Strona 3 z 3

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 24 kwie 2009, 23:36
autor: Mamcia
rybeńka - trzymaj się i dopytaj o co lekarzom chodzi. I jeszcze jedno mi się nasunęło po naszej rozmowie. jak wyglądają nerki Tomka, bo ten ból w plecach może być zupełnie niezależny od jelita. Pamiętam jak nasza Panna obudziła mnie w środku nocy na wyjeździe z pytaniem jaki jest ból gdy pękają jelita. Po rozmowie uznałam, że to kolka nerkowa, co potem potwierdziły badania. Gdyby nie upór mój i pani doktor diagnozy by nie było, bo złogu nie było widać.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 25 kwie 2009, 23:15
autor: rybeńka
Właśnie wróciłam z Łodzi od rana.Dzięki za słowa otuchy. O nerkach Mamciu też myślałam. Będę więc jutro na ten temat rozmawiać.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 24 wrz 2009, 10:58
autor: Alishia
Ja jestem po kolejnym ropniu...chyba już z dwudziestym.Prawdę mówiąc nie liczę,bo nie ma sensu.
I nie macie pojęcia jak bardzo byłam "ucieszona" po wybudzeniu się z narkozy,gdy od razu rzuciłam się na jedzenie.Apetyt to dobry znak.
Jest to pierwszy zabieg po którym nie muszę brać nic przeciwbólowego(ODPUKAĆ).Jest to dla mnie nie do pomyślenia,skoro zawsze po zabiegu brałam Ketonal lub w wyjątkowych sytuacjach morfinę.
Jedynie opatrunek trochę mi przeszkadza.Ale co to jest w porównaniu do naszych dolegliwości...

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 25 wrz 2009, 10:59
autor: maggie0278
Cześć Kochani !

mam pyt. czym się różni przetoka od szczeliny ?

mój mąż od kilku dni, cierpi na bóle = takie kłucie w odbycie, skórę dookoła odbytu ma podrażnioną i ma takie 2 małe pęknięcia naskórka a dodatkowo czuje jakby mu coś wyciekało cyklicznie w ciągu dnia i bieliznę ma całą mokrą, od takiego raczej bezbarwnego płynu bez żadnej innej treści. Pojawił się też u niego dodatkowy fałd skórny w okolicy odbytu.

Czy to może być szczelina lub przetoka ?

Mąż nigdy nie był diagnozowany w kierunku CD, oprócz tego , że wszyscy w rodzinie mieliśmy robione bad. genet. ( nikt z nas nie miał mutacji na żadnym z genów odpowiadających za CD - nawet córka chora na Crohna ).

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 25 wrz 2009, 11:19
autor: rajan

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 25 wrz 2009, 14:12
autor: maggie0278
Dzięki bardzo rajan , jesteś niezastąpiony :wink:

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 04 paź 2009, 11:47
autor: fillips
Witam wszystkich
Też walczę z ropniem w okolicach brzucha. Od operacji ponad 3 miesiące temu ciągle chodzę z dziurą w brzuchu :/ Lekarze z kliniki na borowskiej we Wrocławiu zakładają mi sączki, ale scenariusz zawsze jest ten sam: Pojawia się uwypuklenie z prawej strony brzucha koło blizny po operacji, które z każdym dniem zaczyna boleć, później (przeważnie w nocy) ropień pęka, cały opatrunek zasyfiony ropą. Idę rano do lekarza, który robi nacięcie, wydusza ze mnie pozostałości ropy i zakłada sączek. Chodzę cały tydzień na zmianę opatrunku i sączka. Potem jest coraz lepiej - w sensie sączek już nie potrzebny, rana ładna się goi, a po tygodniu czasu znowu pojawia się wypukłość w tym samym miejscu i historia się powtarza :smutny:

Chirurg, który mną się zajmuje w tym temacie (dr Skalski jeśli ktoś kojarzy) nie podaje mi żadnych antybiotyków, bo mój stan szybko się polepsza. Problemem jest to że rana z zewnątrz mi się szybko zamyka (dlatego długo nosze sączek) a wewnątrz zostaje jakaś przestrzeń która ponownie wypełnia się ropą :smutny:
Czy może tak być, że ciągle w jednym miejscu robi mi się to cholerstwo??
Dzisiaj, po 2 tyg. spokoju, kiedy zacząłem się cieszyć, że mam to za sobą brzuch zaczął boleć w okolicach poprzednich ropni i w trakcie kąpieli pękł. Ropa znowu się wylała z tego samego miejsca już chyba z 6 raz :smutny:

Poradźcie co mam robić. Może poprosić lekarza o antybiotyki jednak?? Teraz przyjmuję Asamax 3razy500 na samego Crohna. W posiewie, który był robiony przy którymś tam pęknięciu ropnia wyszło że są 3 bakterie, które powinny siedzieć tylko w jelitach. Tydzień później posiew był robiony jeszcze raz z resztek tego co mi wypływało i nie było już żadnych bakterii jelitowych - czy to znaczy że jakaś przetoka otwiera mi się co jakiś czas i zamyka czy jak mam to rozumieć??

Mam już powoli dosyć tego wszystkiego :smutny:
Może źle dbam o rane z sączkiem i ciagle cos tam zostaje?? (w domu jak już sam moge zmieniać opatrunek czyszczę ranę Octeniseptem i wsio)

Poradźcie o co moge jeszcze zapytać lekarza.
Może zdecydować się na usunięcie tego chorego kawałka jelita, bo z tego co czytałem większość która to przeszła miała już po tym względny spokój z ropniami.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 04 paź 2009, 12:00
autor: Raysha
fillips pisze:Może zdecydować się na usunięcie tego chorego kawałka jelita, bo z tego co czytałem większość która to przeszła miała już po tym względny spokój z ropniami.
Z tego co się orientuję, ropnie mogą wyskoczyc w innym miejscu.
Ja miałam dwa razy okołoodbytniczy i jeden okołostomijny.
Zawsze przy ropniach miałam antybiotyk przez 2tyg. więc bardzo mnie zdziwiło, że nie dają ci antybiotyku.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 05 paź 2009, 18:20
autor: pola
Może powinieneś mieć wykonane badanie aby sprawdzić czy nie ma przetoki.
Mój przyjaciel po operacji też męczył się z ropniami a potem okazało się, że jednak jest przetoka. A antybiotyki też dostawał zgodnie z posiewem i antybiogramem.

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 05 paź 2009, 20:29
autor: fillips
Doktor już wcześniej stwierdził, że mam ropnia przetokowego, ale jest wielkości mikro.
Na początku dostawałem antybiotyki cipronex i metronidazol, ale z racji tego że ropień po tygodniu spokoju znowu się pojawia gastrolog z chirurgiem stwierdzili, że nie ma potrzeby żebym się szprycował kolejny lekami, bo i tak już ich sporo biorę :/

Po koniec października mam badania czy mogę uczestniczyć w testach leku biologicznego i w tym widzi nadzieje moja gastrolożka :)

Narazie się muszę męczyć. To już chyba 10 sączek od czerwca w moim brzuchu ...
Ehhh życie :smutny:

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 07 paź 2009, 18:00
autor: fillips
Do obecnej gastrolog już nie będę chodził. Byłem dzisiaj u niej i zostałem potraktowany jak jakiś petent w urzędzie w czasach komuny :/

Rozmawiałem telefonicznie z prof. Paradowskim i idę do niego na wizytę w niedziele. Na dzień dobry powiedział mi, że Asamax z moim ropniem na nic nie pomoże. Do tego azatiopryna może działa immunosupresyjnie, ale bardzo obniża moją odporność.

Dzieki profesorowi trafiłem bardzo szybko na oddział w klinice. Na oddziale przejęła mnie dr Stolarska (którą Wam odradzam) i zrobiłem błąd że przestałem kontaktować się z prof. Paradowskim. Doktor Stolarska nigdy nie ma czasu. Nie była w stanie na spokojnie ze mną porozmawiać bo ciagle gdzieś się spieszy :/ Mimo mojego opanowania zaczynałem już tracić nerwy czekając wogóle na nią 2h tylko po to by poświęciła mi 2 minuty ze swojego czasu :/

Mam duże nadzieje z osobą prof. Paradowskiego. Nic trza być dobrej myśli :)

Dzieki Tola za słowa otuchy :) Mam rozumieć, że Twoje problemy skończyły się dopiero po operacji przetoki ?? dobrze rozumiem??

Re: ROPIEN I PRZETOKI

: 07 paź 2009, 20:24
autor: pola
Mojego przyjaciela na gastrologii na Borowskiej też traktowali jak zło konieczne, nawet nikt mu opatrunków nie robił , nikt brzucha nie oglądał tylko robili badania i wypisali ze skierowaniem na chirurgię, Chirurgia odsyłała do leczenia zachowawczego , obłęd.
Trzymaj się dzielnie i nie daj się odsyłać :)
Dużo dało nam czytanie forum, to jest skarbnica wiedzy.