kolejne badania synka

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
michal.jagoda

kolejne badania synka

Post autor: michal.jagoda » 18 paź 2005, 09:24

Witam! W piątek mamy z synkiem kolejny termin badań kontrolnych. Krzyś ma 6 lat i choruje na CU. Musimy zgłosić się do szpitala na Działdowskiej w Warszawie na morfologię, rectoskopie,usg, kontrole wagi itp i tak co 2 miesiące. Trzymajcie kciuki, żeby nic niedobrego w tych badaniach się nie pokazało.. :(

zosia
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 05 cze 2005, 17:17
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kolejne badania synka

Post autor: zosia » 18 paź 2005, 09:56

trzymam kciuki!!! swoją drogą jak byłam młodsza, też leczyłam się na Działdowskiej. pozdrawiam!!!

Moli
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 30 wrz 2005, 09:34
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolejne badania synka

Post autor: Moli » 18 paź 2005, 10:17

Moja córka jest leczona w CZD. Ma 9 lat. Kiedys nie byłam zdecydowana gdzie ją leczyć. Wahałam się między Działdowską a CZD. Mój lekarz gastroenterolog twierdzi że CZD to najlepszy adres. Jakie Ty masz zdanie o Działdowskiej?
Pozdrawiam!

michal.jagoda

CZD czy Dzialdowska

Post autor: michal.jagoda » 18 paź 2005, 12:27

My tez najpierw trafiliśmy do CZD a właściwie do kliniki gastroenterologii na Waryńskiego do profesora Ryżko. Profesor pracuje w CZD i tam już jeździliśmy na bardziej szczegółowe badania.
Ja nie mam jakichkolwiek złych doświadczeń z CZD.
Ponieważ Krzyś miał mieć kolonoskopię a w CZD okazało się , że trzeba z powodu tego badania spędzić na oddziale 4 dni szukałam innego szpitala gdzie to badanie nie wymaga aż takiego reżimu. Trafiliśmy najpierw prywatnie do dr Albrechta a potem na oddział na Działdowskiej. Z racji kolonoskopii udało spędzić się tu tylko dwa dni. A Krzys Tak polubił dr Piotra Albrechta, ze postanowiliśmy leczenie kontynuować tutaj.
Leczenie i całe postepowanie z dzieckiem dokładnie takie samo jak w CZD. Pozdrawiam! kasia

Moli
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 30 wrz 2005, 09:34
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kolejne badania synka

Post autor: Moli » 18 paź 2005, 12:52

My przeszliśmy podobną drogę.
Ostatnio zmieniony 01 paź 2008, 10:51 przez Moli, łącznie zmieniany 1 raz.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kolejne badania synka

Post autor: Mamcia » 18 paź 2005, 18:18

Moja Panna tez jest leczona na Dzialdowskiej. Mozliwosci diagnostyczne sa mniejsze niz w CZD. Na niektore badania tam sa odsylani pacjenci. Warunki na odziale fatalne, za to opieka super. Dla mnie istotona roznica jest podejscie do przepustek w czd ich nie ma, wiec dzieciak siedzi w szpitalu, a ty z nim, albo dojezdzasz. Na Dzialdowskiej podejscie jest bardziej liberalne. Jak Panna byla tam dluzej to np. zabieralam ja na spacer, a na weekendy do domu. Kiedys wzielam ja aby napisala wazna klasowki.
A tak na marginesie. Zapraszam wszystkie Mamy na spotkanie z doc Szajewska z Dzialdowskiej. Informacja juz gdzies jest na stronie, i oczywiscie do pomocy w Towarzystwie.,
Przepraszam za brak polskich liter, ale przez najblizsze dwa tygodnie musze korzystac z tego co mam
Pozdrawiam
Mamcia

Gość

Re: kolejne badania synka

Post autor: Gość » 19 paź 2005, 15:41

Moli napisz cos wiecej o tym przygotowaniu do kolonoskopii. Dlaczego jest ono takie nieprzyjemne ? Niedługo będzie tam miała moja córka, myslalam , że wybrałam super miejsce, a tu takie rzeczy piszecie.

michal.jagoda

Re: kolejne badania synka

Post autor: michal.jagoda » 19 paź 2005, 20:06

Hurra! Wróciliśmy właśnie od dr Albrechta z wizyty i na razie darował Krzysiowi badania w szpitalu! Powiedział, że mam tylko ambulatoryjnie zrobić morfologię, OB, transaminazy i usg brzuszka. Ale się cieszę pozdrawiam! Kasia

michal. jagoda

Re: kolejne badania synka

Post autor: michal. jagoda » 19 paź 2005, 20:17

Z kolonoskopią w CZD jest tak ,że zglasza się do szpitala dwa dni pezrd badaniem. Pierwszego dnia trzeba być przed 12 i chyba poza przyjęciem na oddział nic się nie dzieje. Drugiego dnia badania z krwi, konsultacja anestezjologa i nic do jedzenia . Pije się fortrans rozpuszczony w min 2 litrach wody (fuj!) i tak cały dzień. A następnego dnia kolonoskopia przed południem (rano lewatywa) i dobę po badaniu do domu.
Ja zdecydowałam się na Działdowską dlatego, że przyjezdża sie do szpitala dzień przed badaniem. dziecko jest przyjęte na oddział , pobierają mu krew do badania i czasami zlecają jakieś jeszcze badania(np usg) dostaje się fortrans do picia i jak wszystko o.k. to wraca się do domu. (jeśli się chce i mieszka w miarę blisko) następnego dnia rano trzeba być ok 8 i jest kolonoskopia. a jak wszystko o.k. to po 4 godz do domu.
Myslę, ze tak jest lepiej dla dziecka i rodziców. Łatwiej przez "czyszczenie' przejść w domu a i po badaniu tez miło jest szybciej wrócić do domu. Kasia

Gość

Re: kolejne badania synka

Post autor: Gość » 20 paź 2005, 08:35

Przygotowanie do kolonoskopi w CZD wygląda nieco inaczej niż opisała to m.jagoda. Otóż 2 dni przed kolonoskopią pije sę x-prep i są dodatkowo po 2 wlewki dziennie (lewatywy w sumie 6, które moje dziecko najgorzej wspomina) ). Właściwie to niczego poza piciem wody, kisielem oraz papkowatymi zupkami nie wolno jeść. Pobyt w szpitalu trwa 4 dni. Gdybym wiedziała że to tak wygląda myślę że szukałabym innego miejsca aby zrobić kolonoskopię. Moje dziecko trudno będzie namówić na kolejną kolonoskopię ale może nie wszystkie dzieci zwłaszcza starsze tak bardzo to przezywaja.

michal.jagoda

Re: kolejne badania synka

Post autor: michal.jagoda » 20 paź 2005, 08:57

informacje o tym jak wygląda przygotowanie do kolonoskopii w Centrum Zdrowia Dziecka przekazywał nam prof. Ryżko. Z tego co piszesz to jest jednak duzo gorzej. Tym bardziej cieszę się, ze udało nam się tego uniknąć. na Działdowskiej Krzys nie miał zadnej wlewki. Stwierdzili, ze skoro leje się juz z niego tylko woda to nie potrzeba. Ale cały dzień przed kolonoskopią jeść nie mogl nic, tylko pić.

zosia
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 05 cze 2005, 17:17
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kolejne badania synka

Post autor: zosia » 20 paź 2005, 12:14

Słuchajcie, a ja najgorzej wspominam właśnie kolonoskopię na Działdowskiej. Najstraszniejsze było picie fortransu,a kiedy nie mogłam już go pić i wymiotowałam, założyli mi sondę przez nos i wlewali tą drogą... a ja jeszcze byłam wycieńczona chorobą, zakażona bakteriami Clostridium difficile - to było straszne i trochę nieprzemyślane za strony lekarzy. Gorączkowałam potem tak do 39-40 stopni, dochodziłam do siebie po tym przez parę tygodni. Kolejne badanie przechodziłam już w klinice gastroenterologii CMKP (Centrum Onkologii) i piłam x-prep. różnica NIESAMOWITA. przyjechałam popołudniu na oddział, piłam wodę i nic nie jadłam, rano badanie i do domu, następnego dnia czułam się już normalnie.

:) :) :)

Re: kolejne badania synka

Post autor: :) :) :) » 21 paź 2005, 12:12

Ja w CZD miałam kilkakrotnie robioną kolonoskopię i to prawda że przygotowanie nie należy do przyjemności (wlewki x-prep, głodówka) ale nie przesadzajmy nie jest tak źle. To prawda, że trzeba być przyjętym na oddział przynajmniej dwa dni przed badaniem, nie dostaje się stałych pokarmów (bulion drobiowy, kleik ryżowy na wodzie, kisiel itp.), należy wypić ok. 2l. wody, a od północy przed badaniem nie wolno już pić, wlewki są standardowo dwie dziennie (ja z powodu zwężenia i zaparć miałam więcej) badania wykonywane sa przed południem 10:00-11:30, a na salę wraca się gdzieś w porze obiadu tj. ok. 12:30 -13:00 przy czym oczywiście nie można pić przez ok. godzinę, a jeść jeszcze przez ok. dwie godziny od badania (po narkozie nawet niewiekie ilości wody mogą powodować wymioty). Potem wszystko się kończy, dostajemy odgrzany obiad (już normalny nie papki) podwieczorek i kolację. Zgadzam się że dla młodszych dzieci i ich rodziców może to byc uciążliwe, ale warto to przetrwać bo badanie jest bardzo pomocne.

Gość

Re: kolejne badania synka

Post autor: Gość » 21 paź 2005, 17:31

Myślę, ze wlewki i papkowate jedzenie można jakoś przezyć, a jest to gwarancją udanego badania, tak było w przypadku mojej córki. natomiast ja nie miałam wlewek bo przygotowywałam się w domu, piłam ten okropny fortrans, umęczyłam się okropnie, a jelito zostało zbadane tylko w połowie gdyż pokazał się stolec. A w przypadku dzieci, gdzie w grę wchodzi jeszcze narkoza, która przecież nie jest obojętna dla organizmu, ważne jest aby badanie się udało.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”