Historia choroby

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
papuas
Początkujący ✽✽
Posty: 79
Rejestracja: 23 lut 2004, 21:50
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Historia choroby

Post autor: papuas » 23 lut 2004, 23:06

Nie wiem czy komus to sie przyda, ale postanowilem po krotce opisac wlasne doswiadczenia z choroba i chronologicznie ulozyc je w calosc:
- jesien, zaczalo sie od bolu brzucha i goraczki, w sumie po wycieczce kilkumiesiecznej i po zbadaniu mnie od stop do glow okazalo sie ze to ... wyrostek - najwiekszy :cenzura: na swiecie. Jedno z najbardziej podstepnych dolegliwosci jakie sa chyba...
- styczen, operacja przy ktorej stwierdzono przewlekle zapalenie jelita, Krotka kuracja, wychodze i ... nie ma poprawy. Co prawda na krotki czas goraczka ustepuje, jednak dolegliwosci bolowe nie.
- wiosna, szpital, dwa kolo (brak potwierdzenia histopatologii, i do dzis jej nie mam:) zaczynamy jazde z sulfasalazyna, porpawy nie widac, zadnego dzialania
- koniec czerwca, wesele, duzo zjadam, przez noc wyskakuje mi mala gula na brzuchu. Nogi sie uginaja, ale jade do lekarza - ropien (kolejny moj przyjaciel...) Natychmiastowa operacja!!! Sprawnie i szybko, wychodze na Jucolonie tym razem. Po kilku dniach nasilenie dolegliwosci i ... ropien Prosze Panstwa! Trzecia operacja, tym razem polaczona z wycinanka jelita. Nie dochodze do siebie, coraz gorzej. Temperatura przez 2 MIESIACE 39-40 stopni... Skrajnie wyczerpany, cos sie niedobrego dzieje, podjrzenie ropnia. Naklucie... Najgorsza noc w moim zyciu. Przy zmianie optrunku - przetoka. Kilka zdan wycinam, kto widzial ten wie... Srednica 4-5 cm... Lekarze podzieleni w decyzjach i radach. Specjalistka ze stomijnej nastawia mnei na zycie z "dziurka". Twierdzi iz takich rzeczy sie nie zamyka, nie ma szans. Podejrzewalem ze jest to wynikiem jej wspolpracy z firma produkujaca osprzet dla stomii (dostaje saszetke, ktorej do dzis boje sie dotknac i wyrzucic, lezy na polce). Potem jednak glupio sie z podejrzeniami czuje gdy przy wyjsciu dostaje ca3? pake darmowego preparatu(kurcza zapomnialem jak sie nazywal... wiem ze jest w syropie i tabletkach, zachodni, dla ludzi po ciezkich chorobach, na apetyt).
Jednak chirurdzy podejmuja sie operacji. 5 godzinny maraton, kilka metrow ciala mniej:) i jestem. Zyje!!!
- zaczyna sie przywracanie mnie do stanu uzywalnosci. Miesiac jedzenia przez kaniule. Nerwy, depresja. Zabilbym za kromke chleba!!! Gdy dostaje pierwszy rosol, chyba placze, nie pamietam... Mam 184, waze 55kg, modelka... Zdrowy wazylem 87 kilo, silownia, sport, kawa3 byczka:)
- zaczynamy przygode z imuranem. Koniec wrzesnia wychodze w koncu ze szpitala. Szok. Ucze sie chodzic... Dopiero teraz zaczynaja sie biegunki. Do 20 na dobe. Praktycznie moge jesc na sedesie. Ale jem!!! K... jem!!! Powolutku wracam do zdrowia. Dietka, imuran. Od ostanitej operacji biore ecomer, mysle ze pomaga. Polecam.
- po kilku miesiacach wracam do swojej wagi!! Dieta coraz szersza, pozwalam sobie nawet na wyskoki;), imuran non stop. Nie jem juz praktycznie tylko zywieniowych killerow: fasola, kapusta, groch i smazone (ale schaboszczaka czasem wsunac moge, dobrze sie czuje:)
- drobna przygoda z kamieniem w nerce:) po meczarnich rodze swoje dziecko, niestety nie wiem kiedy:D
STAN AKTUALNY:
waga -85, samopoczucie dobre, 1 góra 2 stolce na dzien!!!. Nawet nie wiecie jaki to szok zrobic normalna kupke:D a nie fontanne...
Klopoty z woreczkiem zolciowym, kamica, nieco watrobka stluszczona. Pod opieka gastrologow, baczn?. Jedynie co mi dokucza to "gazowanie". Nie wiem dlaczego tak sie dzieje, ale organizm moj zaczal produkowac olbrzymie ilosc gazow, jak sie powstrzymuje to jest bol. Jak nie, to jest ... Ciezko, ale lepsze to niz... Wrocilem profilakrycznie do ecomeru - poprawia cere i na pewno jeszcze kilka rzeczy:) Egzystuje normalnie!!!

Nigdy by mi sie udalo gdyby nie moja dziewczyna. Byla ze mna przez caly czas, wszystko widziala i przezyla. To jest najlepszy lek. Jesli macie kogos prz ysobie to dacie rade, W przeciwnym razie nie bedzie bodzca by zniesc kolejny dzien. Pamietajcie o swoich bliskich podczas ciezkich dni! Oni tez przezywaja i ogromnie cierpia z nami. Usmiechnij sie, choc przez zacisniete zeby i pusc oczko. Dam rade, nie ma problemu!!!

Jesli macie jakies pytania - piszcie, chetnie dopowiem na kazde z nich!!! Wiem o chorobie naprawde sporo i z przyjemnoscia pomoge Wam!!!
Sorry za ewentualne bledy, pisalem szybko.

Marta
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 18 lut 2004, 12:22
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Historia choroby

Post autor: Marta » 24 lut 2004, 07:32

To ja sie zamartwiam tym co przechodze maj?c 25 lat i gdy mówi? "cie?ki stan" :( ale nie przesz3am nawet w 10 % tego co Ty!!!! Podzwiam za wyrwa3a3o?a...bo ja ostatnio mam chwile za3amania i nied3ugo ide do szpitala - z mozliwo?ci? wyciecia jelita grubego :x chocia? ?yje nadziej?, ze mo?e sterydy mi jeszcze pomog?. Z CU mecze sie od trzech lat, ale nie objawia sie to u mnie biegunkami...i za co Bogu dziekuje. Aczkolwiek ci?g3e krwawienia i bóle s? mecz?ce jak i ró?ne w zwi?zku z tym przypad3o?ci...zapalenie pecherza, nerek...i g?r?czka:( a najgorsze jest chyba pogodzenie sie z chorob? i u?wiadomienie sobie ego, ?e trzeba bya na diecie:( jak chce sie czua dobrze i je?a to co wszyscy..tylko, ?e ja pó1niej wiem, ?e to odchoruje...bardzo sie ciesze, ?e moge czytaa takie posty i wiem, ?e nie jestem jedyna. Pozdrawiam wszystkich....
jestm chora na CU i dopiero zaczynam poznawaa i oswajaa sie z t? chorob?.....nie wiem czy bede umia3a sobie poradzia:(

Awatar użytkownika
Małgosia
Początkujący ✽✽
Posty: 267
Rejestracja: 07 lis 2003, 15:41
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Małgosia » 24 lut 2004, 11:38

Wyrazy uznania dla Ciebie Papuasie! Podziwiam Twój optymizm :) .
Tak trzymaj!!
Pozdrowienia :D

turecki
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 11 lut 2004, 20:01
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Bydgoszcz

Brawo ten Pan!!!!!

Post autor: turecki » 24 lut 2004, 22:31

Witaj Papuasie!!!

Zaliczyles ostre wejscie na to forum! I powiem krotko: :cenzura: z ciebie koles!!! ( mam nadzieje ze wybaczycie slownictwo). Coz mozna wiecej dodac?! Pojechales na maxa i moze to dobrze, choc niektorzy moga sie wystraszyc przebiegu choroby, ale z drugiej strony moze zmienia swe nastawienia. Pokazales, ze mozna walczyc i wygrywac.

Standing ovation for papuas!!!!!!

Awatar użytkownika
Aneczka
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 12 lut 2004, 11:57
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Chełmno
Kontakt:

Historia

Post autor: Aneczka » 25 lut 2004, 13:12

hej wszytkim!!!

no to moze kazdy opisze tu swoja historie, wtedy bedziemy mogli wiecej sie o sobie dowiedziec i o naszych do?wiadczeniach,hm?
to moze ja opowiem moja historie:

Zacze3o sie tak na powa?nie w 1997 roku. Z dnia na dzien co?
zacze3o dziaa sie z moim brzuchem. Krwawienia, pieczenia
odbytu. Rodzice zabrali mnie do chirurga w pobliskim szpitalu,
który stwierdzi3 szczelinowe pekniecie odbytu. Dosta3am jakie?
czopki i na kilka miesiecy sie uspokoi3o. Po tych kilku
miesi?cach pekniecie powiekszy3o sie na tyle, ?e nie mog3am
chodzia, sprawia3o mi to ogromny ból, a tu
nieuchronnie zbli?a3a sie matura. Lekarz zaproponowa3 zabieg
polegaj?cy na naci?gnieciu mie?nia odbytniczego co zapobieg3oby
dalszemu pog3ebianiu sie szczeliny. Zgodzi3am sie i faktycznie
by3o lepiej. Ale?pojecha3am sobie na wczasy nad nasz piekny
Ba3tyk i tu sta3o sie? biegunka, ból brzucha, dosz3am do
wniosku, ?e sie czym? zatru3am, ale biegunka nie ustepowa3a. Po
4 tygodniach, wycienczona z odwodnienia posz3am do lekarza
rodzinnego. Zapisa3 mi nospe i powiedzia3, ?e przejdzie.
Niestety nie przesz3o. Pewnego pieknego dnia zemdla3am i
umie?cili mnie w szpitalu. Ból brzucha nada3 mnie przerzyna3.
Zrobiono mi sonde. Po kilku dniach P. Ordynator poinformowa3a
mnie, ?e mam lamblie i to one s? powodem mojego chudniecia i
wycienczenia. Nastepna partia leków, metronidazol itp. mia3o
pomóc i pomog3o na jaki? miesi?c. Po miesi?cu kolejna wizyta w
szpitalu, kolejna sonda i P. doktor wpada w czasie sondy do
pokoju (siedzia3am z mam?) i drze sie na ca3y szpital, ?e kto
to widzia3 by rodzice doprowadzili dziecko do takiego stanu, ?e
jestem wychudzona, ?e mnie g3odz?, ?e nic nie robi? bym sie
lepiej czu3a!!? razem z mam? rycza3y?my. Nie wytrzyma3am,
powiedzia3am jej, ?e nie ma podnosia na mnie g3osu, ?e to ona
jest winna tego, co sie ze mn? dzieje, ?e nie jeste?my
lekarzami i to jej zasrany obowi?zek by doj?a do tego, co mi
jest. Przysz3a po godzinie i przeprasza3a, ze sie unios3a. Za
kilka dni wypisano mnie z diagnoz?: Lamblioza i zaleceniem
zrobienia badan za 3 miesi?ce. Zrobi3am badania w Szpitalu
zaka1nym w Toruniu gdzie P. doktor poinformowa3 mnie, ?e nie ma
lamblii i nigdy nie by3o!!!! Ju? mia3am do?a, wa?y3am wtedy ju?
38 kg. Przez kilka miesiecy schud3am 18 kg. Odpu?ci3am sobie,
musia3am odpocz?a od bia3ych fartuchów. W miedzyczasie, lekarz
zacz?3 mi sugerowaa, ze to mo?e bya nawet bia3aczka, tego by3o
za wiele!! No i sta3o sie, kolejny atak bólu brzucha, brzuch
mia3am jakbym by3a w 5 miesi?cu ci??y!!! Diagnoza: ostre
zapalenie wyrostka robaczkowego i niestety operacja. Pop3aka3am
i sie zgodzi3am. Zanim przyjechali do mnie rodzice by3am ju? po
operacji. Kilka dni diety i mamusia przywioz3a mi jedzonko,
pychota. No i sie znowu zacze3o. Brzuch jak pi3ka. Chirurg
zawo3a3 mnie do zabiegowego, i powiedzia3 ?na?ar3a? sie pewnie
jakiego? ?winstwa a teraz masz za swoje? i dosta3a nospe. Po
paru dniach wypisali mnie do domu. Na jaki? czas mi przesz3o,
przypuszczam ?e by3o to spowodowane diet? której musia3am
przestrzegaa przez kilka miesiecy. Nadesz3y wakacje 2000 roku
i ?powtórka z rozrywki?. Trafi3am do znajomego lekarza, który
jest ordynatorem jednego z oddzia3ów Kliniki Wojskowej w
Bydgoszczy. Sam nie mia3 ju? pomys3ów, co mo?e mi bya wiec
skierowa3 mnie do swojego znajomego, który jest ordynatorem
oddzia3u gastrologicznego w tym?e szpitalu. W listopadzie tego
samego roku pojecha3am na pierwsz? wizyte. P Doktor wys3ucha3
mnie, ?obmaca3? i poinformowa3, ?e przypuszcza, ?e jest to
Le?niowski, ale konieczne s? dok3adne badania by potwierdzia
diagnoze. Czeka3a mnie kolonoskopia, która kosztowa3a wtedy
(jak dla mnie) bardzo du?o, ale podobno zdrowie jest
najwa?niejsze, wiec sie zdecydowa3am. Badanie mia3am robione
pod narkoz? i dzieki Bogu, bo bym chyba umar3a. Po badaniu
pojecha3am do domu, po kilku dniach mia3y bya dok3adne wyniki,
po które mia3am sie zg3osia w gabinecie P. doktora. Niestety
nie wytrzyma3am tych kilka dni, nastepnego dnia po badaniu
w3a?ciwie nie pamietam prawie wcale, wiem tyle, co od rodziców,
ze mia3am 42 stopnie gor?czki, mdla3am i po konsultacji z moim
doktorem zawie1li mnie do kliniki Wojskowej na oddzia3
chirurgii. Po kilku godzinach ?faszerowania? mnie kroplówkami
dosz3am do siebie na tyle, ?e mog3am rozmawiaa z lekarzami.
Min?3 tydzien, a mnie nic nie mówiono tylko lekarstewka i
dieta. Po tygodniu z3a jak osa, ?e trzymaj? mnie tam bez sensu
posz3am do lekarza prowadz?cego by powiedzia3 mi w koncu kiedy
bede mog3a wyj?a do domu. No i czeka3a mnie tam niezbyt mi3a
niespodzianka. Wyniki mia3am fatalne, przewlek3a anemia, 7.3
hemoglobiny, ?elaza prawie wcale. Kolonoskopia wykaza3a w
jelicie grubym liczne przekrwienia i polipy. Weszli tylko na
g3eboko?a 30 cm poniewa? ?wiat3o by3o tak w?skie, ?e dalej sie
nie da3o, poniewa? grozi3o to przebiciem jelita. Lekarz
spojrza3 na mnie i powiedzia3: OPERACJA ?ale usuniemy Pani
tylko 30 cm jelita grubego? ? powiedzia3 P. Doktor. Dla mnie
zabrzmia3o to jak wyrok. Mia3am k3ebowisko my?li ?dlaczego jak
rok temu wycinali mi wyrostek to nic wiecej nie sprawdzili,
dlaczego musze tak cierpiea, dlaczego to ja!!? zadzwoni3am do
rodziców, rycza3am jak bóbr. W koncu wyznaczyli termin
operacji. Nadszed3 dzien przygotowania do operacji i? klapa.
Okaza3o sie, ?e nie mo?e bya przeprowadzona, poniewa? nie ma
mojej grupy krwi. Znowu p3acz, ju? chcia3am miea to za sob?,
mia3am ju? do?a. Po konsultacjach z lekarzami moja
mama zmobilizowa3a ca3? rodzine, zrobiono akcje zbiórki krwi
dla mnie. Dziekuje wszystkim, którzy sie przyczynili do tego.
No i nadszed3 s?dny dzien. Z honorem przetrwa3am pod3?czenie do
s?dy i p3ukanie jelit. Pop3aka3am sobie troszke jeszcze przed
za?nieciem i?wiecie, mia3am nadzieje, ?e sie nie obudze, ?e nie
bede ju? cierpia3a. Obudzi3am sie i to by3o 100 razy gorsze od
mojej choroby. Przerzynaj?cy ból, co chwila prosi3am o ?rodki
przeciwbólowe. Mia3am do?a cierpienia, mia3o przecie? przestaa
bolea. Po paru dniach odwiedzi3 mnie lekarz, który mnie
operowa3 i powiedzia3, ?e niestety, ale jelito by3o w tak
fatalnym stanie, ?e musieli usun?a ca3e grube i cze?a
cienkiego, wyt3umaczy3 mi, ?e z tym da sie ?ya, ?e bede
normalnie funkcjonowa3a. I nastepn? z3a wiadomo?a: hemoglobina
spada w zastraszaj?cym tempie, zacze3am s3abn?a. Transfuzja.
Uda3o sie. Pomog3o. —yje, ale umre z g3odu!!! Jak widzia3am
jedzenie w k?cikach kulinarnych gazet to oczami bym to zjad3a!!
Po 2 tygodniach dosta3am ?co?? jakie? papkowate ?winstwo no i
?. Wola3am wode!! Tak cholernie bola3o miejsce spojenia jelita.
Nie odzywa3am sie na ten temat, mówi3am lekarzowi, ?e wspaniale
sie czuje itp. by tylko wrócia ju? do domu, przesz3o po paru
tygodniach. Moja gehenna tam trwa3a 5 tygodni. Wtedy jeszcze
nie wiedzia3am jakie jest rozpoznanie. Czeka3am na wyniki
histopatologiczne. By3y dwie mo?liwo?ci: Crohn, albo
polipowato?a. Po 3 tygodnaich okaza3o sie, ?e to ?. Jednak
Crohn. Nie by3o wskazan ku temu bym bra3a jakiekolwiek
farmaceutyki. Po miesi?cu od resekcji jelita sta3o sie? znowu
atak. Trafi3am do szpitala. Znowu kolonoskopia. Podra?nienie.
Niestety musze braa sulfasalazyne. Przyjacha3 po mnie tata,
bola3 mnie brzuch, zajecha3am do domu, znowu atak!! Po dwóch
godzinach wróci3am do szpitala. Lekarz sie troszke zdziwi3.
Pare kroplówek i po bólu.
Po roku zrobi3am znowu kolonoskopie. Odstawili mi leki bo
wszystko wygl?da3o ok. Jad3am ju? w3a?ciwie wszystko, a? do
stycznia tego roku. Znowu bulgotanie, brzuch kobiety w
zaawansowanej ci??y. Przypomnia3o mi sie cierpienie, strach,
bezradno?a. Choroba wróci3a. Znowu biore lekarstwa, na razie
sulfasalazyne i meteospasmyl, ale lekarz zastanawia sie ju? nad
sterydami. Od czasu rozpoznania i operacji uda3o mi sie przytya
13 kg, niestety znowu chudne. Boje sie co bedzie dalej. Mam bya
zakwalifikowana do eksperymentalnej kuracji, ale na razie przez
zaostrzenie choroby jest to niemo?liwe. Co bedzie dalej? Czy
dam rade? Sama nie wiem. Na razie to nawet dieta mi nie pomaga.
Ju? nie wiem sama co moge je?a bo na wszystko reaguje tak samo:
wzdecie, biegunka, ból. Chcia3abym miea dzieci, ale na razie
moge sie z tym po?egnaa. Mam 25 lat, wspania3ego me?a, brakuje
mi tylko brzd?ca na, którego niestety bede musia3a jeszcze
poczekaa, ile? Nikt nie potrafi mi na to odpowiedziea.
Po tym wszystkim, jak ju? troszke dosz3am do siebie,
skojarzy3am, ?e jak mia3am 10 lat, zawsze po czym? t3ustym,
pieczonym bola3 mnie brzuch, lekarze zawsze wtedy mówili, ?e
mam podra?nion? w?trobe, ?e jestem wra?liwa a to? to ju? wtedy
by3 Crohn.


Hmm? jeste?my wybrancami? Ehhh? mo?e.. tylko dlaczego musimy
tak cierpiea?
Przez ca3y ten czas pracuje, 2000 rok spedzi3am na zwolnieniu
lekarskim, raz w roku od tamtej pory to norma, ?e walcze z
bia3ymi fartuchami, ale jako? sie trzymam. Najbardziej boli
mnie nietolerancja i wytykanie paluchami w pracy. Co niektórzy
twierdz?, ?e jestem kombinatorka i obibok. —al mi ich i nie
?ycze najgorszemu wrogowi tej choroby.
Dziekuje mojej rodzinie, ?e by3a przy mnie przez ten ca3y czas,
?e pomagali mi w najgorszych chwilach, wspierali.. pomagali
finansowo, bez nich nie wiem jakbym sobie poradzi3a.
Chcia3abym tak?e zwrócia sie do wszystkich, których boli
brzuch, nie bagatelizujcie tego, to mo?e bya tylko przej?ciowa
dolegliwo?a, ale to mo?e tez bya co? powa?niejszego, lepiej
dmuchaa na zimne. Walczcie o swoje zdrowie bo ono jest
najwa?niejsze.

Pozdrawiam serdecznie

(ale przynudzialam :-p)
nie boję się śmierci, ona dodaje mi sił!

Sonia

Re: Historia choroby

Post autor: Sonia » 25 lut 2004, 13:39

Witaj Aneczko:) przeczytalam Twoja historie z duza uwaga.Naprawde duzo przeszlas...nawet nie wiem co napisac.Mysle jednak ze do tego nie musialo dojsc ( tzn .do az takiego zaawansowania choroby) gdybys trafila od razu do odpowiednich lekarzy i brala odpowiednie leki..Nie ma tu co kogos oskarzac ale..tak uwazam.Trzymaj sie cieplo! i mam nadzieje ze juz niedlugo przyjdzie dla ciebie pora na malutkie dzieciatko:)) Pozdrawiam!

papuas
Początkujący ✽✽
Posty: 79
Rejestracja: 23 lut 2004, 21:50
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: papuas » 28 lut 2004, 10:57

hej
przepraszam ze na nic nie odpisywalem, ale po prostu wyjechalem na pare dni. czasem zmiana srodowiska to wspaniala rzecz... kurcze skad tyle sily? hmmm nie wiem, ale podejrzewam ze najwieksza zasluga mojego Kochanie:) no i podejscie trzeba miec odpowiednie. na poczatku dó3 i za3amanie, oczywiscie. jednak potem pomyslalem ze ludzie nie takie choroby i kuracje przechodza i zyja. Leczyl mnie super lekarz (moze ktos zna - prof. Laszewicz). Kilka slow z tym czlowiekiem (choc bywal w klinice 3atwo) moglo postawic na nogi, daje slowo. Poza tym reszta lekarzy tez zachowala sie elegancko i fachowo. A sowim stanem narobilem im sporo do myslenia:) teraz sie ciesze, choc czasdem mnei przeraza co moze byc jutro.

Awatar użytkownika
Ania16
Początkujący ✽✽
Posty: 496
Rejestracja: 25 mar 2004, 14:27
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdansk-Przymorze
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Ania16 » 31 mar 2004, 21:51

Witam wszystkich cieplutko! Jak przeczytalam to co napisaliscie to mnie troche jakby to powiedziec zatkalo sporo przeszliscie a nawet bardzo sporo. Ja tez wam powiem pare rzeczy o przejsciach z moja choroba pomimo tego one wogole sa niczym w porownaniu do waszysz histori jak moge tak powiedziec :wink: No to tak zaczlam chorowac w 2001 roku w styczniu moj pierwszy pobyt w szpitalu ale w zakaznym bo podejrzewali czerwonke, ale zaleczyli mnie na dwa tygodnie jakimis witaminami i poszlam do domu.Moj drogi pobyt w szpitalu nastapil w lutym poszlam wtedy do szpitala wojewodzkiego na Nowych ogrodach i polozyli mnie na watrobowym (nie wiem czemu) i mialam pierwsza kolonoskopie i wyszlo cu niestety. Dali mi leki (salofalk) i diete lekkostrawna i do domu puscili. pomoglo mi to wtedy, ale nie na dlugo w kwietniu nastepny pobyt (ale juz na internie dzieciecej) i mialam miec kolonoskopie druga ale bylam przeziebiona wiec mnie wypuscili i wrocilam jeszcze raz w kwietniu spowrotem do szpitala i wtedy polezalam sobie troche i mialam ta druga kolonoskopie wyszlo troche gorzej niz w pierwszej.W koncu poszlam do domu po 4 tygodniach.W wakacje sie tam nie pokazywal bo tak powiedzieli ze nie chca mnie widziec w wakacje :) poszlam we wrzeszniu no i odrazu mnie polozyli i trzecia kolonoskopia i troszke znowu gorzej wiec dali mi wlewki z hydrocortizonu i czopki z pentazy no i pomoglo ale na miesiac tylko, ale nie brali mnie do szpitala poszlam dopiero w grudniu na czwzrta kolonoskopie no i bylo zle dali mi sterydy na ktore nie reagowalam wiec dali silniejsze i mi pomoglo ale zanim dostalam silniejsze a dostalam je w styczniu(2002r) mialam piata kolonoskopie i wtedy dopiro dostalam silniejsze.No i po tych silniejszych byl spokoj az do teraz do polowy listopada i zaczelo sie na nowo w grudiu szosta kolonoskopia bylo niby nie najgorzej ale mialam ale krwawilam dosc mocno. Powiedzieli ze sie samo zagoi i do domu mnie wyslali wrocilam tam pod koniec stycznia i w lutym siodma kolonoskopia no i bylo zle to dali mi cyklosporyne znaczy sie lek przeiw odrzuceniu przeszczepu no i narazie jest dobrze zobaczymy co bedzie dalej.Ale uwazam ze jak nie bede myslec o tym co bedzie dalej to bede zdrowsza :) dobra koncze moje zanudzanie wszystkich cieplutko pozdrawiam
http://magdamroczkowska.pamietajmy.com.pl/
Moj Aniołek (*)

Obrazek

Ileostomia od 7.03.2013

Gość

ogólne

Post autor: Gość » 21 kwie 2004, 00:09

Strasznie du?o tych kolonoskopii(kiedy? s3ysza3em z ust lekarza okre?lenie " do dupy to badenie").Faktycznie.
ja te? pierwszy raz by3em w szpitalu w 2001,ale nie robili mi od razu kolonoskopii.Stwierdzili,?e to ?o3?dek.(wczesniej bra3em lekarstwa na podraznione w?trobe i trzustke 8O ).W miejscu w ,którym mnie bola3o na pewno nie znajduj? sie w.w. organy.
Rok pó1niej czeka3a mnie ta przyjemno?a.Ach,te lewatywki.Jak by3a akurat fajna siostrzyczka na zmianie ,to nie by3o tak 1le! :D
Potem mia3em jeszcze dwie.
Najbardziej podoba3o mi sie w krakowie na klinice(tam mi dopiero powiedzieli co mi jest w 2003),tam by3 taki monitorek i wszystko mog3em ogladac.jeszcze tylko piwko i na prawde by mi sie spodoba3o.
Trafi3em te? raz na chirurgie.Ale mia3em stracha.Mysla3em ,?e chca co? mi wyci?a.Dopiero w 2 dzien pobytu 3askawie mnie poinformowano,?e na internie nie ma miejsa.Ba3em sie wtedy jak cholera.
Ale przy waszych historiach ja czuje sie jakbym mia3 tylko grype.
Denerwuj? mnie tylko te cholerne ,smierdzace" baki".Wszyscy chorzy tak maj?.?
Jak to wyt3umaczyc swojej dziewczynie?Wiesz kochanie,wszystko bedzie dobrze,ale do konca ?ycia bede sadzi3 straszliwe baki.Ale nie przejmuj sie,mo?na sie przyzwyczaia.He,he.

Tomasz
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 21 lip 2003, 14:50
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Przemyśl- Wrocław

ogólne

Post autor: Tomasz » 21 kwie 2004, 00:12

pietro wy?ej to te? ja-tomasz.By3em zalogowany.nie wiem czemu znów jestem jako go?a?
saxt

Awatar użytkownika
Aneczka
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 12 lut 2004, 11:57
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Chełmno
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Aneczka » 21 kwie 2004, 07:48

hej Tomaszu!!!

no niestety chyba wlasnie w ten sposob musis to wytlumaczya swojej dziewczynie ;p

Ja dzieki Bogu nie mia3am z tym problemów poniewa? gdy zacze3am chorowac to juz kilka lat by3am ze swoim obecnym me?em i przechodzi3 przez to ze mna od pocz?tku. Teraz tylko mówi spokojnie... "a pierdaj :oops: sobie kochanie, wa?ne, ?e Cie nie boli" :lol: Tylko mnie to jeszcze dodatkowo stresuje to, ?e pracuje i niestety gdy wracam do domu po calym dniu "wstrzymywania" to brzuszek wyglada jakbym miala dzid1ke w brzuchu :? no ale trzeba sobie jakos z tym radzic, tym bardziej, ?e ?adne espumisanki mi nie pomagaj?.

Pozdrawiam
Ania
nie boję się śmierci, ona dodaje mi sił!

Gość

Re: Historia choroby

Post autor: Gość » 21 kwie 2004, 13:45

Gdy czytam Wasze przej?cia to a? mi smutno. Ja jak narazie nie trafilem takich niekompetentnych lekarzy. Objawy mojej choroby zaczely sie na przelomie roku 2002/2003. Zaczelo sie od krwawienia, bardzo niewielkiego. Milem wtedy przygowania do matury itd, wiec zlekcewazylem to i postanowilem zajac sie po tym jak sie dostane sie na studia. W miedzyczasie krwawienie ustapilo. Pojawilo sie jednak w Lipcu. Do tego czulem, ze jest cos nie tak z moim brzuchem. Nie bolal mnie, ale po prostu jakies dziwne odczucie mialem w prawym dolnym rogu. Poszedlem do lekarza rodzinnego, powiedzialem o wszystkiem. On mnie wyslal do chirurga. Myslal, ze to polip... wyslal mnie na kolonoskopie. Po badaniu stwierdzono, ze to Crohn i zaczalem sie leczyc u gastroenterologa. Wszystko bylo w miare dobrze... przejsciowe bole brzucha... ale bylo lepiej. Pod koniec lutego zmenilem lekarze, bo stwierdzilem, ze skoro wiecej czasu jestem w Szczecinie niz w Pile, to trzeba miec go pod reka. Nowy lekarz wyslal mnie do szpitala na badania. Mialem miec robiona kolonoskopie. Pewnego dnia, gdy bylem w Pile zaczal mnie strasznie bolec brzuch. Nie moglem juz wytrzymac... przestalem jesc..troche przeszlo. Wsiadlem w nocy w autobus do Szczecina i udalem sie prosto do tego szpitala. Bylem tam 2 tygodnie... ciagle mnie bolalo, zrobiono kolonoskopie, endoskopie, badania krwi...itd. potwierdzono diagnoze. Od pobytu w szpitalu tj. od marca biore sterydy... w szpitalu dawali mi encortolon. Po wyjsciu zmienili mi na Entocort... Jak narazie jest dobrze... boli od czasu do czasu... ale niewiele... ciekwe co bedzie dalej... Bylem zaskoczony obsluga w szpitalu. Nie spodziewalem sie, ze bedzie tak dobrze. Byl jednak wyjatek.. pewna lekarka miala jakies wyrzuty do mnie, ze zglaszam jej, iz boli mnie brzuch podczas jej dyzuru... hehe... niestety trafila na zla osobe z tymi wyrzutami.. zaczalem z nia dyskutowac i nagle sobie poszla...(nie miala argumentow???)Pozdrawiam.Pa. Trzymajcie sie cieplo.

Sled
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 19 kwie 2004, 09:16
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: PL
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Sled » 21 kwie 2004, 13:46

Kurcze.. bylem zalogowany a wskoczylo jako Gosc.. :(
:::: The future is now...

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historia choroby

Post autor: Jari » 21 kwie 2004, 21:55

Kurcze wspu3czuje wam wszystkim chorym na CD tych bulów brzucha :(
Mnie CU pobolewa ale tylko czasem przed wypraw? do klopa.
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Sled
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 19 kwie 2004, 09:16
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: PL
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Sled » 22 kwie 2004, 00:49

Niekiedy jest nieciekawie. Gdy pisalem egzamin z algebry, to tak mnie bolalo, ze chcialem wyjsc z sali... ale po kilkunastu minutach przeszlo.. a egzamin zdalem :) Najbardziej nie lubie, gdy mnie boli w nocy i nie moge spac :( Ale taka sytuacje mialem jak dot?d tylko 2 razy.
:::: The future is now...

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”