie i krew utajoną i wyszły też w ujemnie.Biorę asamax 500 od tygodnia,ale specialnej poprawy nie widzę ,choć z doświadczenia z zołądkiem wiem,że zapalenie leczy się długo.Jednak jestem zaniepokojona ,bo co 3-4dni objawy się powtarzają i wtedy tracę na wadze.Boje się czy to nie początki cu,albo cd.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 30 cze 2008, 12:12

Asamax nie leczy stanu zapalnego żołądka, działa w obrębie jelita grubego. Tez mam taką diagnozę colitis indeterminata, oraz zmiany w żołądku i jelicie cienkim. Jesli chodzi o jelito grube to mi asamax 500 pomógl ale poprawa byla stopniowa

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 30 cze 2008, 17:58

Nie pisałam o żołądku ,ponieważ leki na zołądek biorę od czterech lat .W zależności od samopoczucia zmieniaja się tylko dawki.W żołądku zmian makroskopowych nie miałam,bo właśnie cały czas jestem na lekach,a wycinki miałam tylko z dwunastnicy.Natomiast cienkiego jelita nie miałam badanego.Przez tyle lat ufalam lekarzowi do którego chodzę,ale po przeczytaniu tego forum i artykułów medycznych,wiem ,że to był mój błąd.Robił mi 5 gastroskopii i z zoładka miałam raz pobrany wycinek na helikobakter.W środe wybieram się do innego lekarza.Choć nie wiem czy to też będzie dobry wybór.Mam pytanie o te zmiany,czy były widoczne w czasie badań,czy dopiero po badaniu histopatologicznym? Pozdrawiam!

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 01 lip 2008, 14:40

Zmiany były widoczne w trakcie badań endoskopowych, dodatkowo jakies polipy, ktore od razu usunieto i tez badano histopatologicznie. Ale juz w trakcie badania lekarz nie mial pewnosci co do charakteru tych zmian, tzn lekarze stwierdzali ze sa atypowe.Z wyborem lekarza to masz racje sa problemy zeby dobrze trafic,tez sie tulalam wiele lat... Zycze powodzenia!

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 01 lip 2008, 17:23

Dzięki!Troche sie boję żeby mnie nie wystraszył za bardzo.Bo im więcej czytam na temat to oczywiście bardziej swiadoma jestem i wiem na co mam zwracać uwagę,ale i bardziej przerażona .Czasem jest lepiej i zdrowiej za dużo
nie wiedzieć,ale właśnie pod warunkiem ,że się ufa lekarzowi.Jest się pewnym,ze zrobi wszystko co w danej sytuacji zrobić należy.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 02 lip 2008, 13:11

No właśnie, z tym zaufaniem to różnie bywa. Ja przez wiele lat szukałam lekarza, teraz już wiem że trzeba dużo uporu i cierpliwości żeby "wywalczyć" swoje, dopiero teraz okazuje się, że wszystkie moje dolegliwości, nawet te blahe i pozornie o innym podłożu, sa ze sobą powiązane, mało tego, właściwa diagnoza we właściwym czasie, czyli przed laty, mogłaby zapobiec wielu zmianom, np w kościach. Dopiero teraz faktycznie mam pełne zaufanie do lekarza, choc i tak czesto dyskutuję z nim i domagam się informacji, bo ma on tendencje do bardzo skąpych wypowiedzi...

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 02 lip 2008, 17:08

Własnie wróciłam z Katowic.Bardzo chce wierzyć w to co usłyszałam.A usłyszałam że to nie jest CD ani CU.W makroskopowym obrazie nie było żadnych nieprawidłowości.Opis wycinków podobno dotyczył konkretnie podejrzenia mikroskopowego zapalenia a , takiego nie udało się rozpoznać.Nie chcę szukać choroby na siłę i choć nadal objawy się pojawiają,to zaczne popijać ziółka.Ten rok był dla mnie wyjątkowo trudny i stresujący ,więc moze to jest przyczyna.Z forum oczywiście nie znikam ,bo skoro tyle lat mój brzuch żyje własnym życiem to sie to raczej nie zmieni!Pozdrawiam!!!!!!
Ostatnio zmieniony 28 paź 2008, 16:32 przez elena, łącznie zmieniany 1 raz.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 09 lip 2008, 08:57

No to super, że wykluczono nzj! Stres potrafi wiele zdziałać, życzę dużo spokoju ducha,dbaj o siebie, będzie dobrze.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 09 lip 2008, 09:30

Serdeczne dzięki!Oprócz leków popijam ziółka,poprawa jest niewielka ,ale mam nadzieję ,że będzie lepiej.Nadal się martwię,bo wyczytałam że chorzy na cu kilka lat wcześniej przed rozpoznaniem mają takie właśnie jak ja objawy i podobne diagnozy.Mam jednak ogromną nadzieję ,że mam szansę nie zachorować,albo przynajmniej dzięki leczeniu odsunąc to w czasie jak najdalej .Pozdrawiam cieplutko !!!!!!! :wink:

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 09 lip 2008, 10:51

Nie ma sensu zamartwiać się na zapas! Póki co nie ma rozpoznania cu i tego się trzymaj! Mam nadzieje ze asamax zadziała.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 09 lip 2008, 11:13

Właśnie tak zrobię:papa

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 11 lip 2008, 15:35

Dzisiaj byłam u mojego stałego gastrologa i znowu jestem w depresji.Ponieważ poprawa jest niewielka zaproponował sterydy.Już nie wiem w co mam wierzyć jeden mówi ,że to nic takiego ale ostatecznie można przeleczyc ,drugi proponuje sterydy.Ostatecznie nie będę na razie ich brać, bo jadę na wakacje(tylko teraz nie wiem po co),po moim powrocie lekarz jedzie .Miniemy się ,a jak powiedział sterydów bez kontroli mi nie przepisze.Będę czekać do końca sierpnia i się modlić żeby gorzej nie było i zeby ten wyjazd przetrwała.Teraz to się naprawdę boję co będzie dalej :cry: Pozdrawiam!

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: Natalka » 11 lip 2008, 16:32

dytunka pisze:nie będę na razie ich brać, bo jadę na wakacje(tylko teraz nie wiem po co)
dytunka pisze:żeby gorzej nie było i zeby ten wyjazd przetrwała.
nie chcę Cię dołować, ale w pewne wakacje wybrałam się do koleżanki do Włoch, byłam wtedy w lekkim zaostrzeniu (leczyłam się wtedy jeszcze na CU zamiast na CD, oczywiście nieskutecznie), wróciłam po 3 tygodniach w o wiele gorszym stanie i fizycznym i psychicznym, nie miałam możliwości wrócić wcześniej no ale to inna beznadziejna historia :wink:

to nie był radosny wakacyjny wyjazd tylko męka i liczenie dni do powrotu do domu :smutny:

nie straszę Cię tylko przestrzegam przed takimi "wakacjami" :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”