Strona 1 z 5

Śmierdząca sprawa

: 14 wrz 2008, 19:01
autor: Behemot(ka)
Niby mam remisję endoskopową i kliniczną, a gazy mam straszne :( I na dodatek tak śmierdzące, że nos wykręca, a smród się unosi w pokoju, czy łazience jeszcze przez wiele godzin. Nie wiem jak sobie z nimi radzić, espumisan, gasstop i inne takie badziewia nie skutkują :cry: Dieta niewiele zmienia, mogę nie jeść nic a :cenzura: :smutny:

Re: Śmierdząca sprawa

: 14 wrz 2008, 19:10
autor: syla2146
Ja mam to samo dziwie sie ze moj pies jeszcze nie zdech tak capie.I obojetnie co zjem to od rana do wieczora pierdze...

Re: Śmierdząca sprawa

: 14 wrz 2008, 21:16
autor: Shima
U mnie jeśli już mogę sobie piernąc to własnie gazy są smierdzące(chociaż nie zawsze czasami bywa normalnie)
Nic jednak z tym nie robie i sie absolutnie nie przejmuję--przez jakieś 5 lat nie mogłam sobie spokojnie radośnie piernąć...więc teraz cieszę sie tym co mam.
Nie wiem czy wiecie ale nie móc piernąć bez strachu że sie człowiek zanieczyści jest niessamowicie stresujące....teraz luksik.
Czasem zapach w moim wypadku zależy od pokarmu ale bardzo rzadko.

Re: Śmierdząca sprawa

: 14 wrz 2008, 22:18
autor: Behemot(ka)
Już mnie z domu wyganiają, a jak mówię, że to nie moja wina to twierdzą, że żre byle co...A wcale tak nie jest :cry:

Shima, Rozumiem Cię, ale jednak niektórzy nie są wyrozumiali :evil: A jak staram się tym nie przejmować, to jeszcze gadają, że się z tego cieszę :mad:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 08:18
autor: CAMPARI34
buahahah ale jazda o pierdzeniu gadka :lol:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 09:14
autor: Behemot(ka)
CAMPARI34, jak Cię to śmieszy to fajnie, ale dla mnie to jest problem. Jeżeli nie masz nic mądrego do dodania to lepiej nie mów nic :neutral:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 11:18
autor: syla2146
To chyba nie zalezy od polykania powietrza podczas jedzenia bo przeciez w nocy nie jem tylko spie a jak rano sie budze to ledwo oczy otworze to wale jak z armaty az sie koldra unosi ha ha ha

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 11:25
autor: Behemot(ka)
Niestety też tak mam. A zaczyna być nieciekawie...Wstydzę się na imprezę iść, moje życie towarzyskie spada poniżej poziomu krytycznego. Nie wyobrażam sobie, pójścia do pracy czy na uczelnię. Przecież mam rmeisję. K**WA :ranting: Przepraszam ,ale naprawdę czuję się tragicznie, jak co chwilę ktoś wchodzi gdzie siedzę i pyta się co tu tak śmierdzi :oops:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 12:30
autor: Raysha
A gdybyś spróbowała drastycznej diety.
Wykluczyła cukry i takie tam ? (W koncu cukry się fermentują w jelitach)

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 12:37
autor: Mamcia
Można jeszcze popróbować z florą jelitową - czyli różne probiotyki. Polecam też artykó w następnym kwartalniku, który w ciągu tygodnia powinien być w formacie pdf na stronach

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 12:42
autor: syla2146
Oczywiscie mozna sprobowac rozne inne tabletki ale czy to cos da ile w koncu tych "swinstw" mozna brac gdyby byl jeszcze tego jakis efekt......

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 13:12
autor: Behemot(ka)
Mamcia, dzięki, na pewno tam zerknę :) Może faktycznie ma zniszczoną florę, spróbuję. Piłam actimele, ale na niewiele się to zdało.

Mikrusia, ale cukry proste czy złożone? Jak wszystkie, to niwiele mi zostanie do jedzenia :smutny:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 13:41
autor: Raysha
Ja to czytałam gdzieś w poradniku, ale nie wgłębiałam się dokładnie.

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 14:51
autor: Joanna505
Może właśnie wyłączcie cukier i słodycze (cukierki, ciasta, czekaladę) - na kilka dni. Powinna być różnica. Jeżeli ktoś nie może się obyć bez słodzenia to polecam słodzik na bazie aspartanu. Inne są :razz: - bleeee.

I żadnych chipsów i cieżko strawnych potraw w okresie próbnym :wink: .

Można jeszcze jakąś Activie spróbpwać czy coś, jeśli ktoś nie ma rewolucji po tym :wc: .

Życzymy pozytywnych rezulatów.
Trzeba wycyśćić jelita z takich "pierdzotwórczych bakterii".
:wink:

Re: Śmierdząca sprawa

: 15 wrz 2008, 15:19
autor: syla2146
Ja slodyczy nie jadam prawie wcale