Strona 1 z 1

prehistoria, czyli samiusieński początek w CU

: 26 cze 2012, 11:47
autor: MartynaT
Jak już gdzieś wcześniej wspominałam mam CU z zaparciami.
Do tej pory wszystko pozostawało w normie (brak Lactulosy - brak stolca, ciągłe parcie, nie pełne wypróżnianie - robienie bobków co kilka godzin, krew ani mniejsza ani większa, temperatura przy stosowaniu Pentasy 37-37.5, bóle brzucha w normie - do wytrzymania itd itd), ale
od kilku dni mam takie dziwne, jakby biegunki. Siedzę sobie, czytam książkę nagle alarm, :wc: , siadam, poleci ciurkiem troszkę kupki, popierdzę, potem trochę krwi i koniec. Za 2/3 godziny to samo. Czasem wypadnie kawałek twardszej kupy. Tej "biegunki" nie jest dużo, tak na oko (nie mierzyłam hehe) uzbierałby się może kieliszek. Rzadka kupka jest bardzo ciemna. Boję się, że stan jelita może się mi pogarszać i przechodzę z zaparć w regularne biegunki. Acha zażywam jakieś tam probiotyki i nie czuję poprawy.
No i teraz pytanie do Was - pamiętacie, jak się u Was zaczynało? Czy mieliście od razu ogromne biegunki, czy może takie właśnie kapanie, które z czasem rozwinęło się w duże biegunki?

Re: prehistoria, czyli samiusieński początek w CU

: 26 cze 2012, 19:42
autor: Moni_88
Ja mialam przy zaostrzeniu rzadkie wyproznienia, bardzo czeste, od prawie dwoch miesiecy mam remisje a stolce w ogole nie zgestnialy i nie stwardnialy, lekarka powiedzial mi ze nie jest to powod do zmartwien i tak po prostu moze byc, ufam jej ze skoro sie tym zajmuje i wie lepiej ;)