Strona 1 z 4

Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 18:24
autor: Careme
Mam pytanie odnośnie przebiegu stanu zaostrzenia. Czy w Waszych przypadkach chodziliście w nocy do WC ze względu na chorobę? W moim przypadku co godzinę się budzę, żeby się wypróżnić, co powoduje, że chodzę notorycznie niewyspany.

Jak to u Was wyglądało? A może macie sposób na to?

Re: Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 18:29
autor: Graga
Wstawałam w nocy do toalety i nie znalazłam sposobu, żeby temu zapobiec. Radzę tylko w takich chwilach nie brać tabletek nasennych, bo może być zbyt późno jak się obudzisz :lol:

Re: Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 18:32
autor: Lucky
Przy mocnych zaostrzeniach parcie może powodować wybudzanie. Od dłuższego czasu miewam zaostrzenia bardzo rzadko i o stosunkowo łagodnym przebiegu więc noce mam przespane.

Re: Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 19:16
autor: tom-as
w najgorszym czasie jednego zaostrzenia to w nocy w ogole nie chodziłem do WC... ja z niego nie wychodziłem (!).. no bo niby po co wychodzic jak podojściu do łóżka znów trzeba było iść :| tak koło miesiąca to trwało

a tak w takich słabszych zaostrzeniach to tak.. chodziłem kilka razy w nocy.. chyba co 1,5 - 2h

Re: Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 19:32
autor: -Ania-
kilka razy w nocy, tyle samo w dzień.
Zapytaj lekarza o loperamid lub laremid.
Może pozwoli brać.

W zaostrzeniu branie loperamidu pomaga tak, że budziłam się co 3-4 godziny a nie 1-2, ale nie każdy lekarz pozwala ten lek brać.

Nie wiem jak u Ciebie z jedzeniem, ale może warto zainwestować w
więcej produktów zapierających.

3-maj się
ania

Re: Nocne wizyty w WC

: 23 kwie 2007, 21:36
autor: Patryśka
ja z niego nie wychodziłem (!).. no bo niby po co wychodzic jak podojściu do łóżka znów trzeba było iść :|
Dokladnie tak samo jak u mnie...W czasie lagodniejszego zaostrzenia zdarzalo mi sie zasnac ale tez chodzilam okolo 10 razu :) I nad ranem czesciej :) W dzien bylo spokojniej ale tez bylo do 10 razu :)

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 10:51
autor: Mercedes
W moich najgorszych chwilach zdarzało mi się zasypiać na tronie. Nocne chodzenie w zaostrzeniu to była u mnie norma.Mam tak opracowany schemat chodzenia ze nawet oczu nie otwieram, no może czasem uchylam jedno oko :lol:

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 12:58
autor: greeg
w początkowej fazie choroby,całe wieczory spędzałem w toalecie a w nocy to raczej nie ale tak do 2-3godz.potrafiłem odwiedzić wc ponad 10 razy.terazz to się gubię chodzę 2do 3 razy w ciągu dnia ale crp mam wysokie....

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 14:06
autor: Patryśka
Mercedes pisze:Mam tak opracowany schemat chodzenia ze nawet oczu nie otwieram, no może czasem uchylam jedno oko :lol:
Oj tak :) ja czasem w lekkiej drzemce ide i zasypiam w wc :)

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 14:14
autor: niunia
Niestety ale w czasie zaostrzenia też chodziłam co 1-2 godz, a jeśli np po przyjściu z wc położyłam się inaczej niż na plecach to szłam po kilku minutach :( tak więc u mnie wpływ na to jak często chodziłam miała też pozycja w której spałam :( na chwilę obecna nie chodzę w nocy i mam nadzieję że to się utrzyma (odpukać) choć remisji jeszcze nie mam a szkoda :(

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 14:16
autor: Patryśka
niunia pisze:tak więc u mnie wpływ na to jak często chodziłam miała też pozycja w której spałam :(
Z tym mialam problem bo przed choroba sypialam na brzuchu i instynktowne w nocy zawsze sie przewracalam nie minelo 5 min i trzeba bylo wstac :) Z czasem musialam sie nauczyc na plecach czego nie cierpie :)

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 14:35
autor: niunia
no fakt spanie cały czas na plecach jest bardzo uciążliwe ale idzie się przyzwyczaić z tym, że ja zazwyczaj rano budziłam się z bólem pleców :/ a czasem już jak się kładłam to mnie plecy bolały :/

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 14:50
autor: Tomy
Torvik pisze:Ja jak się położę spać na plecach to nie zasnę.
Ja mam tak samo. Wynika to pewnie z przyzwyczajenia :)

A do tematu - nocne bieganie do WC - mnie to się nigdy nie zdarzało. Jak śpię to śpię, a nie szlajam się po kibelkach :lol:
Ale tak bardziej serio, to z rozmów z moim doktorem wynikało, że lekarze według tego, czy zaostrzenie w jelitkach wybudza ze snu czy nie, oceniają jak silne jest to zaostrzenie. I jeżeli trzeba w nocy biegać do WC, w dodatku jest widoczna krew, to znaczy, że trzeba ostro brać się za leczenie i wytoczyć najcięższą artylerię, czyli sterydy w końskich dawkach itp.

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 16:11
autor: Patryśka
Tomy pisze:Torvik napisał/a:
Ja jak się położę spać na plecach to nie zasnę.

Ja mam tak samo. Wynika to pewnie z przyzwyczajenia :)
Totez dlugo nie zasypialam ale w koncu musialo sie udac ;) lepsze lezenie na lozku we wzglednym spokoju niz zasypianie w wc chyba co nie ??

Re: Nocne wizyty w WC

: 24 kwie 2007, 16:23
autor: jaryszek
Ja to roznie mialem z tym wstawaniem , ale glownie zdarzalo mi sie to nad ranem. :wink:

I jak juz wstaje tak okolo 4-5 przed 6.00 to znaczy , ze zaczyna sie zaostrzenie :roll: