prehistoria, czyli samiusieński początek w CU

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
MartynaT
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 20 kwie 2012, 23:32
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

prehistoria, czyli samiusieński początek w CU

Post autor: MartynaT » 26 cze 2012, 11:47

Jak już gdzieś wcześniej wspominałam mam CU z zaparciami.
Do tej pory wszystko pozostawało w normie (brak Lactulosy - brak stolca, ciągłe parcie, nie pełne wypróżnianie - robienie bobków co kilka godzin, krew ani mniejsza ani większa, temperatura przy stosowaniu Pentasy 37-37.5, bóle brzucha w normie - do wytrzymania itd itd), ale
od kilku dni mam takie dziwne, jakby biegunki. Siedzę sobie, czytam książkę nagle alarm, :wc: , siadam, poleci ciurkiem troszkę kupki, popierdzę, potem trochę krwi i koniec. Za 2/3 godziny to samo. Czasem wypadnie kawałek twardszej kupy. Tej "biegunki" nie jest dużo, tak na oko (nie mierzyłam hehe) uzbierałby się może kieliszek. Rzadka kupka jest bardzo ciemna. Boję się, że stan jelita może się mi pogarszać i przechodzę z zaparć w regularne biegunki. Acha zażywam jakieś tam probiotyki i nie czuję poprawy.
No i teraz pytanie do Was - pamiętacie, jak się u Was zaczynało? Czy mieliście od razu ogromne biegunki, czy może takie właśnie kapanie, które z czasem rozwinęło się w duże biegunki?
Ostatnio zmieniony 26 cze 2012, 12:16 przez MartynaT, łącznie zmieniany 1 raz.
CU + zaparcia, zajęta tylko odbytnica. Pentasa 1+1g nie pomogła, nieudana próba z Asamaxem. Wlewki Corhydron + Pentasa 1+1 pomogły. Teraz próbuję Wlewki z Salofalku, długo trwało żeby uzyskać efekt

Moni_88
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2012, 16:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: prehistoria, czyli samiusieński początek w CU

Post autor: Moni_88 » 26 cze 2012, 19:42

Ja mialam przy zaostrzeniu rzadkie wyproznienia, bardzo czeste, od prawie dwoch miesiecy mam remisje a stolce w ogole nie zgestnialy i nie stwardnialy, lekarka powiedzial mi ze nie jest to powod do zmartwien i tak po prostu moze byc, ufam jej ze skoro sie tym zajmuje i wie lepiej ;)
"Kiedy wydaje sie, ze wszystko sie skonczylo, wtedy dopiero wszystko sie zaczyna"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”