Nacięcie ropnia

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nacięcie ropnia

Post autor: megi_25 » 04 maja 2007, 11:50

Mojemu mężowi znów zrobił się ropień okołoodbytniczy.Antybiotyk raczej nie pomaga.Dostał Cipropol na trzy tygodnie,bierze tydzień,a ropień nadal jest i to dość spory.
W poniedziałek mamy jechać do szpitala i prawdopodobnie zostanie nacięty.
Jak wygląda sam zabieg i ile czasu trzeba być potem w szpitalu???
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Megi
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Devil
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 07 gru 2004, 16:26
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Devil » 04 maja 2007, 11:59

Ja po takim nacięciu wracam do domu w ten sam dzień (tylko za 1 razem jak mi nacinali byłem 3 dni) nic strasznego tylko gojenie nie zawsze dobre jest bo wiadomo miejsce ja jestem w domu wiec mogę se poleżeć z pupą na wierzchu wszystko zależna jak głęboko natną zabieg w znieczuleniu miejscowym po nacięciu proponuje kore dębu ładnie wyciąga wszystko i super sie goi przynajmniej u mnie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
[you] cześć :))

Misia

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Misia » 04 maja 2007, 12:11

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Ilusia
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 11 kwie 2007, 23:14
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Wilcza
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Ilusia » 04 maja 2007, 16:07

Mój ropień został nacięty w pełnym znieczuleniu na bloku operacyjnym :roll:
później leżałam 4dni na oddziele i zmieniano mi opatrunki 2x dziennie,dość długo (ok 3 tygodnie)się goił ponieważ do dziury po nim wkładał lekarz gaze nasączoną preparatem OCTENISEPT( króry osobiście polecam-jest dostępny w aptece) żeby rzekomo nie powrócił za szybko w to samo miejsce :cry:

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: megi_25 » 05 maja 2007, 08:41

A czy może ktoś miał nacinany ropień w MSWiA???
Zaznaczę,że ropień jest wewnątrz odbytu, na zewnątrzy wyczuwalny jest guz wielkości 3 x 2cm.Jest mocno zaczerwieniony.
Pozdrawiam
Megi
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: megi_25 » 07 maja 2007, 15:42

Już po........

Przyznam,że stresowałam się chyba bardziej jak mąż. Jechaliśmy do szpitala w ciszy /wybacznie,ale przeraża mnie szpital,nigdy tam jeszcze nie byłam i każda wizyta teraz jest dla mnie dużym stresem/.
Wszystko poszło bardzo szybko. W ciągu godziny było już po krzyku.
Chirurg naciął ropień w znieczuleniu miejscowym.
Dostaliśmy do przemywania rany nadmanganian potasu, do tego maść Polseptol, przeciwbólowo Ketonal.
Mąż czuje się zdecydowanie lepiej po nacięciu, chociaż teraz chyba ze stresu ciągle śpi.
Teraz za dwa tygodnie ma kontrolę,bo może tam być przetoka. Jeśli tak to chirurg powiedział,że przeprowadzi zabieg operacyjny zamknięcia.

Jestem bardzo zadowolona ze szpitala MSWiA w Warszawie.Nie spodziewałam się tak wspaniałego podejścia do pacjenta.

Pozdrawiam
Megi

UPS przepraszam,że post pod postem,ale nie wiedziałam,że po tak długim czasie mogę ten poprzedni edytować.

P.S. Jeśli ktoś ma jakieś pytania proszę pisać na gg bardzo chętnie odpowiem.
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Alishia » 07 maja 2007, 16:31

Ja również po naciąciu wychodzę odrazu po narkozie do domu.Raz zostałam dłużej na 3 dni.Ostatnio nacięcia mam robione już na żywca,bo boją się mnie usypiać...

Jusnia
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 09 cze 2007, 13:31
Choroba: CU u partnera
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Jusnia » 10 cze 2007, 21:32

zalezy jakiego rodzaju jest ten ropien no ja lezałam tydzien bo niechcieli mi leczyc tylko antybiotyki i tyle i nic i po tygodniu pomysleli
Dziewczyna chorego na Cu

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Alishia » 10 cze 2007, 21:34

No mi mija właśnie tydzień.I też wkońcu tatuś pomyślał i sobie przypomniał.Jutro operacja.Oby tylko przetoki nie było.

Awatar użytkownika
Rafal17
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 16 sie 2007, 20:02
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Barczewo
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Rafal17 » 17 sie 2007, 10:32

Farciarze ja miałem ropnia okołoodbytniczego więc pojechałem z rodzicami do chirurga a on mi wyjeżdża że trzeba go naciąć ale bez żadnego znieczulenia na żywca. Nawet nie byłem na bloku od razu w zabiegowym. I od razu do domu. Myślałem że tam nie wyrobię. Dostałem antybiotyk Forcid miałem przykładać opatrunki z Rywanolem i przyjeżdżać przez 5 dni codziennie na lasery. Teraz jest już oki.
One love --> ManU

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: megi_25 » 17 sie 2007, 10:52

A u nas już po wszystkim.Chyba "przygodę" z ropniem można uznać za zakończonę.Rana pięknie się zarosła /zajęło to cztery miesiące/.Prawie nie ma śladu.Teraz mąż powinien wykonać badanie,by zobaczyć jak to wygląda od drugiej strony,ale się nie kwapi.
Pozdr
Megi
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

edi
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 10 kwie 2006, 20:31
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: karczew

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: edi » 17 sie 2007, 13:21

U nas ropień robi się co trzy-cztery m-ce i zawsze jest nacinany, bieżemy antybiotyk ale to nic nie pomaga powraca zawsze jak bumerang

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: megi_25 » 17 sie 2007, 13:46

Myślałam,że po zaleczeniu stanu zapalnego,ropnie nie powinny wracać.Mąż miał jednego /przed zdiagnozowaniem/,został niby zaleczony,ale po paru miesiącach znów zaczął się tworzyć. Co dziwne mąż akurat zawsze dzień przed początkiem powstawania ropnia pił wódkę /normalnie nie pije,ale wtedy akurat tak po parę kieliszków wypił/.

Teraz skóra pięknie się zarosła po przecięciu.

Podobno po zrośnięciu trzeba zrobić badanie przez odbyt kamerą,by zobaczyć jak to wygląda od środka.Mieliście może coś takiego????
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Misia

Re: Nacięcie ropnia

Post autor: Misia » 17 sie 2007, 20:10

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”