Historia choroby

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Marcin
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:48
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kaszuby

Re: Historia choroby

Post autor: Marcin » 22 kwie 2004, 20:43

Choroba rozpocze3a sie u mnie w 1997 roku (22 lata).Przez 5 lat pojawia3a sie czasami domieszka krwi w stolcu - nie przywi?zywa3em jednak do tego wiekszej uwagi ,tym bardziej ,?e nic mnie nie bola3o i czu3em sie dobrze - ale obawia3em sie o przysz3o?a - czy nie rozwinie sie czasem jaki? nowotwór. No i moje prognozy sie sprawdzi3y ,ale na szcze?cie nie dok3adnie:

W3a?nie po d3ugotrwa3ym wypoczynku na pla?y 2002 r.(wtedy jeszcze nie by3em ?wiadomy ?e mam CD) by3em opalony prawie jak murzynek
I co ? miesi?c pó1niej mia3em spore problemy z zaparciami no i sta3o sie.
Wkrótce po tym zacz?3 bolea mnie brzuch w okolicy wyrostka ,krew w stolcu,podwy?szona temperatura ok 38 st.C ,dreszcze ,zimne obfite poty,ca3kowity brak apetytu ,
najgorszy by3 ból niezbyt du?y ale nie dawa3 mi spaa - w szpitalu lekarze podejrzewali wyrostek ,ale nie byli pewni co do diagnozy
- chcieli nawet pó?cia mnie do domu ,albo zrobia badania i zobaczya co to jest .Dopiero po otwarciu pow3ok brzusznych okaza3o sie ?e to nie wyrostek
tylko CD - ropien na jelicie cienkim z przemieszczeniem na pecherz ,ropien by3 obro?niety b3on? .Chirurg usun?3 ten ropien przy czym musia3 uwa?aa by nie uszkodzia pecherza.Na szcze?cie trafi3em na najlepszego chirurga w szpitalu.Wycieto mi ponadto 25 cm.jelita cienkiego,pó1niej zespolenie i wszczepienie w tetnice - taki komentarz lekarza i prawdopodobnie crohn .Dalsze leczenie po potwierdzeniu badania histopatologicznego w wysoko specjalistycznej jednostce w akademii medycznej. Potwierdzi3o pó1niej to badanie histopatologiczne.
Po operacji musia3em le?ea na plecach ,bo jakakolwiek próba przewrócenia na bok powodowa3a straszny ból.Przez pierwsze dni zastrzyki przeciwbólowe - ale i tak mnie bola3o.Miejsce rozciecia nie mia3em zeszyte bo niby zbiera3a sie tam ropa lub co? innego ,poza tym dren do otrzewnej (rurka z workiem) i sonda przez nos do ?o3?dka ).
Po paru dniach na ?ywca wyci?gniecie sondy (plastikowej rurki) - czu3o sie przez chwile soki ?o3?dkowe w nosie i obrzydzenie.Pó1niej wielka ulga - ju? nie by3em "s3oniem z tr?b? na nosie" .Wykaza3o to ?e ?o3?dek jest w porz?dku.Pó1niej na ?ywca wyjecie drenu - dziwne uczucie (chwila moment) i w koncu za3o?enie szwów .Po operacji od razu próbowa3em chodzia , ale ma3o - bylo to bardzo wyczerpuj?ce.Ca3y czas kroplówki , bilans p3ynowy itd.Pomimo kroplówek jak w telewizorze by3o co? o jedzeniu to szybko zmienia3em kana3 ,ale i tak w gazetach kolorowych by3y ró?ne smako3yki.W porze obiadów dochodzi3y do mnie zapachy i wtedy ca3y prawie czas marzenie o zjedzeniu choaby troche roso3u.
Kolega spróbowa3 troche sucharów ale pó1niej tego ?a3owa3 wszystko wysz3o przez sonde z ?o3?dka przez nos. "Zabi3bym za kromke chleba".

A? doczeka3em sie jedzenia - je?eli mo?na tak to nazwaa dostawa3em 2 dni kisiel.Co to by3a za rado?a ?e w koncu moge co? zje?a !!!
Po marzeniach o prawdziwym jedzeniu przyszed3 czas na ich realizacje - oto dosta3em normalny obiad ,kolacje , ?niadanie !!!! Co za rado?a !!!!
Przez 2 tygodnie pobytu w szpitalu schud3em 7 kilogramów nie licz?c chudniecia w oczach przed operacj?!!! Teraz dopiero zacze3y sie sensacje z biegunkami 5-7 razy dziennie lata3em do szpitalnego kibelka- my?la3em ?e to przej?ciowe - bo przed operacj? mia3em w koncu zaparcia.Ale nie nie by3o to przej?ciowe.Teraz najwa?niejsze - czy starczy mi papieru toaletowego ? Wypis do domu te? d3ugo oczekiwany i ci?g3e biegunki - najwiecej po obiedzie i szukanie takich potraw po których by3oby ich jak najmniej.Teraz oczekiwanie na wyniki histopatologiczne : czy to rak czy podejrzewany Crohn (CD) - okaza3o sie to drugie.Pó?niej rejestracja w akademii i 3 miesi?ce oczekiwania na wizyte Tak niestety jest w Polsce ...
Po operacji do dzi? biegunki ale na szcze?cie coraz rzadsze a czesto ju? normalne wypró?nienia ,ale ci?g3e nieprzyjemne gazowanie mo?e to po 5-ASA ? - przy zastosoweaniu leczenia specjalistycznego (encorton od 20 mg - 10 mg. i 5-ASA (Salofalk) 3x 1 gram - 3x 0.5 grama )
Operacja odby3a sie sie 1,5 roku temu - wiec to historia.Ale ka?da historia lubi sie powtarzaa - tak?e miejcie sie na baczno?ci.

Cz3owiek nie sznurek - wszystko wytrzyma !!!

Taki by3 mój przypadek ma3y w porównaniu z Waszymi . :)
Prawda Nas Wyswobodzi !!!
Gdy odkryte bedzie to co zakryte ...

Szukajcie a kiedyś znajdziecie !!!

Script2005

Historia choroby

Post autor: Script2005 » 22 kwie 2004, 22:00

U mnie zacze3o sie w 23 roku ?ycia, 3agodnie, jasna diagnoza CU, ambulatoryjnie po 2 tygodniach zacze3a sie poprawa i wszystko wróci3o do normy. Przez nastepnie 11 lat by3y tylko lekkie 2 zaostrzenia. Pomaranczowa sulfasalazyna pomaga3a. W remisji nie bra3em leków i nie stosowa3em diety. A? przyszed3 silny atak choroby, wróci3a ale z kos?. Zwleka3em z pój?ciem do szpitala bo sie ba3em, ?e mnie od razu pokroj?, albo powiedz? rak. Ale w koncu nie da3em rady. W szpitalu tylko mi sie pogarsza3o z 65 polecia3em na 42 bardzo szybko. Jad3em tylko przez CV (wej?cie centralne). Biegunki do 15 na dobe, temperatura co 2 tygodnie dochodzi3a do 40. Zaka?enie gronklowcem stwierdzili lekarze. Sterydy i inne nie pomaga3y. A? z jednym stolcem co? ze mnie wypad3o, gdy to zobaczy3em pomy?la3em, ?e wygl?da to jak ?ledziona (nigdy ?ledziony w ?yciu nie widzia3em), w ka?dym razie wygl?da3o to jak jaki? organ. Wtedy zacz?3em czekaa tylko na to kiedy sie przewróce. Ale nic takiego nie przychodzi3o. Uda3o mi sie to zatrzymaa tak, ?eby zobaczyli to lekarz i pielegniarki. Stwierdzili, ?e to skrzep a nie ?ledziona. Od tego momentu zacze3y sie konsultacje chirurgiczne,a le te? przetaczanie krwi. Gasn?3em w oczach. O kolono na ?ywca nie wspominam i innych atrakcjach, gdzie lekarz mia3 okazje daa uj?cie swoim sadystycznym popedom. konsultacje chirurgiczne polega3y na straszniu: mówili tylko o stomii, kalectwie, niep3nosprawno?ci tak jakbym ja sam pchal sie pod nó? a oni mi odradzali. Wychodzi3em z tamt?d chory 2 razy bardziej. Tak mnie wystraszyli, ?e zacze3o mi sie polepszaa. Pare stolców na dobe, czu3em sie lepiej. A? pewnego dnia, zazwyczaj wszystko co najgorsze dzia3o sie w weekend lub w nocy, dosta3em 40 st. gor?czki. trz?s3em sie jak w febrze. Przyszed3 anestezjolog, ?eby mni 3 raz przek3óa wej?cie centralne do ?y3y g3ównej, ale okaza3o sie, ?e nie mo?e trafia, ?e nie mam ?y3y z krwi?, sk3u3 mnie jak wieprza podrzynanego, po obojczyku po szyi, my?la3em, ?e wykituje. No i zacze3o sie w nocy. Po prostu zacz?3 sie masywny krwotok. Nie polecam nikomu. tego nie da sie pochamowaa. Ro nie jest krwawienie jak z rozcietego no?em palca. Wtedy ze mnie sie la3o jak z kranu. ju? nie pomaga3a pielucha. Le?a3em w basenie ktory od czasu do czasu wype3nial sie ciep3? bulgoc?c? krwi? (przepraszam za naturalistyczny opis). Ton?3em we krwi i to uczucie chyba by3o najgorsze. gorsze od poczucia, ?e chyba oto umieram. Widzia3em to na twarzy pielegniarek, lekarzy, sanitariuszy. Tak na CU mo?na sie przekrecia, je?li dojdzie do takiej sytuacji. W miedzyczasie odbywa3y sie negocjacje gdzie mnie przyj?a. by3a noc z pi?tku na sobote. Us3ysza3em ?e pojade na ostry dy?ur do szpitala s3yn?cego z ?wietnej opieki (mówie to z ironi?). W efekcie jakich? targów trafi3em do kliniki a wcze?niej na oiom. Nie wiem czemu nie straci3em przytomno?ci ani nie umar3em. By3y wszelkie okoliczno?ci. Widaa co? tu mam jeszcze do za3atwienia. Rano po lekkiej stabilizacji na oiomie pad3o has3o: jedzie pan na blok. Wiedzia3em co to znaczy. Obudzi3em sie w dobrym humorze i ?wietnym nastroju, bez bólu, ale ze stomi? po lewej stronie. Jelito grube cale posz3o sie pa?a. Na szcze?cie wiedzialem, ?e tak sie stanie, nie by3a to niespodzianka. W pierwszym tygoniu my?la3em, ?e nadal umieram, by3em slaby jak kot, zacze3y sie komplikacje w ranie pooperacyjnej. Kazano mi "prysznicowaa rozciety, rozpruty brzuch (bez szwów bo je zdieli), to by3o najgorsze. ale prze3ama3em sie. A potem pomy?la3em, ?e je?li sie nie wezme sam w sobie do kupy i nie pozbieram, to tu umre. Nikt ci nie pomo?e je?li sam nie chcesz ?ya. To mnie otrze1wi3o. By3a to walka z bezsilno?ci?, bezradno?ci?, i ca3ym do3em w jaki cz3owiek wpada w cie?kiej chorobie. Widzia3em pacjentów, którzy sie poddawali i tych ktorzy sie nie poddawali i wychodzili z tego. To jest najwa?niejsze, ?eby sie nie poddaa. I uda3o sie teraz inaczej patrze na ?wiat i ?ycie. Taka choroba potrafi cz3owieka odmienia. Czy to jedyna pozytywna strona tych chorób? —ycze wszystkim zdrowia i pogody ducha. Pozdrawiam.

papuas
Początkujący ✽✽
Posty: 79
Rejestracja: 23 lut 2004, 21:50
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: papuas » 22 kwie 2004, 22:37

Komentowal historii nie bede, bo i po co. Kto przezyl to wie, kto nie to i tak nie zrozumie:) Zatrzymam sie tylko na stwierdzenieu ze choroba i przejscia z nia zwiazane strasznie przewartosciowuja swiatopoglad czlowieka. I za to nalezy chyba podziekowac tym naszym "6 w totolotka":)
Napisalbym Wam kiedys cala historie mego zycia:) ale czasu nie starczy. Powiem tylko ze sta3em sie innym czlowiekiem. A moze wlasnie odrzucilem maske i udawanie i teraz jestem sob?:) Umiem przypier... prosto z mostu, nie czaje sie i nie zaluje jakichs straconych pierdó3:) Jak to sie madrze mowi - stalem sie asertywny:) Moze czasem az za bardzo. Robie tylko to co lubie i jak lubie. trzeba korzystac poki mozna... Bo w naszym przypadku nie wiadomo ile bedzie mozna...

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Historia choroby

Post autor: zuza » 22 kwie 2004, 22:40

Script2005 - bardzo sie ciesze, ?e ?yjesz.

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historia choroby

Post autor: Jari » 22 kwie 2004, 23:10

Wiecie co panowie jak cztam wasze relacje to przychodzi mi taka refleksja ?e nie mam w3a?ciwie ?adnego prawa tu sie rozpisywaa na forum, gdy? ja ?adnej takiej dramatycznej historii nie mia3em (i obym nie mia3). Wielki szacunek i wspu3czucie...
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

turecki
Debiutant ✽
Posty: 39
Rejestracja: 11 lut 2004, 20:01
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Historia choroby

Post autor: turecki » 23 kwie 2004, 13:15

A ja chcialbym powiedziec od siebie, ze w papuas i script zawarli w swych postach cala prawde o czlowieku.... swiatopogladzie.... wtym jest cala glebia i to chyba najwazniejsze wypowiedzi jakie przeczytalalem na tym forum.Bardzo wam za to dziekuje.Teksty moze nie napawaja optymizmem, ale w calej rozciaglosci oddaja istote waszej walki.
Chwala wam za to!!!

pozdrowionka

Script2005

Re: Historia choroby

Post autor: Script2005 » 23 kwie 2004, 21:53

Dzieki Zuza i inni za ciep3e s3owa. Wyobra1cie sobie, ?e ja te? sie ciesze, ?e ?yje. To pozytywna strona wszystkich przej?a chorobowych. Docenia sie ?ycie. Ka?dy dzien i ka?d? chwile. Szkoda tylko, ?e musi doj?a do takiego "kopniaka" by cz3owiek spojrza3 troche szerzej, i nie pedzi3 tak jak pedzi normalnie. —eby nie dosz3o do najgorszego np. "kozika" my?le, ?e trzeba wystrzegaa sie d3ugotrwa3ego silnego stresu emocjonalnego jak ognia w CU i CD. Pozatym jestem tu nowy. Fajni ludzie tu s? chyba.

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Lawenda » 15 mar 2005, 10:34

Od bardzo dawna mia?am ró?ne k?opoty w przewodem pokarmowym. Tak bardzo odczuwalne zacz??y si? 13 lat temu. Przez 10 lat leczyli mnie ró?ni lekarze na ró?ne rzeczy od niestrawno?ci, przez trzustk? do zespo?u jelita nadwra?liwego. Pakowali we mnie rozmaite leki, z miernym skutkiem. A ja w momentach zaostrze? nawet po ?yku wody mia?am koszmarne bóle. Przez ca?y ten czas mia?am równolegle k?opoty ginekologiczne (torbiele na prawym jajniku, zrosty i nawracaj?ce grzybice). Oczywi?cie przy tym mizerna morfologia (od dziecka mia?am epizody anemicznie ??cznie z transfuzj?) i dziwnie wysokie OB.
W maju 2003 roku trafi?am z gor?czk? i silnym bólem w prawym dole biodrowym do szpitala ginekologicznego, bo okaza?o si?, ?e mam stan zapalny prawego jajnika i podejrzenie zapalenia wyrostka. Farmakologia nie podzia?a?a, wiec zdecydowali si? na operacj?. Oprócz ginekologa by? te? normalny chirurg, ?eby w razie czego z wyrostkiem podzia?a?. Usun?li mi jajnik, uwolnili jelita ze strasznych zrostów i rado?nie zaszyli. A ja nadal gor?czkowa?am. Trzy tygodnie po operacji po kolejnym leku gor?czka spad?a, wiec mnie wypisali z OB 109 do domu. Mia?am ju? tak do?? tego szpitala i wspomnienia z operacji i jak najgorsze, ?e chcia?am do domu.
Przez trzy miesi?ce, co jaki? czas temperatura mi wraca?a i bóle a lekarze mówili, ?e tak mo?e by?… Do tego anemia galopuj?ca, wiec ca?e wakacje k?uli mi ty?ek ?elazem. A na koniec powiedzieli, ?ebym sobie p?uca prze?wietli?a, bo to pewno od nich. W ko?cu po kolejnym USG okaza?o si?, ?e mam znów torbiel. Znów szpital, farmakologia, zero reakcji i decyzja o kolejnej operacji, do której na szcz??cie nie dosz?o w tamtym szpitalu, bo… mia?am wypadek samochodowy. Nic gro1nego, ale mocno obite ?ebra mia?am. Jak szale? to szale?…
Do kolejnego szpitala na operacje trafi?am w listopadzie. Po ró?nych badaniach (USG, RTG i tomografia) pokroili mnie tym samym ginekologicznym cieciem (tuz nad spojeniem ?onowym) i zd?bieli, bo nic z tego, co zobaczyli w naturze nie wysz?o w tych badaniach. Wyrostek (którego mi nie usun?li wcze?niej a powinni dla ?wi?tego spokoju) w stanie zapalnym pozrastany z jelitem grubym, cienkim, macic? i torbiel wyrastaj?ca od lewego jajnika zapl?tana po prawej stronie w jelito cienkie. Podczas rozdzielania tego ca?ego ba?aganu porozrywa?y mi si? oba jelita w paru miejscach, wiec pozszywali i za?o?yli mi cekostomi? na jaki? czas.
Ju? my?la?am, ?e to koniec mord?gi. Ale 5 dni po wypisie ze szpitala znów tam trafi?am z gor?czk? prawie 40 stopni i twardym brzuchem. Ropie? w pow?okach brzusznych. Znów mnie nadkroili, oczy?cili pow?oki z ropy i zostawili niezaszyt?, ?eby samo si? oczyszcza?o i zarasta?o. Min?? tydzie?, drugi, trzeci… W ko?cu skapitulowa?am i posz?am do domu z tak? dziur? w brzuchu. Lekarze chcieli mnie wywali? do domu pi?tego dnia po zabiegu ale si? nie da?am. W ko?cu po trzech tygodniach sama wysz?am. Czas mija? a ja nadal mia?am dziur?. W grudniu i styczniu jeszcze dwa razy nacinali mi brzuch w innym miejscu bo robi?y si? zbiorniki z rop?.
A? w ko?cu na pocz?tku lutego 2004 lekarz uwierzy?, ?e mam przetok? skórno-jelitow? (zjad?am makowiec i ca?y opatrunek upstrzony by? ziarenkami po paru godzinach). Sugerowa?am mu to od grudnia po obserwacji siebie. No ale co ja mog? wiedzie?… Przez ca?y ten czas mia?am takie idiotyczne odczycie wewn?trznej gor?czki. Termometr pokazywa? normalna a ja si? czu?am jakbym mia?a 38 stopni – piek?ce oczy, ?ar w gardle, ?amanie w ko?ciach. Te? mi wmawiali, ?e tak mo?e by? i ?e anemia to daje… No i na dok?adk? stwierdzili, ?e jestem histeryczka. A? mnie skr?ca jak o tym pomy?le. Posz?am znów do szpitala na g?odówk? (kroplówki i buteleczka dziennie bezresztowej od?ywki) i zastrzyki z sandostatyny, ?eby przetoka sama zaros?a. Sukces by? krótkotrwa?y (dwa dni), bo potem wszystko p?k?o z wielkim hukiem. Wypis i ustalanie terminu na kolej? operacje usuni?cia przetoki. Tym razem nie by?am taka wyrywna i powiedzia?am, ?e przemy?le spraw?.
Zacz??am gor?czkowo szuka? innego szpitala i innych lekarzy a? w ko?cu dzi?ki znajomemu trafi?am na tych w?a?ciwych, którzy wiedzieli, o co tu mo?e chodzi?, ?e to prawdopodobnie Crohn, który nieleczony daje takie ró?ne powik?ania.
W marcu tydzie? szpitala po?wiecony na badania. Czekanie na wyniki do czerwca i konsultacja z chirurgiem i w lipcu operacja. Usuni?to mi przetok? i kawa?ek jelita z guzem. Tym razem pokroili mnie po starym cieciu i od p?pka w dó?. Inny standard znieczulania inny standard opieki. W porównaniu z poprzednimi operacjami czu?am si? jak w sanatorium.

Od grudnia 200? dostosowuje dla siebie odpowiedni? diet? i teraz razem z lekami daje to niez?e efekty. Grunt, ?e ju? wiem, co mi jest - to daje pewne poczucie pewno?ci i ?wiadomo??, ?e mo?na co? z tym robi?.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2005, 14:55 przez Lawenda, łącznie zmieniany 1 raz.
Twardym trzeba być nie miętkim...

Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: Historia choroby

Post autor: Doris » 15 mar 2005, 11:24

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Gość

Re: Historia choroby

Post autor: Gość » 23 cze 2005, 10:37

Wpisujcie tutaj swoje historie

MAREK
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 21 mar 2005, 18:32
Choroba: CD
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Białystok

Re: Historia choroby

Post autor: MAREK » 24 cze 2005, 18:04

Pytanie do PAPUASA. Jesli to nie tajemnica w którym szpitalu ci? kroili, i kto z gastroenterologów obecnie ci? prowadzi, jak go oceniasz, chyba ?e je?dzi?e? poza Bia?ystok

Awatar użytkownika
Lawenda
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 26 sty 2005, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: Lawenda » 31 mar 2006, 15:10

Coś tu wpisów żadnych nie ma.
Twardym trzeba być nie miętkim...

hindus
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 28 lut 2006, 14:15
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: złotów
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: hindus » 01 kwie 2006, 10:01

Jezu ale teraz to sie zdołowałem jak przeczytałem te wasze historie - ja mam objawy od 15 miesiecy - zero biegunek predzej zaparcia, bóle, bulgotania, ,stolec jak z groszków ;) pare razy troszke krwi, wzdecia ale nie jest tak zle jak o tym niemsle - powiem innaczej w porownaniu do was to mi nic nei jest :) - a jak teraz sobie pomysle ze mnie czeka to wszystko co napisaliscie to nie wiem czy nie isc sie powiesic lepiej to za duzo dla mnie.

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: kasia88 » 01 kwie 2006, 10:16

Powieśić zawsze możesz w ostatecznosci :lol: a tak poważnie to miejmy nadzieje ze nie u wszystkich musi być tak samo :mrgreen:
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Historia choroby

Post autor: funia » 01 kwie 2006, 15:08

Boze Lawenda ta historia jest straszna! Jestes dzielna dziewczyna ze to wszystko wytrzymalas
a takich h... ktorzy sobie cieli i nawet porzadnie nei powycinali, to by trzeba pozwac po prostu!

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”