Strona 9 z 19

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 00:30
autor: Pasiaczek
Hmm Pierwsze objawy miałem 12-13 lat zdiagnozowano mnie w wieku 14 a w wieku 18 powiedzieli ze mnie źle zdiagnozowano :) i że chory nie jestem lub mam coś dziwnego co albo wyleczyła operacja labo nawruci za jakiś czas. :)

Hmma ale ja podejżewam że to kosmici i ja jestem tkaim inkubatorem ize za pare misiecy młodego kosmite urodze ;)

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 10:59
autor: tom-as
Pasiaczek pisze:Hmm Pierwsze objawy miałem 12-13 lat zdiagnozowano
taaa... "a wszystko zaczęło się..." ;p

Pasiaczek pisze:ze za pare misiecy młodego kosmite urodze
lol... a czujesz juz jak kopie?

;p

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 13:49
autor: kasia88
sylwusia4114 pisze:
Smerfetka pisze:ja mialam objawy duzo wczesniej, lecz zdiagnozowali mi CU 8 sierpnia 2001 roku.
Ja miałam postawioną diagnozę też 8 sierpnia, tyle że 2006 roku..Objawy miałam z 3-4 lata wcześniej.
Wy tak poważnie pamiętacie datę diagnozy,z dokładnością do dnia? :wink:

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 13:50
autor: tom-as
kasia88 pisze:Wy tak poważnie pamiętacie datę diagnozy,z dokładnością do dnia? :wink:
ja rok jedynie pamiętam ;]

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 15:37
autor: Karaoke
Trudno nie pamiętać daty, gdy świat, jakikolwiek on jest, wali się na głowę. Pełna i niestety trafna diagnoza to 20 XII 2004r. Oczywiście wcześniej byly nieśmiałe sugestie - podejżenia lekarzy, ale bez kompletu badań pozostawały jeszcze jako możliwe inne choróbska i to bynajmniej nie z lepszymi rokowaniami.

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 07 kwie 2007, 18:39
autor: jaryszek
Zenobius pisze:Ja nie pamietam dnia diagnozy, a za taki uznac moge chyba dzien w ktorym kobitka grzebiaca mi w zadku endoskopem co chwile mowila: Crohn, o Crohn, oo.. Crohn. No no.. Crohn! ;-)
A potem w histpat sie potwierdzilo :-)
Taka kobita to by mi sie pozniej snila :neutral:

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 08 kwie 2007, 14:32
autor: jaryszek
No wiem ze nie jej wina ale ja tak juz mam :P Że czesto w nocy odreagowywuje stresy z dnia poprzedniego.

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 09 kwie 2007, 16:38
autor: qrcze
u mnie to był luty 2002

Wcześniej męczyłam sie z wrzodami dwunastnicy a po wyjściu ze szpitala (gdzie te wrzody zaleczono) zaczęły się jazdy z biegunkami i bólami podbrzusza. Lekarze z pogotowia różnie to tłumaczyli; najbardziej podobał mi sie pomysł z 'silnymi bólami owulacyjnymi' (miałam wtedy 18 lat i bóle owulacyjne znałam już od 6 :cry: ) W końcu, ktoś się zlitował i zostałam położona na chirurgii z podejrzeniem ... ZAPALENIA WYROSTKA :mrgreen: Wesoło było, nie powiem... tam zaleczyli mnie trochę metronidazolem i wypuścili do domu bo jednoznacznie stwierdzono ze wyrostek to nie jest. Już następnego dnia wszystkie objawy wróciły i czułam sie fatalnie. Ktoś ze znajomych polecił mi prof. Smoczyńskiego, który skierował mnie na gastroenterologię AMG i po wykonaniu niezbędnych badań zdiagnozowano Crohna :jupi:
Piszecie, że niektórym z was świat zwalił sie w tym momencie na głowę- ja się autentycznie cieszyłam :jupi: Nie z tego, że jest to CD (tak serio serio to nie miałam wtedy jeszcze pojęcia co to i z czym to się je-a raczej z czym się NIE JE :wink: ) ale cieszyłam się, że ktoś potrafi to cholerstwo nazwać i sklasyfikować -> jak coś nazwiesz, możesz to poznać i z czasem, jeśli nie pokonać to chociaż nauczyć sie z tym żyć :razz:

no i trafiłam na cudownych lekarzy :)

buziaczki we flaczki przesyłają qrczaczki :* (nie mylić z kaczorami :p )

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 09 kwie 2007, 17:20
autor: Karaoke
Oczywiście była też i ulga, że w końcu medycy nazwali "to coś" co tak długo dręczyło naszego synka. Mieliśmy już dosyć ciągłego poniewierania się po szpitalach, w których notabene brali już nas za oszustów, którzy dziecku i personelowi medycznemu wciskają chorobę. Było mierzenie temperatury pod kontrolą pielęgniarek ze stoperem w ręku, było przyjmowanie do szpitala i po kilku dniach wypis - bo niby zdrowe.
Tak więc kompletną diagnozę przyjęliśmy z ulgą, ale pomimo tego świat nasz i dziecka runął i teraz dopiero dźwigamy się w górę.

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 10 kwie 2007, 10:12
autor: Olgusia
Mi Colitisa zdiagnozowano we wrześniu 2006 (dnia nie pamiętam) ale objawy były 2-1 wcześniej.

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 10 kwie 2007, 16:11
autor: MonikaK17
mam 17lat dziś odebrałam wynik badania histo patologicznego i jest tam napisane- Colitis Chronica non specifica czy ktoś może mi powiedzieć co to jest?!

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 10 kwie 2007, 17:16
autor: ranka
nieokreslone zapalenie jelita grubego.

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 08 maja 2007, 11:29
autor: kasiaz
dzień w którym dowiedziałam sie że mój syn jest chory nie zapomnę maj 2000 - sposób przekazania tej informacji przez lekarza był koszmarny - przebiegająca korytarzem pani dr , oczywiście jak zwykl=e nie mająca czasu raczyła powiedzieć - to choroba nieuleczalna dostaniecie jakieś leki na CU - i to wszystko ( na marginesie diagnoza była nietrafiona - konkretne rozpoznanie CD 2005 rok)

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 08 maja 2007, 12:01
autor: megi_25
U nas diagnoza była 14 lutego 2007. Na początku grudnia mężowi zrobił się ropień okołoodbytniczy. Proktolog tak dla świętego spokoju dał skierowanie na kolonoskopię.Mąż nie miał żadnych objawów.
Zrobił kolonoskopię i wyszło,że to CD.
Lekarz wykonujący powiedział, weźmie pan leki i będzie dobrze,to drogne owrzodzenie w jelicie cienkim.Byłam bardzo zadowolona,bo już nawet myślałam o najgorszym.Gdy jednak mąż wrócił do domu i przyniósł opis kolonoskopii a tam wpisano Leśniowski - Crohn,weszłam do internetu.............i przeżyłam szok.W sumie do dzisiaj jestem przerażona i zszokowana,ale mam nadzieję,że ten stan mi minie.Mąż znosi to bardzo dobrze,bo w sumie i dobrze się czuje.
Ale się rozpisałam.
Pozdrawiam
Megi

Re: Kiedy zachorowałaś/zachorowałeś?

: 08 maja 2007, 19:01
autor: Patryśka
megi_25 pisze:Lekarz wykonujący powiedział, weźmie pan leki
Mi tez tak powiedzial moj pierwszy rewelacyjny lekarz :| "to bedzie tylko twoje przykre wspomnienie" hm nie wyszlo mu troche...