Biegunka lub odwrotnie

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Pysia-Monisia
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Pysia-Monisia » 06 cze 2006, 17:03

Mam pytanko. Po przestudiowaniu tego forum wynika, że u większości z Was objawy CU to biegunka. U mnie jest odwrotnie. Ponieważ dopiero od wczoraj wiem, że jestem chora (wczoraj odebrałam wyniki kolonki) próbuję dowiedzieć się wszystkiego na temat tej choroby. Poszukuję wiec informacji od osób, u których choroba ta objawiała się międzyinnymi zaparciami. Generalnie chciałabym dowiedzieć się jakie mieliście objawy.
U mnie zaczeło się jakieś 2 lata temu - schudnieciem. Dopiero w siepniu zeszłego roku zaczełam mieć problemy z "przemianą materii" a potem pojawiła się krew. poza tym nic mnie nie boli. :neutral: czy to tak ma być, czy najgorsze przede mną :?: :?:
Pozdrowionka
Pysia-Monisia

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: kasia88 » 06 cze 2006, 17:18

nie koniecznie najgorsze przed Tobą :mrgreen:
jak wczytać sie w forum, każdy zupełnie inaczej przechodzi ta chorobe,
ja dla odmiany nie mam ani biegunek (te sporadycznie, w moznych stanach zaostrzenia) ani zaparc za to bole towarzysza mi praktycznie bez przerwy :| tak wiec najlepiej obserwowac wlasny organizm
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: ranka » 06 cze 2006, 17:36

Nie nie.Mysle ze masz prawdopodobnie proctitis,gdzie wystepuja zaparcia.Tak j a mam.Nigdy nie mialam problemow z wyproznieniem a teraz przy tej chorobie jak jest rzut to tak wlasnie jest.Oczywiscie gdybam sobie bo nie wiem jak to jest u ciebie z zajeciem jelita.Jesli to odbytnica tak wlasnie moze byc.Nie martw sie,przy odpowiednim leczeniu,przejdzie.Prawdopodobnie,tak ja to sobie tlumacze zaparcia wynikaja z duzego obrzeku blony sluzowej i niedroznosci porazennej w tym odcinku.Ale naprawde,dobre leczenie i mysle ze sprawa zalatwiona.
Co do postepu chorby,tego niestety nie wie nikt.Ale badz mysli pozytywnej :grin:
Obrazek

Pysia-Monisia
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Pysia-Monisia » 07 cze 2006, 09:33

Dzięki za te informacje i wsparcie. Szczerze mówiąc to do mnie jeszcze nie doszło że jestem chora. Może dlatego, że oprócz zaparć ( trwających czasami nawet dwa tygodnie) nic mnie nie boli. Jedyne o czym teraz myśle to dieta :twisted: i niemożność jedzenia tych rzeczy które się lubi :sad: ale cóż takie życie :!: Mam nadzieję i wierzę że wszystko będzie OK :grin:
Pysia-Monisia

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: manka » 07 cze 2006, 10:16

bedzie dobrze bo inaczej byc nie moze ;) tez choruje od nie dawna i bylam skrajnie zalamana na poczatku przygody :wink: ale teraz wiem ze nie musi byc zle a nawet moze byc dobrze wiec trzeba byc dobrej mysli :) . jesli chodzi o objawy to ze mna bylo tak, ze jakies dwa lata temu pojawila sie chwilowo krew w kibelku i lekarze stwierdzili (bez badan)ze to hemoroidy i nawet mnie nie leczono na nic, potem sprawa ucichla a i nie mialam nigdy problemow z przemiana materji , jakies pol roku temu zjadlam wsciekle ostra pizze i od tego wszystko sie zaczelo, ostre biegunki krew itp. leczenie i teraz jest super.
jak mnie djagnozowali to pytali czy w rodzinie ma ktos problemy z zaparciami, no i moja mama zawsze miala z tym problem, troche to dziwne mama ma problem a ja choruje, ale ja sie nie znam wiec moze to ma jakis zwiazek :???: :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
kreska29
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 18 lis 2005, 14:31
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: kreska29 » 07 cze 2006, 10:35

Popieram kasię88........gdyż najważniejsze to nauczyć się obserwować własny organizm a raczej jego reakcję na codzienność. Ja chorobę w pełni zaakceptowałam po około 4-5 miesiącach...Teraz też bywa różnie..., ale żyjemy sobie razem już troszeczkę czasu i jak widać można. Głowa do góry !!! Ja zaparcia tylko miewam sporadycznie, ale biegunka to coś co....wpływa na moje szybsze kroki prawie codziennie...!!!!
Pozdrawiam. kasia :wink:

annnnna
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 09 gru 2005, 11:21
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: annnnna » 07 cze 2006, 11:04

ja mam raz tak, raz tak. ale jak mam chociaz lekkie zaparcia przez dwa trzy dni, to wiem ze potem bedzie ostra biegunka:( przez 12 lat choroby juz poznalam pewne prawidlowosci co do mojego cu.
czy mozecie mi powiedziec jak to jest z ta przemiana materii przy cu? czy nasze jelita nie trawia jedzenia? kiedys lekarz powiedzial cos o syndromie braku wchlaniania, czy to jest cecha tej choroby?

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: manka » 07 cze 2006, 11:10

nie wiem czy to jest cecha choroby ale mi tez lekaz powiedzial ze cos jest nie tak z wchlanianiem(przysfajaniem) pokarmow, czasem mam tak ze co zjem to przeleci przeze mnie w calosci tak jak jest polkniete, niestety lekow to tez dotyczy.
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Pysia-Monisia
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Pysia-Monisia » 07 cze 2006, 12:01

Czytając Wasze wypowiedzi stwierdzam, że czynności związane z wchłanianiem (przysfajaniem) przez mój organizm pokarmów są równe : 0 :!: Niezbyt to przyjemne wiedząc, że się ma w brzuchu objad z przed tygodnia albo dwóch. Boję się z drugiej strony nadużywać tych wszystkich specyfików z apteki wspomagających proces "oczyszczania" bo co będzie jak mój organizm się do nich przyzwyczai :?:
Pysia-Monisia

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: ranka » 07 cze 2006, 14:12

jak mowie...zacznij sie leczyc,zaparcia mina :grin:
poniewaz masz obrzek blony sluzowej czyli stan zapalny---------leczenie :!: :!: :!:
Obrazek

Pysia-Monisia
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Pysia-Monisia » 07 cze 2006, 14:19

Dzięki Ranka :mrgreen:
Leczyć się , leczyć to mój plan na najbliższy czas :cool:
Pysia-Monisia

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: ranka » 07 cze 2006, 14:33

i pilnuj leczenia....kurcze...ja jestem zla na siebie :evil:
bo przez to ze czopki raz stosowalam a raz nie,to mam nadzerki a moze gdybym posluchala samej siebie ,byc moze bylby lepszy stan :sad:
Obrazek

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Mutti » 07 cze 2006, 22:10

Jesli mogę doradzić: zaparcia mozna zmniejszyć Ispagulem lub Agiolaxem ( jeśli nie ma sie zwężeń jelit) - aptecznym preparatem z babki jajowatej. Z domowych srodków : nalewka aloesowa z cytryną i miodem ( równe proporcje, aloes oczywiście 3-5 letni, zmielony i wycisniety w gazie) lub aloesowe winko ( czerwone, na butelkę bierzemy około 50 dkg aloesu). Oczywiście nie wypijamy od razu całej butelki lecz po kilka łyżeczek dziennie.
Wiem, ze aloes trudno zdobyć. Warto jednak poszukać wśród znajomych zwłaszcza starszych pań lub w zaprzyjaźnionych instytucjach - tam często rozrasta się do rozmiarów drzewa.
To są środki naturalne, nie chemia, której i tak mamy w nadmiarze.

Mika21
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 21 kwie 2006, 10:26
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Sląskie
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: Mika21 » 07 cze 2006, 22:34

Ja chciałam sie dołączyć( jestem nadal bez diagnozy, co mi jest ?) na początku był stolec taki bobkowaty ,że się tak wyrażę -krew( mało) i śluz ,od miesiąca nie ma krwi a śluz raz jest raz go nie ma. Do ubikacji chodze raz dziennie i teraz stolec staje sie dosyć luźny,a gastrolog powiedział mi dziś , że jak sie chodzi raz lub 2 razy dziennie i nie ma krwi to nie mam brać żadnych leków. Dostałam też wycinki błony śluzowej dwunastnicy,które są o zachowanej architektonice , w blaszce właściwej widoczny jest umiarkowny naciek zapalny. Obraz mikroskopowy w granicach normy. Robiłam test na krew utajona -negatywny. Gastrolog kazał mi sie zgłosic jak sie pojawi krew a tak mam nic nie brac ,tylko przeciw biegunce tabletki. Celiakia dorosłych jest wykluczona i on to widzi ,że u mnie zaburzenia hormonalne mogą powodować te objawy z jelitami,mam iść do endokrynologa . Tak sobie myslę i załamnie mnie bierze,bo przelewanie w brzuchu mam codziennie i te kupy są nie takie jak maja być- co mam robić ???? Przecierz śluz w stolcu to efekt stanu zapalnego i napewno dalej ten stan zapalny w odbytnicy jest. Może mi ktoś coś poradzić????? Mi się wydaje ,że lekarz mnie zbył swoją teorią hormonów :sad:
Pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Biegunka lub odwrotnie

Post autor: madziula » 08 cze 2006, 16:12

Mika, może spróbuj u innego lekarza? Ja byłam u paru i chyba to na dobre wyszło, przynajmniej byłam w szpitalu i wiadomo mniej więcej co i jak. A apropo zaparć to u mnie też się zdarzaja, ale bardzo rzadko. W sumie są to normalne kupki, tylko, że często chcą ujrzeć światło dzienne:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”