Nocne wizyty w WC

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Koliberek
Początkujący ✽✽
Posty: 58
Rejestracja: 10 maja 2007, 20:32
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Koliberek » 21 lip 2007, 18:58

Jakiś czas temu przez około 4 tygodnie gnał do toaletki w nocy po 5,7 razy przeniosłam sie na kanapę do innego pokoju żeby mojej drugiej połowy nie budzić.

Awatar użytkownika
Terry
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 20 lip 2007, 11:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Bytów
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Terry » 22 lip 2007, 07:56

Hej! Jestem nowa na forum!
choruje na CU od 5 lat i musze przyznac ze dopiero w ciazy (urodzilam w maju 2007) poczulam co to remisja!! Skonczyly sie nocne wycieczki do WC, odwiedzam do dzis to miejsce raz dziennie i choc juz zaczyna mi sie choroba zaostrzac to nadal jestem szczesliwym czlowiekiem. Wstaje w nocy tylko do syna i oby tak bylo nadal. Niestety juz znowu krwawie, ale to pewnie moja wina, bo na czas karmienia odstawilam wszelkie leki... a teraz wiem ze niepotrzebnie...
Pozdrawiam!
Terry

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: mustafa » 22 lip 2007, 08:02

Hej Ludziska. Macie może jakiś sposób na te nocne wędrówki?? coś polecacie itd???
Bo w dzień jest OK, a jak zbliża się wieczór to już nie za bardzo. Wczoraj 5x kurs WC wcale nie spałem. I naprawdę jest to mocno uciążliwe, nie wiem co mam zrobić, czy coś na uspokojenie brać czy coś innego. Do 24 00 oglądam TV potem już lipa noi tak leże na plecach do 5 wtedy wstaje. Ale co to za życie, zero snu, chyba w dzień będę musiał nadrabiać.

Proszę o pomoc.

Awatar użytkownika
Koliberek
Początkujący ✽✽
Posty: 58
Rejestracja: 10 maja 2007, 20:32
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Koliberek » 22 lip 2007, 14:28

Niestety nie znam cudownego leku na nocne wędrówki w stronę miejsca moich męczarni u mnie samo minęło po 4 tygodniach. :cry:

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: mustafa » 30 lip 2007, 11:21

jak mnie to wkurza.... dziś nic nie pospałem do tego te wędrówki ... dziś 5 razy co 45min-1h .. jeszcze głupie sny...przebudzam się i jakiś mętlik w głowie i dzida do kibelka...
Któryś z lekarzy zalecił mi bym brał leki na uspokojenie/na sen bym się wyciszył.. noi zacząłem jakieś tam ziołowe na razie małe dawki 1-2 ale wezmę chyba z 3 tabsy przed snem by sprawdzić ile w tym prawdy... bo na prawdę już nie mogę wyrobić... dziś ledwo zszedłem z łoża...
Instruktor Kulturystyki i Fitness

ESka

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: ESka » 30 lip 2007, 11:37

ja latam do wc od 4 rana tak do 6 no i oczywiście jak o 4 się obudzę to już nie zasnę :cry: ale chyba już się do tego przyzwyczaiłam lepsze to niż latanie przez cały dzień. A wszystkie środki uspakajające nawet w bardzo małych dawkach działają na mnie tak, że przez cały dzień jestem nieprzytomna i ciągle śpię.

Rudi
Początkujący ✽✽
Posty: 122
Rejestracja: 19 maja 2006, 13:17
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Chodzież

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Rudi » 30 lip 2007, 12:22

W trakcie zaostrzenia do toalety biegałem....na prawde biegałem,bo czasem tak mnie "przyciskało", że musiałem pędem zjawić się w toalecie...Od ponad roku remisja i już tego problemu nie ma...bynajmniej nocne biegi do WC do przyjemnych nie należą i współczuję osobom, które teraz muszą to przechodzić...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: junior » 18 sie 2007, 20:05

Jestem teraz w fazie wychodzenia z zaostrzenia i jeszcze niedawno miałe także nocne wizyty w toalecie połączone z bólem w czasie wypróżniania. Teraz jestem jednak na lekach sterydowych i diecie opracowanej przez mojego eksperta czyli moją mamę i nocne wizyty w toalecie się skończyły( na szczęcie :roll: ).

Grześ
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 25 lut 2007, 18:21
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Grześ » 20 sie 2007, 19:21

Nie miałem nocnego biegania ale myślę, że na tyle wcześnie postawiono diagnozę, że nie miałem zaostrzenia. I niech tak zostanie.

Awatar użytkownika
ibanez
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 11 maja 2007, 08:16
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Malopolska
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: ibanez » 01 paź 2007, 12:01

ja nie mam zaostrzenia i tak chodzę w nocy 1 albo 2 :wc:
W oczekiwaniu na życie wieczne ;)

karolcia123
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: nad morzem
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: karolcia123 » 01 paź 2007, 17:33

ja też biegam nocą do wc, najczęściej 2-3 razy, to chyba jeszcze nie remisja? a w ciągu dnia też mi się zdarza bieganie, także wychodzi 4-5 razy na dobę ale podobno ruch to zdrowie :)
biore:salofalk 500mg[2/2/2], encorton 40mg
waże: 63kg/ 175cm
pozdrawiam KR

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: cordo » 01 paź 2007, 22:15

Moją ulubioną pozycją jest leżenie na prawym boku nigdy na lewym. A także na plecach. Na brzuchu gdy mam zao. nie leże bo latam do ubigacji szybko. Ale teraz w remisji to sobie poleguję na rózne sposoby.

Awatar użytkownika
krzysio
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 04 kwie 2007, 15:14
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: krzysio » 21 sie 2008, 16:00

Ja obecnie wstaje tylko raz w nocy do :wc: i to juz mnie wykańcza i zupełnie wybija ze snu. W dzien ilość odwiedzin w WC to od 10-14 razy. Dlatego nie wyobrażam sobie żeby jeszcze w nocy mieć z tym problem. No ale trzeba przetrwać ten najgorszy okres i mieć nadzieje, że w końcu to się poprawi. :cry:
Musze spróbować tego spania na plecach - nie wiem czy uda mi się zapanować nad "wierceniem się" w nocy :razz: .

A tymczasem z utęsknieniem czekam na prawdziwą dorodną kupeczkę w optymalnej ilości jedna na dzień :roll:
<B>Biorę:</B> Asamax 500mg [3/3/3/3], Encorton 10mg [4/0/2], Debretin [1/1/1], Enterol [1/0/0], Xifaxan [2/0/2]
<B>Ważę/mierzę:</B> ~60kg/180cm
<B>Stan:</B> Niestety zaostrzenie

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Miki » 28 sie 2008, 21:29

Ja przy nawrocie też wstawałam kilkanaście razy w nocy!

Awatar użytkownika
Kropelka
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 05 lip 2008, 18:20
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Kropelka » 29 sie 2008, 09:29

U mnie z jelitkami w nocy w miare jest dobrze tylko czasami musze wstawac. natomiast moj zoladeczek odzywa sie przed wszystkim w nocy i jakims takim dziwnym trafem zazwyczaj miedzy 2 a 3 w nocy :wink: :razz:
"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”