Nocne wizyty w WC

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Careme » 24 kwie 2007, 16:39

Wynika z Waszych wypowiedzi, że przy pojawiającym sie zaostrzeniu takie chodzenie to norma. Biorę loperamid, ale to za wiele nie pomaga. Znajomi sugerowali, że to kwestia nerwów, bo jak oni się denerwują to też się w nocy budzą, no, może tyle, że nie z biegunką ;-)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: tom-as » 24 kwie 2007, 16:41

Patryśka pisze:Z tym mialam problem bo przed choroba sypialam na brzuchu (...) Z czasem musialam sie nauczyc na plecach czego nie cierpie
o tak.. ja tez nie cierpie spac na plecach.. jedynie w sytuacjach ekstremalnych jak juz trzeba przez duze T.

a w wc spalem na rolka z papierem.. kladlem sobie je na kolana i na nie glowe zeby miekko bylo ;]

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Patryśka » 24 kwie 2007, 16:47

tom-as pisze:a w wc spalem na rolka z papierem.. kladlem sobie je na kolana i na nie glowe zeby miekko bylo ;]
a sie opieralam o rolke ktora byla na scianie raz mi sie nie udalo troche i spadlam :P

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Cinimini » 24 kwie 2007, 17:01

:super:

tez tak mialam...swoja droga,dzieki tej chorobie potrafimy przystosowac sie do roznych czasem b.nietypowych warunkow.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

eMJot
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 10 lip 2006, 12:57
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg/Olsztyn

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: eMJot » 24 kwie 2007, 19:59

Cóż.. temat dla mnie absolutnie nieobcy. Swego czasu wstawałem do wc kilka- czasem nawet kilkanaście razy w ciągu nocy. To było tak jak napisał ktoś przede mną. Ledwie ułożyłem się do snu po wizycie a już trzeba było kolejny raz. Co do pozycji do spania (było o tym w osobnym wątku) to w zaostrzeniu tylko na plecach (uwielbiam leżeć, zasypiać czy po prostu spać na plecach) bądź pozycja embrionalna na prawym boku. Podobnie z wstawaniem porannym, jeśli chodzę częściej niż 1-2 to znak że coś 'zaczyna się dziać'.

Ania76
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:43
Choroba: CU
Lokalizacja: Radom

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Ania76 » 25 kwie 2007, 16:05

Dla mnie też jest to temat znajomy. Przy zaostrzeniu towarzyszy mi uczucie zimna, więc na nocne wędrówki do toalety biorę zawsze jakiś kocyk :wink: i też zdarzało mi się zasnąć w pozycji siedzącej :mrgreen: W przypadku lżejszych zaostzeń zwijam się w kłębek na boku i staram się nie ruszać do momentu zaśnięcia i to pozwala mi przespać kilka godzin bez wstawania.
Anka

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: podblond » 26 kwie 2007, 11:20

Tak, nienawidzę wstawać w nocy... Bo zamiast się wyspać i zregenerować siły do walki z chorobą, to muszę latać od łóżka do toalety i od toalety do łóżka... :evil:
Jak juz mam takie megazaostrzenie, że wstaje kilkanaście razy, to zawsze mam jakąś niestresującą lekturkę i czas jakoś leci (mimo bólu i niewyspania)...

Moje flaczki najbardziej pracują właśnie w pozycji na plecach. Najbezpieczniejsza dla nich pozycja to na boczku ;)
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Alishia » 26 kwie 2007, 19:27

Zależy.Czasem budzę się w nocy parokrotnie..a czasem wcale i przesypiam noc normalnie.Zleży od tego jaki akurat mam tryb życia,jak się odżywam,czy i ile wypoczywam itp.:)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Cinimini » 26 kwie 2007, 19:36

HALO!!? Czy sa tu jakies normalne czlowieki? Moze nam opowiedza jak to jest ukrecic taaakiegoooo fajnego,zwartego balasta wtedy kiedy ma sie na to ochote....eh...nabijam sie...bez urazy...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: jaryszek » 27 kwie 2007, 09:47

Moj kumpel nie ma niby problemow z jelitami ani ze sraniem a czasem jak go pogoni to we wroclawiu na tlocznej ulicy miedzy samochodami robi :lol:

A jeszcze jeden jak bylismy na wyjezdzie i ktos mu zajal kibelek to w gacie narobil :lol:

Ci zdrowi nie maja tez tak dobrze , te problemy fizjologicznej natury kazdego czasem zaskocza :mrgreen:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Cinimini » 27 kwie 2007, 13:33

Moj brat kiedys nabawil sie zwyklego rozstroju zoladka,ale nauczony rodzinnym doswiadczeniem tak sie wystraszyl,ze pobiegl do gastrologa czy czasem on tez nie odiedziczyl crohna po mamusce :lol: Od tej pory jak tylko dopadnie go zwykle,ludzkie sranko to juz poanikuje,przechodzi na diete i niezwylke przezywa ten "odmienny" stan....oj agent z niego....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Iwonas
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 15 lip 2007, 19:28
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Gostyń
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Iwonas » 18 lip 2007, 18:32

Piszecie, że raczej tylko w stanach zaostrzenia chodzicie w nocy do kibelka... Hmmm.... Ja od 4 lat kibelek odwiedzam 2- 6 razy, jeszcze jak przy wypróżnianiu nie boli brzuszek to jest OK, zaraz zasypiam i jest super :wink:
A jak się zdaży, że jest nocka cała przespana, ależ mam wtedy dobry humorek :lol:
U mnie też pozycja... leżenia :razz: wpływa na częśtotliwość wizyt :wc:

Malutka
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 23 lut 2007, 17:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Malutka » 19 lip 2007, 13:17

Ja tez uprawialam nocne bieganie, przez prawie 3 miesiace :smutny:
Koszmar! Wstawalam co godzine, czasem nawet czesciej...
Od kiedy zaczelam brac sterydy w dzien bylo juz spokojniej, wiec nadrabialam senne zaleglosci... Wtedy tez zauwazylam ze duzo lepiej jets kiedy spie na plecach, najgorzej-na lewym boku...

Teraz (odpukac) w nocy spi, a nie biegam;)

Oby tak zostalo! i tego wszystkim biegajacym zycze!

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: mustafa » 20 lip 2007, 10:22

właśnie takiego szukałem tematu....

Po powrocie ze szpitala mam ten sam problem; pozycja do spania to tylko na plecach, na lewym boku <moim ulubionym> równa się sprint do WC... Ciężka sprawa bo chodzę niewyspany i lekko zachwiany, rano po lekach jest już OK, ale jednak to nie to samo.

Myślałem, że tylko ja mam taki problem ale widzę, że to norma.
Na razie jestem w trakcie leczenia dokładnie w początkowej fazie, ale mam nadzieje że to się poprawi... skończy się zwolnienie i czas do pracy a tu taki niewyspany :).

Chodzę 2-4 razy ale czasami zdarza się, że co 30 min... wtedy się zastanawiam czy warto się w ogóle kłaść?? ostatnio oglądam do późna TV ale i tak to nie rekompensuje braku snu..może jakieś tabletki na sen lub uspokojenie...??

Kto wie..

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Patryśka » 21 lip 2007, 15:05

mustafa pisze:pozycja do spania to tylko na plecach, na lewym boku <moim ulubionym> równa się sprint do WC
No tak..U mnie identycznie..Moja ulubiona pozycja to na brzuszku a to juz w ogole odpada..

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”