Strona 4 z 12

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 08 sty 2009, 11:07
autor: Katze
A brał ktoś z was w dzieciństwie taki straszny lek "na gorączkę" piramidon? Pamiętam,że ciągle chorowałam i wpychali to we mnie,a ja się po tym okropnie czułam:( No i potem się okazało,że go wycofują,bo jest niebezpieczny. Czy on mógł mieć jakiś wpływ?

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 08 sty 2009, 12:16
autor: Freon
Witam,
Ja prawie na 100% jestem pewny że to stres. Przez ostatnie lata dużo "go" miałem i dlatego jestem pewny że to on jest sprawca tego wszystkiego. Naprawde tylko spokuj nas ratuje, życzę go wszystkim w Nowym Roku.

Pozdrawiam.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 08 sty 2009, 15:07
autor: danaK34
U mnie to też raczej stres. Dzieciństwo nie było łatwe. Potem związek z kimś kto znęcał się nademną psychicznie. Ciekawe jest tylko to że choroba ujawniła się rok temu, a od 5 lat jestem szczęśliwą mężatką i matką dwójki dzieci

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 08 sty 2009, 19:22
autor: Katze
Fakt,miałam dosyć stresujące etapy w życiu,było ich naprawdę wiele i niektóre bardzo dramatyczne,więc...może to jednak stres?

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 10 sty 2009, 22:56
autor: netinas
u mnie chyba nie stres... po urodzeniu dzidziusia przez cesarskie cięcie wylądowałam za 2 miesiące na stole z rozlanym wyrostkiem, za kolejne 2 miesiące miałam usuwany laparoskopowo pęcherzyk żółciowy, za 7 dni znowu na stole operacyjnym - niedrożność. Wycięli 20 cm jelita. Wszystkie wycinki histopatologiczne nie wykazały Crohna. Ale od ostatniej operacji biegunka nie ustała przez 2 lata - leczona byłam salofalkiem i pentazą, ale z tego co mówią teraz lekarze - śladowymi ilościami. Poprawa niewielka - dało się żyć. Teraz doszły bóle brzucha - no i podejrzenie o Crohna. Moim zdaniem przetrzymano mnie za długo bez operacji podczas niedrożności (nie było anestezjologa), traciłam już kontakt ze śwaitem, a w jelitach działy się cuda... no i pamiątkę mam...

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 11 sty 2009, 07:06
autor: Angelo
Nie mam zielonego pojęcia, młody wiek bo odkąd zachorowałem minęło dobrych kilka lat. Ponadto nikły kontakt z rodzicami + silne emocje związane z ich rozstaniem, separacja. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 14 sty 2009, 10:17
autor: Avs
ostatnio sie nad tym zastanawialem: wczesniej mialem bole brzucha i mi wykazalo zapalenie blony sluzowej zoladka (okres stresow chyba to byl), ale to nie bylem jeszcze chory.
po 4 latach, bylem na imprezie i troche bylo coli, alkoholu (szampan), frytek itd. (kwiecien), potem w szkole praktycznie codziennie jadlem batona/dwa, i w maju odezwaly sie biegunki, krew itd. trafilem do kliniki, i w czerwcu/lipcu rozpoznano chorobe - tak zawsze sadzilem ze to to wywolalo chorobe, ale ostatnio dowiedzialem sie iz pradziadek, wujek (dziadek tez chyba - ojciec wujka :P) mieli wrzody ale na zoladku - czyzby czynnik genetyczny?

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 sty 2009, 13:27
autor: 90Christin
Avs pisze: ostatnio dowiedzialem sie iz pradziadek, wujek (dziadek tez chyba - ojciec wujka :P) mieli wrzody ale na zoladku - czyzby czynnik genetyczny?
Ja też się niedawno dowiedziałam, że mój dziadek zmarł na pęknięte wrzody żołądka. Poza tym po moim wywiadzie rodzinnym wszyscy są "czyści" pod względem chorób i nieprawidłowości ukł. pokarmowego.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 sty 2009, 17:17
autor: Renata2
W rodzinie mamy wszystkie poważniejsze choroby, to choroby jelit, sądzę więc że u mnie też wystąpiła skłonność do tych chorób. Potem stres: powolny długotrwały- kilka lat trwający. I przy bardzo złym samopoczuciu - wiadomość o śmierci bliskiej koleżanki młodszej ode mnie. Po jej pogrzebie -(2 dni później atak, 3 miesiące w szpitalu, wreszcie operacja i diagnoza + wycięcie 55 cm jelita) stres po prostu dopomógł....

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 sty 2009, 20:35
autor: Kropelka
U mnie w rodzinie bliscy chorowali na choroby zoladka, tylko u mnie pojawila sie choroba jelita i sadze ze duze znaczenie w samopoczuciu organizmu ma u mnie stres.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 sty 2009, 20:52
autor: magdusia
U mnie w rodzinie prababcia miała raka j.grubego.Myślałam,że to może jakiś czynnik genetyczny.Od listopada ub.roku wiem,że mam celiakie.CU i celiakia są chorobami z autoagresji;często wspólnie występującymi.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 26 sty 2009, 23:04
autor: pistols30
a u mnie(tak mi sie wydaje) czynnikiami,ktore zapoczatkowaly chorobe byl przewlekly stres oraz rzucenie palenia.W rodzinie dalszej i blizszej nikt nie mial problemow z jelitami.

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 29 sty 2009, 18:43
autor: Visenna
zaczęłam chorować na początku studiów, zaostrzenia mam co sesję, nawet teraz czuję się gorzej, więc chyba jednak stres...

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 29 sty 2009, 19:27
autor: junior
stres i zła dieta (o to drugie to na bank :mrgreen: )

Re: Czy domyślacie się jaki czynnik u Was zadziałał

: 29 sty 2009, 20:51
autor: majka12
Mam wrażenie, że w moim przypadku i jedno i drugie. To znaczy zarówno genetyka jak i stes. Owszem zwiekszenie dolegliwości ze strony jelit pojawia się w sytuacjach stresowych, ale wiem też, że w mojej rodzinie były obecne choroby jelit i żołądka. Ja sama miałam też np, polipy i brodawczak w przełyku i z tego co mi powiedziano jest to sprawa dziedziczna, podobnie pewnie jest z jelitami.