Nieutrzymywanie stolca

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Careme » 07 cze 2007, 19:19

Witam,
Mam pytanie odnośnie wstydliwego i niejednokrotnie upokarzającego w zależności od sytuacji nieutrzymywania stolca podczas stanu zaostrzenia choroby wzjg. Czy tego typu sytuacja świadczy tylko o zaostrzeniu choroby czy może o innych schorzeniach np. nieprawidłowym działaniu zwieraczy itp.

Dodam, że mnie osobiście taka sytuacja przytrafiła się już kilkakrotnie najczęściej po drzemce lub krótkim śnie. Dlatego zastanawiam się, czy to kwestia rozluźnienia mięśni, czy może wcześniejszego jedzenia, które może przyspieszyć pasaż treści pokarmowych w jelitach a może zaczątek innego schorzenia niż tylko zwykłego zaostrzenia.

W poście Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu znalazłem opowieści i odnośniki Zenobiusa o wypadkach nieutrzymania stolca, ale mnie interesują przyczyny i oczywiście jak te przyczyny ewent. wyeliminować.

Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi i sugestie.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: ranka » 07 cze 2007, 19:30

a dokladniej?miewasz zaparcia?biegunki?
mialas zabiegi na przewodzie pokarmowym?
Obrazek

Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Careme » 07 cze 2007, 19:38

Miewam biegunki dochodzące do 10 szt. dziennie głównie rankiem i wieczorem/nocą. Przeciwbiegunkowo stosuję loperamid 1x1x2. Żadnych zabiegów nie miałem.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: ranka » 07 cze 2007, 19:43

przepraszam ze pomylilam Ciebie z kobieta :oops: :cry:

Wiesz tak naprawde ja mysle ze jesli nie bylo zadnych dzialan uszkadzajacych zwieraczy czyli wlasnie zabieg to ta biegunka moze a raczej mysle ze tak jest ,wynikac z CU.Jesli zauwazyles ze to sie nasililo to moze byc to poczatek niestety zaostrzenia.
Obrazek

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Tomy » 07 cze 2007, 20:07

Ja uważam, że zdecydowanie przyczyną jest zaostrzenie, a nie jakaś choroba zwieraczy. Też to przechodziłem i teraz, kiedy zaostrzenie udało mi się zaleczyć, takich problemów nie mam. Poza tym u mnie też normalne było w czasie zaostrzenia, że kiedy wstałem z łóżka, to biada temu, kto właśnie zajmował WC :) Konsultowałem to z moim dobrym lekarzem i on potwierdził, że jest to normalny objaw CU w zaostrzeniu. Po prostu występuje wtedy poranny szok dla jelit, które zaczynają szybko pracować, no i dochodzi do tego takie psychiczne samonakręcanie się, że trzeba szybko się zbierać i gnać do pracy, a tu przecież biegunka będzie mocno przeszkadzać. No i wiadomo, że przy mocnym zaostrzeniu stolec w odbytnicy nie jest uformowany, a bardziej wodnisty i zwieracze nie mają szansy tego utrzymać. Careme ja uważam, że Loperamid może być częściowo skuteczny jednorazowo, ale jako dłuższa kuracja przeciw CU, to zdecydowanie nie. Jest to wbrew logice pracy jelit. Po prostu w odbytnicy jest stan zapalny i lużny stolec drażni te chore miejsca. Więc jelita wykonują skurcz, aby się tego pozbyć. A Ty bierzesz Loperamid, jakbyś chciał im powiedzieć: "Nie wydalajcie tego co drażni, niech tam dalej siedzi, kisi się i mi szkodzi" :wink: Jelita to nie wyleczy, a tylko przeszkadza, no i leczenie trwa wtedy dłużej. Dla mnie jedynym dobrym sposobem jest ostre leczenie CU, a szczególnie czopkami i jeżeli tolerujesz wlewki, to również wlewkami z mesalazyny lub sterydów.

Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Careme » 07 cze 2007, 20:23

Pomyłka powszechna, Careme to od francuskiego słowa się wzięło, ale jak podpisywałem się Karem spolszczony wyraz, to wtedy wszyscy na Karen przekształcali :roll: czyli też żeńskie.

Ale wracając to tematu... Nieutrzymywanie stolca mi się skojarzyło z chorobą nieutrzymywania moczu i dlatego ten wątek założyłem.


@Tomy
Właśnie wlewek lekarz prowadzący nie chce wprowadzać. Trzyma mnie na metyprydzie już dłuższy czas (od września 2006) stopniowo zwiększając dawkę (obecnie 2x16mg) jak widzi, że nie działa za bardzo. Po ostatniej wizycie stwierdził, ze może nie reaguję "należycie" na sterydy.

Co do loperamidu, to jest to jednak jakiś środek zmniejszający liczbę wypróżnień, a to może być przydatne, żeby przy zbyt dużej ich liczbie nie odwodnić się.
Ostatnio zmieniony 07 cze 2007, 20:31 przez Careme, łącznie zmieniany 2 razy.

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Aniijjaa » 07 cze 2007, 20:24

Uważam, że to powinien ocenić lekarz jaka jest przyczyna tego stanu. Może byc to zaostrzenie ale również dobrze może to być efekt tej choroby w postaci rozluźnienia lub osłabienia mięśni odpowiadających za prawidłowe funkcjonowanie zwieraczy.
Aniijjaa

Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Careme » 07 cze 2007, 20:27

Anijjaa, a co może być przyczyną tego osłabienia? Loperamid dodatkowo - jak wynika z ulotki - wzmacnia tę pracę.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: ranka » 07 cze 2007, 20:55

zwieracze to wlasnie miesnie :)

poza tym,wydaje mi sie ze jesli Tobie Anjja chodzilo o nerwy ktore moglyby zaburzyc dzialanie zwieraczy to to chyba nie ejst mozliwe.przynajmniej jesli mowimy o CU.bo jesli bysmy mowili o chorobie neurologicznej to tak.
Obrazek

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Tomy » 07 cze 2007, 22:24

Careme, a co jeszcze masz przepisane na CU? Dla mnie jeżeli lekarz nie wykorzystał najpierw podstawowego leczenia, czyli mesalaztny lub sulfasalazyny w maksymalnych dawkach i do tego czopków Pentasy lub Salofalku, lub jeżeli zakres zmian jest większy to wlewek, a zaczyna od sterydów długoterminowo w dużej dawce i jeszcze chce je zwiększać, to jest to mało logiczne leczenie. Zanim włączył sterydy w tabletkach, to po ustawieniu "kartofli" i czopków lub wlewek z mesalazyny na maxa, jeżeli to nie dało wyrażnej poprawy, to najpierw powinien spróbować wlewek ze sterydów, czyli np. hydrokortyzonu. Bo wiadomo, że sterydy w dużych dawkach i brane długo mogą powodować skutki uboczne np. osteoporozę. Dziwne też jest stopniowe zwiększanie dawki sterydów. No i jeżeli dawka 32 mg brana dłużej nie daje rezultatów, to lekarze proponują wtedy włączenie Azatiopryny i stopniowe schodzenie ze sterydów.

U mnie sprawę załatwiła dawka 3x3 Sulfasalazyny EN 500mg, czopki Salofalku 500mg 2x1, próbowałem wlewek Hydrocortyzonu, ale się nie utrzymywały, więc dostałem Encorton 40mg/dzień przez pierwsze dwa tygodnie i potem schodzenie po 5mg co tydzień. Po sterydach skoczyło mi ciśnienie, podwyższył się cukier i obniżył potas, czyli te niedobre skutki uboczne. Po pierwszej serii sterydów znowu pojawiła się krew. Ale mój lekarz pomimo to, znowu zastosował taka serię od 40 mg, wyraźnie stwierdzając, że wybiera mniejsze zło. No i cały czas Sulfa i czopki na maxa. Widać wiedział co robi, bo po drugiej serii krew już nie wróciła i biegunki ustąpiły i już to się utrzymuje prawie dwa lata. Mój lekarz nie chciał włączać Azatiopryny, aby mieć coś jeszcze na gorsze czasy. No i miałem już kilka razy robione kolonoskopie i tam widać wyraźnie, że zmiany zaczynały się leczyć od końca i wtedy z tym napadowym parciem zwieracze juz sobie radziły bez problemu.

Wygląda więc na to, że w CU lepsza jest taktyka włączenia sterydów z "grubej rury" i szybkiego schodzenia i ewentualnie powtórki jeżeli trzeba. Taka terapia wstrząsowa dla jelit, a potem już sobie "kartofle" i czopki "dają radę". Mój poprzedni lekarz trzymał mnie też prawie rok na Metypredzie w dawce ok. 20mg i na Sulfie 3x2 i było to nieskuteczne, a sterydy i tak takie same skutki uboczne dawały. Zmieniłem lekarza i zrobiłem sobie długą przerwę w pracy i stopniowo z tego wychodzę, a moje jelito wewnątrz wyglądało naprawdę koszmarnie.

Co do zwieraczy, to są specjalistyczne badania, aby sprawdzić sprawność ich funkcjonowania. Mają je robione m.in. osoby przed operacją wytworzenia j-poucha. Są też proste ćwiczenia zwieraczy, które mają wykonywać osoby ze stomia czasową. Ale w przypadku zaostrzenia CU, to nie zwieracze są winne, tylko stan zapalny ulokowany na samej końcówce.

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Patryśka » 07 cze 2007, 22:31

W moim przypadku jak najbardziej przy zastrzeniu :) tak ze raczej nie trzeba sie doszukiwac czegos innego.. A jesli chodzi o te sny to ja tez tak czseto mialam. Jak zaczal mnie brzuch bolec to zamiast od razu wstac to mi sie wydawalo jakbym o tym snila. Potem sie zrobilo gwaltownie wtedy szybka pobudka i biegusiem. Ale jednak czasem nie dalo sie zdazyc.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Alishia » 07 cze 2007, 23:01

Kiedy choroba się budzi też miewam takie nocne nieprzyjemności.Ale na szczęście rzadko się to zdarza.Najczęściej zdążam do toalety.Ale zauważyłam,że moje zwieracze już gorzej pracują niż kiedyś,ale to poprzez szereg badań czy operacji ropni i przetok. :razz:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Jacekx » 07 cze 2007, 23:21

Cześć
Będzie OK :spoko:
Miałem od 10 nawet do 15 :wc: rano i wiecorem przy zaostrzeniach przez 3 lata z przerwami miesięcznymi lepszego samopoczucia.
Nie ma szans utrzymać: ból i praktycznie z siłą pocisku chce coś sie wydostać na zewnątrz.
Dodatkowo gdy uda się przytrzymać trochę dłużej to pojawia się krwotok - krew leci jak z kraniku ( zupa buraczkowa).
Niestety pampersy.
Dopada w róznych miejscach bardzo często blisko :wc:.
Przykłady: w windzie jazda do góry i siły bezwładnosci w dół, nagle w sklepie, przy dojściu do pracy prawie w bramie - zawsze wiedziałem, że mam 5 do 10 minut czasu by zdążyć inaczej klapa.
To wszystko to zaostrzenie CU.
Mam od 3 miesięcy względny spokój 2x do 3X :wc: dziennie i to w okreslonym czasie tuż po obudzeniu: w trakcie toalety czy śniadania oraz wieczorem przed snem. Noc spokojna
Jak zaleczyć?
Odpowiadam jak było w moim przypadku:
- czas 2 miesiace działań
- sterydy np. Encorton 20 mg rano
- sulfasalazyna 3x2 500mg
-vitaral z mikroelementami
- jakiś lek antydepresyjny w moim przypadku Pramolan stary lek nie ogłupia i nie wprowadzał mi skutków ubocznych
- na początku działań 3 tygodnie zwolnienia czyli dom i jak najmniej stresów dodatkowych.

O dobrego lekarza gastroenterologa trudno z reguły nas lekceważą i traktują jak magazyn kart potwierdzających odbycie porady lekarskiej.
Energiczne leczenie jest skuteczne - zwolnienie z pracy, dostosowana dawka sterydów
innych leków i spokój.
Pozdrawiam wszystkich i życzę potrzebujacym szybkich reemisji.
Jacekx
jacek

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Alishia » 07 cze 2007, 23:25

Ta i ten ból...kiedy się wkońcu na usiadło na tronie...Blech.Nie lubie tego uczucia.

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Nieutrzymywanie stolca

Post autor: Aniijjaa » 07 cze 2007, 23:51

"M.dźwigacz odbytu, unosi przeponę miednicy wraz z odbytem ku górze.....Zwieracz zewnetrzny odbytu...Włókna m. dźwigacza odbytu (oraz wiązki warstwy podłuznej błony mięsniowej odbytnicy) od góry wnikają między oba mm. zwieracze odbytu...itd"A. Bochenek ale nie o to chodzi. Nie moja działka :roll:

Ranko nie mam pojęcia jak jest z tymi chorobami neurologicznymi, wszystko pieknie ze soba współpracuje :roll: sama mam podobny problem ale to już na własną odpowiedzialność "mykam" się od wizyt i kontaktów lekarskich.Nie mam czasu na doszukiwanie się przyczyny. Nie wiem jak jest w cu ale skoro sa przeprowadzane operacje rekonsrukcji zwieraczy a o których czytałam na forum, że takowe istnieją więc powód musi być tej rekonstrukcji. Poza tym skoro jest zajęta końcówka jelita i trudno o remisje z latami napewno zostaje upośledzona funkcja mięśni. Nie jestem w tym wszechmadra to są moje interpretacje i mogą wielce róznić się od tego jak jest w rzeczywistości.Odpowiedź znają Ci, którzy takowe operacje przeszli.
Napewno gastro mogą więcej cos powiedzieć.Są robione badania rektoskopii, per rectum i to jest działka specjalistów.Dlatego uważam, że możemy sobie tutaj gdybać i dzielić się doświadczeniami ale podstawą są badania i wizyta u lekarza.
Careme moje domysły i wypowiedzi nie sa miarodajne. Nie jestem lekarzem. Mogę Ci tylko poradzić tyle na ile wiesz Ty- wizyta u lekarza, dobrego.
Aniijjaa

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”