Colitis chronica non determinata

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 14 lip 2008, 14:17

Słuchaj, jeśli lekarz namawia Cię na sterydy, to z pewnością widzi ku temu jakiś ważny powód, tzn. kieruje się twoim obecnym stanem, efektami dotychczasowego leczenia itp. ja sama mam straszne "uprzedzenia" do leczenia sterydami, tzn. skutki uboczne związane z ich zażywaniem i generalnie ich działanie zawsze mi się wydawały okropne, ale w końcu lekarz, choć wiedział, że się będę bronić jak tylko mogę, przekonał mnie. wytłumaczył mi, że akurat jesli mesalazyna nie pomaga przy zaostrzeniu to trzeba sterydy, oczywiście w jak najmniejszej dawce i jak najkrócej się da. No i tak z przerwami od czasu do czasu musze je brac.

Własnie teraz jestem też w trakcie kuracji, biorę Metypred, 2x8mg mg dziennie. I jeśli chodzi o jelita to czuje się o niebo lepiej. Zawsze powtarzam, że nie chce wierzyć w to, że sterydy pomagają, ale jednak tak jest.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 14 lip 2008, 17:02

Dzięki za radę .Mam już tak dosyć obecnego stanu,że się zdecyduję.Z tego co wyczytałam na tym forum,to nie jest ze mną aż tak żle,ale to trwa już tak długo że psychicznie rady nie daję . Wizytę mam 26 sierpnia,mam nadzieję ze jakoś dotrwam.Na dodatek szwankuję mi żąłądek od tych leków.Zawsze żle czułam się po nospie i brałam ją tylko dorażnie ,a teraz 2xdziennie.No i asamax niby rozpuszcza się w jelitach,ale obojętny też pewnie nie jest.Pozdrawiam serdecznie !

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 18 lip 2008, 14:16

Koniecznie poproś coś osłonowo na żołądek np helicid lub cos podobnego, a jeśli zapisze ci sterydy to już na pewno coś dołoży żeby chronić żołądek, bo sterydy zwiększaja ryzyko krwawień w przewodzie pokarmowym. trzymaj się!

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 18 lip 2008, 15:31

Z moim leczeniem to nie będzie prosta sprawa.Osłonowo na żołądek biorę cały czas nolpazę 40(lanzul już nie działa) rano i wieczorem,a mimo to leków nie toleruję.Nawet z apapem mam kłopot.Z jedzeniem również .Tylko ryż,gotowane mięso bułki i banany,zadnych gotowanych warzyw,o owocach już przestałam marzyć.Poszłam do lekarza rodzinnego,bo jakoś po tym asamaxsie nie widziałam poprawy(nie trawiłam go dosłownie)a od nospy pojawiły się bóle żołądka nudności ,odbijanie ,brak apetytu. Zaczełam brać debridad i poprosiłam lekarza o salofalk,bo w poradniku wyczytałam ,że rozpuszcza się wyżej ,więc jest nadzieja ,że strawię.Boje się wyjazdu ,ale może właśnie to dobrze mi zrobi.Byłam u trzech gastrologów .Kazdy oglądając te same badania mówi co innego.Odniosłam wrażenie że dopóki człowieka karetka nie zawiezie( choć obserwując wątek Nikusi i karetka nie pomoże) to nikogo mój marny los nie obchodzi. :smutny: Ciesze się ze chociaż tu można się wyżalić,zapytać o radę i liczyć na zrozumienie.Przepraszam ale mam doła,bo od lat lecze się na żołądek i serce. I jeszcze jelita,żebym chociaż leki mogła brać .Naprawdę podziwiam siłę jaką macie,mnie niestety jej brakuje.Pozdrawiam! :papa:

Awatar użytkownika
montan
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 30 sie 2007, 17:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pozanń
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: montan » 18 lip 2008, 20:29

dytunka mam to samo... ja z koleji pentasy nie biore bo nery siadają, żołądek się buntuje a lekarze mnie mają gdzieś, to co przeszedłem przez ostanie kilka lat to już sma zaczołem wierzyć że ejstem psychicznie chory aż do czasu kiedy uparłęm się na pasaż jelita cienkiego wtedy coś wyszło... :neutral: narazie jade bez leków i jakoś żyje ale nie wiem jak długo i nie wiem kapletnie gzie sie udać.

Tak tylko chciałem sie pożalić.
Dolina . . .

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 18 lip 2008, 21:52

Strasznie ciężko jak sie nie znajdzie dobrego zaufanego lekarza,a i rodzinka nie zawsze rozumie.Nie raz słyszałam "Nie czytaj tyle,bo potem masz to samo ,albo za dużo leków bierzesz i pewnie od tego Cię boli" Musimy się trzymać jakoś

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 19 lip 2008, 08:55

Pisząc ,że rodzinka nie zawsze rozumie, miałam na myśli raczej dalszą rodzinkę,z którą spotykamy się głównie przy stole.Właśnie o ten stół najbardziej chodzi i tłumaczenie dlaczego nie jem tych pyszności,ale za to do kazdego posiłku garść tabletek.Mam 34 lata i męża, który bardzo mnie wspiera . :papa:

Awatar użytkownika
Madziia
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 12 lip 2008, 20:39
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: ...

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: Madziia » 19 lip 2008, 09:32

dytunka pisze:Mam 34 lata i męża, który bardzo mnie wspiera . :papa:
tak,wsparcie to podstawa.
Jeśli chodzi o mnie,to o mojej chorobie wiedzą tylko najbliżsi.Reszta rodzinki wie,że coś mi tam dolega,ale nie wie tak do końca co.Tak samo jest ze znajomymi.Nie wtajemniczam ich w to co się ze mną dzieję,bo myślę,że kto nie jest chory,kto tego nie przeszedł-nie zrozumie.
Najlepiej o takich sprawach pogadać z tymi,którzy niestety też są chorzy.więc dobrze,że jest to forum. :razz:

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 19 lip 2008, 11:36

Madziia pisze: myślę,że kto nie jest chory,kto tego nie przeszedł-nie zrozumie.
To niestety prawda. :smutny:

poprawiono cytowanie
Ostatnio zmieniony 19 lip 2008, 11:46 przez elena, łącznie zmieniany 1 raz.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 21 lip 2008, 09:41

dytunka pisze:Osłonowo na żołądek biorę cały czas nolpazę 40(lanzul już nie działa) rano i wieczorem,a mimo to leków nie toleruję.Nawet z apapem mam kłopot.Z jedzeniem również .Tylko ryż,gotowane mięso bułki i banany,zadnych gotowanych warzyw,o owocach już przestałam marzyć
Bardzo dobrze znam takie problemy z autopsji, wszystko lekkostrawne, a i tak wydaje się, jakby człowiek pochłonął góry ciężkostrawnych potraw, po posiłku złe samopoczucie i brak apetytu przez długio czas... zawsze warto sprawdzić czy nie kryje się coś za tym. ja sama długo miałam takie objawy, ale je lekceważyłam, bo myślałam że głowny problem leży w jelicie grubym, a tymczasem dopiero w szpitalu wykryto zmiany żołądku i jelicie cienkim, okazało się że kłopoty z jedzeniem to zapalenie a nie skutek leków.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 21 lip 2008, 11:19

Teraz wiem ,że tak właśnie może być i należałoby zbadać to cienkie jelito.Lekarze u których do tej pory byłam uważają ,że nie ma takiej potrzeby,bo zmian widocznych okiem nie było w kolonoskopii ani gastroskopii.Dzisiaj mam kolejną wizytę('szukajcie a znajdziecie")Tyko kiedy?Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 23 lip 2008, 08:46

Witam!W poniedziałek byłam u dr Cholewki.Po obejrzeniu wyników moich badań,stwierdził,ze to drazliwe jelito.Termin colitis chronica z histopatilogii oznacza dla niego nacieki zapalne ,które kazdy może mieć.Boleć musi,śluz przy drażliwym jelicie to normalne,a kolor zielony ,to wynik szybkiego pasażu(niestrawiona żółć).Ponieważ w tym momęcie wc odwiedzam 1-2 razy dziennie,w zadnym wypadku mam się nie godzić na sterydy,nawet przeciwzapalne odstawić.Jedynie rozkurczowe,przeciwbiegunkowe dorażnie i trilac.Wprawdzie wodnistą biegunkę z temperaturą mialam dwa dni.Nie mam krwawień,ob i crp w normie.No ale bóle(szczególnie po prawej ,których wcześniej nie miałam)pieczenie,rozpieranie,wzdęcia,nietolerancja pokarmów,utrata wagi ,bóle stawów(może starzeje się i na zmiane pogody mnie szarpie :razz: ).Nie wiem co robić ,na razie zmniejszyłam dawke salofalku,bo odstawić się boję.Kochani jesteście bardziej doświadczeni,doradzcie!Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 23 lip 2008, 10:01

Żabusia, Dziękuję za odpowiedż. Nie widzę przyjemności w szukaniu sobie choroby.Gdyby nie incydent z temperaturą i utrata wagi,wcale do kolonoskopi bym się nie rwała.Nie chcę niczgo zaniedbać,ponieważ mój dziadek i tata zmarli na skutek powikłań przy chorobach przewodu pokarmowego.Zrobię jak radzisz.W sobote jadę nad morze i niech się dzieje co chce.Mam nadzieję że będzie dobrze, w razie czego biorę ze sobą leki.Pozdrawiam serdecznie! :razz:

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: genus » 23 lip 2008, 12:09

To faktycznie brzmi rozsądnie, odczekać, zobaczyć, czy leczenie w kierunku jelita drażliwego da dobre rezultaty. cieszę się, że lekarz nie podejrzewa "nic groźniejszego", oby miał rację i oby leki jak najszybciej przyniosły ci ulgę. Życzę wypoczynku i zazdroszczę pobytu nad morzem!

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Colitis chronica non determinata

Post autor: elena » 23 lip 2008, 13:46

No nie wiem czy leczenie drażliwego jelita coś da.Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika ,że niewiele.Trzeba przeczekać najgorszy okres i dorażnie wspierać się nospą.Wszelkie dostępne leki na drażliwe jelito nie bardzo na mnie działają.No ale cieszy mnie że właśnie na razie nie podejrzewają nic gorszego.A ja właśnie wymyśliłam własną teorię swoich dolegliwości.'Mój"gastrolog twierdzi,że to juz nie drażliwe a zapalenie.Dr Cholewka ,że drażliwe i szybki pasaż z żólcią .Wymyśliłam więc,że jeżeli żółć przy refluksie może powodować stany zapalne żołądka i przełyku ,to moze przy szybkim pasażu podraznia jelita i moze powodować stany zapalne,ale niekoniecznie musi to być cu lub cd.
Żabusia i Genus dziękuję Wam bardzo! :*

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”