Strona 1 z 2

Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 10:44
autor: justyna358
Mam pytanko czy przy naszych chorobach całe życie trzeba przyjmować leki??Przecież to straszne??

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 10:59
autor: Remedios44
Na początku wszystko dziwi albo przeraża... Są jednak rzeczy, z którymi trzeba się pogodzić i do których trzeba się przyzwyczaić - nie mamy wyjścia. Po pewnym czasie staje się to naturalne i oczywiste i już nie ma w tym niczego strasznego. Tak więc uszy do góry :)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 11:17
autor: malapkasia
spokojnie :) za jakiś czas zapomnisz że to jest jakieś męczące, po prostu to będzie coś normalnego, jak spanie i jedzenie :razz: a jeśli dodatkowo będzie to przynosiło ulgę to na pewno o nich nie zapomnisz;) bo przecież nikt nie chce powrotu bólu brzuszka :)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 12:10
autor: genus
Straszne to sa biegunki 30 razy na dobe, bole brzucha, stawow i inne atrakcje, ktore moga sie pojawic, gdy lekow nie przyjmujemy, a czasem i wbrew temu.
Ja tam jestem wdzieczna, ze sa leki, i modle sie, by dzialaly jak najlepiej i jak najdluzej.

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 12:12
autor: Coralie
Ja od 4 lat jestem na codziennych lekach z innych powodów niż jelita i przez bardzo długi czas miałam podobne wątpliwości. Codziennie branie leków - a przecież jestem taka młoda. Branie leków przypominało o chorobie jak czułam się zdrowa, wnerwiało na wyjazdach, imprezach, kiedy mi dzwoni przypomnienie o tabletkach. Już nie mówię o wiecznym zapominaniu o przyjęciu dawki. I czułam się jak własna babcia, wiecznie z pudełkiem leków przy sobie. Dziewczyny na wyjazdach miały kosmetyczkę na szminki i pudry a ja na tabletki.

Ale z czasem widzisz, że połknięcie dziennie tabletki czy dwóch nie wpływa w żaden sposób na życie. I tak połykasz pożywienie i musisz to robić codziennie. Nikt tego nie traktuje jak obciążenie. A połknięcie tabletki to kilka sekund. Mała cena za dobre samopoczucie. No i potem jest to czynność prawie że fizjologiczna jak mycie zębów czy wizyta w wc. Nie zastanawiasz się nad tym, tylko po prostu łykasz i idziesz dalej.

Poza tym naprawdę wiele osób, nawet bardzo młodych, jest na stałe na lekach. Niestety coraz więcej, więc nie jest się wcale takim dziwadłem w stadzie. ;)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 12:25
autor: malapkasia
ja czasami myślę o sobie, że zjadam tyle leków co 60-latki, no ale cóż, skoro pomaga... :wink: lepiej brać i niech pomaga, niż się męczyć tak jak to napisała genus, :wink: a ilością też się nie przejmuj, z czasem może będziesz brac ich mniej.. ja na początku łykałam całą garść, a teraz tylko 4 dziennie;)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 12:35
autor: Web
Wszystkich z mojego otoczenia, którzy wiedza o chorobie dziwi fakt przyjmowania leków do końca życia. I przeraża.
Mnie osobiście jakoś ten fakt nie rusza. śmieją się ze mnie, że biorę więcej tabletek od mojej babci, ale jak pomaga to nie marudzę i biorę. Od półtora roku nie spadłem poniżej 9 tabletek na dobę, a w najgorszym momencie brałem prawie 30. Zawsze mam przy sobie, w kieszeni spodni, plecaku, szafce w pracy - dawkę leku na wszelki wypadek.
Można się przyzwyczaić. W pewnym momencie się tego nie zauważa.
- Takie jest życie - powiedział łykając przedpołudniową dawkę leków.

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 14:52
autor: pistols30
Ja juz tam wole tabsy lykac niz borykac sie z zaostrzeniami.Ja nawet o tym nie mysle i nie przeraza mnie to.Ja juz mam wyrobiny nawyk jedzenia tabletek.

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 15:27
autor: marcin87
Na początku to pewnie przeraża. Ja nie byłem świadomy że to na całe życie, myślałem że parę miesięcy, może lat. Łykanie leków przypominało mi o chorobie. Teraz się już przyzwyczaiłem, łykam 12 tabletek dziennie i mógłbym nawet więcej :) (rodzina się śmieje żem lekoman).
Ostatnio moja babcia (ponad 80 lat) pierwszy raz w życiu zachorowała poważniej i musiała brać leki. Stwierdziła że już chyba będzie umierać, bo to jakaś poważna choroba, skoro aż 4 tabl musi łykać dziennie.

Wracając do CU, nie wiem skąd pomysł że trzeba będzie brać leki do końca życia. Ja mam nadzieję że za jakiś czas wynajdą CUdowne lekarstwo: 2 tabletki i po chorobie.

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 17:00
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 17:08
autor: gregtech
Ja bym mógł zjadać 50 tabletek dziennie, jakby to by mi zapewniło zdrowie, brak bólu i życie przynajmniej do sześćdziesiątki bez poważniejszych chorób :evil: :P


[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Pasożyty, tasiemiec , glistnica i jesteś zdrów jak ryba... wystarczą dwie tabletki.... łykasz i tasiemiec martwy... a tyś zdrowa ;)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 17:11
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 18:29
autor: marcin87
To tak nie do końca na serio z tymi 2 tabletkami było. Chodziło mi o to że kiedyś pewnie powstanie jakaś nowa, lepsza metoda leczenia. Ja jestem pogodzony z chorobą, wogle o niej nie myślę. Po prostu częściej niż innym zdarza mi się biegunka, ból brzucha itd. Na cud nie czekam

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 21:23
autor: Miska Ryżu
po kilku latach brania tak się przyzwyczaisz że rano i wieczorem łykasz porcyjkę kolorowych tableteczek, że jak już kiedyś tak przypadkiem nie będziesz musiała nic brać to kupisz sobie wit c, bo będziesz się nieswojo czuć ;)

Re: Całe życie na lekach?

: 24 lis 2010, 22:26
autor: justyna358
W sumie macie racje :roll: