Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 14 sie 2017, 20:46

Lolcia_Karolcia pisze:na sali sami mężczyźni
Mój dla odmiany prawie zawsze trafiał na same kobiety :lol:
Lolcia_Karolcia pisze:Jednak strach przed badaniem był niewspółmierny.
Pamiętaj strach ma duże oczy ;)
Zazwyczaj tak właśnie jest :roll:
Tzn. tutaj akurat mówię o sobie, bo mąż się ogólnie aż tak nie przejmował - ja z kolei przeżywałam i stresowałam się koszmarnie, co było zupełnie niepotrzebne.

Chciałam go wspierać i podtrzymywać na duchu, a zawsze kończyło się na odwrót :roll:
Też się za dużo naczytałam różnych pesymistycznych historii, negatywnych wrażeń po badaniach, opisów powikłań itp.
Takie lęki są bez sensu i nic dobrego z tego nie wyniknie.
A powikłania, krwotoki itd. są rzadkością, bo najpierw docierają endoskopem jak najdalej się da (do jelita krętego), a potem powoli wycofują i dopiero wtedy oceniają stan jelita, a przy okazji dokładnie oglądają, czy nie ma żadnych uszkodzeń, perforacji itp.
Większość osób całkiem ok przechodzi kolonoskopię, tylko później nie opisują tego w necie, bo nie czują potrzeby ;)

Ale z drugiej strony łatwo powiedzieć "nie martw się" :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 18 sie 2017, 01:51

Dziękuje Wam bardzo bardzo za te odpowiedzi , podniosły mnie na duchu :) Uspokoiliście mnie trochę. I dzięki za poczucie humoru ;)

Badanie było faktycznie , jakos przeżyłam mimo bólu no i tak- szczelina i hemoroidy wewnętrzne jakby tego było mało i jeszcze tworzący się ropień ehhh...Uciskanie brzucha też ale to OK -nie bolało, no ale niestety też jakieś nieprawidłowosci. I jeszcze okazało się, ze mam afty w jamie ustnej, jakoś nie czułam ich wcześniej.
Będę miała gastroskopię, a potem kolonoskopię już ustaliłam terminy. Jutro (a raczej dzisiaj) idę rano na czczo na badania krwi , mam sporo tego zaznaczone na skierowaniu, ciekawe co mi tam wyjdzie...
Morfologię zrobiłam sama przed wizytą, pokazałam gastrologowi , mam za dużo płytek oraz białych krwinek, za mało czerwonych krwinek i zbyt wysokie OB i CRP.
Na razie mam brać probiotyk Lactoral IBD oraz mam przepisane granulki Pentasa (cena mnie trochę zmroziła w aptece), Kaldyum oraz Controloc. I dieta ubogoresztkowa lekkostrawna.
Z tego wszystkiego najbardziej martwi mnie ten ropień (być może sam sie zmniejszy po lekach podobno) , słabe wyniki krwi i te badania -endoskopia :(, no ale staram się być dobrej myśli.

Dzieki serdeczne za wszystkie szczegóły i pocieszenie co do kolonoskopii , uśmiechnęłam się aż :), może będzie dobrze to znaczy może przezyję jakoś bez traumy.
Ciekawe jak gastroskopia, bo nie ukrywam, że jednak tez mnie przeraża, miał ktoś może?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Tubisia » 18 sie 2017, 12:26

Gastroskopię i kolonoskopię można wykonać na raz podczas znieczulenia ogólnego.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 18 sie 2017, 12:34

Mąż miał 2 razy gastroskopię, w tym raz w szpitalu.
Absolutnie się nie obawiaj, bezbolesne badanie.

Gardło znieczulają sprayem, dają specjalny ustnik do "zagryzienia", leży się na lewym boku, a całość nie trwa długo, jakieś 10-15 minut.
Trzeba spokojnie, miarowo oddychać i będzie dobrze :roll:
Nie można połykać śliny, dają ligninę do tego.

Wiadomo, że jest nieprzyjemnie, bo odruch wymiotny (zwłaszcza na początku), ale da się przeżyć.
I proponuję zrezygnować z tuszu do rzęs, bo łzy lecą mimowolnie i trudno temu zaradzić :lol:

Przed tą "nieszpitalną" gastroskopią (na NFZ to było normalnie, jeszcze miał rektoskopię na tej samej wizycie) proponowali mu zastrzyk przeciwbólowy i uspokajający, ale nie chciał, bo by potem nie mógł prowadzić.
I okazało się zresztą, że totalnie nie było potrzeby, bo nie czuł najmniejszego bólu - więc się zupełnie nie stresuj.

Dopilnuj, żeby pobrali wycinki do badania hist-pat, również z dwunastnicy w kierunku celiakii (biopsja jelita cienkiego).
Tylko nie odstawiaj glutenu przed badaniem, bo wtedy bez sensu.
I również test ureazowy (wykrywa obecność bakterii Helicobacter pylori - powinien wyjść ujemny).
Tubisia pisze:Gastroskopię i kolonoskopię można wykonać na raz podczas znieczulenia ogólnego.
Jest też taka opcja, ale pewnie dodatkowo płatna i nie wiem, czy wszędzie jest taka możliwość.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: S_Gosia » 18 sie 2017, 13:25

Noelia pisze:Tubisia napisał(a):
Gastroskopię i kolonoskopię można wykonać na raz podczas znieczulenia ogólnego.
Jest też taka opcja, ale pewnie dodatkowo płatna i nie wiem, czy wszędzie jest taka możliwość.
właśnie to zależy pewnie od szpitala, moja koleżanka miała ze znieczuleniem ogólnym normalnie na nfz
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 18 sie 2017, 15:47

S_Gosia pisze:właśnie to zależy pewnie od szpitala, moja koleżanka miała ze znieczuleniem ogólnym normalnie na nfz
Nam akurat takiej opcji nikt nie proponował nawet.
Ale jeśli chodzi o gastroskopię na żywca, to absolutnie nie ma się czym przejmować, nic strasznego - jeszcze nie słyszałam, żeby do samej gastro ktoś się decydował na uśpienie (mowa o dorosłych, bo dzieci to pewnie znieczulają ogólnie).

Natomiast gastro i kolono jednego dnia, ale bez znieczulenia ogólnego, to już raczej sobie nie wyobrażam :roll:
Plusem tych 2 badań naraz jest też jedno przygotowanie - za jednym zamachem.

U męża był jakoś tydzień przerwy między tymi badaniami, ale nie było źle tak ogólnie.
Gastro to w ogóle bez problemów, a w trakcie kolono (konkretnie na jednym "zakręcie") musiał poprosić o zastrzyk przeciwbólowy - zadziałał po 2 minutach i wszystko ok.

I jeszcze nastaw się na to, że podczas obu badań wprowadzają sporo powietrza i trochę płynów do przepłukania, więc po gastro są lekkie wzdęcia, a w kolono jest cały czas takie uczucie jak podczas mega biegunki (parcie po prostu) ;)
BlackRose pisze:Morfologię zrobiłam sama przed wizytą, pokazałam gastrologowi , mam za dużo płytek oraz białych krwinek, za mało czerwonych krwinek i zbyt wysokie OB i CRP.
Mąż miał identyczne wyniki swoją drogą...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Noire
Początkujący ✽✽
Posty: 159
Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noire » 18 sie 2017, 18:45

Noelia pisze:Ale jeśli chodzi o gastroskopię na żywca, to absolutnie nie ma się czym przejmować, nic strasznego - jeszcze nie słyszałam, żeby do samej gastro ktoś się decydował na uśpienie (mowa o dorosłych, bo dzieci to pewnie znieczulają ogólnie).
Jak leżałam raz w szpitalu to jedna pani z mojej sali musiała mieć robioną gastro w znieczuleniu ogólnym bo miała coś z tarczycą (usuniętą?). Wtedy podobno uśpienie jest konieczne.
"Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Luki36 » 21 sie 2017, 10:07

Noire pisze:
Noelia pisze:Ale jeśli chodzi o gastroskopię na żywca, to absolutnie nie ma się czym przejmować, nic strasznego - jeszcze nie słyszałam, żeby do samej gastro ktoś się decydował na uśpienie (mowa o dorosłych, bo dzieci to pewnie znieczulają ogólnie).
Jak leżałam raz w szpitalu to jedna pani z mojej sali musiała mieć robioną gastro w znieczuleniu ogólnym bo miała coś z tarczycą (usuniętą?). Wtedy podobno uśpienie jest konieczne.
Specem nie jestem, ale aż mi się nie chce wierzyć, że nie da się na żywca...
BlackRose pisze: i jeszcze tworzący się ropień ehhh.
Ale to jakm badaniem Ci wykryli? Palcem?
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Tubisia » 21 sie 2017, 10:50

Luki36 pisze:Specem nie jestem, ale aż mi się nie chce wierzyć, że nie da się na żywca...
Nie każdy ma predyspozycje, są różne zachowania, to, że Ty jesteś "bohater" i robisz sobie wszystko bez znieczulenia, nie oznacza, że każdy może. Czasem są tak duże odruchy wymiotne albo wpada pacjent w panikę, że dla bezpieczeństwa pacjenta lepiej zrobić gastro w znieczuleniu. Nie generalizuj i nie dziw się proszę.
Luki36 pisze: Ale to jakm badaniem Ci wykryli? Palcem?
No chociażby MRI, USG?
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Luki36 » 21 sie 2017, 11:26

Tubisia pisze:Nie każdy ma predyspozycje, są różne zachowania, to, że Ty jesteś "bohater" i robisz sobie wszystko bez znieczulenia, nie oznacza, że każdy może. Czasem są tak duże odruchy wymiotne albo wpada pacjent w panikę, że dla bezpieczeństwa pacjenta lepiej zrobić gastro w znieczuleniu. Nie generalizuj i nie dziw się proszę.
Prosić zawsze możesz... :wink:
A tak na poważnie, to piłem bardziej do tej usuniętej tarczycy , a nie że ktoś nie da rady wcale - tyle to wiem. :wink:
Tubisia pisze:No chociażby MRI, USG?
A widzisz: tego nie wiesz, tak jak i ja - dlatego pytam - relax :mrgreen:
Na razie, bez leków

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 24 sie 2017, 23:53

Ale to jakm badaniem Ci wykryli? Palcem?
Nie miałam jeszcze żadnego USG ani rezonansu. Gastrolog odkrył tego ropnia podczas per rectum, ale nie palcem, tylko widać było po prostu powierzchniowo małe zaczerwienione zgrubienie- tak to określił, po wewnętrznej stronie posladka, na zwykłej skórze. Strasznie to bolało przy ucisku, ja jakoś wczesniej nie zwracałam uwagi na to, czułam może , ze coś nie tak, ale o ropniach żadnych to szczerze mowiąc nie słyszałam wcześniej.
Także zaskoczyło mnie to, podobnie jak hemoroidy wewnetrzne , bo z ich strony też raczej nie mam i nie miałam żadnych objawów.
W każdym razie mam kontrolować czy nie mam gorączki bo wtedy antybiotyk. I w ogóle ropnia kontrolować , (na razie jest mały), bo może się z niego zrobić przetoka, a wtedy to już zabieg operacyjny tylko, tak przynajmniej zrozumiałam.
Albo opcja nacięcie i drenaż ropnia, ale to w szpitalu i trochę się obawiam powikłań. Miał ktoś może taki zabieg?
No i jeszcze mam zrobić kiedyś usg przezodbytnicze , zeby sprawdzić, czy gdzieś wewnątrz nie mam głębiej położonych ropni ani przetok.
Tylko w necie przeczytałam , ze tego usg nie można przy hemoroidach, więc już sama nie wiem co i jak.
Jesli chodzi o gastroskopie i kolonoskopię, to musiałabym zapłacić za znieczulenie z uśpieniem 250 zł , a szczerze powiedziawszy jestem teraz w takiej sytuacji, że liczy się dla mnie każdy grosz że tak powiem.

Ale bardzo dziękuje za opis gastroskopii w praktyce i uspokojenie mnie, pomogło naprawdę :)
A czy za te przeciwbólowe leki zastrzyki podane podczas kolonoskopii, co pisaliście , to jakoś trzeba poźniej zapłacić? Mam na myśli badanie na nfz. I ile zazwyczaj trwa kolonoskopia?

I ogólnie Wam dziękuję za te wszelkie szczegółowe informacje, bo od lekarzy ich jakos nie uzyskałam niestety.
Pozdrawiam wszystkich :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 25 sie 2017, 00:28

BlackRose pisze:A czy za te przeciwbólowe leki zastrzyki podane podczas kolonoskopii, co pisaliście , to jakoś trzeba poźniej zapłacić?
Nie, na pewno nie.
Mężowi podali 2 leki - Dolargan i Dormicum (podane leki i dawki będą na opisie, który dostaniesz zaraz po badaniu) i absolutnie za nic nie płacił.

Zaproponuj, żeby od razu na początku Ci to wstrzyknęli (wenflon zawsze zakładają na wszelki wypadek przed każdą - jakąkolwiek - endoskopią).
Pewnie nie zawsze się na to zgadzają, bo wiadomo - oszczędności - liczą, że może się uda bez żadnych leków i nic nie zużyją ;)
Ale spróbuj, zapytać nie zaszkodzi.
Jak nie, to w trakcie bez obaw zgłaszaj, że boli, to muszą dać od razu, a to działa bardzo szybko.
Najmocniejszy przeciwbólowo jest chyba fentanyl.
Niektórzy odczuwają po tym odlot i nic nie pamiętają z badania :roll:
Albo nawet zasypiają po prostu, zwłaszcza po połączeniu z benzo.

Mężowi petydyna zmniejszyła poziom bólu do "spokojnie do wytrzymania" i do samego końca było ok.
A po tym Dormicum był zamroczony lekko i trochę czasu minęło, zanim był się w stanie składnie i sensownie wypowiedzieć :lol:
W każdym razie lekarze to nie sadyści i nikt nie będzie Cię siłą trzymać w bólach bez żadnych leków.
Im też zależy, żeby pacjent leżał spokojnie i im nie jęczał ;)
Ale wolą, gdy badanie jest bez pełnego ogólnego uśpienia, bo wtedy pacjent może bez problemu współpracować i zmieniać pozycje w trakcie (np. na plecy, na drugi bok itp.) - przynajmniej nam tak powiedziano.
BlackRose pisze:I ile zazwyczaj trwa kolonoskopia?
Jego kolonoskopia trwała niecałą godzinę, ale to różnie jest - bywa, że np. 20 minut i po sprawie.
Na następnej, kontrolnej kolono ma plan poprosić zaraz na wstępie o fentanyl, ale bez dodatkowych uspokajaczy.
A jak personel do tej jego prośby podejdzie, to się okaże :roll:

Miał też krótszą kolonoskopię, czyli sigmoidoskopię - to obyło się zupełnie bez leków, dla niego było to bezbolesne badanie, chociaż nieprzyjemne.
Gastro to już pisałam, że bez problemów, natomiast do rektoskopii ma uraz psychiczny i na pewno już nigdy się na to badanie nie zdecyduje - mnie ten jego "uraz" trochę śmieszy, ale co zrobić ;)

Tak czy owak trzymaj się, będzie dobrze :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Luki36 » 25 sie 2017, 10:01

Pamietam, jak w poczekalni przed ostatnią kolonką siedziałem sobie w stresie, puls nie spadał poniżej 120 , a ja przez kilka godzin starałem się zapamiętać : fentanyl i dormicum , żeby potem nie zapomnieć co mają mi podać :mrgreen: I co jakiś czs zerkałem na poprzedni wypis, bo tam były owe preparaty wymienione.
I cały ten stres kilkugodzinny , wysokie tętno i inne takie, zniknęły jak ręką odjął, po podaniu 2 w/w specyfików.
Mimo silnych leków, i tak coś tam bolało, ale spoko wówczas , da się wytrzymać zabieg po prostu.
Wcześniej nie chcieli dać przed i dali w trakcie dopiero, gdy zbyt mocno ścisnąłem dłoń lekarki, czy tam pielęgniarki oraz chciałem chyba tę rurę wyciągnąć z 4 liter sam. :mrgreen:
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: Noelia » 26 sie 2017, 11:56

Luki36 pisze: i dali w trakcie dopiero, gdy zbyt mocno ścisnąłem dłoń lekarki, czy tam pielęgniarki oraz chciałem chyba tę rurę wyciągnąć z 4 liter sam.
Haha :lol:
Ja chciałam wejść razem z nim i właśnie powiedziałam mu, że chociaż będzie miał kogo za rękę ściskać w razie bólu, ale się nie zgodził :roll:
Za to pielęgniarka, w przerwach między uciskaniami brzucha, trzymała mu cały czas rękę na ramieniu - pewnie miało to działać kojąco, jego trochę to zaskoczyło, ale ok ;)
Fajnie trafić na życzliwy i przyjazny personel, a nie jakiś oschły, akurat takiego to każdemu szczerze życzę.
Luki36 pisze:Pamietam, jak w poczekalni przed ostatnią kolonką siedziałem sobie w stresie, puls nie spadał poniżej 120
Ja tam w poczekalni osiągnęłam prawdopodobnie swój puls maksymalny (czyli myślę, że jakieś 190) i to bez żadnego wysiłku fizycznego, więc czułam się, jakbym miała za chwilę zemdleć.
Wielokrotnie biegałam z pulsometrem i wiem, jak reaguję na bardzo wysokie wartości tętna, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłam.
Pewnie był to rodzaj paniki, ale w końcu jakoś sama się opanowałam, chociaż ludzie dziwnie na mnie patrzyli, więc chyba było widać, że coś ze mną nie tak ;)
Potem, podczas jego różnych kolejnych badań, już aż tak nie przeżywałam tego stresu, ale też łatwo nie było.
Luki36 pisze:Mimo silnych leków, i tak coś tam bolało, ale spoko wówczas , da się wytrzymać zabieg po prostu.
To u niego identycznie to wyglądało :tak:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Wizyta u gastrologa - czego się spodziewać?

Post autor: BlackRose » 08 paź 2017, 10:23

No i chyba mam diagnozę -choroba Leśniowskiego-Crohna :( Jeszcze czekam na wyniki mikroskopowe histo-patolog. Boję się przyszłości z tą chorobą, wiem że jest nieuleczalna. Pierwsze dni byłam załamana ale teraz już jest lepiej. Cieszę się jedynie że leki póki co coś tam pomagają i jest troszkę lepiej. Przyjmuję granulki Pentasa (niestety nadal nie mam refundacji), probiotyk Lactoral IBD, Debutir, Controloc, Kaldyum (potas - mam duże niedobory) i metronidazol. Na razie jeszcze nie włączamy sterydów. I brałam antybiotyk Xifaxan przez 7 dni. I mam maść robioną w aptece na szczelinę odbytu i hemoroidy wewnętrzne, ale słabo działa i nadal strasznie mi to wszystko dokucza. Co do ropnia to mam mieć dodatkowe badania jeszcze -rezonans magnetyczny oraz usg transrektalne. A na afty w ustach kupiłam żel bez recepty Dezaftan med.
Lolcia_Karolcia pisze:Dostałam majtki z dzirurą na pupie (spoko, przód cały zakryty), na sali sami mężczyźni (ile tyłków się naoglądali, mój miałby być wyjątkowy ? ) . Żel i jazda z badaniem. Na prawdę nie bolało, było nieprzyjemne, bo było. Jednak strach przed badaniem był niewspółmierny.
Pamiętaj strach ma duże oczy
Noelia pisze:Mój dla odmiany prawie zawsze trafiał na same kobiety
To ja również pechowo na odwrót -sami faceci ;) Też dostałam takie majtasy z długim rozcięciem z tyłu :D Miałam bez znieczulenia ale na samym poczatku dostałam leki przeciwbólowe w żyłkę i troszkę "odleciałam" , ale wszystko pamiętam z badania. Prawie nie bolało, tylko to uczucie parcia nieprzyjemne. I kazali się "odgazowywać", co było trochę dziwne dla mnie. Ale ogólnie to niepotrzebnie się tak obawiałam, strach ma wielkie oczy. Zdecydowanie gorzej było po badaniu, straszne wzdęcia i skurcze, ale to tylko tego samego dnia, następnego już było ok.
Noelia pisze:Mąż miał 2 razy gastroskopię, w tym raz w szpitalu.
Absolutnie się nie obawiaj, bezbolesne badanie.

Gardło znieczulają sprayem, dają specjalny ustnik do "zagryzienia", leży się na lewym boku, a całość nie trwa długo, jakieś 10-15 minut.
Trzeba spokojnie, miarowo oddychać i będzie dobrze
Nie można połykać śliny, dają ligninę do tego.

Wiadomo, że jest nieprzyjemnie, bo odruch wymiotny (zwłaszcza na początku), ale da się przeżyć.
Dokładnie tak to wyglądało, dali mi ustnik chroniący zęby i ligninę do ślinienia się ;) , ale nic nie bolało, a ten odruch wymiotny to miałam tylko na wstępie, jak kazali ten sprzęt połykać, coś jak bardzo gruby makaron ;) Tylko wynik ehh...stan zapalny błony śluzowej, obrzęk, nadżerki krwotoczne i takie tam inne. Wyników histo-pato wycinków jeszcze nie znam niestety.
Noelia pisze:Zaproponuj, żeby od razu na początku Ci to wstrzyknęli (wenflon zawsze zakładają na wszelki wypadek przed każdą - jakąkolwiek - endoskopią).
Pewnie nie zawsze się na to zgadzają, bo wiadomo - oszczędności - liczą, że może się uda bez żadnych leków i nic nie zużyją
Ale spróbuj, zapytać nie zaszkodzi.
Jak nie, to w trakcie bez obaw zgłaszaj, że boli, to muszą dać od razu, a to działa bardzo szybko.
Najmocniejszy przeciwbólowo jest chyba fentanyl.
Luki36 pisze:Pamietam, jak w poczekalni przed ostatnią kolonką siedziałem sobie w stresie, puls nie spadał poniżej 120 , a ja przez kilka godzin starałem się zapamiętać : fentanyl i dormicum , żeby potem nie zapomnieć co mają mi podać I co jakiś czs zerkałem na poprzedni wypis, bo tam były owe preparaty wymienione.
I cały ten stres kilkugodzinny , wysokie tętno i inne takie, zniknęły jak ręką odjął, po podaniu 2 w/w specyfików.
No ja dostałam właśnie ten fentanyl razem z Dormicum. Miałam o to poprosić, ale nie musiałam -sami zapytali, czy chcę. Naprawdę spoko zestawik, wszystko pamiętam, ale trochę przez mgłe, stres minął - tak wszystko "na luzie". Mogłam bez problemu wykonywać polecenia lekarza gastroenterologa, który robił badanie, kazał zmieniać pozycję kilka razy. I cały czas gadaliśmy, słowotok mi się załączył jak po jakimś piwie :razz:
Noelia pisze:Ja chciałam wejść razem z nim i właśnie powiedziałam mu, że chociaż będzie miał kogo za rękę ściskać w razie bólu, ale się nie zgodził
Za to pielęgniarka, w przerwach między uciskaniami brzucha, trzymała mu cały czas rękę na ramieniu - pewnie miało to działać kojąco, jego trochę to zaskoczyło, ale ok
Fajnie trafić na życzliwy i przyjazny personel, a nie jakiś oschły, akurat takiego to każdemu szczerze życzę.
Też miałam taki przyjemny personel. Myśle, że te wszystkie okropne opisy z internetu to przez to że ktoś trafił na niemiłych lekarzy, którzy mieli wszystkie uczucia pacjenta ,czyli ból, wstyd i skrępowanie, głęboko gdzieś. Ja miałam chyba wielkie szczęście, albo to wszystko w necie jest "trochę" przesadzone.

Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dzięki ogromne za wszystkie odpowiedzi :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”